Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość anitka_21

KONTYNUACJA STAREGO TOPIKI

Polecane posty

Gość anitka_21
nie worce tam... bo oni sie bede przez emnie cialg eklocili nie hce robx im problemow

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anitka, szukaj pracy w innym miescie. Masz fach w reku, na pewno znajdziesz gdzies prace. Wynies sie z tej patologii, bo naprawde zle sie to dla Ciebie skonczy. Szkoda, ze nie podalas swojego na policje. Szarpanina zakonczona upadkiem ze schodow, to nie byle co. Mialby pewnie sprawe w sadzie. Niejako 'pobil' kobiete i jest jeszcze na nia obrazony. Paradoks jakis.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
dziewcyzny tata do mnie dzownil... ze przyjedzie po mnie dizisja po poludniuz anim moj wroci z rpacy.. ehh z jednej storny bym chcia tam ejcha ci miec swiety spokoj bo wiecie co?? lekar zxmi kazal jeszcze odpoczywac i leze cjak najwiecej przez 4 tyhgodnie a ptoem ide na kontrolo zreszta naeet nie moge chodzic z abardoz bo mnie boli... a na pewno jak on wroci z roboty tro bedzie krzyczla na mnie i mial pretensje z eobiadumu nie zroiblam boje sie ze znowu mnie ebdzie szarpal i darl sie na mnie... ale z drurigje strony jakt ma piajde i bed eu nich siedziec 4 tygodnie to juz w ogole bedzie problem on znowu zacnzie nachodzic nas wydzwaniac do mnie... ja juz znam go n pamiec i dorbz eiwme jak sie zahcoujw e jakiej sytuacji... co bsucie zrobily na moim miesjcu??? nie chce robic tacie i ejgo rodiznei klopotw...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
ponieważ Twoja glupota jest szeroko znana i jest duża sznasa, że znowu wrócisz do tej patologii, to lepiej zostaw ojca i jego rodzine w spokoju; bo jak drugi raz im wytniesz taki numer to powinnas im sie wiecej na oczy nie pokazac; pracujesz? odłoz troche i zacznij szukac pokoju do wynajecia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No dokładnie. Za pierwszym razem radziłam Ci uciekać do ojca, teraz ze wstydu bym się spaliła. I osoba wyżej ma rację, jesteś na tyle niemądra, że nie zdziwi mnie jak znowu do niego wrócisz. Tak to masz przynajmniej doraźną pomoc od ojca a jak znowugo wystawisz to może być różnie. Przestan sie w końcu wozić na czyichś plecach i weź odpowiedzialnośc za swoje wybory. Pracujesz przecież, wynajmij pokoj lub poszukja wsóllokatora i wynajmnijcie mieszkanie. Będzie mniejszy wsytd jak po raz kolejny wrócisz do swojego misia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jedz do ojca. Ratuj sie dziewczyno poki mozesz i wyciagnij wreszcie jakies wnioski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
dziewcyzny jestem juz u tatay... ehh mam tu spokoj nitk na mnie krzywo nie patrxzy a wrecz przeciwnie kaza mi lezec i nigdzie nie wychdozic ... ciekaw eile to ptrwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anita, niewazne ile to potrwa. Docen to, ze tata i macocha Cie przyjeli i po raz kolejny wyciagneli do Ciebie reke. Stuknij sie w leb dwa razy, ilekroc pomyslisz o powrocie do bylego. Nie mozesz juz nigdy z nim zamieszkac, bo wpedzisz sie do grobu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anita juz wiem co bedie za pare dni ,bedziesz pytala co robic bo moj wydzwania ,czy odebrac i wszystko bedzie sie dzialo od nowa .Twoj tata to 'swiety'czlowiek i powinnas go po rekach calowac za to ze jeszcze mu sie chce Toba zajmowac po tym co zrobilas .Mow mu o wszystkim i jego sie radz we wszystkich sprawach ,a dobrze na tym wyjdziesz .Mysle ze jego zona to tez nie jest zla kobieta bo gdyby tak bylo nie zgodzilaby sie na to aby tata Cie tam zabral.Za kazdym razem jak byly zadzwoni natychmiast informuj tate i wreszcie zrozum jedno ,nigdy juz nie wracaj do tego wsretnego psychola i matki psycholki . Przeczytaj to kilka razy a nie pobieznie .Zal mi ciebie i czytalam od poczatku Twoja hisorie .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
witm jest kto?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
narazie jestme u taty i ejst spokojnie nie dzownil ani nie pryzjezdzal tutaj no widocnzie nie ma czasu bo rpacuje a moze sie w koncu doe mnie odczepi?? jak myslciei??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anita, a co powiedzialas na pogotowiu? Ze co Ci sie stalo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
no prawde ze spadlam ze shjcodow...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Czytajcie uważnie, co napisała Anitka: anitka_21 2014.05.20 ja nie potrzbuje tkaihc rad tpyu odejdz od niego bo dobrze wiecie ze tego nie zrobie... ja chce z nim byc mimo wszyskto kocham go i jest mi przy nim dobrze czuje sie bezpieczna Ona NIE CHCE odejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
ale przecyztaj madralo kiedy to napisalam od temtej ppory sie wioele zmienilo jesli teog nie zauwazyles

