Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MożeJednakTu

Żebromarchewka

Polecane posty

Gość gość
Witajcie ludziki :) Codeina jest tez dodawana do lekow przeciwbólowych, np do przeciwmigrenowych. Pomaga zwalczyć uciążliwy dyskomfort. W syropach dla dzieci ( niektorych ) tez znajduje sie taka substancja działająca uspokajaco. Jest taki słynny syrop , zapomnialam nazwe. Wczoraj przeczytam pol ksiazki, mialam bardzo mily wieczor. Zamiast gór to bede czytac :) gory poczekają ;) Sa tutaj piekne jeziora i chcialam sobie kupic łyżwy i mam nadzieje ,ze bedzie jeszcze troche mroznych dni tak jak w styczniu. Kazdej nocy mam sen, ale tylko niektore pamietam ale im jestem starsza to sny sa coraz bogatsze. Moje łyżwy gdzies zagubily sie w rodzinie, po mnie jeszcze trzy dziewczyny jeździły. Mialam piekne łyżwy i byly ze skory, biale figurowe, prawdziwe a nie takie jak teraz. Mama mi kupila, pamietam ta chwile kiedy mi kupila. Corka dostala od naszego znajomego w szwecji, tez porzadne i tez ze skory ale nie moge pożyczać,bo to rozmiar wiekszy od mojego. Juz jezdzila w tym roku z chlopakiem. Marzy mi sie tak jechac po takiej szklistej tafli, nie lubie tłoku na lodowiskach, wole sunać sama daleko po dlugim jeziorze, pędzić i o niczym innym nie myslec, byc w tej pieknej zimowej aurze. Moze jeszcze moze marzenie w tym urlopie sie spełni :) tylko gdzie szukac takiej tafli ..... Pozdrawiam czlowieczki i zycze milych chwil i usmiechu :) K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Spokojnie miłe przyjaciółki :-) Przecież chodzi o dawki terapeutyczne a nie pożeranie tabletek garściami :-D Kodeina jest alkaloidem opium, ale w porównaniu z morfiną, która też w tej grupie alkaloidów występuje, jest ona lajtowa i uważana za najskuteczniejszy lek przeciwkaszlowy. Próbowano ją usunąć ze składu leków bez recepty, tylko nie znaleziono niestety równie silnego zamiennika. Nie leczy kaszlu tylko łagodzi objawy. W tym leku, którego nazwę podałem, jest jeszcze drugi składnik i on ma działanie wykrztuśne. x Kasia A co takiego Twojego Tatę ujęło w dietach czy zaleceniach Kempisty ? Dla mnie ta pani nie jest przekonywująca. Owszem, czasami rzuca banalnymi prawdami, mocno się przy tym ekscytując :-) Sądzę, że zbyt mocno jest wtopiona w osiągnięcia współczesnej medycyny, żeby stać ją było na potrzebny tu dystans. Dałem niedawno link do Hunzów, ale nie jest to JEDYNA społeczność na świecie, która stosuje właściwą dietę. I takie przykłady dają odpór tym wszystkim teoriom wyssanym z palca, które zewsząd nas atakują ;-) Jeśli macie chwilkę czasu, to poczytajcie o cudzie diety Kempnera. Może w sytuacji awaryjnej być bardzo pomocne :-) http://www.akademiawitalnosci.pl/cud-diety-kempnera/ H-g

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość dziś A ja nie umiem jeździć na łyżwach. Na wrotkach kiedyś w podstawówce jeździłam. Potem w okolicach 20-30 lat miałam fazę na rolki i w tym wieku uczyłam się na rolkach ;) Ale łyżew na nogach nie miałam ani razu. Choć okazji miałam wiele. Przez całe technikum zapraszał mnie na łyżwy kolega z klasy - wówczas wice mistrz Polski hokeja na lodzie. Ale że na okrągło odmawiałam to też ani razu z zaproszenia na lodowisko przez 5 lat nie skorzystałam :) Teraz moi siostrzeńce pięknie od dziecka na łyżwach śmigają a mnie nawet na stare lata nie ciągnie na lodowisko :) Choć mój brak umiejętności nie przeszkadza mi zupełnie w podziwianiu par i solistów kiedy są zawody jazdy figurowej na lodzie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dziekuje Hg za