Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

pytanie do katoliczek

Polecane posty

Gość gość
kości i ości ale włości :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Co tam słychać ludziska?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pseudokatolicy myślenie udają zaraz coś tu naskrobają :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
katolicy poszli na modlitwy bo juz dośc mają tej bitwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
19:23 to nie byłam ja. weszłam teraz ciekawości choć powiedziałam papa,ale już się nie wypowiadam, bo po co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
włości niebogate lecz gościowi proszę -capucino late :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
dzięki lubię late :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podoba mi sie ta wypowiedz
nauka o zakazie antykoncepcji nie jest wcale katolicka(sic!). To nauka wzięta po prostu z prawa naturalnego, nie trzeba tutaj przywoływać Biblii. Nawet starożytni Rzymianie opierali swoje prawo na prawie naturalnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
proszę late wobec tego oraz ciastko (postne;) -i smacznego :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podoba mi sie ta wypowiedz
Kobieta po prostu tak została stworzona, że ma dni płodne kiedy może mieć dziecko i niepłodne. Skoro Stwór ca tak postanowił to miał w tym jakiś cel. I małżeństwo może, a nawet musi planować ilość dzieci ,ale albo robi to zgodnie z naturą (Naturalne Planowanie Rodziny) albo niezgodne z zamysłem Bożym.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podoba mi sie ta wypowiedz
Z tego co słyszałam facet dużo lepiej poznaje swoją żonę stosując NPR niż współżyjąc kiedy mu się tylko (czy im) zachce. Jak można zawsze to wcale niekoniecznie wychodzi to na dobre. Nie mówiąc o tym ,ze facet nie ma wtedy pojęcia o cyklu kobiety i po prostu zachodzących z niej zmianach. O nauce wstrzemieźliwosci ( a ta jest moim zdaniem ważniejsza w małżenstwie niż w samotności) i szacunku do drugiego nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podoba mi sie ta wypowiedz
Oczywiście są wyjątki i pewna hierarchia wartości np. życie drugiego jest ważniejsze niż z antykoncepcja, trwałość małżenstwa (jeśli jedna strona nie zgadza się na NPR) jest tez ważniejsza. Ale to przypadki indywidualne i rozpatrywane w konfesjonale... Ja mam dość proste podejście do tego wszystkiego: z Bogiem i tym co stworzył nie dyskutuję, tylko przyjmuję do wiadomości:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest rozkaz rodzenia co rok lub 2 i posiadania kilkanasciorga, 20 lub 30 dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Smaka mi narobiłyście więc lecę do kuchni zrobić pyszne late

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie ma czegoś takiego, jak katolicka antykoncepcja. Antykoncepcja jest sprzeczna z naturą małżeństwa taką, jak ją rozpoznaje Kościół

