Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
Anonimka1999

Jak zarejestrować dziecko w urzędzie w koronawirus?

Polecane posty

Hej, mam parę pytanek, byłabym wdzięczna za szczegółowe odpowiedzi. 

1. Jesteśmy z partnerem w konkubinacie, czyli nie łączy nas nic, oprócz dziecka. Więc jak wygląda teraz rejestracja dziecka w USC skoro mamy koronawirus itp? (wiem że online przez profil zaufany) 

2. Po narodzinach dziecka, będąc sama w szpitalu, jakie nazwisko podaje się swoje czy ojca? 

3. Jeśli podam nazwisko partnera dla dziecka w szpitalu, i wypiszą mi akt urodzenia to czy mój partner może sam załatwić wszystkie urzędowe sprawy, czy bez uznania ojcostwa nic nie będzie mógł załatwić? 

4. I jak wygląda uznanie ojcostwa teraz? Czy aktualnie ja będę musiała wszystko załatwić? Jak to teraz jest. 

5. Czy mój partner nie mając uznanego ojcostwa wcześniej, będzie mógł po porodzie zarejestrować dziecko w urzędzie i załatwić wszystkie papiery(świadczenia rodzinne itp) czy nie? 

Zwracam się do ciężarnych które miały niedawno porody i wiedzą co i jak 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A już urodziłaś? 

Jeszcze nie, ale lada chwila urodzę, tydzień mi został i chciałabym się już dowiedzieć. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Możecie uznać dziecko juz teraz. Jesteście do tego oboje potrzebni w urzędzie. Dzięki temu ojciec będzie mógł sam bez twoich upoważnień zarejestrować dziecko w urzędzie czy przychodni itd. Dostaniecie takie zaświadczenie w urzędzie które trzeba pokazać w szpitalu i wtedy dziecko dostanie nazwisko taty. 

Jeśli ojciec nie uzna dziecka przed porodem maleństwo dostanie twoje nazwisko i przy wszystkich formalnościach będziesz potrzebna co nie jest łatwe zaraz po porodzie. Może wystarczy twoje upoważnienie dla ojca. Proponuję zadzwonić do urzędu i dopytac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Możecie uznać dziecko juz teraz. Jesteście do tego oboje potrzebni w urzędzie. Dzięki temu ojciec będzie mógł sam bez twoich upoważnień zarejestrować dziecko w urzędzie czy przychodni itd. Dostaniecie takie zaświadczenie w urzędzie które trzeba pokazać w szpitalu i wtedy dziecko dostanie nazwisko taty. 

Jeśli ojciec nie uzna dziecka przed porodem maleństwo dostanie twoje nazwisko i przy wszystkich formalnościach będziesz potrzebna co nie jest łatwe zaraz po porodzie. Może wystarczy twoje upoważnienie dla ojca. Proponuję zadzwonić do urzędu i dopytac

Dziękuję za info 🙂 Teraz ten koronawirus więc zamknięte urzędy i tylko online zostaje. Zarejestrować wiem że można online ale nie wiem jak ustalić ojcostwo online. Będę musiała zadzwonić i popytać jeszcze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W szpitalu nie podaje się żadnego nazwiska.Dziecko automatycznie ma wpisane nazwisko takie same jak matka.Za tydzień koniec kwaranntanny a na zarejestrowanie dziecka macie 2 tygodnie, jeszcze nie urodziłaś.Urodzisz w czasie kwaranntanny to zadzwonisz do źródła i tyle.Szpital wydaje zgłoszenie dziecka do rejestracji i tylko tyle.Do przychodni dziecko zgłosić może np twoja mama.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

W szpitalu nie podaje się żadnego nazwiska.Dziecko automatycznie ma wpisane nazwisko takie same jak matka.Za tydzień koniec kwaranntanny a na zarejestrowanie dziecka macie 2 tygodnie, jeszcze nie urodziłaś.

Nie prawda.

