Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
mamaMai

dieta mż zapraszam:) odświeżam wątek

Polecane posty

Też zaczynam walkę o lepszą sylwetkę, wyciągnęłam orbitrek, to chyba jedynna forma ruchu teraz dla mnie, na spacerze w maseczce się mozna udusić, do lasu za daleko żeby jeździć codzniennie, a przez siedzenie w domu przybyło parę kg, na szybkie jedzonko kupiłam sobie shake'a fitMe, nieźle smakuje i można jako śniadanie czy obiad wypić

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hey Dziewcyny, melduje sie. 

Wcziraj bylo okolo 1700 kcal max: jaja, awokado, losos grilowany ze szparagami, duza dawka gorzkiej czekolady. Wszystkie kcal licze wiec mam pelna kontrole. Pije rowniez codziennie szklaneczke z odrobina octu.

Przedwczoraj uda ale 35 min. Wczoraj to samo ale pelna godzina. Przyszly do mnie zamowione wczesniej gumy do ceiczen oh jak daje. Pozniej byl dlugi spacer z malym.

Lada dzien wyjmuje wozek do biegania. Moze moj sie juz nie bedzie bal jechac przodem, zobaczymy 

W poniedzialek wazenie, wiec musze uwazac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, 

 

Dziś policzyłam kcal I wyszło 1590. Zmieściłam się w limicie węgli I białka ale niestety przekroczyłam tłuszcze. Jeszcze dzisiaj nie odważyłam się na ćwiczenia (poza tym mąż pracuje 24h nawet nie miałabym jak), także te moje 1590 kcal raczej nie spowoduje że schudnę😩. Sylwia na jakiej apce liczysz kcal bo jakoś dużo Ci wczoraj wyszło przy takim menu, no chyba że to były naprawdę spore porcje..Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia twoje wyliczenia nie dają mi spokoju. Aż sprawdziłam ile może mieć cała gorzka czekolada, wychodzi że nawet 630 kcal. No ale chyba tyle nie wrąbałaś, co? 😎😒🍫🍫🍫🍫🍫🍫🍫😵😵😵😵

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wychodzi że wg apki mogę jeść max 1500 kcal, mało....no chyba że dokoptuję porządny trening to wtedy mogę zjeść nawet 280 kcal więcej. Jeśli chciałabym gubić 0,5 kg tyg.to apka pokazuje, że cel osiągnę w kwietniu 2021r. 😒

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej,

u mnie wczoraj tragedia! A najgorsze że zamowiliśmy wieczorem chińczyka, zjadłam 5 kulek mocy, ryż z sosem I ich tą surówkę, omal nie pękłam. 

Obiecałam sobie dziś się bardziej pilnować. I wracam do ćwiczeń. 

Dziewczyny jak wasze ważenie? 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć 

U mnie jak zawsze w weekend. 😣Szkoda słów. Na szczęście było dość sporo ruchu - kilkanaście km szybkim krokiem, 25 km na rowerze i półtora godziny tenisa. Pogoda była tak ładna, że grałam w spódniczce i koszulce z krótkim rękawem. A to połowa listopada. Szkoda, że już zamknęli kort, teraz zostaje tylko hala. 

Dzisiaj na śniadanie owsianka i serek wiejski, do tego trochę śliwek. Na obiad filet z indyka z patelni grillowej i jakąś kasza.  Planowałam odpoczynek, bo męczyły mnie zakwasy, ale już prawie nic nie czuję, więc może pójdę pobiegać. 

Miłego dnia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hey 

U mnie weekend tez masakra. Zjadlam cale opakowanie cukierkow wisnia z alko. Oh uwielbiam zwlaszcza w okresie przedswiatecznym jest ich duzo w sprzedazy.

Dzisiaj wazenie 78. Duppaaa. Ta moja dieta 1700 nie dziala. Musze sciac i to porzadnie bo nic sie nie zmieni. A caly tydzien ladnie cwiczylam. Mamamai, ja choruje na gorzka czekolade 85proc. Jem jej za duuuuzo.

Dzisiaj jestem an 1300 kcal. Zjadlam poki co: jajka z serem, jablko, skyr 200 gram i gorzka czekolada 3 wielkie kawaly 75gram. Zostalo mi tylko troche kcal na piers z kurczaka z brokulami i koniec. Bede cwiczyc niedlugo ale tak picno u nas ze uff ani na spacer ani nic.

Mam nadzieje ze moja waga ruszy przy 1300kcal!