linki namiary :) napewno za chwile poczytam :) Tata chyba zerwal z restrykcyjna dieta bo .... dzis byl u mnie i jadl ... placki ziemniaczane ;) Gdy zadzwonil to mialam 20 minut ( nie wiedzialam ze przyjedzie do mnie ) na zrobienie czegos z niczego hahaha Bylam przed zakupami i stanelam w kuchni i patrze na ta kuchnie i mysle mysle co mam, mialam jaja mąkę i ziemniaki , nic wiecej i odrazu mysl placki ;) mialam tylko pol duzej cebuli ale nie bylo tak zle , moze nie byly takie soczyste jak zawsze ale ,nie dalam plamy ;) dobrze ze mialam tez cytryne i miod hehe by zrobic herbate . Jeszcze tak szybko nigdy nie robilam , ziemniaki cebulę w robot, szybko mi starł , do tego maja 3 jaja pieprz sól i patelnia, tata wszedl to byly juz 3 duze placki . K Cdn

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość dziś "A co takiego Twojego Tatę ujęło w dietach czy zaleceniach Kempisty ?" x Nie jestem Tatą Kasi :) Ale tutaj podzielę moimi doświadczeniemi w tym temacie. Mnie ujęło sprawdzona osobiście skuteczność zaleń dr Kempisty i dobre samopoczucie w trakcie stosowania się do jej zaleceń. Oraz to, że jej 50 doświadczenie zawodowe pozwala jej na to aby mogła jako lekarz mówić prawdę i dociekać i móc leczyć przyczyny chorób na bazie naturalnych metody - leczenia jedzeniem a nie - jak to ma obecny system leczenia - jedynie głaskać objawy i pogłębiać choroby i tworzyć nowe bez zmiany żywienia pacjenta. 🌻 "Dla mnie ta pani nie jest przekonywująca." x Dla mnie jak najbardziej tak. Np. kiedy leżałam w szpitalu na przełomie lipca-sierpnia 2013 r. bo nie budowała mi krew (bo od marca 2013 mogłam jeść tylko 5 produktów) wówczas przyjmowała mnie do szpitala lekarka, która na dzień dobry zdiagnozowała u mnie anoreksję (bo przez alergię ja jedzenie schudłam 14 kg i ledwo trzymałam się na nogach) i warunkowo przyjęła mnie do szpitala bo gdyby 0,1 spadł mi poziom białych krwinek wówczas wymagałabym przetoczenia krwi. I kiedy tak leżałam bez sił w szpitalu przypomniały mi się filmiki dr Kempisty z youtub kiedy to mówiła o jajkach, że na dzień można jeść do 8 jajek pod warunkiem, że nie pęknie skorupka jajek. Ponieważ jajko gotowane w 100°C w pełnej skorupce nie traci lizyny - składnika, który ściąga cholesterol z żył i wew. żółtka jest 82°C i lizyna nadal jest aktywna i działa leczniczo antycholesterolowo oraz, że jajko to jest kompletny pokarm z witaminami i doskonale białko ze wszystkim aminokwasami potrzebnymi do jego strawienia. Więc skoro mogłam z tych 5 produktów jeść jajko to oprócz wołowego rosołu z kaszą jaglaną, który jadłam na śniadanie, obiad i kolację Mama na moją prośbę przynosiła codziennie 8 jajek ugotowanych w skorupce. I po 3 dniach ich jedzenia ów lekarka, która mnie przyjmowała (a przy przyjęci do szpitala chciała mnie konsultować z psychiatrą ze względu wg niej na anoreksję) wpadła do mojego pokoju z rozwianym włosem trzymając moje wyniki z krwi i od progu krzyczała "to pani je?" ( - bo zobaczła mnie jak siedząc na łóżku jadłam rosół z litrowego słoika) i krzyczała: "pani wyniki rosną jak szalone - co pani robi?" Więc powiedziałam jej, że jednym z 5 produktów jakie mogę jeść są jajka i od kiedy wylądowałam w szpitalu to codziennie zjadam 8 jajek dziennie. Nic nie potrafiła mi na to odpowiedzieć :) Potem jak tylko mijała mnie na korytarzu to wpatrywała się we mnie wielkimi oczami jakby patrzyła na jakiegoś kosmitę :) Pewnie wcześniej nie widziała takiego zjawiska,że krew może się budować w takim tempie ;) Dlatego wiedząc jaki był mój stan przed "ośmioma jajkami" a potem jak