Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

Zaczynam 2 rok medycyny

Polecane posty

Gość gość
No co Ty, modlę się aby go nie spotkać...nie wiem jak bym zareagowała...nie chcę znowu wszystkiego roztrząsać... Ostatni raz w wakacje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Robisz sobie dobrze myslac o nim?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nie, zboczuchu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Przypominam jednak, że student to też lekarz, tylko że dopiero uczący się zawodu." Jestę doktorę :D Ot, taki szybki awans :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Znów siedzę nad książkami, ale chyba nie pójdę jutro tego zaliczać. Innym razem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kolokwium z angielskiego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NocnyGość
Nocna nauka jest najlepsza, kiedy wokoło tak cichutko... :) Powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gośćć6
To Ty tak ciagle po nocach siedzisz i sie uczysz? Nie chche sie potem Tobie spac na zajeciach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś Kolokwium z angielskiego?" Tak :P Ale nie poszłam. x "NocnyGość dziś Nocna nauka jest najlepsza, kiedy wokoło tak cichutko... usmiech.gif Powodzenia!" O, witaj nocny gościu, dawno do mnie nie zaglądałaś :P Cichutko ale łóżko wtedy tak przyciąga...ale ja całe życie nocą się uczyłam i to już się chyba nie zmieni. Dziękuję ale powodzenia przydadzą się jutro, bo to będzie dopiero masakra... x "gośćć6 dziś To Ty tak ciagle po nocach siedzisz i sie uczysz? Nie chche sie potem Tobie spac na zajeciach?" No...siedzę często do samego rana, potem 2,3,4 godzinki snu i na znów na zajęcia. Pewnie, że się chcę, nie jestem ze stali :D Choć czasami się zastanawiam czy na pewno nie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Eśka
A kiedy zaczynasz przerwę świąteczną? Może warto się wychillować po ciężkim dniu? :) Trzymam za Ciebie mocno kciuki, bo widzę,że łatwo nie masz! Powiedz grupie co o nich myślisz i pędź do przodu, do swojego wymarzonego celu. Dasz radę! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Eśka dziś A kiedy zaczynasz przerwę świąteczną? Może warto się wychillować po ciężkim dniu? usmiech.gif Trzymam za Ciebie mocno kciuki, bo widzę,że łatwo nie masz! Powiedz grupie co o nich myślisz i pędź do przodu, do swojego wymarzonego celu. Dasz radę! usmiech.gif" W piątek mam ostatnie zajęcia a potem luuuuuz :D A potem Święta z biochemią :( Pewnie, że z chęcią bym odpoczęła (poszła spać) ale jutro będzie jeszcze cięższy dzień niż dzisiejszy...więc...nie ma spania jest nauka. A jutro jeszcze pole dance, nie mogę się już doczekać, to jest takie super :) Dziękuję kochana :* Fajnie, że mnie wspieracie :) Grupie nic nie będę mówić, chcę mieć jako tako życie w niej, bo jakbym wygarnęła wszystko to mogłabym się tam więcej nie pokazywać. Pędzę, pędzę, powolutku ale pędzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Byłam dzisiaj w aptece i czułam się jak ćpunka, poprosiłam pana o preparat z kodeiną a on popatrzyła na mnie podejrzliwie... Ja nie ćpam, ja mam kaszel proszę pana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jeszcze nie jestem w połowie tego co mam zrobić... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
A to jest tak, że cała grupa jednakowo Cię denerwuje, czy po prostu jest jakaś osoba, grupa osób, które odnoszą się do Ciebie niemiło, arogancko. Czy po prostu chodzi tylko o to, że nie rozmawiają z Tobą? Bo serio zastanów się nad zmianą grupy zamiast się tam męczyć, może w innych nie jest tak źle jak to opisywałaś :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Halo halo autorko! Co u Ciebie? Napisz jak Ci minął dzisiejszy dzień

