Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pytanie do katoliczek

Polecane posty

Gość gość
[zgłoś do usunięcia] patologiczna bo mam duzo dziec Mam w swoim otoczeniu mnostwo rodzin wielodzietnych i nikt naprawde nikt nie chodzi w brudnych ciuchach, ani glodny, nikt nie siedzi po 10osob na jedno pomieszczenie. Czytaj uważnie, osoba ta pisala raczej ze jak sa rodzice i dzieci roznej plci to wypada, by mieli 3 oddzielne pokoje. czyli zeby nie siedzialy 3 dzieci na 1 pomieszczenie, nie 10...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja nie jestem katoliczką, ale jestem wierząca. Nie "pluję jadem" ale bezwzględnie potepiam katoliczki za stosowanie niewygodnych i mało efektywnych metod antykoncepcyjnych, rozmnażanie się bez kontroli, skazywanie dzieci na biedę, a także za wywyższanie się i pychę, czyli opowiadanie że one wiedzą lepiej bo tylko one mają kontakt z Bogiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja mysle ze w tych wyliceniach nawet te 500 pln na 1 osobe w rodzinie to jest za malo na miesiac. wiec nie wierze ze osoby ktore maja duzo dzieci wiecej niz 3, same je utrzymują.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie na pokaz bo znam te rodziny osobiście.Nie żyją w willach ani ponad stan,żyją całkiem normalnie tak jak wszyscy inni.Wy po prostu rozpętujecie jakąś histeryczną nagonkę na rodziny które ośmielają się mieć ponad 2 -3 dzieci ,robicie z nich patologię

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mój mąż pochodzi z wielodzietnej rodziny (jest jednym z sześciorga dzieci). Zawsze mówi mi, że ja miałam lepiej, bo mam tylko jedną siostrę, miałymy oddzielne pokoje i w ogóle. On jako dziecko spał z rodzicami w jednym łóżku, słyszał jak uprawiają seks, wszystkim musiał dzielić się z rodzeństwem, nigdy nie był na żadnej kolonii, zielonej szkole. Na wszystkim się u niego oszczędzano, stąd też on nie daje się przekonać na drugie dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość Ja nie jestem katoliczką, ale jestem wierząca. Nie "pluję jadem" ale bezwzględnie potepiam katoliczki za stosowanie niewygodnych i mało efektywnych metod antykoncepcyjnych, rozmnażanie się bez kontroli, skazywanie dzieci na biedę, a także za wywyższanie się i pychę, czyli opowiadanie że one wiedzą lepiej bo tylko one mają kontakt z Bogiem. x No właśnie i teraz się dowiedzieliśmy kto tu kogo potępia.Najpierw ktoś wypisuje że to katolicy są pełni pychy bo potępiają metody (albo co gorsza-rzekomo ich użytkowniczki)inne niż te ktore stosują sami (mimo że nie padła ani jedna wypowiedz ktora by coś takiego sugerowała) ,wyzywa sie ich od pychy i nie wiadomo czego tam jeszcze, a potem się okazuje że to właśnie niekatolicy potępiają i to nawet nie same metody a właśnie ludzi którzy stosują inne metody.To teraz pomyśl kobieto sama gdzie jest ta pycha i wywyższanie się-bo widac wyraznie że w Tobie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Aha i dodam jeszcze, że jego rodzice są bardzo głęboko wierzący i religijni, ślepo ufają księżom, no troszkę bigoci.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