krew po nich zaczęła mi się "budować jak szalona" zdecydowałam się na osobistą wizytę u dr Kempisty, która trwała prawie 3,5 godziny bo wiedziała, że jestem z daleka i w jedną stronę miałam 200km. Jej zalecenia pozwoliły mi po niespełna 2 tygodniach zjeść 1/4 jabłka, potem 0,5 pomarańczy i stopniowo mogłam jeść powoli rozszerzać menu o kolejne owocowe produkty. Owszem nie we wszystkim zagdzam z dr Kempisty. Np. nie zgodziłam się na jej pogląd leczenia homeopatią, medycyną chińską (np gotowanie wg 5 przemian) i akupunktury, z której ma dyplom i na którą mnie namawiała. Jak również nie zgadzam się z jej opinią dot.diety wg grupy krwi - ona ją neguje mówiąc, że krowa ma 8 grup krwi a je tylko trawę. Osobiście przetrenowałam na sobie zalecenia wg grupy krwi i uważam, że jest skuteczna i lecznicza. 🌻 "Owszem, czasami rzuca banalnymi prawdami, mocno się przy tym ekscytując" x Lubię tą jej ekscytację :) Widać, że jej praca to jej pasja. Do tego ów "banalne prawdy" często od dawien dawna stosowane ale pomijane przez współczesną medycynę - są nie tylko skuteczne ale poparte jej doświadczeniem zawodowym - wyleczeniem przyczny chorób i udokumentowane współcześnie naukowo przez różne badania w tym chemiczne na które ona bardzo zwraca uwagę. I tym mnie przekonuje, że dawne metody leczenia stosuje jako współczesne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość dziś "Tata chyba zerwal z restrykcyjna dieta bo .... dzis byl u mnie i jadl ... placki ziemniaczane " x Placki ziemniaczane nie są anty Kempistowe :) O ile nie smaży się na rafinowanym oleju, który może prowadzić do uczuleń. I zalecane jest smażenie wg niej na smalcu gęsim (nie ma ani grama cholesterolu wg doniesień naukowych wg Kempisty) albo na nierafinowanej oliwie z oliwek extra wirgine z pierwszego tłoczenia. I o ile nie zjada się ziemniaków codziennie 7 dni / tydzień. Wg dr Kempisty zemniaki maja dużo kobaltu i niklu. Wg jej słów jeśliby ściągnąć kilkumetrową warstwę ziemi z całej Polski to kobaltu i niklu i innych pierwiastów ciężkich starczyloby by w Polsce jeszcze na 200 lat. Taka pamiątka po Czarnobylu. O Czarnobylu jeszcze mówiła, że tam rdzenni mieszkańcy nie chcąc się wyprowadzać zostali na tych skażonych ziemiach i uprawiając tam samodzielnie i jedząc to skażone pożywienie okazało się w badanuach, że organizmy tych ludzi zaczęły wytwarzać autoszczepionki immunologiczne samodzielnie i ci ludzie tam żyją jedząc tamtejszą skażoną żywność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oliwko jazda na łyżwach jest jesli o mnie chodzi to milion razy lepsza niz rolki. Na rolkach prawie sie polamalam, raz bylo fest mocno obicie biodra. W łyżwach figurowych uwielbiam ząbki na przodzie i moge sobie swobodnie hamować i odpychac sie nimi. Na rolkach tego nie ma. Wkurza mnie ten hamulec z tylu na rolce, juz sporo jezdzilam ale nadal nie potrafie dobrze nim hamować i czesto lecę na glebe. To sa takie rolki ktorymi ja nie rządze tylko one mna rządzą , chvialam takie tanie amatorskie a kupiono mi jakies profesjonalne ktore same jezdza. Jeżdżę po duzym placu i powierzchnia jest gladka ale na chodniku to bym rąbnęla co chwile. Łyżwy kocham wlasnie przez to ze maja ząbki i to ja nimi rządze a nie one mną. Narty tez kocham, chodzilam z bratem na górki na wsi, mielismy takie biegowki ale z gorek tez dalo sie jezdzic na nich. Tata nas nauczył lubic sport. A sanki to juz bija wszystko, teraz gdy mialam jechac w gory to mialam plan by miec sanki :) drewniane stare moje sanki :) Zawsze gdy mam urlop to mam jakies sentymenty w