Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

tymianek111

Przyszłe mamy - planujące dziecko Z ROCZNIKA 2014

Polecane posty

Gość wystraszona27
klasyka, tymianek- heh ja was będę teraz po jednym kojarzyła heh - żartuje, koniec tego dziwnego tematu :))) tymianek- monitoring rozpoczyna się zazwyczaj gdy są dłuższe starania, ma to przyspieszyć zajście w ciąże i precyzyjnie określić owulację, ja chodziłam co dwa dni, miałam 3 wizyty, badanie miało stwierdzić kiedy jest owulacja i jej się nie doczekałam. Zazwyczaj po roku starań lekarz zaprasza na dodatkowe usg. Monitoring jeśli chodzisz prywatnie jest zazwyczaj normalnie płatny, niektórzy lekarze biorą pieniądze co drugą wizytę, wszystko zależy od ginekologa. Na początku lekarze tego nie proponują, bo zazwyczaj wygląda to tak, że słyszysz hasło owulacja i szybko jedziesz do domu zabierać się do pracy, tak moje dwie koleżanki zaszły w ciąże, w tym właśnie jedna po poronieniu,a druga po 2 letnich przebojach po plastrach anty. słodka cytryna- ładnie to opisałaś zmeczona26- witaj, pewnie zapraszamy :) W grupie zawsze raźniej ;) Określono u Ciebie powód tak długich starań? Czasem tak jest, że medycznie ludzie są zdrowi a nie mogą długo doczekać się potomstwa. Znam nawet przykład ludzi, którzy nie mogli doczekać się dziecka, rozstali się i każde ma je z kimś innym, to taka anomalia, a obydwoje byli zdrowi i nadal są. Ja się nastawiam, że to forum szczęśliwców, grupy wybranych, którym spełnią się wszystkie plany :)) Także jeśli się tak nastawimy, to wszystko się ułoży jak powinno. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O matko, ale znowu pojechałyście z tematami... Ja jestem trochę do tyłu bo zaczynam wchodzić w sesję i nie mam niestety za bardzo czasu ani na neta ani na książki (kocham czytać!!). Wyłapałam coś o brodawkach i karmieniu - prawda jest taka, że najważniejsze żeby trafić na dobrą położną która po porodzie pokaże jak karmić. Mi nikt tego niestety nie pokazał i aż wstyd przyznać uczyłam się sama z youtuba... :o Wcześniej w szpitalu mały zdążył mi "pogryźć" piersi do tego stopnia że każdego karmienie kończyło się i moim i jego płaczem :o Co do posyłania go do przedszkola- kończy w tym roku 3 latka, także myślę, że sobie poradzi. Zaczyna już mówić tak na maksa, o wszystko pyta.. z toaletą sobie dzielnie radzi aczkolwiek ma teraz tydzień popuszczania (nie tylko moczu... :( ) i mam nadzieję, że szybko mu to minie. Oprócz tego w jego grupie będzie miesiąc młodsza koleżanka, która mieszka w bloku obok. Co do naszych starań - ostatanio tak się złożyło, że wszyscy interesują się kiedy będziemy mieli drugie dziecko. 2 tygodnie temu zadzwoniła do mnie nawet teściowa z pytaniem czy jestem w ciąży bo jakaś ciotka (którą widziałam 2 razy w życiu!! i która mieszka 40 km od nas!!) dowiedziała się, że tak :) a że byłam akurat w tamtym tygodniu u gina (infekcja) no to teściowej się wszystko nałożyło hehe Trzeba było to wszystko odkręcać i się tłumaczyć dlatego stwierdziliśmy że jeżeli tak nam wszyscy ciąże wmawiają to można by ich 'zadowolić' :P Boję się tylko żeby to nie była ciąża mnoga bo zgodnie z zaleceniem mojego gina odstawiłam pigułki i odrazu przystąpiliśmy do działania (a ponoć takie ryzyko istanieje).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam wspaniałego lekarza, chodzę do niego prywatnie, ale za monitoring jeszcze nic nie wziął. Z tego co się orientuję to tak jak pisze wystraszona27 jedno usg kosztuje ok 30-40zł (przynajmniej u mnie). A co do starań to staram się od czerwca i nic nie wychodzi, a dzięki monitoringu dowiedziałam się, że mi pęcherzyki nie pękają, dokładnie wczoraj odebrałam wyniki i mam za wysoką prolaktynę (13 krotnie) i gin przepisze mi tabletki na jej zbicie. A i jeszcze walczę z niedoczynnością tarczycy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powiem wam, że też mnie zainteresował