O matko i córko!Dziecko śpiące w jednym łóżku z rodzicami i slyszące ich seks???Co to za głodne kawałki tutaj ktoś ciśnie.Wiesz co takie bajki to opowiadaj swemu wychuchanemu jedynakowi -no naprawdę co za żenada :) Jak sie chce kłamać należałoby sie nieco bardziej wysilić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Hahah tak tak religijni,bigoci,uprawiający seks w jednym łózku ze swoim dzieckiem,haha komu ty go chcesz sprzedać co? Ech...do czego wy juz się nie posuniecie byle tylko na siłę udowaniać własne pseudoracje...żal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem katoliczką, ale mam własny rozum. Plemnik to nie dziecko. Nie uważam używania prezerwatyw za grzech.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pycha to mówienie że "mnie akurat bóg na pewno wysłucha", "mi na pewno bóg nie da zajść w ciążę bo się modlę", "mój związek jest lepszy bo nie ma w nim antykoncepcji", "ja wiem lepiej, że nie zajdę", "bóg mi zawsze da to czego potrzebuję", i jeszcze sugestie że jest się lepszym bo "się pracuje nad sobą", czyli użera z mierzeniem temperatury, obserwacjami, tak jakby ta FANABIERIA była jakąś przynoszącą konkretne zyski pracą. Tak, potępiam takie osoby. Podobnie jak osoby chodzące do znachora bo lekarz jest zły, albo bo leki drogie, itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość metoda NPR
Badania wykazują, że skuteczność metody NPR wynosi 97-99%, albo inaczej: „wskaźnik zawodności” waha się w granicach 1-3%. Porównajmy te dane ze „wskaźnikiem efektywności” środków antykoncepcyjnych. Nazwa metody kontrolowania narodzin - Wskaźnik efektywności metod kontrolowania narodzin w % Pigułka 92-98 Sterylizacja mężczyzn - 98-99 Sterylizacja kobiet - 96-99 IUD - 94-95 Kondom - 85-90 Środki plemnikobójcze - 78-90 Globulka - 78-90 Kapturek - 87-92 Wskaźnik efektywności Naturalnego Planowania Rodziny - 97-99%

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wierzycie że dzieci sypiają w 1 pokoju a nawet łóżku z rodzicami?? To się dzieje nawet teraz. Nie macie pojęcia o świecie, widać że znacie życie głównie z seriali :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość metoda NPR
To że Ty nie uważasz używania prezerwatywy za grzech niejak ma się do tego czy to grzechem jest czy nie.Ja np mogę uważać aborcji nie uważać za grzech a mój sąsiad może bicia żony nie uważac za grzech.NIjak jednak te nasze uważania maja się do faktycznego grzchu lub nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Niestety nie kłamię. Pisałam już mąż jest jednym z sześciorga dzieci, mieszkali (zresztą jego rodzice do tej pory mieszkają) w dwupokojowym mieszkaniu 47 metrów. Niestety, ale mój mąż się tak wychowywał. No mam jedynaczkę, bardzo chcę drugie dziecko, ale mąż nie chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
" Pigułka 92-98" Nieprawda, obecnie to 97% dokładnie tyle co wasze kochane obserwacje śluzu. Nie kłam doucz się. A jeśli metody są tak samo skuteczne, czyli tak samo niszczą życie "niepoczete" i tak samo dobrze zapobiegają, to co twojemu kochanemu bogu zależy którą się wybierze? może bóg woli z upodobaniem i perwersyjnym błyskiem w oku patrzeć z nieba jak kobieta grzebie sobie, ogląda szyjkę wyciąga śluz, niż by miała kulturalnie połknąć tabletkę i zająć się pracą i dziećmi, mając więcej czasu? Jakiś z****** ten wasz bóg nieźle :D :D i jak tu z was nie lać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość pycha to mówienie że "mnie akurat bóg na pewno wysłucha", "mi na pewno bóg nie da zajść w ciążę bo się modlę", "mój związek jest lepszy bo nie ma w nim antykoncepcji", "ja wiem lepiej, że nie zajdę", "bóg mi zawsze da to czego potrzebuję" x ani razu nie widziałam żeby tu ktoś pisał coś takiego...To jedno.A dwa-jeśli ktoś ufa Bogu i np modląc się o zdrowie czy dobrą pracę czy o cokolwiek innego co jest dobre,sądzi że zostanie wysłuchany, to to jest przejaw wiary, a nie pychy,tak więc coś Ci się Kicia pomyliło.Niejednokrotnie Bog pochwalał taka postawę mówiąc ''Twoja wiara cię ocaliła'',itd. 2 oczywiście mozesz potępiać ludzi-Twoj wybor.Tylko pamietaj że też wtedy i Bog potepi Ciebie,bo jaką miarą sama mierzysz taka ci będzie odmierzone.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