glowie. Warto zyc dla takich rzeczy, duzo radosci daja takie sanki narty czy łyżwy. Korzystajcie z tego kochani. Widzialam w szpitalu osoby w podeszłym wieku , ktore juz tego wiecej nie doświadcza. Bardzo bylo mi ich zal, jeden pan to juz nigdy nie bedzie chodzil, jedna noge mial bardzo chora , spuchnieta i czerwona, ma 86 lat. Dopiero gdy dopada nas niemoc to doceniamy nawet drobne radosci, ktorych wczesniej tak nie docenialismy. K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oliwko ja wlasnie chowalam przed tata olej na ktorym smazylam :P Ostatnio w pośpiechu kupilam jakis kujawski , nie wiem jaki olej tata uwaza ale wolalam ukrywać, nawet sciagnelam papierek z tego oleju. Kupowalam do tej pory oliwe z oliwek ale w sklepie najblizszym nie bylo to kupilam byle jaki ale na szczescie tata nie odkrył mojego oszustwa :P K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość dziś "Dałem niedawno link do Hunzów" x Czytałam. Arcy ciekawy :) O Hunzach czytałam n-lat temu kiedy interesowałam się tzw. dietą niskowęglowodanową propagowaną za czasów dr Kwaśniewskiego. Przez lata czytałam miesięcznik Optymalnik a potem Optymalni. Zostały mi zdjęcia z nich w pamięci - starzy uśmiechnięc***imarszczeni ludzie z białymi pięknymi zębami :) Swoimi zębami :) Dr Kwaśniewski na ich przykładzie opisywał produkcję własną i na większą skalę -przydatne i nie przydatne w kontekście zdrowia produkty żywnościowe. Tak, oni tam mają 100% czyste wszystko (a nie wodę z chlorem z kranu) ale nasz plastikowy świat europejski nie pozwala na takie podejście. Zamykane są lokalne firmy produkującą Polską żywność bo liczą się na rynku niskie ceny sieci marketowych marnej plastikowej żywności idącej na ilość a nie na jakość. Ograniczona jest produkcja polskiego mleka, połowy ryb, produkcja wieprzowiny, zakaz wyrobu regionalnych oscypków a od marca zakaz wędzonej żywności, zakaz własnego uboju baraniny... itd. Wszystko to prowadzi do uzależnienia się od innych państw eurowioski, dla których jesteśmy konkurencją jeśli chodzi o naturalną produkcję żywności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość dziś Teraz po uzdrowieniu to olejów używam zamiennie. W sensie, że raz oliwa z oliwek a raz Kujawski ponieważ szczerze nie lubię oliwy z oliwek bo nie lubię smaku oliwek. Niezależnie czy czarnych czy zielonych. Wiem, że oliwa z oliwek jest super hiper zdrowa to do placków ziemniaczanych Kujawski zdecydowanie mi bardziej smakuje :) A że skoro już mogę to sobie używam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witajcie ludziki. Oliwa z oliwek to wymysl corki , dla mnie to moze byc zawsze kujawski. Nie znam sie na olejach. Corka sie zagłębia w spożywcze produkty , wie co zdrowe a co niezdrowe, jesli chodzi o mnie to wole tez placki na kujawskim. Ona zawsze patrzy na sklad i olej musi byc z pierwszego tloczenia na zimno ;) tyle wiem. Oliwek tez kiedys nie lubilam, teraz uwielbiam, pamietam chwile gdy polubilam. K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jesli o oleju mowa to moze tak dzisiaj zachęce ludziki do zrobienia placuszkow z jablkami albo racuszki z kefirem albo prawdziwe racuchy z drożdży ;) Te pierwsze z jablkami to: -mąka -jaja 3 -mleko -cukier waniliowy - szczypte soli -dwie lyzeczki cukru lub jedna - jablka - cukier puder do posypania Ciasto jak do nalesnikow tylko troche bardziej gęste , jabluszka w cienkie plasterki wkroic do ciasta, rozgrzać kujawski ;) na patelni i nakładać łyżką na patelnie :) kocham te placuszki , posypac cukrem pudrem ;) Drugi przepis: placuszki