temat monitoringu. Może we wtorek będę mieć? Lekarz powiedział, że mam przyjść na usg i że ono powinno pokazać dlaczego cykl tak długo trwa. Słodka cytryna - a jaki powinien być prawidłowy poziom prolaktyny? Ja wyniki odbieram we wtorek i prosto do gina lecę, ale po drodze chciałabym z nich cokolwiek odczytać. Długo trwa jej zbicie lub podwyższenie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prolaktynę robiłam bez obciążenia i po obciążeniu. Bez obciążenia czyli na czczo, z obciążeniem czyli godzinę po tabletce którą dostałam od gina (badanie w tym samym dniu). Norma jest podana na wynikach, przy czym ta po tabletce nie powinna przekraczać chyba 5 czy 6 krotnie wyniku z przed tabletki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zmęczona2626
hej dziewczyny dzięki za przyjęcie. Czytam powoli wasz wątek i was poznaje :) Niestety u nas nie znaleziono przyczyny czemu się nie udawało, potem zaszłam, szybko jednak poroniłam, odczekaliśmy przepisowe 3 cykle i zaczęliśmy od czerwca się starać i ciągle nic. Teraz znów się zaczynają badania. zaczynamy od hormonów zobaczymy czy coś się nie poprzestawiało. Powoli siada mi już psychika. Paraliżuje mnie myśl że może się mi nigdy nie udać już, czuję presje czasu że kolejne miesiące nam uciekają a ciąży dalej nie ma.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rany boskie ale dziewczyny piszecie!!!! Nie nadażam :) U nas ostatnie dni intensywne, wybieramy płytki, sanitariaty do łazienki. Dziś zamowiliśmy drzwi i podłogę do pozostałych pomieszczeń. Szykuje się remont na całego.;) Pozatym wzięłam się za swoje ciało. Dieta na całego ;) Niby nie jest źle, jestem taka "wagogo normalna", ale wadomo chciałoby się zrzucić tu i ówdzie przed ciążą;) A jak jest u Was? Co do kota mamy brytyjczyka niebieskiego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny chcialam wam i zmęczona2626 powiedzec zebyscie sei nie poddawali,warto czekac i sie starac a napewno sie uda jak chodz zostalo mi in vitro za pare mc podchodze mimo tego ze sporo przeszlam juz z powodu nieplodnosci wierze ze mi sie uda i doczekam sie małego cudu dzieki własnie in vitro:) pisze bloga jest tam sporo mysle przydatnych informacji o niepłodnosci jak sobie z tym radzic,i opisuje tam swoje zmagania z nieplodnoscia i jak mnie ona zmienila,wygralam walke o swoje małzenstwo bo malo co sie nie rozpadało:( a terz z moim mezem jestesmy po tych przezyciach jeszcze bardziej zwiazani i wiem ze nasz milosc przetrwa juz wszystko,mój link do bloga jest w stópce jak macie ochote to zaprasza:) i sorry ze sie tam wscielam w wasze forum:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a tak na marginese, miałam dziś sen że byłam w ciąży. miałam taki ladny brzuszek i postanowiłam powiedzieć swojej kierowniczce działu (ale nie szefowej) o tym fakcie. A ona do mnie: "no cóż, wiesz że nie pochwalamy takich ruchów. Twój wybór. Nie mogę ci zagwarantowac ze bedziesz miala do czego wracac." A ja w tym snie byłam zlana potem bo wiedziałam, że mamy kredyt.... Co sądzicie o tym wózku? To mój faworyt....tylko ta waga i mieszkanie na 3 pietrze;/;/ http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=1121 kolor: navy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja się dziewczyny zaczerniłam właśnie. musiałam dodać jeszcze jedno 26 eh. Wózek bardzo ładny. Ja obiecałam sobie że wyprawkę będę dopiero kompletować jak dziecko się urodzi eh, bo po poronieniu mam w sobie ogromy starach że coś znów by się mogło stać :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paula wiem co przechodzisz. Najgorsze jest to czekanie, ale mam nadzieje że teraz wreszcie nastąpi przełom dla Was i będziecie się cieszyć maleństwem już w najbliższym czasie. Będę trzymała kciuki :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paula, zmęczona - przykro mi, że musicie przez to wszystko przechodzić i że zaplanowanie