Wlasnie wszystko zalezy od tego czy przed porodem bylo zgloszone w USC uznanie ojcostwa czy nie. Ja rodzilam miesiac temu, uznanie zalatwilam przed porodem i w urzedzie tez musielismy zdeklarowac czyje nazwisko bedzie mial syn. W szpitalu dostal opaske z nazwiskiem partnera i w matryczce tez jest nazwisko i dane partnera. Mimo ze moj partner byl ze mna przy porodzie to niezbedny byl do tego dokument potwierdzony przez kierownika USC. 

Jesli sie tego wczesniej nie zalatwi to jest pozniej duzo zamieszania, z wszystkimi dokumentami, skierowaniami, wypisami... Bo nazwisko sie nie zgadza. No i w akcie urodzenia tez nie ma ojca wpisanego, bo szpital zglasza dziecko tylko z danymi matki.

Nie ma tak ze gosc przychodzi z ulicy, mowi "tak, to moje dziecko" i na slowo honoru wpisuja go we wszystkie dokumenty. Oglupialas chyba.

Autorko, urzedy nie sa calkowicie zamkniete, tylko ich praca z petentem jest ograniczona do minimum. Jestem calkiem pewna ze uznanie ojcostwa jest jedna ze spraw ktora mozna zalatwic na miejscu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie ma tak ze gosc przychodzi z ulicy, mowi "tak, to moje dziecko" i na slowo honoru wpisuja go we wszystkie dokumenty. Oglupialas chyba.

Oczywiście że gość przychodzi, deklaruje ze jest ojcem i co wpisują!!!

Myślisz że przynosi ze sobą test DNA?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z tym gościem z ulicy przychodzi też matka dziecka i potwierdza ze jest ojcem. Urzednik pyta ojca czy uznaje dziecko i wiążące się z tym konsekwencje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moje dziecko też w szpitalu dostało nazwisko ojca nie moje bo mamy rozne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Oczywiście że gość przychodzi, deklaruje ze jest ojcem i co wpisują!!!

Myślisz że przynosi ze sobą test DNA?

Nie, przynosi ze soba dokument uznania ojcostwa potwierdzony przez kierownika lub z-ce kierownika Urzedu Stanu Cywilnego.

W szpitalu w moim przypadku nie chciali w dokumenty wpisac danych partnera dopoki nie dowiozl poswiadczenia z USC (przez pospiech zostawilismy je w domu).

 

Z tym gościem z ulicy przychodzi też matka dziecka i potwierdza ze jest ojcem. Urzednik pyta ojca czy uznaje dziecko i wiążące się z tym konsekwencje

No spoko. Tylko ze ja pisze o szpitalu, a nie o urzedzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie prawda.

Wlasnie wszystko zalezy od tego czy przed porodem bylo zgloszone w USC uznanie ojcostwa czy nie. Ja rodzilam miesiac temu, uznanie zalatwilam przed porodem i w urzedzie tez musielismy zdeklarowac czyje nazwisko bedzie mial syn. W szpitalu dostal opaske z nazwiskiem partnera i w matryczce tez jest nazwisko i dane partnera. Mimo ze moj partner byl ze mna przy porodzie to niezbedny byl do tego dokument potwierdzony przez kierownika USC. 

Jesli sie tego wczesniej nie zalatwi to jest pozniej duzo zamieszania, z wszystkimi dokumentami, skierowaniami, wypisami... Bo nazwisko sie nie zgadza. No i w akcie urodzenia tez nie ma ojca wpisanego, bo szpital zglasza dziecko tylko z danymi matki.

Nie ma tak ze gosc przychodzi z ulicy, mowi "tak, to moje dziecko" i na slowo honoru wpisuja go we wszystkie dokumenty. Oglupialas chyba.

Autorko, urzedy nie sa calkowicie zamkniete, tylko ich praca z petentem jest ograniczona do minimum. Jestem calkiem pewna ze uznanie ojcostwa jest jedna ze spraw ktora mozna zalatwic na miejscu. 

 

Trochę szacunku proszę.

Mało kto robi tak jak napisałaś- czyli, że para załatwia wszystko wcześniej w urzędzie.