 

Teery, alez z Ciebie aktywna babka!! Brawo

Edytowano przez mamawsieci33

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny 

Wydawało mi się wczoraj, że jem mało, ale gdy wieczorem policzyłam wszystko, to wyszło za dużo. Zjadłam sporo owoców i to one mi tak podbiły kalorie. Muszę liczyć przed jedzeniem a nie po. Biegać nie poszłam, ogarnął mnie leń, którego wytłumaczyłam sobie koniecznością regeneracji🤣

Dzisiaj idę na basen. Nie przepadam, ale jak nie ma fitnessu, to może być i basen. Na obiad mam kaszę z warzywami, ale facet mnie kusi hamburgerem:classic_wacko: Choć jak popływam i będę się trzymać z dietą, to nawet z hamburgerem zmieszczę się w limicie. 

Sylwia 1300 kalorii to bardzo mało. Waga będzie spadać, ale co potem. Sama teraz się z tym męczę, bo jadłam podobnie. Apka wyliczyła mi niecałe 1500, aby chudnąć 0,5 kg na tydzień, ja jadłam często mniej i sporo ćwiczyłam, a wcale nie chudłam szybciej. Ale rozumiem, że czujesz się zniechęcona i chcesz szybciej zrzucić wagę. 

 U nas dzisiaj ładna pogoda, która zachęca do aktywności na dworze. Nawet słoneczko nieśmiało wychodź. 

Miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej Dziewczyny,

U mnie też piękna pogoda. O 13ej planuję spacer z dzieckiem, ale max 40 minutowy bo niestety walczymy z kaszlem I flukami. 

Na śniadanie zjadłam 2 jajka, kromkę ciemnego pieczywa I salatkę (mix salat, oliwki, czerwona cebula, pomidory, slonecznik, przyprawy). Na 2 śniadanie jogurt pitny owocowy. A co dalej to nie wiem. Wieczorem napiszę więcej.

Miłego dnia. 3majcie się zdrowo.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witajcie,

Ja dzisiaj dlugi spacer z malym. Fitness o 20 jak maz sie malym zajmie. Wcziraj trening z kolakowska, dala czadu z tabata.

Zjadlam: czekolada haha 75 gram przez caly dzien, 2 jajka z serem light, wrap z tunczykiem i po drodze kawalek clebka od syna.

Dziewczyny, ja 6 lat temu schudlam 25kg na mz i fitnessie i utrzymywalam wage przez caly czas do ciazy. Ja nie moge moze jesc za duzo. Chcialam troche pocierpiec a pozniej stopniowo podnosic kcal.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jejuuuuu Sylwia, aż 25 kg, w jakim czasie to wtedy zrzuciłaś?????Niesamowity wynik. Aż szczena mi opadła, dosłownie!!!!Chyba nie zasnę z wrażenia😂

U mnie dziś tak sobie. Na spacerze nie byłam w końcu bo dziecko postanowiło zasnąć przed zaplanowaną porą spaceru a po drzemce już było zimno I ciemno. Z jedzeniem trzymałam się ładnie.....do południa, potem miałam chcicę na slodkie I wrąbałam wafla karmelowego😵. Nie wiem czemu nie mogę się ogarnąć. Teraz mam ochotę wyć że jestem taka głupia. Ehhh ręce opadają. 

Oby jutro było lepiej. Pozdrowionka.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzien dobry

Mamamai dziekuje. Wtedy jakos szybko poszlo ale tez mloda bylam. Cwiczylam glownie intervaly i nalutko jadlam. 

Wczoraj zrobilam trening na gorne czesci ciala. Zjadlam tez jeszcze jablko.

Teraz wcinam czekolade z kawa. Na lunch wrap z jajami i obiaad spagetti z chudej wolowiny. Sprobuje zrobic trenimg na uda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć Dziewczyny 

Mnie też ostatnio ciągnie do słodkiego, ale nie kupione, nie zjedzone😂

Wczoraj zamknęłam się w 1550 kalorii, ale byłam ponad godzinę na basenie. Nie pływałam cały ten czas, bo jeszcze zaliczyliśmy jacuzzi i saunę, ale i tak było nieźle. Przez tę całą sytuację wracam do zapomnianych sportów - biegania i pływania. Nim otworzą fitness kluby, będę śmigać w wodzie i na lądzie. :classic_biggrin:

Dzisiaj owsianka, serek wiejski i kasza z warzywami na obiad. Mam jeszcze 2 banany i jogurt, ale chyba wszystkiego nie zjem. 