:D :D jezu jacy wy niektorzy ciemni jestscie. myslicie ze kazdy ma dom z nie wiadoma iloma sypalniami. pierwszy raz baba uslyszala ze dzieci mieszkaly w tem samym pokoju co rodzice i sie podnieca. żenada.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie wiem dlaczego sądzisz że trucie się szkodliwą chemią jest bardziej kulturalne niż zobaczenie śluzu ?Poza tym ,prawda jest taka ze po paru latach obserwacji kobeieta bez trudu rozpoznaje dni plodne i nieplodne nawet po jednym rzucie oka do lustra,po cerze i oczach.Np ja tak mam.Mnie już na dzis dzien nie jest potrzebne patrzenie na sluz,wstaje rano patrze w lustro i wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
wiesz taki bog jak twoj, zboczeniec i sadysta i swir - bede dumna z tego, jesli mnie potepi, w przeciwnym wypadku byloby mi przykro. ani razu nie widziałam żeby tu ktoś pisał coś takiego...To jedno.A dwa-jeśli ktoś ufa Bogu i np modląc się o zdrowie czy dobrą pracę czy o cokolwiek innego co jest dobre,sądzi że zostanie wysłuchany, to to jest przejaw wiary, a nie pychy,tak więc coś Ci się Kicia pomyliło.Niejednokrotnie Bog pochwalał taka postawę mówiąc ''Twoja wiara cię ocaliła'',itd. Ty nie, ale inne kretynki tak. Przejaw wiary może być ale jak ktoś taki sam przejaw narzuca innym jako jedyną słuszną drogą, albo jak zakłada że taka metoda będzie działać tez u innych kobiet, to jest pycha. zamiast to narzucać, taka osoba niech się pomodli by inne nie zachodzily w ciaze - to by bylo po katolicku. poza tym nienawidze tej waszej wiary na pokaz. bog podobno tez.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość metoda NPR
W sferze psychicznej, społecznej i duchowej również obserwujemy pozytywny – a nie negatywny – wpływ NPR. Wyniki badań przeprowadzonych wśród par stosujących tę metodę pokazują, że ich związki, w przeciwieństwie do zapobiegających ciąży środkami doustnymi, charakteryzują się wyższym poziomem poczucia własnej wartości i lepszym samopoczuciem duchowym. Badania dowodzą także dodatniego wpływu NPR na ogólną kondycję związku, a tymczasem użycie doustnego środka, miewa wpływ odwrotny. Gdy zaś idzie o płaszczyznę społeczną, to wskaźnik rozwodów wśród związków zaangażowanych w NPR jest niższy o co najmniej 10%. Porównajcie to z ogólnym wskaźnikiem rozwodów, który waha się pomiędzy 48 a 52%. Można zapytać w tym miejscu, dlaczego NPR miałoby pozytywnie wpływać na zdrowie psychiczne, społeczne i duchowe? Otóż dlatego, że metoda ta integralnie wiąże się z rozwojem samoświadomości, samoakceptacji i samokontroli. Stosując NPR przez jedenaście lat lepiej uświadomiliśmy sobie sposób funkcjonowania naszych organizmów. Dzięki temu bardziej doceniamy i akceptujemy naszą współpracę z Bogiem w przekazywaniu życia oraz cieszymy się większą zdolnością do samodyscypliny. Rezultatem samoświadomości i samodyscypliny jest rodzące się poczucie własnej wartości i wzajemnego szacunku między nami, które promieniują na wszystko co robimy. Badania, podobnie jak i doświadczenia nasze, a także innych par stosujących NPR – prowadzą do tej samej konkluzji. I co ciekawe – nawet człowiek, który jako jeden z pierwszych był zaangażowany w rozpowszechnianie pigułki, w pewnym momencie sam zaczął polecać korzyści związane ze „świadomością swej płodności”.