dziecka i zajście w ciążę nie jest w waszych małżeństwach normalną i naturalną koleją rzeczy, tylko drogą przez mękę. Ale mam nadzieję, że ta walka zakończy się wkrótce sukcesem. A wg mnie o dziecko naprawdę warto walczyć, dziecko nadaje życiu nowego sensu :) Czarna kawa - no to faktycznie macie sporo pracy przed sobą. A my mamy w planach budowę domu, trochę mnie to przeraża... Na razie załatwiamy formalności i wybieramy projekt, ale plan jest taki, żeby jeszcze w tym roku zacząć budowę - w najgorszym wypadku same fundamenty, w najlepszym aż po dach. Wracając do tematu - u mnie zbliża się okres, czuję już pobolewania brzucha. Niestety w tym cyklu nie udało mi się dobrze zaobserwować cyklu, był jakiś zaburzony przez ten wyjazd, więc nie znam "dnia ani godziny" ;) No a w moim przypadku nowy cykl oznacza już rozpoczęcie starań :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tymianek111zmęczona262626 dzieki warto warto walczyc!!!!!! ja gdybym nie podjela walki to nie zaszlabym tu gdzie jestem po latach walki ale tak jak w moim wypadku droga do macierzystwa jest droga przez mękę gdzie droga usłana jest kamieniami i stapa sie po niej na boska .....lecz droga przez in vitro jest trudna i ciezka ja za pare mc bede walczyc o maly cud zmęczona262626 glowa do góry napewno sie uda zajs i donosic ciaze znam kobiety ktore mialy za soba poronienie i kolejna ciaza byla juz w porzadku nie trac wiary!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha123456
hej dziewczyny, pisałam tu na początku ale pod jakims innym nickiem. My planujemy dopiero za miesiąc:). Jestem bardzo ciekawa jak nam się uda. Od 2 miesięcy biorę witaminy i folik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paula82- uda Wam się na pewno, już ja to Wiem, a kogo jak kogo, ale mnie intuicja nie zawodzi ;))) Opowiedz coś proszę o sobie, skąd jesteście, czym się zajmujecie, kiedy zorientowaliście się , że może być problem z poczęciem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
paula82- uda Wam się na pewno, już ja to Wiem, a kogo jak kogo, ale mnie intuicja nie zawodzi ;))) Opowiedz coś proszę o sobie, skąd jesteście, czym się zajmujecie, kiedy zorientowaliście się , że może być problem z poczęciem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aha123456
Paula trzymam mocno kciuki, tez wierzę że Wam się uda. Weszłam na Twoj blog. Czarna kawo ja jestem z mazowieckiego, pracuję w banku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czarna kawa bez mleka kochana tez w to wierze ze sie uda iIN VITRO jest dla mnie szansa na macierzynstwo od tak dawna wyczekane caly czas wierze ze in vitro sie uda dlatego podchodze bo to jest moja jedyna szansa inaczej nie bylo by sensu prubowac:) dzieki za wsparcie:) ja wiem ze to nie jest temat o in vitro ale mam nadzieje ze pozwolicie mi zostac;) podczytuje was od czasu do czasu i postanowilam napisac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aha- czyli jako, że pracujesz w banku, to również jak ja "byczysz" się w weekend?:))) (czytaj: wolne weekendy) paula-> wchodzę na Twojego bloga, żeby troszkę podczytac, ale powiedz mi proszę, ile miałaś lat gdy zaczęliście się starać o maluszka? Co jest przyczyną niepowodzeń? Czy już jesteś za jakimś podejściem in vitro, czy dopiero pierwsze przed Tobą?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paula-- trochę podczytalam i widzę, że planujecie podejście do in vitro jesienią tego roku, czyli mniej więcej w tym saym czasie co My ;) Dam radę, zobaczysz, będzie dobrze, a w przyszłym roku będziemy tu śmigać ledwo zywe między jednym a drugim karmieniem córci / syncia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czarna kawa bez mleka XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX w mojej stópce wszystko pisze,obecie mam 31 lat a staram sie juz 5 lat po drodze wielu lekarzy itd w tym konowałow itd u nas to u