Jeśli ktoś tego nie zrobił wcześniej to nie ma żadnego zamieszania.Dziecko rejestruje się tylko i wyłącznie w urzędzie więc dane ze szpitala nigdzie więcej nie widnieją.

Akt urodzenia wydaje urząd a nie szpital z takim nazwiskiem jakie wybiorą rodzice.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Trochę szacunku proszę.

Mało kto robi tak jak napisałaś- czyli, że para załatwia wszystko wcześniej w urzędzie.

Jeśli ktoś tego nie zrobił wcześniej to nie ma żadnego zamieszania.Dziecko rejestruje się tylko i wyłącznie w urzędzie więc dane ze szpitala nigdzie więcej nie widnieją.

Akt urodzenia wydaje urząd a nie szpital z takim nazwiskiem jakie wybiorą rodzice.

No to nie wprowadzaj dziewczyny w blad i nie wypowiadaj sie skoro nie wiesz o czym mowisz.

Tak na szybko zajrzalam do teczki mlodego- ksiazeczka zdrowia, cala kartoteka medyczna, karta szczepien, skierowanie na badanie bioderek, zalecenia... To wszystko jest na wskazane imie i nazwiskio i wydaje to szpital przy wypisie dziecka. Powodzenia z odkrecaniem w poradni czy w przychodni dlaczego dziecko nazywa sie inaczej niz w dokumentacji ze szpitala. W najgorszym przypadku trzeba zalatwiac korekte, co podczas pandemii graniczy z cudem.

I nie wiem skad wniosek ze "malo kto to robi" bo z mojej obserwacji wynika ze robia to praktycznie wszyscy, oprocz patoli ktorej jest wszystko jedno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No to nie wprowadzaj dziewczyny w blad i nie wypowiadaj sie skoro nie wiesz o czym mowisz.

Tak na szybko zajrzalam do teczki mlodego- ksiazeczka zdrowia, cala kartoteka medyczna, karta szczepien, skierowanie na badanie bioderek, zalecenia... To wszystko jest na wskazane imie i nazwiskio i wydaje to szpital przy wypisie dziecka. Powodzenia z odkrecaniem w poradni czy w przychodni dlaczego dziecko nazywa sie inaczej niz w dokumentacji ze szpitala. W najgorszym przypadku trzeba zalatwiac korekte, co podczas pandemii graniczy z cudem.

I nie wiem skad wniosek ze "malo kto to robi" bo z mojej obserwacji wynika ze robia to praktycznie wszyscy, oprocz patoli ktorej jest wszystko jedno.

Ty myślisz, że ja dzieci nie mam chyba i niegdy dziecka nie rejestrowałam.Nic nie trzeba odkręcać przecież chodzi o pesel dziecka.Do niego są dane przypisane.Sama nie wiesz co piszesz.Wesołych świat bo w temacie to chyba już wszystko było napisane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie, przynosi ze soba dokument uznania ojcostwa potwierdzony przez kierownika lub z-ce kierownika Urzedu Stanu Cywilnego.

W szpitalu w moim przypadku nie chciali w dokumenty wpisac danych partnera dopoki nie dowiozl poswiadczenia z USC (przez pospiech zostawilismy je w domu).

No spoko. Tylko ze ja pisze o szpitalu, a nie o urzedzie.

Nie mamy ustalenia ojcostwa, a w poród będę sama. Bo są zakazy. Więc wychodzi na to że dane będą tylko moje i dziecka i dopiero w urzędzie po uznaniu ojcostwa będzie można dać partnera nazwisko. Tak to rozumiem z tego co piszecie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czyli w szpitalu dają nazwisko moje bo nie mamy ustalenia ojcostwa, a jak ustalimy ojcostwo to dopiero wtedy będziemy mogli zmienić nazwisko dziecku na naziwsko ojca tak? 🙂

Nie wiadomo jak to teraz będzie w czasie tej całej pandemi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Nie prawda.