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość "nie wiem dlaczego sądzisz że trucie się szkodliwą chemią jest bardziej kulturalne niż zobaczenie śluzu ?" tabletka jest elegancka, śluz na placach mnie obrzydza. np. jak muszę robić badania to idę do lekarza gdzie jest to sterylnie, a nie kupuję małego chemika i nie babram się w moczu/kupie. XXI wiek jest. "Poza tym ,prawda jest taka ze po paru latach obserwacji kobeieta bez trudu rozpoznaje dni plodne i nieplodne nawet po jednym rzucie oka do lustra,po cerze i oczach.Np ja tak mam.Mnie już na dzis dzien nie jest potrzebne patrzenie na sluz,wstaje rano patrze w lustro i wiem" rozśmieszyłaś mnie ale mam mieszane uczucia bo mimo wszystko nie sądziłam że można być tak bezdennie, tak bezkrytycznie durnym. rozumiem że temu wrażeniu po spojrzeniu w lustro wierzysz na tyle że pozwolisz mężowi na sex? mając już dzieci? po prostu brak mi słów. btw każdy facet któremu baba odmawia sexu przy 8-10 dni w miesiącu chodzi sfrustrowany, chyba że jest gejem albo mu rzadko staje,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A mnie najbardziej denerwuje dzielenie ludzi przez katolików na my i oni. Oni to cała niekatolicka reszta, bez względu na to czy głupi czy mądrzy, bogaci czy biedni itp. T cała heretycka banda. Ja natomiast dzielę ludzi tylko na mądrych i głupich i nie moja wina, że większość głupich sę tu wypowiada. Podabała mi się dyskusja na początku, teraz poziom jej znacznie się obniżył :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie się już nawet nie chce czytać tych marnych wulgarnych tępych wypocin,napiszę więc tylko że NPR nie jest metodą zapobiegania ciąży. A czym jest to można sobie doczytać na katolickich stronach.Zanim wejdzie w dyskusję warto miec te minimum wiedzy.NO ale przecież lepiej powyzywać oponentów ile wlezie.Chm nasuwa sie w tym miejscu pytanie-czy tak rażący brak kultury osobistej wynika z...wielodzietności?Czyżby autorki tych postów nie znały elementarnych zasad komunikowania sie w innymi ludzmi,nie chodziły do szkoły,nie wiem czym to uzasadnić...Wygląda to tak jakby sama najgłebsza patologia zasiadła przed kompy ,popijając kolejne pyfko,ćmakając fajurkę,klnąc co drugie slowo,wyzywała od takich i owakich,ubarwiajac swe opowiastki swoimi perwersyjnymi fantazjami (pożal się..)erotycznymi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ależ wy jesteście durne. Bóg nic o antykoncepcji nie wspomina. To jeden z+ durnych wymysłów księży, którzy nie są kapłanami. Za tym stoi biznes i polityka, ale wy nigdy tego nie pojmiecie, bo nie macie pojęcia o waszym super jedynym katolickim wyznaniu. Czy wy sobie zdajecie sprawę na czym ono w ogóle zostało zbudowane? Co to są doktryny? Co to są sobory i kto brał w nich udział? Naiwne istoty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"W sferze psychicznej, społecznej i duchowej również obserwujemy pozytywny – a nie negatywny – wpływ NPR. Wyniki badań przeprowadzonych wśród par stosujących tę metodę pokazują, że ich związki, w przeciwieństwie do zapobiegających ciąży środkami doustnymi, charakteryzują się wyższym poziomem poczucia własnej wartości i lepszym samopoczuciem duchowym. " kobieto jesteś nienormalna. nienormalna, idź się leczyć. nie masz pojęcia o tym jak działa ciało i psychika faceta. to co piszesz jest po prostu kłamstwem, niemożliwością. każdy normalny facet chce uprawiać sex wtedy, kiedy ma ochotę, a nie gdy tabela mu powie że "raczej chyba można". To lanie wody co powyżej to chyba specjalnie napisał jakiś copywriter, bo tyle w tym nadęcia i pseudonaukowego bełkotu, że strach się bać. Co nie zmienia faktu że to bzdury. Takie metody to raz ciągła męcząca abstynencja i to wtedy gdy kobieta wydziela feromony sprawiające że się i jej i jemu bardzo chce... i nerwice, ciągła niepewność czy można, oczekiwanie na okres, po prostu jakiś koszmar. to nie jest wiara, to jest fanatyzm, fundamentalizm. produkując takie chore teksty stawiacie się na równi z fanatycznymi islamistami. Nie mogę aż mną czepie. Was się powinno izolować w rezerwacie, jesteście podgatunkiem. Wiem że jestem ostra ale brakuje mi słów po prostu po tym co napisałaś że te idiotyzmy nie dość że są skuteczne to jeszcze UMACNIAJĄ ZWIĄZEK. Boże widzisz a nie grzmisz. Psychole !