Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Wygodne na pewno. Poza tym zależy jak to zorganizujesz, bo są w sprzedaży specjalne posłania dla dziecka, które spi w łóżku rodziców, tak że ono jest bezpieczne, ale jednak obok. Ja "spałam" ze swoją dwójką. "Spalam", ponieważ dzieci budziły sie często, wiec opcji nie było bym latała po domu całą noc. W dzień tez trzeva później funkcjonować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tak, że jak wiem że dziecko jest obok to nawet jakoś podświadomie przez sen bardzo uważam i nigdy krzywdy dziecku nie zrobiłam. Z pierwszą corką często zasypialam podczas karmienia i budziłam się potem cała "połamana" (ból szyi, barków), bo spałam w niewygodnej pozycji, ale córce nic się nie stało. Teraz przy drugim dziecku mobilizuje się żeby je odkładać (jest łatwiej bo mamy łóżeczko-dostawkę), ale głównie właśnie ze względu na swój komfort, a nie bezpieczeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

U nas od początku maluch w swoim łóżeczku. Dzięki temu, przy początkowym ustalaniu rytmu dobowego i karmień, chociaż mąż miał szansę wysypiać się w nocy. Zdarzały się sporadyczne nocowania synka w naszym łóżku, ale ja sobie chwalę przyzwyczajenie od początku do własnego miejsca snu. Nasza sypialnia jest tylko nasza, a młody zasypia u siebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kup może taki kosz-dostawkę. Ja znam taki Babybjorn-nowy kosztuje ponad tysiąc, ale ''używany'' (zero śladów użytkowania, bo niby skąd) można kupić za 400-500zł i za parę miesięcy odsprzedać za tyle samo. Ale jest dużo opcji, również tańszych.

Wtedy masz dziecko obok siebie, ale jednak nie w łóżku- więcej miejsca dla Was 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obydwoje spali ze mną, ale ja mam bardzo czujny sen ale Młodszej kupiłam łóżeczko dostawne, bo bałam się ze Starszy przyjdzie w nocy i przytrzaśnie Malutką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja spala z początku parę razy z nami kiedy często budziła się w nocy 🙂 mamy łóżko 160 szerokie i było wystarczające dla naszej trójki 🙂 często zdarzało się tak że młoda w nocy przesuwala się do mnie bliżej bo potrzebowała bliskości 🙂 nic jej nie jest i śpi teraz bez problemu w łóżeczku 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja się bardzo bałam brać niemowlaka do łóżka. Córka pierwszy raz zaczęła z nami spać dopiero jak skończyła rok. Do tego czasu odkładałam ją do łóżeczka z uporem maniaka po 50 razy w ciągu nocy, przez co byłam permanentnie niewyspana 😉 Ale jak się już przełamałam to córka zaczęła wreszcie przesypiac całe noce. Więc zmiana zdecydowanie na plus. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja po powrocie do domu ze szpitala kładłam córkę do jej łóżeczka. Oczywiście nie zasypiała w nim, tylko przy piersi a dopiero potem przenosiliśmy ją do łóżeczka. W pewnym jednak momencie przy karmieniu zasnęłam z córką na naszym łóżku. I bum. Córka ma już 6 miesięcy i dalej z nami śpi. Odkąd urodziłam mam tak lekki sen, że jak córka się przekręca to ja się budzę więc nie ma mowy żebym  coś jej zrobiła. My się mieścimy wiec nie ma problemu.

Tak przyznam. O wiele lepiej jest gdy dziecko od urodzenia śpi w łożeczku bo później nie masz problemów ale szczerze my jakoś nie mamy. Ok, córka nie zasypia w łóżeczku. Czasami ją bujamy na rękach i dopiero gdy przysypia odkładamy ją do łóżeczka i śpi jak zabita.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja miałam problem z laktacja i spanie z dzieckiem uratowało moje kp. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja miałam problem z laktacja i spanie z dzieckiem uratowało moje kp. 

Dodam że też mamy łóżko 160 i wszyscy  się mieścimy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja spalam z mala przez pierwsze kilka miesiecy.  Okolo 8-go miesiaca przenioslam ja do lozeczka.  Lozko mialam tak duze, ze stawialam w nim nosidelko i mala spala w nim lub obok mnie. Latwiej tak bylo karmic.