Wlasnie wszystko zalezy od tego czy przed porodem bylo zgloszone w USC uznanie ojcostwa czy nie. Ja rodzilam miesiac temu, uznanie zalatwilam przed porodem i w urzedzie tez musielismy zdeklarowac czyje nazwisko bedzie mial syn. W szpitalu dostal opaske z nazwiskiem partnera i w matryczce tez jest nazwisko i dane partnera. Mimo ze moj partner byl ze mna przy porodzie to niezbedny byl do tego dokument potwierdzony przez kierownika USC. 

Jesli sie tego wczesniej nie zalatwi to jest pozniej duzo zamieszania, z wszystkimi dokumentami, skierowaniami, wypisami... Bo nazwisko sie nie zgadza. No i w akcie urodzenia tez nie ma ojca wpisanego, bo szpital zglasza dziecko tylko z danymi matki.

Nie ma tak ze gosc przychodzi z ulicy, mowi "tak, to moje dziecko" i na slowo honoru wpisuja go we wszystkie dokumenty. Oglupialas chyba.

Autorko, urzedy nie sa calkowicie zamkniete, tylko ich praca z petentem jest ograniczona do minimum. Jestem calkiem pewna ze uznanie ojcostwa jest jedna ze spraw ktora mozna zalatwic na miejscu. 

 

Rejestrowalismy córkę ponad dwa lata temu. Nie jesteśmy małżeństwem. Narzeczony był przy porodzie bez żadnych problemów. Po porodzie córka miała wpisane tylko nazwisko-moje. 

Następnie po jakimś czasie oboje pojechaliśmy ja zarejestrować. Córka ma nazwisko ojca normalnie w akcie urodzenia. Są tam tez jego dane jak i moje. Wypelniasz dokumenty w których oswiadczasz, że to twoje dziecko i tyle. Tak samo ja musiałam oświadczyć, że zgadzam się by dziecko nosiło nazwisko narzeczonego. Jedno co, to ze córka została przydzielona do mojego adresu zamieszkania. Tyle. Wszystko to załatwione w ciągu może 30 minut z wypełnianiem dokumentów przez urzędniczke itd. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Czyli w szpitalu dają nazwisko moje bo nie mamy ustalenia ojcostwa, a jak ustalimy ojcostwo to dopiero wtedy będziemy mogli zmienić nazwisko dziecku na naziwsko ojca tak? 🙂

Nie wiadomo jak to teraz będzie w czasie tej całej pandemi. 

Dokładnie tak 🙂 ja tez mam termin w przyszłym tygodniu 🙂 powodzenia 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)
 

No to nie wprowadzaj dziewczyny w blad i nie wypowiadaj sie skoro nie wiesz o czym mowisz.

Tak na szybko zajrzalam do teczki mlodego- ksiazeczka zdrowia, cala kartoteka medyczna, karta szczepien, skierowanie na badanie bioderek, zalecenia... To wszystko jest na wskazane imie i nazwiskio i wydaje to szpital przy wypisie dziecka. Powodzenia z odkrecaniem w poradni czy w przychodni dlaczego dziecko nazywa sie inaczej niz w dokumentacji ze szpitala. W najgorszym przypadku trzeba zalatwiac korekte, co podczas pandemii graniczy z cudem.

I nie wiem skad wniosek ze "malo kto to robi" bo z mojej obserwacji wynika ze robia to praktycznie wszyscy, oprocz patoli ktorej jest wszystko jedno.

Przecież wtedy trzeba by bylo jeździć dwa razy do USC, bo to on wydaje akt urodzenia, czyli w tym pesel, a nie szpital. 

I tak, według twojej miary mogę być "patola", bo nie zalatwialismy wcześniej by w szpitalu dziecko miało nazwisko narzeczonego.  I jakoś z tym problemu nie było, bo takie rzeczy jak m.in. skierowanie na badanie bioderek dostaliśmy od pediatry już po tym jak zarejestrowalismy dziecko i było po pierwszych wizytach kontrolnych  u lekarza. 

Edytowano przez KKL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam, że się wcisnę w tę kulturalną dyskusję, ale mam pytanie. 