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*trzepie, miało być, nie czepie , oczywiście, ale tak mną to wstrząsnęło że aż zaniemówiłam i zapomniałam polskiego języka. Bo to co tu wypisujecie fanatyczki to jest tak szokujące dla mnie że aż mam gęsią skórkę. nie obrażam, nie chcę być niemiła, ja po prostu jestem strasznie zszokowana poziomem waszego kłamstwa, sztucznej ideologii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość rozśmieszyłaś mnie ale mam mieszane uczucia bo mimo wszystko nie sądziłam że można być tak bezdennie, tak bezkrytycznie durnym. rozumiem że temu wrażeniu po spojrzeniu w lustro wierzysz na tyle że pozwolisz mężowi na sex? mając już dzieci? po prostu brak mi słów. btw każdy facet któremu baba odmawia sexu przy 8-10 dni w miesiącu chodzi sfrustrowany, chyba że jest gejem albo mu rzadko staje, x Znowu jesteś chamska i wulgarna-tak jak pozostałe.To u Was normalne.W dodatku głupia i nie zauważasz tego.Przykro mi że w Twej ciasnej blond główce nie mieści się taki fakt że bez najmniejszego trudu po kilku latach obserwacji kobieta ma tak duże doświadczenie że po samym spojrzeniu na cerę, włosy,oczy rozpoznaje bezbłędnie jaki ma dni.Coz,na odpornośc na wiedzę nic sie nie poradzi,jak cię to smieszy to ok. Haha a to ostatnie twierdzenie z d**y wzięte to rozśmieszyło tym razem mnie-zabawna jesteś kabareciara.Ale nie ma sensu tego nawet komentować bo i tak nie pojmiesz.Poza tym wiesz jeśli masz meża ktory nie potrafi sie obejsc paru dni bez seksu,to współczuję.Pewnie podczas pologu gdy fizjologicznie nie modlas dac mu d**y(bo widzę ze u was nie jest to wspolzycie tylko dawania d**y) chodzil do burdla.Radzę sie wobec tego przebadać bo nie wiadomo czy czyms nie poczęstowal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ma bog do mojej cipki???a wara od mojej d**y,nawet dla boga!!!sa jakies granice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość salamacka
Paweł VI, kierując się zrozumieniem dla małżeństw będących w wyjątkowo trudnej sytuacji zdrowotnej czy materialnej, udzielał w Humane Vitae małżonkom swoistej „dyspensy” od sakramentalnego zobowiązania, że przyjmą i wychowają dzieci powierzone im przez Boga. Dokument jednocześnie wyrażał stanowczy sprzeciw Kościoła wobec wszelkiej formy antykoncepcji, zezwalając na stosowanie NPRu wyłącznie w celu wprowadzenia dłuższych odstępów między rodzącymi się dziećmi. „Jeśli więc istnieją słuszne powody dla wprowadzenia przerw między kolejnymi urodzeniami dzieci, wynikające bądź z warunków fizycznych czy psychicznych małżonków, bądź z okoliczności zewnętrznych, Kościół naucza, że wolno wówczas małżonkom uwzględniać naturalną cykliczność właściwą funkcjom rozrodczym (…)” (HV II 16). Tymczasem wprowadzenie obowiązkowego kursu NPR dla narzeczonych rodzi w młodych małżonkach przekonanie, że powołaniem katolickiego małżeństwa jest kontrolowanie swojej płodności poprzez okresową wstrzemięźliwość. Ustawia się tym sposobem młodych wobec nieprawdziwej skądinąd alternatywy: albo antykoncepcja albo NPR, zapominając o tym, by wspierać ich przede wszystkim w gotowości do współpracy z Bogiem przez odważne przyjmowanie dzieci, których pragnie dla nich Bóg.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×