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nawet jak malzonkowie mieszkaja w klitce 2 metry na 2 to i tak musza se sprawiac dziecko co rok lub 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
To nie jest tak, że naturalne metody są dopuszczone przez Kościół jako sposób odgórnego planowania poczęć. Tak samo jak w przypadku seksu, a raczej współżycia (seks nie jest tu adekwatnym słowem) – też nie jest tak, że pobieramy się i teraz robimy, co nam się podoba i jak nam się podoba. Podobnie jest z metodami naturalnymi. To nie jest coś, co jest nam jako katolickim małżeństwo po prostu dane do stosowania i co nie wymaga dodatkowego modlitewnego i moralnego namysłu. Mam wrażenie, że obecnie konflikt z Kościołem opiera się na opozycji prokreacja a przyjemność. Dziś seks jest traktowany jak paczka Lay’sów, puszka Coca-Coli,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
od zawsze jest zakaz seksu dla przyjemnosci-w sredniowieczu uwazano ze jesli malzonkowie maja przyjemnosc z pożycia to beda plodzic chore kalekie potomstwo a stosunki malzenskie wysuszaja mozg i szpik i powoduja lysienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeśliby współżycie miało być dla , dla samej przyjemności to tu jest zdecydowanie nie. Współżycie seksualne jest wyrazem miłości. O co chodzi w miłości? Chodzi o tego drugiego człowieka. W momencie, w którym chcę robić to dla przyjemności, chodzi mi o mnie, więc jest to kwestia pewnego egoizmu. Nawet w momencie, w którym mogę sobie powiedzieć, że tak naprawdę chodzi mi o tego drugiego, o jego przyjemność. Istnieją ciekawe analizy antropologiczne, mówiące o tym, że silnym składnikiem psychicznego tła męskiej seksualności jest poczucie siły, władzy, własnej męskości w tym, że doprowadzam kobietę do rozkoszy. W momencie, w którym chodzi o przyjemność, kiedy ona staje się celem, trudno się nie uwikłać w gry egoizmów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
seks wolno praktykowac tylko dla prokreacji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Naturalne metody są moralnym sposobem odsunięcia poczęcia ze względu na powody fizyczne i psychiczne czy okoliczności. Na ich stosowanie pozwala przede wszystkim wiedza na temat płodności kobiety, o tym, w jakim czasie cyklu może dojść do poczęcia. Kiedy okoliczności sugerują, że poczęcie nie jest wskazane, współżyje się w okresie niepłodnym. Rozumiem to w ten sposób, że naturalne metody to jest coś, co zostało dopuszczone w Kościele ze względu na pewne obiektywne słabości naszej kondycji. Takimi słabościami może być też psychiczne poczucie niegotowości czy lęk przed poczęciem. Przy czym w tym miejscu pojawia się istotna kwestia: w momencie, w którym mamy do czynienia z obiektywnymi przeszkodami – wojną, ciężką chorobą itp. – to one są obiektywne i tyle. W sytuacji, gdy w grę wchodzą przyczyny subiektywne - takie jak poczucie niegotowości czy lęk - niosą one z sobą konieczność zadania sobie pytania o to jak one się mają do naszej wiary. Na ile wykorzystanie czasu niepłodnego nie jest hołdowaniem naszej słabości, lękowi. Mam jakiś lęk i teraz pojawia się pytanie: czy ja ten lęk Bogu oddaję w modlitwie, czy ja go Bogu przedstawiam, czy proszę o to, żeby On mnie z tego lęku wyzwolił? Lęk nie jest czymś dobrym, z żadnego punktu widzenia. Św. Jan w liście mówi: Kto się lęka, nie wydoskonalił się jeszcze w miłości. Nie możemy poprzestawać na sytuacji lęku jako na czymś, co jest dane raz na zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a poczytajcie chociaż książkę "Seks jest boski" niedouki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
mentalnosc od sredniowiecza sie nie zmienila seks wolno uprawiac tylko w malzenstwie tylko w pozycji misjonarskiej tylko dla prokreacji w ciemnosciach pod koldra i w koszuli z otworami, trzeba rozmnazac sie jak krolik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
jest rozkaz rodzenia jak najwiecej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
schizofrenia sie leczy KOLEZANKO od krolikow i rozkazow,jestes szurnieta lecz sie babo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Bóg dał człowiekowi wolną wolę i rozum by sam oceniał wedle swojego sumienia co jest dobre a co złe więc ślepe podążanie za kościołem i jego nauką może w rzeczywistości okazać się niezgodne z sumieniem i grzechem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
przeciez od dawna media reklamy instytucje organizacje czasopisma - prowadzą terror propagande rozkaz i presje by miec dziecko co rok lub 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
'nic tu nie jest ślepe-postępowanie zgodne z wyznawaną przez siebie wiarą jest na ogół bardzo głeboko przemyslana sprawą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
polecam Nowe poglądy na małżeństwo jako przymierze Kiedy Bóg stworzył człowieka, mężczyznę i niewiastę, już na początku dał im nakaz, aby byli płodni i rozmnażali się. Mieli być obrazem Boga - Ojca, Syna i Ducha Świętego, jedności Trojga, Boskiej Rodziny. Tak wiec kiedy dwoje staje się jednym w przymierzu małżeńskim, to "jedno", którym się stają, jest tak rzeczywiste, że dziewięć miesięcy później mogą stanąć przed koniecznością nadania mu imienia! Dziecko jest uosobieniem ich jedności mającej źródło w przymierzu. Zacząłem rozumieć, że za każdym razem, gdy w pełni przeżywaliśmy z Kimberly nasz akt małżeński, czyniliśmy coś świętego. I za każdym razem, gdy blokowaliśmy życiodajną moc miłości przez antykoncepcję, profanowaliśmy ten akt. (Brak poszanowania dla świętej czynności jest - z definicji - jej profanacją).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×