Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
MamaMai

Dieta mż zapraszam nowy wątek

Polecane posty

44 minuty temu, ileONKA napisał:

Podbudowana porannym wynikiem dzisiaj udało mi się 2 x 2 min zrobić slow jogging w domu + 20 min callaneticsu tak do lekkiego spocenia. 

Brawo. Coś mi świta że podczas ćwiczeń organizm pobiera I spala glukozę. Zatem przy twoich problemach idealnie!!!! 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Huta to żargonowe określenie mojego zakładu pracy😂

A jeśli chodzi o nagradzanie to jak mi zniknie 7 z przodu to kupię sobie torebkę albo buty 😊 tu rozmiar nie ma znaczenia

Edytowano przez Jasminka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja też kupię sobie jakiś fajny extra ciuszek jako nagrodę I pójdę do kosmetyczki albo na masaż. Narazie chodzę głównie w legginsach lub dresach po domu to nie mam co się stroić. Ale przyda się na np. na Wielkanoc coś nowego. Na kolejny cel może jeszcze jakąś fajną bieliznę, to i mąż będzie zadowolony😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Jasminka napisał:

Huta to żargonowe określenie mojego zakładu pracy

Aha, ale doczytałam się, że w Koninie jest huta. Hmmm, zawsze huty kojarzyły mi się że Śląskiem. Całe życie człowiek się uczy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W Koninie to aluminium 😊 a huty to faktycznie Śląsk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Majka87 napisał:

Zrezygnowałam z węglowodanów. Tak czy tak źle na mnie wpływały, poza tym wszystko słodkie i smazone 

No właśnie, gdybym też z tego definitywnie zrezygnowała kilogramy szybciej by leciały w dół. Najtrudniej chyba zrezygnować mi z węgli, dla mnie one są prawie wszędzie, tylu rzeczy musiałabym nie jeść, choćby jogurtów, nabiału które często mam choćby na 2 śniadanie. Dla mnie to ogromne wyrzeczenie, dlatego zazdroszczę Ci determinacji a zarazem podziwiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, MamaMai napisał:

No właśnie, gdybym też z tego definitywnie zrezygnowała kilogramy szybciej by leciały w dół. Najtrudniej chyba zrezygnować mi z węgli, dla mnie one są prawie wszędzie, tylu rzeczy musiałabym nie jeść, choćby jogurtów, nabiału które często mam choćby na 2 śniadanie. Dla mnie to ogromne wyrzeczenie, dlatego zazdroszczę Ci determinacji a zarazem podziwiam.

Dziekuje Ci bardzo, kilka lat temu podjelam taką próbę i było super, ale niestety człowiek się zaniedbał... 😔 Od wczoraj czuje nawet zapach masla ale dam radę i cieszę się że was spotkałam bo widzę że będzie tutaj ogromne wsparcie 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Majka87 napisał:

Dziekuje Ci bardzo, kilka lat temu podjelam taką próbę i było super, ale niestety człowiek się zaniedbał... 😔 Od wczoraj czuje nawet zapach masla ale dam radę i cieszę się że was spotkałam bo widzę że będzie tutaj ogromne wsparcie 😘

Majka jestem zatem ciekawa Twojego jadłospisu. A co z węglami z owoców? Czy I które waarzywa jesz? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny,

byłam dziś bardzo grzeczna. Fakt,  limit  kaloryczny przekroczyłam ale tylko o 70 kcal. Liczę że krzątaniną w domu tę nadwyżkę spaliłam. Dlatego  odpuszczam sobie dzisiaj marsz z kijkami. Sprawdziłam przez godzinę siedzenia I oglądania tv spala się 24 kcal😂😎😝

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

😂😂😂😂😂😂

MamaMai myślę że jak dorzucisz trzepotanie rzęsami to spalisz i 30😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, Jasminka napisał:

😂😂😂😂😂😂

MamaMai myślę że jak dorzucisz trzepotanie rzęsami to spalisz i 30😂😂😂

😂😂😂😂😂😝😝😝😝😝😊😊😊😊😊😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, MamaMai napisał:

😂😂😂😂😂😝😝😝😝😝😊😊😊😊😊😊

A jak mąż opatrznie zrozumie trzepotanie to będzie dużo więcej 😂😂😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Jasminka napisał:

A jak mąż opatrznie zrozumie trzepotanie to będzie dużo więcej 😂😂😂

Nie ma to tamto😂😝😘 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A tak serio to dzisiaj jakoś luzniej w pracy😊 zjadlam o 21 twarozek, 2 kabanosy i warzywa i mam nadzieję że nie zjem już w domku😊

Wesoło tu dzisiaj😃

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam😊 u mnie za oknem zima. Napadało trochę śniegu no i jest lekki mróz . Budzik dzwonił prawie godzinę zanim wstalam. Wczoraj wróciłam taka padnięta że prysznic i spać. Na śniadanie jogurt, nie chce mi się dziś gotować więc na obiad bigos zjem, a do pracy grecką, twarozek i warzywa ale dziś bez kabanosów. Kaloryczne są bardzo😪 juz znalazłam takie z indyka ale i tak 1 kabanosik ma 80 kcal🙉  po zakupy pojadę później bo i tak muszę mamę zawieźć do okulisty, także teraz biorę się za sprzątanie i ogarniam chatę na gości

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć 

U nas też zima, na dodatek w pracy robią coś z instalacją i nie ma ogrzewania. Grzeję klimą, ale i tak jest bardzo zimno. 

