Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość taka jedna 20

mam 20 lat i chce dzidzie.kobiety po 30 prosze nie wchodzcie

Polecane posty

Gość oj limonetko
zamiast włączam:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość michalina07052010
fotelnabiegunach gdybyś miała to tak zaplanowane i opracowane to siedziałbyś teraz z mężem za granicą, dorabialibyście sie i dopiero moglibyście starać się o dziecko, ewentualnie tylko we dwoje ale po co mąż tam, jako "prawie kawaler" czego oczy nie widzą tego sercu nie żal a naiwniara z dziecmi pod "opieką i czujnym okiem teściów" w domu. Chłopak ma łeb na karku, dobrze kombinuje. w tamtych przypadkach róznica wieku jest cos koło 10lat, bo biorą takie naiwniary i ... zresztą sama się przekonasz, że małżeństwo na miejscu rózni się od tego na odlegloś, aczkolwiek i tak zyczę Ci wytrwałości i wiary, i tak powtarzaj sobie to po kilka razy, że nie żałujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czekolada z alkoholem
ludzie co was to obchodzi czy ta czy tamta ma tyle i tyle lat i ma dzecko niech sobie maja jedna z druga czy ona ma 18 czy 21 lat co to kogo obchodzi stac je to niech sobie robia dzieci ja pierdole:/to jest kazdego prytwatna sprawa czy jedna albo druga daje jej na to nie rozumiem was ludzie kazda pokazuje ze jest lepsza od drugiej kiedys jakos zylo sie inaczej al teraz nawet dziecko jest przeliczane na piniadze bo ty nie masz auta to juz nie mozesz miec dzecka bo ty nie masz duzego mieszkania tylko male nie mozesz miec dzecka ludzie czy na tym zycie polega dobro materialne jest wazne al e na Boga nie najwazniejsze opanujcie sie ludzie!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość michalina07052010
fotelnabiegunach, rozczaruję Ci nie jestem stara i ktoś mnie chce także "nie trafione". za prawde nie ma się co obrażać. przemysl to sobie a wcale to nie takie głupie i nie realne co mówię. dojdziesz do tego za jakiś czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kiedy mąż fotela zmajstruje
kolejnego dzieciaka, to też mnie ciekawi :) "Świetny" układ - faceta nie ma w ogóle, robi jedynie za byczka rozpłodowego i dawcę nasienia, biedni dziadkowie wychowują coraz większą gromadkę wnuków, a ta tylko nóżki rozkłada i nawet nie wie, co to antykoncepcja :O Boziu, 23 lata i troje dzieci! W tym tempie to chyba do 15-tki to dojdzie :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja mam 21 lat i nawet nie chce myslec co by bylo gdybym miala dziecko teraz. zaroczasu wolnego zero czasu dla sibie juz i tak mam go bardzo malo wiec to bylby koszmar. jesli sdziecko to dopiero za jakies 20 lat. najpierw trzeba sie nacieszyc zyciem a potem pieluchy obiadki i nuda w domu ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotel nawet nie wie
jak za granica zachowuja sie tacy mezczyzni. Zona z dzieciakami w Polsce a oni zyja tu z kobietami pelnia zycia. A to w koncu mlody chlopak, myslicie ze nie bzyka nikogo na boku? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 22
oj...myślę, że za jakiś czas zmienisz zdanie. Mam 22 lata i absolutnie nie jestem gotowa, natomiast w wieku 20 jak najbardziej chciałam - teraz jestem wdzięczna, że tak się nie stało, bo jeszcze tyle przede mną. Właśnie zaczęłam studia 2 stopnia, mam pracę, faceta...a na dziecko przyjdzie czas :) nie podejmuj zbyt pochopnie decyzji, bo za 2-3 możesz nie tyle co załować (bo dziecko to na pewno niezwykłe szczęście), ale myślę ze możesz czuć niedosyt ze swojego życia...chęć zrobienia jeszcze czegoś. Są różne szkoły. Z drugiej strony mam koleżanki starsze ode mnie z kilkuletnimi