Kilka lat pozniej przeczytalam rowniez, ze w krajach gdzie niemowleta spia z rodzicami w lozku przypaki smierci lozeczkowej sa znacznie rzadziej spotykane.  Badacze nie wiedza dokladnie dlaczego, ale spekuluja, ze albo dziecko czuje lub slyszy rytm oddychania i je nasladuje, albo spiac z rodzicami czesciej jest tracane lub lozko sie rusza i troche rozbudza niemowlaka przypominajac o oddychaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja tylko jeszcze dodam, że spanie w jednym łóżku nie oznacza automatycznie, że dziecko się przyzwyczai i będzie chciało spać z nami do osiemnastki. Moje spało pół roku z nami, potem przestałam karmić, a ono zaczęło przesypiać noce to powędrowało do osobnego pokoju bez żadnych problemów. Bałam się też regresu, jak pojawiło się drugie dziecko (które śpi z nami), ale starsze nadal nie domaga się spania z nami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja spalam z mala przez pierwsze kilka miesiecy.  Okolo 8-go miesiaca przenioslam ja do lozeczka.  Lozko mialam tak duze, ze stawialam w nim nosidelko i mala spala w nim lub obok mnie. Latwiej tak bylo karmic.

Kilka lat pozniej przeczytalam rowniez, ze w krajach gdzie niemowleta spia z rodzicami w lozku przypaki smierci lozeczkowej sa znacznie rzadziej spotykane.  Badacze nie wiedza dokladnie dlaczego, ale spekuluja, ze albo dziecko czuje lub slyszy rytm oddychania i je nasladuje, albo spiac z rodzicami czesciej jest tracane lub lozko sie rusza i troche rozbudza niemowlaka przypominajac o oddychaniu.

Ja się zawsze boje, że je zgniote. Albo mąż. W końcu leży po środku i można je ręka przydusić. Jestem spokojna kiedy śpi na mnie kiedy przysypiam w fotelu w czasie karmienia. Ale w łóżku się boje
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja po powrocie do domu ze szpitala kładłam córkę do jej łóżeczka. Oczywiście nie zasypiała w nim, tylko przy piersi a dopiero potem przenosiliśmy ją do łóżeczka. W pewnym jednak momencie przy karmieniu zasnęłam z córką na naszym łóżku. I bum. Córka ma już 6 miesięcy i dalej z nami śpi. Odkąd urodziłam mam tak lekki sen, że jak córka się przekręca to ja się budzę więc nie ma mowy żebym  coś jej zrobiła. My się mieścimy wiec nie ma problemu.

Tak przyznam. O wiele lepiej jest gdy dziecko od urodzenia śpi w łożeczku bo później nie masz problemów ale szczerze my jakoś nie mamy. Ok, córka nie zasypia w łóżeczku. Czasami ją bujamy na rękach i dopiero gdy przysypia odkładamy ją do łóżeczka i śpi jak zabita.

Nie bałaś się, że je przygnieciesz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie bałaś się, że je przygnieciesz? 

Szczerze? Tak bałam się. Jednak tak jak mówię mam tak lekki sen że nawet jak mój partner się przekręcał to się budziłam żeby zobaczyć czy przypadkiem jej nie przygniótł. Ale to tylko na początku przez kilka razy. Później już się nie bałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Szczerze? Tak bałam się. Jednak tak jak mówię mam tak lekki sen że nawet jak mój partner się przekręcał to się budziłam żeby zobaczyć czy przypadkiem jej nie przygniótł. Ale to tylko na początku przez kilka razy. Później już się nie bałam.

kładłaś dziecko w środku :o? No to ja bym nie miała tyle odwagi, albo lekkomyślności.

Moje dzieci spały ze mną ale przy ścianie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

kładłaś dziecko w środku :o? No to ja bym nie miała tyle odwagi, albo lekkomyślności.

Moje dzieci spały ze mną ale przy ścianie

Może i masz rację. Mamy dość duże łóżko wiec ... Teraz śpi od ściany boooo się wierci 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Może i masz rację. Mamy dość duże łóżko wiec ... Teraz śpi od ściany boooo się wierci 

znam to, jak mała pięta próbuje zmieścić się w mój oczodół 😄 Moi układają się w poprzeg. Też ma  duże łóżko, 170cm na szerokość albo 180, a mimo wszystko bym się bałą połozyc dziecko do srodka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

znam to, jak mała pięta próbuje zmieścić się w mój oczodół 😄 Moi układają się w poprzeg. Też ma  duże łóżko, 170cm na szerokość albo 180, a mimo wszystko bym się bałą połozyc dziecko do srodka. 

Hahahah o tak.  Ostatnio zaczęła spać w poprzeg. Makabra. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Również śpię z córką, ale od 3 m-ca jej życia. Wcześniej odkladalam ją do łóżeczka ale budziła się kilkanaście razy w ciągu nocy i byłam wyczerpana w dzień. Zdarzyło się kilka razy że zasnęłam z Nią na fotelu podczas nocnego karmienia. Jakie szczęście że miałam poduszkę do karmienia, obszernego rogala-inaczej pewnie już by leżała na ziemi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×