z kefiru ( niby racuchy): -mąka - jaja 3 -kefir pol litra - cukier waniliowy - szczypta soli - lyzeczka cukru - cukier puder do posypania Ciasto tez nie moze byc zbyt rzadkie. Racuchy prawdziwe z drożdżami to pozniej Wam podam przepis , ale napewno znacie. Milego dnia kochane ludziki. K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość dziś Przed wczoraj robiłam kopytka a Mama kopytka z serem. W takich ilościach, że ostały się na wczoraj. Jadłam te z serem i dziś mnie boli gardło i mam więcej do odkaszlenia... Ehh tak działa ser kiedy człowiek ma katar. Działa śluzotwórczo. A ja ostatnie 3 dni opuściłam ssanie oleju i mi wlazło na gardło. Co to za paskudna grypa... W tamtym tygodniu moja Mama dla dzieci zrobiła racuchy z jabłkami na drożdżach bez cukru. Dzieciakom bardzo smakowały. Najbardziej 2latkowi, który widząc je leżące w szklanym półmisku wspinał się na palce i wyciągał rączkę po nie i sobie je wyjmował :) Potrafił takich racuchów zjeść 3 naraz biegając po domu z racuchem w ręce :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oliwko ja tez tak mam ,ze jak zjem ser albo cos z mleka to mam katar w gardle, zastanawialam sie dlaczego i widze ,ze nie tylko ja tak mam. K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Moja corka miala przeziebienie dwa dni. Teraz mi powiedziala, ze miod i kurkuma. Przeczytajcie o tym na necie. K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
W linku sa tez inne dodatki . Corka dodawala kurkume do herbaty z miodem :) i to jej pomogło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witajcie :-) Kasia Niestety, ale na takie hardcorowe przysmaki wolę sobie jeszcze nie pozwalać ;-) Żeby trochę odpocząć od samych gotowanych warzywek, przyrządziłem sobie tradycyjny krupnik (warzywa, przyprawy, ziemniaki, kasza jęczmienna) na piersiach indyka. Z indyka wyjdzie porcja mięsna na weekend + ziemniaki purre + sos. Z sosem nieco zaszalałem - pełna improwizacja, ale smakuje, że palce lizać :-) Zmieliłem w młynku trochę płatków kukurydzianych, podgrzałem z jogurtem greckim, dodałem mleka, sól/pieprz i łyżeczkę startej gałki muszkatołowej. Trąci to beszamelem, ale ma swój własny smak. Świetnie mi się komponuje z tym indykiem z krupnika. x Uwielbiam zielone oliwki, czarne są trochę cierpkie, więc te ostatnie akurat nieszczególnie Również związana jest z tym pewna historia. Ojciec przywiózł z rejsu dwie pięciolitrowe puchy oliwy z oliwek. To jeszcze były czasy, kiedy oliwki rzadko pojawiały się na naszych stołach. ale oliwa z tychże już była znana i ceniona. Po otwarciu puszki konsternacja, bo zamiast oliwy ukazały się upakowane gęsto oliwki. Każdy z członków rodziny wziął jedną do spróbowania, chwilę pożuł i wypluł. Niewiele brakowało żeby obie puszki powędrowały na śmietnik. Traf jednak chciał, że akurat odwiedziła nas Babcia. Babcię zahaczyła wojna i miała głęboko zakodowane, że nic co jadalne nie może się bezużytecznie zmarnować :-) Zapakowała tę otwartą puszkę do siatki i zabrała do siebie. Nie minął tydzień a pojawiła się z powrotem, żeby zabrać nam resztę tych "pysznych zielonych śliweczek" :-D I w tym momencie Mama, kobieta która uwielbiała eksperymentować w kuchni, już nie odpuściła i tym sposobem oliwki weszły na stałe do naszego menu :-) H-g