I w planach mam bieganie. Muszę poćwiczyć jeszcze brzuch i ramiona, bo niedługo będą w fatalnym stanie. Ale tak mi się nie chce machać hantlami. 😣

Miłego dnia 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teery dlaczego w Pl zamkniete sa silownie a otwarte baseny? 🙂 dziwne. U nas do grudnia zamkniete doslownie wszystko. Jedyny sklep jaki odwiedzam do Aldi no i polski sklep 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sylwia, bo jak mówią złośliwi tak wylosowała maszyna losującą. 😛 Ale tak naprawdę to są furtki, które niektórzy wykorzystują. Jeśli np. przygotowujesz się do zawodów, to możesz uprawiać sport, podobnie jest w wypadku rywalizacji czyli sporty grupowe są dozwolone, czynne są też hale tenisowe czy do squasha. Logika naszych władz powala.

I tam na basenie właśnie deklarujesz, że doskonalisz pływanie przed zawodami. 

A Ty w jakim kraju mieszkasz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie odkryłam, że w moim mieście jest czynny fitness klub i nie trzeba podpisywać umowy. Zapisałam się na dzisiaj i jutro. Czuję się, jakbym wygrała w lotto. 🤩

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej Dziewczyny,

U mnie w końcu było idealnie, tzn. prawie bo nie wyrobiłam minimalnego poziomu białka ale mało zabrakło. Liczyłam dziś kcal, wyszło 1300-1400 kcal (piszę widełkowo ponieważ nie umiałam precyzyjnie wyliczyć zupy ogórkowej). I w końcu zebrałam dupsko i poszłam na kijki. Chodziłam przez 35 minut, narazie umiarkowanym tempem, bez forsowania. Ale I tak poczułam satysfakcję.

Mamawsieci wafelek mial 270 kcal. Nie przeżywałabym tego mocno gdyby nie fakt, że 2 dni wcześniej był nadprogramowy chińczyk, a wcześniej też tort urodzinowy od sąsiadki. Czyli to nie była jednorazowa wpadka. Ale od dziś trenuję silną wolę, bynajmniej w założeniu😎

Teery jak Ty wyhaczyłaś ten klub fitness? Ciekawe jaką lukę znaleźli, że są otwarci. Ale cieszę się twoim szczęściem😊 Dałaś pewnie na zajęciach z siebie 100%. Czekam.na meldunek.

Miłej nocy Dxiewczyny, do jutra, pa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć 

Mamo, klub znalazłam zupełnie pezez przypadek, bo weszłam na stronę mosiru, żeby sprawdzić czy w moim mieście też jest czynny basen. I tam na pierwszej stronie była informacja, że od 18 listopada wprowadzają do grafiku nowe zajęcia. 😀Cudownie się zmęczyłam, zajęcia głównie siłowe, co mi pasuje, bo cardio miałam sporo. Instruktorka bardzo fajna, z resztą jak większość instruktorek. Dzisiaj idę na BPU, problemem jest konieczność posiadania własnej maty, a wszystko jest zamknięte 😣 Zamówiłam w media expert, ale do odbioru dopiero jutro. Instruktorka powiedziała, że póki co mogę pożyczać. Jaką furtkę znaleźli to nie wiem, bo nic nie musiałam podpisywać, nawet oświadczenia, że nie mam objawów chorobowych. 

Gratulacje za wczorajszy dzień. Oby to był początek dobrej passy. U mnie wczoraj z kaloriami było podobnie. Wieczorem byłam głodna, ale ograniczyłam się do filiżanki maślanki. 

Dzisiaj wreszcie kończę kaszę z warzywami, bo zrobiłam za dużo i jemy to i jemy. Zauważyłam, że jak nie mam białka, to szybko jestem głodna. Muszę trochę pomyśleć nad posiłkami. 

Mam nadzieję, że dzisiaj też będzie dobry dzień. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej, 

Dziś poszłam znowu na kijki ale w trakcie zaczęło ostro padać I musiałam zawrócić. W efekcie chodziłam tylko przez 25 minut. Z jedzeniem było dobrze. Liczyłam kcal I wyszło 1490 kcal, zjadłam też więcej białka niż wczoraj.

Miłej nocy.pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć 

Wczoraj pozwoliłam sobie na cydr, ale i tak wyszło nieco ponad 1400 kalorii. Na ćwiczeniach strasznie się zmęczyłam. Półtora miesiąca bez intensywnego wysiłku daje o sobie znać. 

Dzisiaj nie ćwiczę, bo jutro mam gości i muszę zrobić ciasto. Z resztą i tak nie dałabym rady, bo bolą mnie nogi. 