mnie wrogi sluz,a u meza tylko 7 ml plemnikow w calym ejakujacie ... ponad 90% bez ruchu calkowitego nie ,nie to dopiero bedzie moje 1-wsze podejscie ale i ostatnie bo na wiecej prób mnie niestety nie stac, koszt ivf to ok,13 tys zl:O meza wyniki sie pogarszaja bo maz posiada przeciwciala plemnikowe wiec sprawa immunologiczna a ja mam niska rezerwe jajnikowa wiec nie mam czasu XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX aha123456 zycze powodzenia w staraniach :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czarna kawa bez mleka a co jest u was przyczyna nieplodnosci? jak dlugo sie staracie w jakiej klinice wogóle? tzn wpisy na moim blogu sa z poczatku roku, ale my podjelismy decyzja ze, bedziemy podchodzic jednak na wakacje póżnym latem ,mysle ze najpredzej sierpien za dwa tyg,zaczynam badania do IVF my bedziemy miec IVF-IMSI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czarna kawa bez mleka jak tam z kwalifikacjami do IVF sprawdzalas cy sie kwalifikujecie na dofinansowanie przez rząd? jesli chcesz moge ci przesłac rozporzadzenie:)my sie kwalifikujemy z mezem ze wzgledu na jego tragiczne nasienie, ale ja sie juz nie kwalifikuje poniewaz ponizej 0,5 AMH nastepuje dyskfalifikacja a ja mam 0,4.... chodz ja tam na panstwo i tak bym nie liczyla ,bo wiadomo to kropla w morzu par ktore czekaja, lecz nie wszyscy moga sie zakwalifikowac....a IUI prubowałas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paula- u nas nie wiemy czy jestesmy niepłodni, bo nie stralaliśmy się jeszcze o malucha;) Napisałam, że będziemy miec podejście do ciązy w tym samym czasie, bo co za różnica czy naturalnie czy in vitro. Grunt, że w przyszłym roku będziemy się tu przekrzykiwać i pisać o postępach naszych najlepszych dzieci :D będzie dobrze, pamiętaj! będzie dobrze. Dacie radę na pewno. Bo kto jak nie Wy?;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czarna kawa bez mleka aha no z tego co zrozumialam to myslalam ze podchodzic do IVF aha rozumiem no wiesz czy sie uda to sie dopiero okaze ivf to nie jest prosta procedura jeszcze czeka mnie Histeroskopia wiec to nie jest takie łatwe dla mnie ......i jest pozytywne myslenie ale tez licze sie z tmy ze moze sie nie udac niestety ciezko zachowac do konca optymizm po latach niepowodzen niestety kochana kazda para tak ma:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My zaczęliśmy się starać jeszcze przed ślubem. Długo nic nie wychodziło. Poszłam do ginekologa zaczęły się badania - trochę trwały bo nie zawsze mieliśmy tyle pieniędzy od razu bo robiłam wszystko prywatnie. W miesiącu gdy miałam mieć hsg okazało się że jestem w ciąży, ale niestety w 6 tyg poroniłam, miałam zabieg łyżeczkowania ( ból okropny gdy znieczulenie odeszło). Odczekaliśmy 3 miesiące zalecane, wszystko się wygoiło i zaczęliśmy działać od czerwca ale do tej pory nic. Miałam już nadzieję ze się udało bo miałam objawy jak w poprzedniej ciąży i okres się spóźniał trochę ale test wyszedł negatywnie i dostałam okres. Dziś mam 2 dc. ( niestety po poronieniu moje okresy zrobiły się bardziej bolesne i obfite). Zaczynamy w następnym tygodniu badania :(.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zmęczona262626 a wiadomo jaka byla przyczyna poronienia ? czy poprostu niema powodu? a robilas badania typu kriotyp itd itd badania na chlamidie mykoplasme? bo to tez powoduje poronienie nie lam sie glowa do góry jak juz pisalam znam pary ktore poronily 2 pary i teraz maja normalnie dzieci zdrowe czasem jest tak zdarza i nie na to nie poradzisz:) mozesz zachodzic w ciaze i to sie liczy i wkoncu sie uda i dzidzia zostanie na zawsze ja juz takiej mozliwosci nie mam czeka mnie tona chemi, tona zastrzykow i ciezka psychicznie procedura ale musze dac rade i sie nie zalamywac mimo ze po in vitro nie ma juz nic..... mysl optymistycznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×