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No, nawet nie dwa miesiące temu :D Co niby się od tego czasu zmieniło? :D O dziecku z kochanką wiedziałaś już wcześniej, o zdradach też, a mąż bił cię, szarpał i popychał jeszcze przed ślubem :D G***O się zmieniło, moja droga, zawsze było tak samo i zawsze będzie. Skoro po tym, jak cię "walnął" przed ślubem nadal aż do maja tego roku czułaś się przy nim BEZPIECZNIE (buhahaha), to czuj się dalej, w końcu tylko zleciałaś ze schodów. Nie wstyd ci ani trochę być taką bezwolną szmatą, takim pośmiewiskiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
nie teraz sie nie czuje juz ebzpeicznie.////... jestmr u tatay i tutaj ejstme spokojna bo wiem ze mi sie nic nie stanie ajak sie tow szyskto potozy dalej t zzobacyzmy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Anita, dopiero teraz się niby nie czujesz bezpiecznie? A pamietasz, jak mieszkalas wczesniej u taty i balas sie, ze Twoj zrobi kolejny nalot i wezmie Cie sila do domu albo cos Ci zrobi? Ile razy tak juz bylo? Nie opowiadaj glupot, nie pierwszy raz sie go boisz... Tylko zawsze, ale to zawsze, po jakims czasie u taty/Angeli czy gdzie tam mieszkalas, on niby cudownie sie zmienia. Zaczyna sie starac, byc grzeczny, wspaniale sie zachowywywac, zeby Cie omamic, a Ty - jakbys nie miala rozumu - za kazdym razem dajesz sie nabrac. Stwierdzasz, ze przeszedl metamorfoze i teraz juz bedzie dla Ciebe dobry i bedziecie szczesliwi. Nie widzisz tego schematu? Szkoda tylko ludzi, ktorzy Ci pomagaja w kazdej sytuacji kryzysowej z bylym mezulkiem, wspieraja Cie po to, zebys po paru tygodniach 'splunela im w twarz', wracajac do tego psychopaty. Zal mi Ciebie, jak mozna byc takim slepym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A tak na marginesie Anita, to poczytaj sobie o psychopatii, bo wydaje mi sie, ze Twoj ex jest idealnym jej przykladem. I to wcale nie oznacza, ze jest niepoczytalny, jak to ludzie zazwyczaj pojmuja, wrzucajac osobowość dyssocjalna (psychopatie) do jednego wora z innymi chorobami psychicznymi. Psychopata to pozbawiony empatii manipulant, kontrolujacy i wykorzystujacy bliskich do wlasnych celow, nie liczac sie w ogole z ich uczuciami. To taki agresywny wampir energetyczny, obwiniajacy za wszystko innych, ktory czesto klamie, obraza i poniza ludzi i choc zdaje sobie sprawe z tego, ze jest to zle, postepuje tak mimo wszystko. Cech**e go bowiem brak poczucia winy po wyrządzeniu komuś krzywdy oraz inne zachowania antyspołeczne. Dodatkowo jest impulsywny i ma skłonność do rozdrażnienia oraz agresji wyrażającej się w notorycznych bójkach i napaściach. Poczytaj sobie wiecej tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_dyssocjalna Moze da Ci to choc troche do myslenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
jest tkos/.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest ktos co tam anitka?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
oj iekzo... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tzn? co sie dzieje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
tata poowiedzial i dzisiaj ze jak sie ebde juz dobrze czula i bede po kontorli u lekarza ze wszyskto jest w porzadku to zalatwil mi ze moge wyjschac do jeog kuzynki ktora mieszka 400km od nas no na drugim koncu polski ona prowadzi jakies domki dla turystow czy hotel czy cos tkaiegfo i bym sie jej tam przydala do pomocy a w zmaian za to bym mogla mieszkac tam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
ehh ata stiwerdzilz e teraz ecyzja zalezy od emnie ze on juz robilw szystko co moigl i ze jak tam wyajhde i nie piowiem nikomu gdzie poejchalam to nie ma szans zeby on mnie znzlazl... zmieni mi nuemr telefonu zeby przypakdiem nie zaczal do mnie dzownic pisac... nie wiem dziewcyxzny boje sie trovche :( mam tak ejcha c w nieznane nikomgo tma nie bde znala aniz kim piadac ani sie posmiac jeszcze w claiem obcym meisjcu :( boje sie ze bedzie mi tam zle :( co byscie zortibly na moim miejsuc??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pojechalybysmy :) jak nad morze to moze blisko do mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
wolalabym nie psioac gdzie to jest.. ehh na seiro byscie pojechaly?? nie bnalybyscie sie jecha c wobce miejsce do obcych ludzi??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
anitk to jest jakas szansa dla ciebie pozwol sobie pomoc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość anitka_21
ehh no jeszcz ejkaby co mam troche czasu na zastanowienie sie nad tym...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×