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem, jestem ale tyle się działo, że jest już zbyt późno by opowiadać (mam jeszcze naukę na jutro), ale opowiem co i jak, bo jest co :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kopasz i rukoaicz,razem maja 12 lat medycyny a takie gupki :-) ucz sie dziecko ucz moze kiedys skonczysz w,euro parlamecie:-P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
zanim kolezanka sie wyuczy to nie będzie już UE :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
tak dla naszej medyczki :) "Pewna mądra Profesor( już świętej pamięci) na początku pierwszego roku popatrzyła na nas siedzących na sali wykładowej z zachwytem w oczach mówiąc: "Jesteście elitą naszego społeczeństwa, inteligentni, wszechstronni, z otwartymi umysłami, pełni zapału. Nawet sobie nie zdajecie sprawy, jak na tych studiach zmarnuje się wasz potencjał".: prawda to?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Droga Autorko, prosimy o jakiś wpis. Jak Ci dzisiaj zajęcia minęły? I co się w ogóle ostatnio działo? Bo dawno nic nie pisałaś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
opowiem co i jak, bo jest co :) x Opowiadaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dobry wieczór moi drodzy czytelnicy :) Nie wiem od czego zacząć i już dokładnie nie pamiętam co i jak ale.. :) Co do sytuacji z moją grupą...Robiliśmy wspólną wigilię i powiem Wam, że dawno już nie było tak miło (w sumie nigdy tak nie było), czyżby magia Świąt? :) Może dogadam się jeszcze z tymi ludźmi...Za to sąsiednia grupa mnie wkurzyła na maksa, bo jedna z dziewczyn zaczęła jakieś głupoty gadać na mój temat...Przepraszam bardzo ale czymś ja im zawiniłam? Nie. Zawsze jestem miła i uprzejma i w dodatku ludzie to wykorzystują... A we wtorek pobiłam rekord wszystkich rekordów, spałam godzinę, jedną godzinę, 1 godzinę! A rano na 8 wejściówka - 5, potem kolejne zajęcia i wejściówka (nie ma wyników), potem koło(też nie sprawdzone, to ten nieszczęsny angielski), potem na pole dance (biegłam na te zajęcia a i tak się spóźniłam przez ten ang.). Nic mi nie wychodziło na rurce, była tak śliska jak nigdy, nie mogłam nic zrobić, nawet tego co mi bardzo dobrze wcześniej wychodziło...Uczymy się już figur dość zaawansowanych, czyli takich np. wisieć na rurce do góry nogami i trzymając się tylko nimi. Zamówię sobie magnezję, może to coś pomoże. A po zajęciach szybki prysznic i poleciałam na wigilię. Prawie cały dzień nic nie jadłam, cały czas w biegu i do tego ta 1 godzina snu...masakra... Teraz może opowiem o wizycie a nawet już dwóch na oddziale :) Ogólnie lekarze są ok, ale strasznie wulgarni są, klną na potęgę...Wyobraźcie sobie: mały pokój 14 facetów i ja, tak to wyglądało :D Rano była odprawa, posłuchałam sobie co nie co. Czułam się taka dumna, że jestem pośród lekarzy, serio, to leczy moje kompleksy :D Następnie obchód, czyli 14 lekarzy, pielęgniarka, psycholog(?) i ja, czyli niekończący się korowód białych fartuchów :D Oczywiście nie mieściłam się na sale bo wiadomo tyle ludzi, ale przy niektórych się wciskałam :D No a potem...a potem BLOK OPERACYJNY i ja :D Zapisało się już w historii: moja pierwsza w karierze wizyta na operacji ugościłam mnie resekcją pęcherzyka żółciowego :D Szał, choć spodziewałam się większych emocji. Bo ja wiecie...wszystko przeżywam i w ogóle, tym bardziej, że tak kocham tę medycynę a tu wrażenie niby ok, ale jakies takie blade.... W sumie byłam na 4 już operacjach. Najkrwawsza, największa i najbrudniejsza to ropień po cesarskim cięciu, ogólnie - masakra. Dziewczyny, po tym co widziałam