dzieciaczkami i teraz są młodymi mamuśkami, albo moja siostra,która jest szczęśliwa meżatką 11 lat po slubie, ma 33 lata i 11 letnia córe. Dziecko odchowane, a oni teraz mają wolne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka "malolaty"- to zeby Was poddenerwowac. Ja mam 35 i nie uwazam sie za zflustrowana stara babe ale czasami nawet bardziej energiczna od nie jednej 20 to tak na marginesie. Dziewczyny jak czujecie instynkt macierzynski to nie hamujcie go kazda pora jest dobra ja gdybym mogla cofnac o 12 lat czas to zaraz po slubie zaczelabym starania teraz niestety walcze z czasem, buziaki i powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Fotelnabiegunach - Jesteś b.wytrzymałą kobietą. Gdyby mój mąż był z dala ode mnie, chyba bym zwariowała (z tęsknoty - nie z zazdrości!). Mam swoje pasje, ale lubię wieczorem usiąsc z nim i porozmawiac. Dziwi mnie, że wolisz byc w PL z teściową niż byc z nim w kraju gdzie pracuje. Boisz się wyjechac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 22
najpierw trzeba umiec zadbac o swoje zycie, a dopiero pozniej dziecko! Ja mam tak wypelniony czas, ze ledwo ogarnaim co sie wokol dzieje. Praca, studia, facet, dodatkowo mieszkanie, wakacje - szok! A jakby tu gdzies w miedxzyczasie pojawil sie dzieciak, to nie dałabym rady :) za 5-6 lat :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no wyobraźcie sobie, że wiem co to jest antykoncepcja i nawet wiem jak ją stosować, wszystkie nasze dzieci były planowane !!! W sumie kazdy żyje jak chce i nic Wam do tego zazdrosne małpy!!! a skąd Wy wiecie,że wszyscy faceci pracujący za granica maja d***y na boku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam 22 -> dla niektórych to kolejny kopniak do organizacji czasu:) praca, studia, facet, mieszkanie i wakacje to jeszcze nie hardcore:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotel nawet nie wie
fotel wiem bo mieszkam za granica. Ale z cala rodzina a to co wyprawiaja tu niektoorzy zonkosie, szczegolnie ci mlodzi to szok!! Na 99% kogos tam ma. Myslisz ze wytrzymalby bez seksu? ;-) A ty zamiast dziecmi sie zajmowac to na tesciow to zwalilas. Oj, obudzisz sie z reka w nocniku - wspomnisz moje slowa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gratuluję dzieci, są jeszcze malutkie i Twoja uwaga skupia się na nich, ale powinnaś pomyślec o małżeństwie... Powinniście byc razem... Mieszkanie z rodzicami jest wygodne, ale to niezbyt dobrze rokuje na Wasze relacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej komentarz skierowany do"taka jedna 20" nie przejmuj się opiniami starszych kobiet bo według mnie to nie od wieku zależy dojżałość emocjonalna czy gotowość na 1 dziecko w wieku 20 lat:) zależy kto jak do tego podchodzi jeśli czujesz się z partnerem na siłach i oboje jesteście na to gotowi i w pełni tego pragniecie to na co czekać zabierajcie się do roboty:)) ja aktualnie jestem w ciąży na 5 październik mam termin i tez z partnerem z niecierpliwością czekamy na naszą pociechę:)a mam też dopiero 20 lat które w sumie skończyłam dopiero w sierpniu i nie twierdzę że jestem nie dojżała czy tam nie gotowa na dzidzie mój partner ma tyle samo...podczas ciąży bardzo się zmieniłam i dorosłam też w pewnym sensie i sądze że jesli masz być dobrą matka to Tobie tak jak i mi przyjdzie ten instynkt macierzyński:)a wspomnę że nadal się kształce z moim partnerem i dziecko nie stoi nam w niczym z przeszkodą:)teraz tylko czekam na naszą kochaną córeczkę i myślę że urodzi się cała i zdrowa:)Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PAUSE before you PLAY!