Na gov.pl piszą, że mogę uzyskać akt urodzenia dziecka po tym jak zgłoszę je przez internet i jak lekarz /położna odbierający poród wyda kartę urodzenia. Rozumiem, że nie MI tę kartę wydają, a do USC, tak? Bo przeszłam przez wszystkie etapy internetowej rejestracji, dostałam potwierdzenie przyjęcia wniosku, ale nigdzie nie wołali o tę kartę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

No to nie wprowadzaj dziewczyny w blad i nie wypowiadaj sie skoro nie wiesz o czym mowisz.

Tak na szybko zajrzalam do teczki mlodego- ksiazeczka zdrowia, cala kartoteka medyczna, karta szczepien, skierowanie na badanie bioderek, zalecenia... To wszystko jest na wskazane imie i nazwiskio i wydaje to szpital przy wypisie dziecka. Powodzenia z odkrecaniem w poradni czy w przychodni dlaczego dziecko nazywa sie inaczej niz w dokumentacji ze szpitala. W najgorszym przypadku trzeba zalatwiac korekte, co podczas pandemii graniczy z cudem.

I nie wiem skad wniosek ze "malo kto to robi" bo z mojej obserwacji wynika ze robia to praktycznie wszyscy, oprocz patoli ktorej jest wszystko jedno.

Truskawka nie wprowadza nikogo w błąd. Masz 2 tygodnie na rejestrację dziecka, a przy przyjęciu na oddział położna wypełnia dokumenty. Wpisuje ciebie, wpisuje ojca dziecka itd. Nic nie musisz wcześniej załatwiać.

 

Przepraszam, że się wcisnę w tę kulturalną dyskusję, ale mam pytanie. 

Na gov.pl piszą, że mogę uzyskać akt urodzenia dziecka po tym jak zgłoszę je przez internet i jak lekarz /położna odbierający poród wyda kartę urodzenia. Rozumiem, że nie MI tę kartę wydają, a do USC, tak? Bo przeszłam przez wszystkie etapy internetowej rejestracji, dostałam potwierdzenie przyjęcia wniosku, ale nigdzie nie wołali o tę kartę. 

Ta karta jest dowodem, że urodziło się dziecko państwa X, lub pani X. Wygląda na to, że szpital sam wyśle kartę urodzenia do urzędu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Truskawka nie wprowadza nikogo w błąd. Masz 2 tygodnie na rejestrację dziecka, a przy przyjęciu na oddział położna wypełnia dokumenty. Wpisuje ciebie, wpisuje ojca dziecka itd. Nic nie musisz wcześniej załatwiać.

Ta karta jest dowodem, że urodziło się dziecko państwa X, lub pani X. Wygląda na to, że szpital sam wyśle kartę urodzenia do urzędu.

Piszą tak:

"Aby przyjąć twoje zgłoszenie, urząd musi otrzymać kartę urodzenia dziecka. Do urzędu przekazuje ją upoważniona do tego osoba, która odebrała poród – na przykład lekarz, położna."

Gdybym żyła w normalnym kraju, to nie miałabym wątpliwości, ale żyjemy w Polsce i o ile rozumiem to tak, że ja zgłaszam, a osoba upoważniona przekazuje kartę do urzędu i tyle, to znając ten kraj może się okazać, że trzeba jeszcze dołączyć druk wniosku o potwierdzenie otrzymania nadania polecenia tego czy tego i w efekcie czekasz na akt, a jak się upomnisz, to baba w urzędzie zapyta czemu głupa rzniesz, bo na piątej stronie w jakimś kodeksie jest napisane, że ten druczek jest do pobrania na stronie urzędu skarbowego. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Piszą tak:

"Aby przyjąć twoje zgłoszenie, urząd musi otrzymać kartę urodzenia dziecka. Do urzędu przekazuje ją upoważniona do tego osoba, która odebrała poród – na przykład lekarz, położna."

Gdybym żyła w normalnym kraju, to nie miałabym wątpliwości, ale żyjemy w Polsce i o ile rozumiem to tak, że ja zgłaszam, a osoba upoważniona przekazuje kartę do urzędu i tyle, to znając ten kraj może się okazać, że trzeba jeszcze dołączyć druk wniosku o potwierdzenie otrzymania nadania polecenia tego czy tego i w efekcie czekasz na akt, a jak się upomnisz, to baba w urzędzie zapyta czemu głupa rzniesz, bo na piątej stronie w jakimś kodeksie jest napisane, że ten druczek jest do pobrania na stronie urzędu skarbowego. 