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Lubie czytac jak opowiadacie swoje historie :) Jesli o mnie chodzi to testowalam oliwke po kawalku , czyli taki przeciety krążek i nagle po chwili poczulam, ze ma wspanialy smak a niedawno jak kupilam gotowa salatke do pracy to jeszcze dokupilam maly sloiczek oliwek by kilka dodac to jak skonczylam prace to i sloiczek skonczylam ;) Hg czyli widze, ze masz diete ostra, nie mozesz jesc smazonych rzeczy. Nadal nie wiem czy to watroba czy trzustka, nie doczytalam albo jednak nie napisales nam o jaki narzad chodzi :) Mozemy sie jedynie domyślić :) Jak napiszesz nam ktory to narzad to poszukamy co dla Ciebie najlepsze. Ja zapomnialam, ze cos Tobie dokucza i dodaje same trudnostrawne rzeczy. I jeszcze mialam dodac wczesniej sledzia w smietanie z jabluszkiem i cebulka ale tego tez nie moglbys jesc. Zabilabym Cie moja dieta :P K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dla osob z dolegliwosciami trzustki :) I śniadanie zupa mleczna z kaszą manną (mleko o zawartości 0,5% tł.) bułka pszenna kiełbasa szynkowa z indyka ogórek, sałata jajko na miękko herbata gorzka II śniadanie chleb pszenny polędwica z kurczaka sałatka z sałaty zielonej z pomidorem i papryką doprawiona niewielką ilością oliwy z oliwek Obiad krupnik z ryżu pulpety z cielęciny margaryna ziemniaki buraczki gotowane sok marchwiowo-jabłkowy Podwieczorek jogurt banan Kolacja makaron z serem chudym i jogurtem 0% tł. jabłko pieczone Herbata gorzka Dieta dla Hg , do pieczywa maselko, podali margaryne ale ja margaryny nie uwazam bo to trucizna a masło jest wskazane kazdemu bo jest zdrowe :) K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kasia Dzięki! :-) Działam trochę inaczej ;-) Wymyślam sobie w ciągu dnia jakąś potrawę. Bez względu na to, czy dietetyczna czy nie. Jak już mam pomysł, kombinuję tak, żeby powyrzucać z niej to, czego nie powinno tam być. A jak już powyrzucam, to myślę czym zastąpić wyrzucone składniki, żeby potrawa nadal była smaczna :-) Czasem wystarczy tylko zadbać o dodatki. Dzisiaj u mnie takim dodatkiem były pieczone rzodkiewki :-) :-D 40 min w temp 180 st, odrobina oleju, skropione cytryną i oprószone rozmarynem Rozkosz dla podniebienia :-) Wow! H-g

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olivka W kwestii Kempisty nie będę się upierał :-) Żeby mieć absolutną pewność, musiałbym przeczytać wszystkie książki, które ta pani napisała i porozmawiać z nią osobiście :-) Większość z tego co mamy na YT już poznałem x Dietą z ośmiu jajek gotowanych na miękko i w całych skorupkach podzieliłaś się z nami Olivko już wiosną i skrzętnie zapisałem ją w zwojach swojej pamięci ;-) Oczywiście zastosowałem ją natychmiast przy ostatnich problemach, ograniczając ilość tych jajek do trzech (w końcu nie chodziło tu o ratowanie życia a danie oddechu zmęczonemu "narządu" ) x Wspominałaś Olivko również o uczuleniu na metale. Pamiętam, że nie mogłaś nosić np. poniklowanych kolczyków Jak to wygląda na dzisiaj? H-g

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość dziś pieczone rzodkiewki usmiech.gifsmiech.gif 40 min w temp 180 st, odrobina oleju, skropione cytryną i oprószone rozmarynem x Uwielbiam wszelkiego rodzaju zapiekanki i pieczone warzywka :) To muszę je kiedyś też je zrobić :) I do tego rozmaryn... mmm :) I do tego jedna z moich ulubionych przypraw :) Tylko mam pytanie. Czy muszą one aż 40min się piec - skoro są takie malutkie... Ciekawe jak by tak samo przyrządzona smakowała czarna lub biała rzodkiew :) Taka pokrojona w plastry :) 🌻 gość wczoraj Po Kempistowemu: "mleko o zawartości 0,5% tł." - zamiana na bardziej zdrowsze normalne 3,2% lub 3,5% x "sałatka z sałaty zielonej z pomidorem i papryką doprawiona niewielką ilością oliwy z oliwek - surówe warzywa nie zaleca z oliwą ponieważ w takiej formie jest