- czy masz szanse zbudowac parwdziwa rodzine z nastoletnim chlopcem? NIE i nie zalezy to od ciebie - czy masz fundusze by byc samoczielnym i nie byc pasozytem na garnku i pod dachem swoich krewnych? NIE no nikt nie jest gotow wyplacac ci powaznych wynagrodzen kiedy masz 20 lat - czy jestes powazna na tyle by dac dobry przyklad dziecku, karcic je kiedy trzeba, mitygpowac, poprawiac, dzielic sie wiedza kiedy zadaja powazne pytania? NIE, dzieci zlewaja mlodych rodzicow, traktuja ich jak kumpli a wychowywani sa przez dziadkow, to dziadkowie sa ich autorytetami i to od nich czerpia wiedze i doswiadczenie - jaka jest twoja motywacja w dazeniu do posiadania dziecka w tak wczesnym wieku? ciuszki, wozeczki, buteleczki, pachnace kosmetyki, zabaweczki, wycieczki na plac zabaw, spacerki - to wszystko jest takie slodkie i sliczne! - czy twoj chlopak dzieli twoj entuzjazm i masz pewnosc ze was nie zostawi bo przerosnie go odpowiedzialnosc? NIE ale wszystkie gleboko wierzymy, ze nasi chlopcy bedo inni od statystyk i ze sie zmienia kiedy dzidzius bedzie juz na swiecie - co zrobisz kiedy chlopak jednak okaze sie statystyka? NIE WIEM beda mi pomagac rodzice, dziadek kupi wozek, chrzestni lozeczko, jakos to bedzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Kasienieńka
Dziewczyny czy jest sens się kłócić? Zauważcie na jedną prawidłowość-tu na Kafeterii naprawdę 99% kobiet,to bardzo zacięte matki i przyszłe matki,które -o zgrozo-nic pożytecznego i wartościowego nie przekażą swoim pociechom!! Nie ma co się oceniać,porównywać,mieszać z błotem!! Moja droga do macierzyństwa na przyklad jest strasznie długa i kręta,od 4 lat bezskutecznie próbuję zajść w ciążę.Mam teraz 28 lat i co nazwiecie mnie starą??Bo nie zaczęłam w wieku 20 lat.. Studiowałam i pracowałam w radio i gazecie,uczyłam się rozszerzonego j.angielskiego,brałam udziały w konkursach najróżniejszych..To były moje priorytety.Wyszłam za mąż od razu po studiach(24 lata) ,od razu zaczęłam pragnąć dziecka.Jednak w międzyczasie pracowałam i jakoś tak zapomniałam o tym,że nie udaje się!!teraz od roku leczę się,właściwie nie wiem na co,jestem po 2 operacjach.. Nie wiem kiedy się uda,ale jeśli nawet w wieku 33 lat,to nie będę uważać siebie za "babcię"... Te,które tak usilnie rzucają przekleństwami,są niestety małowartościowymi ludźmi i matkami! Nie liczy się wiek,praca,wykształcenie,dobra materialne,języki,samochody i domy,a miłość i Bóg!! Być dobrym dla bliźniego,to prawdziwy wyczyn.Jeśli masz w sobie Boga i miłość,to wtedy będziesz najlepszą i najbardziej wartościową matką!Trzeba posiąść miłość,by nauczyć dzieci jak żyć,bez problemów,z Panem Bogiem!Jeśli tego nie masz,to nawet w wieku 20 lat bądź 40 jesteś beznadziejną matką,której dzieci zaplątają się w pułapki Szatana...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wtracajmy do tego watku Wiary i Boga, bo znam rodziny nie wierzace ktora bardzo sie kochaja i wspieraja. Poza tym - dlaczego uwazacie ze zaden pracowadca nie jest w stanie dobrze placic 20 latce? czym sie rozni 20 letnia pracownica od 30 letniej? Tutaj liczy sie wiedza i umiejetnosci a nie doswiadczenie. Ja mam prace gdzie nie musze znac ani jezyków, ani nie musze miec ukonczonych studiow-bo tacy tez ze mna pracuja. Pracuja ze mna ludzie od 18 do 50 roku zycia. i kazdy zarabia tyle samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papajkasaqa
martolinka89 "i druga sprawa kazdy nasz partner, chlopak, maz moze nas zostawic niezaleznie od wieku ani sytuacji. pie**olicie 3 po 3" Jasne. Moze umrzec, zginac w wypadku, odejsc do kochanki. Zycie pisze rozne scenariusze i nie wiemy co bedzie jutro. Dlatego nalezy byc odpowiedzialnym za siebie i za wlasne dziecko i miec pewnosc, ze w razie jakiegos z powyzszych kataklizmow ;-) dam sobie SAMA rade. Ja mam 30 lat, mam dziecko imeza. Gdyby moj maz dzisiaj sie spakowal i odszedl z domu to ja bez problemu jutro moge zaplacic rachunki, kupic jedzenie dla siebie i dziecka, pojechac na wakacje. Bez pomocy mamy, taty i cioci Kazi ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Kasienieńka