będę się bronić rękami i nogami przed cięciem cesarskim. Serio. Kobieta ma rozwalone pół brzucha, w każdym otworze dreny, dodatkowo przeszło jej to na udo...A i nie to, że ropień to i jeszcze martwica tkanki podskórnej....Stanowczo nie polecam. Anestezjolodzy bardzo wyluzowani, cały czas siedzą w telefonie :P Dodatkowo badałam pacjentów, badanie fizykalne brzucha, lekarz tłumaczył co i jak. Mogłabym też osłuchiwać ale nie mam jeszcze stetoskopu! :( Więc nic z tego nie wyszło. I uwaga, uwaga...badałam per rectum :P Lekarze coraz dostają skromne dowody wdzięczności w postaci czekoladek na przykład, więc i studentce coś z tego skapnęło :) Ogólne wrażenia? Ok, ale mając porównanie to co jest teraz a to co było na praktykach, wybrałabym chyba praktyki, w dzięki którym zakochałam się po uszy w szpitalu :) Inna specyfika szpitali, tu duże miasto i wielu lekarzy, wielu studentów, a tam mały szpital ale tam student lekarskiego to jest ktoś. Jest mniej lekarzy i każde spawane ręce do roboty się przydadzą. Dają możliwość samodzielnej pracy studentowi, a tu? Tu są stażyści i młodzi rezydenci, oni mają pierwszeństwo do wszystkiego, a nawet czasami to i im pacjentów nie starcza :P Mój bilans: 4 operacje, 1 badanie per rectum, jedno badanie brzucha, kilka opatrunków, 3 dni i 11 godzin snu... Ale ja to kocham, zmęczenie mnie dopadło dopiero dzisiaj bo nie poszłam na zajęcia (ale dostałam dwie 5 :D ), spałam. A i kodeina działa, czuję się już lepiej ale jej nie polecam do samodzielnego brania. Już niedługo dowiem się co z moim wolontariatem na oddziele, już nie mogę się doczekać :) x Macie może jakieś pytania? :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"gość dziś Kopasz i rukoaicz,razem maja 12 lat medycyny a takie gupki usmiech.gif ucz sie dziecko ucz moze kiedys skonczysz w,euro parlameciejezyk.gif" Polityka 'od kuchni' mnie kręci...chociaż...pani minister, czemu nie? :D x "gość dziś tak dla naszej medyczki usmiech.gif "Pewna mądra Profesor( już świętej pamięci) na początku pierwszego roku popatrzyła na nas siedzących na sali wykładowej z zachwytem w oczach mówiąc: "Jesteście elitą naszego społeczeństwa, inteligentni, wszechstronni, z otwartymi umysłami, pełni zapału. Nawet sobie nie zdajecie sprawy, jak na tych studiach zmarnuje się wasz potencjał".: prawda to?" Wiesz co? Nie wiem. Ja mam nadal dużo zapału :) Może to dlatego, że jestem bliżej 1 roku niż 6. Chciałabym wierzyć, że pani profesor jednak się myli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
I teraz...zamiast iść spać i odpoczywać siedzę i nic w sumie konkretnego nie robię a czas leci... Słucham świątecznych piosenek :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dopiero się kładę. A mam na 8... Dobranoc moi mili :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Szanowna Autorko, wpis o wigilii grupy osobiście mnie zdziwił. Może chciałabyś ją opisać dokładniej? Albo może cały tamten dzień? Wyglądał chyba na szczęśliwy a jestem bardzo ciekawa co się działo. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Badanie per rectum.. fuuuj :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mnie zdziwiła cała wigilia. Było miło. Nie wiem co miałabym o niej napisać. Byłam bardziej śmiała, więcej się pierwsza odzywałam, żartowałam, znaczy próbowałam. I ta wymowa cisza gdy coś powiedziałam a nikt się nie śmiał :P Były prezenty, świąteczna atmosfera wzajemnej życzliwości (no prawie). x Co do per rectum to...nic co medyczne nie jest mi obce :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Wiecie, że już tęsknię za szpitalem? Chyba się uzależniłam :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×