Miłego dnia 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć dziewczyny,

Zacznę od dobrej wiadomości. Na wadze dziś 64,4 kg. Czyli spadek w ciągu tygodnia o 0,8 kg. Gorsza info to taka, że dziś może być ciężko zmieścić się w limicie kalorii albowiem córka chce pomidorową z makaronem a mąż racuchy drożdzowe z jabłkiem, ktore tez uwielbiam.

Teery jakie ciacho robisz?

Mamawsieci  melduj co u Ciebie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak jak przypuszczałam nie zmieściłam się dziś w limicie kalorycznym. Było 1620 kcal. Ale byłam znowu na kijkach i pochodziłam sobie 50 minut. Fantastycznie mi się chodziło. Było rześkie powietrze (nadają 2st. na minusie w nocy) I było to czuć. Dla mnie idealnie. 

Pozdrawiam I miłej nocki👋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jako nastolatka byłam gruba. Odchudzałam się i tyłam. Do tego anoreksja i bulimia. Dziewczyny ja schudłam po porodzie z 70kg na 55kg nie wiem jak,  może więcej ruchu. Waga trzyma się już około 3.5 roku. Obecnie liczę kcal i jestem na deficycie bo zachciało mi się schudnąć do 50 kg. Jem 2-3 posiłki dziennie. Po 16 nie jem tak mi jakoś zostało i tego się trzymam nie umiem zasnąć z pełnym brzuchem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Magdusika25 super wynik. No właśnie schudnąć jest łatwiej niż trzymać wagę. Tobie się udaje. Gratki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej Dziewczyny,

W weekend nie liczyłam kalorii. Ale jestem pewna że tragedii nie było. Jedynie do czego mogłabym się przyczepić to to że dziś obiad zjadłam dopiero o 18:30, w sumie były 3 posiłki. Wczoraj były kijki przez 40 minut, a dziś był dzień na regenerację. Nawet udało mi się uciąć sobie drzemkę w ciągu dnia, czego od bardzo dawna nie robiłam.

Jutro początek nowego tygodnia więc co ruszamy Kobietki z nową energią???? 

Pozdrawiam. 3majcie się ciepło bo wieczory coraz chlodniejsze. Do jutra.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć,

Znowu nie liczyłam kalorii i dziś nie było już tak super. Zbliżający okres dał znać w postaci zachcianek, ktorym po części uległam. Był kawałek sernika, 7 chipsów karbowanych z chili oraz 1 biszkopt (ciastko). Nie byłam też na kijkach bo lało jak z cebra calutki dzień. Ogólnie dzień na nie. A tak miałam wystartować z nową energią w nowym tygodniu... Jutro muszę wracić do liczenia kalorii bo stracę kontrolę. 

Dziewczyny a u Was jak po weekendzie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U mnie dziś już lepiej. Liczyłam kalorie, trzyma mnie to w ryzach. Wpadło wprawdzie 5 biszkoptów, ale wkalkulowałam je w limit I bez wyrzutów popieściły mi podniebienie😊. Na kijkach nie byłam nad czym trochę ubolewam. Ale dzisiaj po prostu nie dałam rady. Dziecko dało mi nieźle w kość. Mało spało a dużo płakało😵 I wciąż na rękach. Jestem tak skonana że zaraz tylko szybki prysznic  I spanko. 

Dziewczyny halo halo, co z Wami????? 

Czyżbym została sama na polu walki??? 😢😢😢😢

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziś popełniłam błąd strategiczny i zliczyłam kalorie wieczorem, po czym okazało się że przekroczyłam limit o 390 kcal😧. Dlatego zebrałam swoje 4 litery z kanapy i poszłam na kijki. W końcu!!!!!!!! Pogoda była idealna, nawet nie spostrzegłam się jak minęła godzina. Kalkulatory w necie podają, że godzina marszu to 350-400 kcal. Jeśli to prawda to nadwyżkę kaloryczną spaliłam, yupi😊.

Dziś dostałam @ więc w piątek się nie zważę, szkoda bo fajnie byłoby zobaczyć znowu spadek na wadze. Ale co się odwlecze to nie uciecze😊 Będę robić swoje, choć przy okresie nie jest lekko, dziś ciągnęło mnie do czekolady I chipsów jak chol...erka. Nie wiem czy inile wytrzymam😕😕😕😕😵😵😵😭😭😭

Kurczę, jednak Dziewczyny się ulotniły. A przede mną jeszcze dobre 6 kg do zrzucenia....

Może ktoś się przyłączy??? W końcu razem raźniej walczy się o piękniejszą ja:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×