Jestem ciekawa,jak długo i czy rzeczywiście się tak wspierają! Niestety człowiek bez miłości,to człowiek bezwartościowy!!!! A miłość bezinteresowną mozna tylko poprzez głęboką wiarę posiąść!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiedziałam..że na moje pytania nie odpowie nikt.. Najlepiej krytykować, wyśmiewać a nic konstruktywnego nie wnosić do topiku.. Cóż, ta dojrzałość. Ta dyskusja robi się bez sensu. Zepsułyście kolejny topik i chyba jest Wam z tym dobrze.. Gratuluję! Mógł być to naprawdę wartościowy topik,niestety i tu swoje 3 grosze musiałyście wtrącić. Co ja piszę- to Wy tu głównie piszecie, intruzy :o Te swoje schematy wsadźcie sobie w tyłek za przeproszeniem. Ja jestem z moim ponad 3 lata, nie straciłam dziewictwa na studiach (i bardzo dobrze:P ). Rozumiem, że jedna z Was (nawet nie wiem kto to pisał) straciła dziewictwo w wieku 22lat,bo dopiero wtedy poznała odpowiedniego faceta, to logiczne, że seks był później. Jednak dla Was każda odmiennośc jest patologią. Wy seks liceum uważacie za patologie :O O zgrozo. Czyli 3/4 kobiet to chodzące patologie.. (nie wspominając o tym, że coraz częściej gimgówna to robią). Ale nie o dziewictwie ten topik. Pozwoliłam sobie wtrącić to zdanie bo dla Was nawet temat cnotliwości (w rozumieniu seksu) jest oczywiście powodem do licytacji- kto postapił lepiej. Żałosne. Kolejną bzdurą jest Wasze przekonanie, że w wieku 20 lat nie można dobrze zarabiać. Mylicie się. Jest coś takiego jak studia zaoczne i wtedy śmiało można szukać sobie pracy, zdobywać doświadczenie, podnosić kwalifikacje. Nie zawsze papierek jest najważniejszy. Pierwsze wrażenie, aparycja odgrywają główną rolę w wielu firmach.. Bo ludzie wolą doszkolić nowego pracownika. Oczywiście, nie twierdzę, że studia nie są ważne. Są i to bardzo i nalezy się kształcić. Ale nie wrzucajcie wszystkiego do jednego wora- ktoś, kto studiuje zaocznie ma więcej możliwości, może zdobywac doświadczenie, podnosić kwalifikacje jednocześnie studiując. Tak więc jak dla mnie w dzisiejszych czasach, kiedy to tytuł magistra nie daje pewności zdobycia porządnej pracy-lepsze są studia zaoczne.( 2 w 1) A Wam życzę takich pokładów miłości , jakie mają niektóre z nas. Życzę Wam mniej egoizmu., wyznawania wartości ważnych w życiu. Kiedy znajdziecie odpowiedniego mężczyznę na pewno zapragniecie z czasem dziecka. Na razie widać-nie wiecie co to prawdziwa miłość. Kiedyś zrozumiecie, że dziecko to owoc miłośc, cząstka dwojga ludzi, dopełnienie miłości. Rozumiem-pewnie teraz albo jesteście samotne albo macie nieodpowiednich partnerów. Bo nie wierzę, że w szczęśliwym,normalnym związku są takie osoby jak Wy- pełne żalu, krytyki, zawiści. I to z takim podejściem do dzieciaczków- jako kara i zaprzepaszczenie dobrej przyszłości. Ja najchętniej teraz sprawiłabym sobie nasze maleństwo, ale wiem, że nie mogę. Nie jestem na to przygotowana- i kilka lat muszę poczekać. Szkoda, że wy tak czekacie, czekacie, czekacie... aż obudzicie się z "ręką w nocniku".. Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ..Kasienieńka
Każdy tu po części ma rację: Dziecko nie jest tylko wspaniałym bobaskiem,który się przewinie,nakarmi,umyję tyłeczek po kupce, a jak za głośno jest,to mu się po prostu wyjmie bateryjki-do tego trzeba dorosnać! Tak samo-nie liczy się praca, wiek, wykształcenie,a odpowiedni związek dwóch kochających się ludzi!! No i po trzecie-cóż z tego,że urodzi się dziecko,jak później takie dzieci latają samopas nierzadko,ale co gorsza są strasznie pyskate,niemiłe dla otoczenia,nieuprzejme dla straszych ludzi! Czy takie społeczeństwo-a po Waszych wypowiedziach niestety nie da się zaprzeczyć :(-chcecie budować???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość papajkasaqa
"Nie zawsze papierek jest najważniejszy. Pierwsze wrażenie, aparycja odgrywają główną rolę w wielu firmach.. Bo ludzie wolą doszkolić nowego pracownika." Naprawde? Moze na poczcie :D W mojej firmie (nazwy nie wymienie z oczywistych powodow) licza sie przede wszystkim umiejetnosci. U nas osoby po prywatnych uczelniach nie maja czego szukac a co tu mowic o dziewczynce po LO :D Mozna miec dziecko w wieku lat 20. Dlaczego nie. ALe pewnego pulapu zyciowego juz sie nie osiagnie. W zyciu zawsze jest cos za cos ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×