To jest wystawiane przez szpital. Idzie elektronicznie do bazy, z której korzystają USC. Także papierków nikt nie ogląda 🙂 Dlatego w szpitalach tak wołają o ten dokument uznania ojcostwa, bo oni to przeklepują do systemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

To jest wystawiane przez szpital. Idzie elektronicznie do bazy, z której korzystają USC. Także papierków nikt nie ogląda 🙂 Dlatego w szpitalach tak wołają o ten dokument uznania ojcostwa, bo oni to przeklepują do systemu.

Yesss! Chociaż coś w tym szpitalu pójdzie szybko i sprawnie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Yesss! Chociaż coś w tym szpitalu pójdzie szybko i sprawnie. 

A później złóż wniosek prze epuap. Potem wysyłasz tylko męża po odbiór i macie akt urodzenia w domu 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

A później złóż wniosek prze epuap. Potem wysyłasz tylko męża po odbiór i macie akt urodzenia w domu 😉 

To już zrobione, oprócz wysyłki męża 😄 Wybrałam opcję poczty, bo urząd jest w innym mieście 😤 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Piszą tak:

"Aby przyjąć twoje zgłoszenie, urząd musi otrzymać kartę urodzenia dziecka. Do urzędu przekazuje ją upoważniona do tego osoba, która odebrała poród – na przykład lekarz, położna."

Gdybym żyła w normalnym kraju, to nie miałabym wątpliwości, ale żyjemy w Polsce i o ile rozumiem to tak, że ja zgłaszam, a osoba upoważniona przekazuje kartę do urzędu i tyle, to znając ten kraj może się okazać, że trzeba jeszcze dołączyć druk wniosku o potwierdzenie otrzymania nadania polecenia tego czy tego i w efekcie czekasz na akt, a jak się upomnisz, to baba w urzędzie zapyta czemu głupa rzniesz, bo na piątej stronie w jakimś kodeksie jest napisane, że ten druczek jest do pobrania na stronie urzędu skarbowego. 

No i widocznie już doszło. Teraz mamy te opcje on line, więc poszło od razu elektronicznie. Jak ja rodziłam, to mąż dostał  tą kartę do ręki i z tą kartą szedł do urzędu.

Ha ha tak, może się okazać. Oby nie.

 

To jest wystawiane przez szpital. Idzie elektronicznie do bazy, z której korzystają USC. Także papierków nikt nie ogląda 🙂 Dlatego w szpitalach tak wołają o ten dokument uznania ojcostwa, bo oni to przeklepują do systemu.

Ale to ty jesteś w obowiązku zarejestrować dziecko, masz na to 2 tygodnie, a uznać dziecko można zawsze. Szpital wystawia tylko kartę urodzenia z danymi rodziców, lub danymi tylko matki, jeśli dziecko jest nieuznane. To chyba nie o to chodzi. Możliwe, że chodzi o to, iż mogą wystąpić komplikacje przy porodzie, po których matka będzie musiała dłuższy czas spędzić w szpitalu nieprzytomna, albo wcale z niego nie wyjść. Więc musi być drugi opiekun prawny dziecka w razie "w", żeby ktoś odebrał to dziecko ze szpitala, a nie z innego miejsca i to jeszcze po sprawie sądowej. Szpital się w ten sposób zabezpiecza przed ewentualną przymusową opieką nad niemowlęciem, czy załatwianiem sprawy z opieką społeczną. A to jest też znając nasz kraj, kupa dziwnej dokumentacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak, może być tylko matka, tam jest też opcja do zaznaczenia, że nie jesteś w związku z ojcem dziecka. W ogóle. Ten kraj jest chory, to prawda, ale na szczęście (póki co) dopuszcza dziecko z wpadki z kolesiem, którego znamy z imienia i nazwiska, ale nie jesteśmy z nim w żadnym związku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×