bardziej trudno trawne - najpierw musi się strawić tłuszcz a potem surowizny a to nie jest dobre dka trzustki, co innego warzywa gotowane, duszone, pieczone - tutaj tłuszcz wskazany dla lepszego przyswajania witamin ale nie do surowizny x "margaryna" - a niech sobie ją zjada ten co ją produkuje... a normalni ludzie od wieków jedzą masełko x "sok marchwiowo-jabłkowy" - nie łączy się warzyw z owocami do jednego posiłku, tym bardziej w soku, wielo warzywne soki pije sie z warzyw a soki wielo owocowe z owoców x "banan" - tylko w ciepłych krajach gdzie naturalnie dojrzewają na słońcu a nasze są zrywane zielone i dojrzewają sztucznie w chemicznych roztworach i dlatego są dla nas ciężej strawne, w dużych ilościach śluzotwórcze i zabierają nam więcej cennych enzymów do strawienia niż nasze krajowe owocki dojrzewające na słońcu, które dodają nam słonecznej energii z pożywienia x "serem chudym i jogurtem 0% tł." - wszystko co odtłuszczone jest be Na tych naturalnych tłuszczach nasz organizm jest w stanie utrzymać żywą kulturę bakterii, która jest dla nas fabryką odporności, ciekawostką jest to, że w jogurtach odtłuszczonych nie wytwarzają się te cenne bakterie dla naszego zdrowia, natura wie co dobre i zdrowe :) I nie warto jej poprawiać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olivkaniebieska
gość wczoraj "nie mogłaś nosić np. poniklowanych kolczyków Jak to wygląda na dzisiaj?" x Po uzdrowieniu z tych 3,5 letnich "alergii" na wszystko sądziłam, że również z niklu zostałam uzdrowiona, którą właściwie jako jedyną alergię i tylko w kontakcie ze skórą miałam od wczesnej młodości. Ta niklowa w kontakcie na metalowe guziki czy na metalowe łączenia na ramiączkach okazuje się, że jest nadal. Z tym, że faktycznie to modliłam się o uzdrowienie z tych 3,5 letnich alergii na wszysyko i do głowy mi jakoś nie wpadło, żeby na tą niklową w kobtakcie na metale nieszlachetne się modlić. Chyba dlatego, że jest mało dokuczliwa. Swędzące krostki wyskoczą po metalowych elementach a po kilku dniach się goją. I jakoś przyzwyczaiłam się, że nie noszę ozdóbek metalowych... Z tym, że wierzę, że jeśli będę się modlić w tym temacie to Wszechmocny wysłucha wołania swojego dziecka. No bo dlaczego nie? :) Z drugiej strony widzę jaki Ojciec Niebieski jest precyzyjny :) Otrzymujemy dokładnie to o co prosimy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Podpisuje sie dwoma rękoma pod ostatnim postem Oliwki :) Maselko , mleko zamiast 0,5 na bardziej tluste i wszystko to co napisala to jest zdrowe podejscie. Pieczona rzodkiewka ..... nie znam takiego przepisiku Hg ale bede miec na uwadze. Kocham rowniez rozmaryn i dlatego kiedys podalam Wam przepis "aromatyczne pierozki w sosie rozmarynowym" z baru green way w szczecinie. Moje ulubione danie z tego baru, wlasnie ten sos sprawia ze to wszystko smakuje jak w raju :) Pyszna rzodkiewka jest ta biala dluga, ciekawe czy ta rzodkiewke mozna tak upiec. Wlasnie bede zamykac oczy. Nie ma mnie w Szczecinie, jestem u rodzicow, przywiozlam corke na ferie na łyżwy. Jestem ciekawa jak wyglada jezioro, czy jest tafla jak z bajki ;) Zawsze to jezioro mam przed oczami gdy mysle o łyżwach, bo wlasnie kiedys jezdzilam tutaj po takiej tafli , byla tak piekna, ze bylo widac wszystko pod lodem, ach ... Wiecie, ze moja szara stara kotka ma kolo 20 lat, tulila sie do mnie mruczac kilka godzin a druga zniknela w tym raju, ma tutaj duzo do roboty, tyle kątów do przeglądu ..... z pewnoscia na strychu albo przy gasnacym kominku ;) Prosze o mily sen :P K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
No dobra, widze , ze Oliwka jest i napisala jeszcze post o kolczykach. Mam to samo Oliwko, tez nie moge zakładać kolczykow i to zadnych , zawsze gdy zaloze to mam spuchniete czerwone baloniki na platkach uszu, na szyi moge wszystko nosic ale nie w uszach. Bizuterii nie cierpie i nie nosze wogole , bardzo mnie denerwuje, podziwiam ludzi, ktorzy caly dzien nosza zegarek , do szalu by mnie doprowadził ;) zero pierscionkow, nawet brylanta bym odmówiła, kiedys odmowilam zakupu i kobiety w aparcie byly w szoku ze ja nie chce i wyprowadzilam siła faceta ze sklepu, patrzyły sie na mnie nie dowierzajac hehe , zaoszczędzone kilka tysiecy :P super , lubie ogladac za gablotami ale mam psychiczna alergie na to. Dobranoc ludziki :) K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Dzięki Olivka za dodatkowe info :-) Muszę teraz głęboko przemyśleć te odchudzane sztucznie przetwory i wymagania flory bakteryjnej, której akurat krzywdy nie chciałbym uczynić :-) W końcu to takie zaprzyjaźnione i oswojone ciałkowe zwierzątka, więc trzeba o nie zadbać i nakarmić :-) x Kasia Czasem są takie warunki w pogodzie, gdzie nie ma wiatru, nie pada śnieg a temperatura gwałtownie spada głęboko poniżej zera. I wtedy tworzy się na jeziorach i niektórych rzekach o spokojnym nurcie idealna tafla, bez najmniejszych pofałdowań. Taka, że widać spod niej dno. Na takie warunki trafiłem kiedyś na rzece Szkarpawie, która jest dorzeczem Wisły i płynie w kierunku Zalewu Wiślanego. Założyłem łyżwy i zaszalałem sobie na kilkanaście kilometrów - w tą i nazad :-) H-g

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Olivka dziś Kiedy wspomniałaś o uczuleniu na nikiel zastanawiałem się wtedy czy nie jest to praprzyczyną wszystkich Twoich alergicznych dolegliwości. Zewnętrzne objawy, po kontakcie z tym metalem są łatwo zauważalne i łatwo można się bronić. Wewnątrz organizmu przebieg uczulenia może być już nie taki oczywisty. Nikiel tworzy wiele soli a te z kolei wnikają do żywności i atakują organizm od środka. To taka sugestia tylko ... x Rzodkiewki Można by podnieść temperaturę do 200 st i zmniejszyć czas o jakieś dziesięć minut. Wtedy będą bardziej pieczone niż gotowane :-) Te czerwone wyglądają pysznie na talerzu a to ich dodatkowa zaleta :-) O smaku nie będę się rozpisywał, będziecie zaskoczone ;-) :-) H-g

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Witajcie kochane ludziki. Dzis rano spojrzalam na jezioro bo wczoraj jak dojechalam to bylo juz ciemno. Wystarczy spojrzeć przez okno, jezioro szare połamane pofalowane i jakies zmeczone, pogoda szara bura i paskudna a na łyżwach nie da sie jezdzic. No i Kasia zaraziła sie od Oliwki przeziebieniem, piecze czubek łepetyny, katar, cos spływa z mozgu do gardla i dusi w gardle. Bylam dzis juz w aptece, wiekowa apteka z tym samym właścicielem tez wiekowym, dal mi cos do rozpuszczania na goraco i katar zatoki a dla bratanicy kupilam fervex ekstra grip do rozpuszczania i strepsils na drapanie w gardle. Teraz grzeje sie przy kominku i pomyslalam o Was. Tak wlasnie jak Hg sunąl po rzece po tafli to ja tez bym tak chciala i oby ta rzeka nie miala konca ;) K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Oliwko moze na codzien dotykasz niklowane rzeczy i stad alergia. U mnie tez moze byc to samo. Musisz miec na uwadze to z czym masz stycznosc kazdego dnia. Nawet glupi dlugopis moze uczulac i guzik od spodni czy sztucce. Przyczyny moga byc proste a my szukamy ich latami. K

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×