Wczoraj poćwiczyłam T25 focus i 45 minut na steperze. Kalorii zjadłam niecałe 1300 plus zupę dyniową z grzankami, której nie potrafię oszacować, ale fitatu pokazała, że mogę zjeść ponad 2 tysiące, więc chyba się zmieściłam w limicie. 

Jedzenie takie samo jak wczoraj. Wieczorem chyba pójdę pobiegać, żeby codziennie nie skakać sąsiadce po głowie. Zobaczę, jak się zmieszczę z czasem. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej,

u mnie też zima w pełni. Śniegu po kostki I nadal pada. Córka szczęśliwa bo w końcu pójdzie na sanki. 

Teery a u mnie 2 godzinna przerwa w dostawie prądu. Widziałam zawiadomienie ale całkowicie o tym zapomniałam I trochę pokrzyżowało mi to plany.

Na śniadanie u mnie kasza manna na mleku z odrobiną cukru. Na potem omlet, zupa brokułowa z odrobiną zielonej fasolki a potem pierś z kurczaka grillowana z kaszą bulgur I jakąś sałatką. 

Miałam upiec murzynka bo wujek, mąż mojej chrzestnej, się zapowiedział na dziś ale bez prądu nie upiekę przecież no chyba że jeszcze zdążę potem. A może przez atak zimy też sobie odpuści wizytę, zobaczymy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Terry bez ogrzewania to średnio. U mnie na hali jest koło 17 stopni i dopóki się ruszasz to można i na krótki rękaw ale jak stanie się na chwilę bez polara ani rusz. Konsekwentna jesteś w ćwiczeniach 👍

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pierwsza dawka ruchu zaliczona. Pociągałam córkę na sankach przez 25 minut. Super zabawa, taki śnieg to ja lubię!😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale fajnie 😃

A ją chciałam prosić córkę żeby zawiozla babcię a ona mi że kolegą wczoraj wjechał do rowu i jadą po auto. Tyle pożytku z dorosłych dzieci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chyba wszystkim brakowało śniegu, bo raczej nie słyszę marudzenia. 

Jaśminko, ja bardzo lubię sport, choć takie dywanówki mniej. Brakuje mi tenisa i porządnych ćwiczeń że sprzętem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Teery napisał:

Chyba wszystkim brakowało śniegu, bo raczej nie słyszę marudzenia. 

Jaśminko, ja bardzo lubię sport, choć takie dywanówki mniej. Brakuje mi tenisa i porządnych ćwiczeń że sprzętem

Wnioskuje że mieszkasz w większym mieście😊 w takich miasteczkach jak moje jedynie silownie i fitnes w większych miastach większe możliwości. 

Ją po ślubie wyprowadzam się do Poznania i w sumie też myślimy o tenisie😊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

     

 

21 godzin temu, MamaMai napisał:

Brawo. Coś mi świta że podczas ćwiczeń organizm pobiera I spala glukozę. Zatem przy twoich problemach idealnie!!!

    Dzięki Kochana 🙂 Dokładnie tak jest jak mówisz. Właśnie stan przed cukrzycowy czy potem cukrzyca biorą początek z braku ruchu ponieważ jest za duża podaż glukozy niż organizm jest w stanie przerobić w mięśniach.  Ruch właśnie w uproszczony sposób mówiąc jakby "pompuje" glukozę do komórek mięśni bo jest ich paliwem. 

   Wczoraj sobie poćwiczyłam i dzisiaj czuję plecy między łopatkami. Także dzisiaj robię dzionek na regenerację tego co wczoraj rozruszałam.  Kiedyś dostałam ćwiczenia od neurolog i po 3 dniach ćwiczeń następujących po sobie nie byłam w stanie bez bólu siedzieć. Także muszę sobie robić przerwy a i nie mogę przeciążyć pleców. W sierpniu byłam u fizjoterapeuty, który dał mi ćwiczenia na plecy tzw. deski przodem i bokiem i po nich miałam dodatkowe bóle takie, że przy myciu naczyń ręki do góry nie mogłam podnieść bez dodatkowego ostrego przeszywającego bólu pleców, którego wcześniej aż tak intensywnego nie miałam. Wcześniej fizjoterapeuta robił mi masaż pleców i wytrzymałam kilka minut bo chciało mi się wymiotować i musiał przerwać. Takie mam jakieś dziwne problemy neurologiczne. Fizjoterapeuta stwierdził, że mam nierównowagę elektrolitową albo za mało piję. Niestety przy zaburzeniu wchłaniania (celiakia, tężyczka) to takie atrakcje.  

    Ale... wczoraj padłam po g.17 i wstałam wieczorem to tak cudownie błogo się czułam zrelaksowana w ciele po tych ćwiczeniach, że na pewno ich sobie nie odpuszczę tak szybko bo dawno tak  się nie czułam rozciągnięta 🙂    

     

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

   

           Wczorajsze menu: 

  przed śniadaniem: 1 szkl. ciepłej wody + ocet jabłkowy 

    I posiłek: omlet z płatkami owsianymi bezglutenowymi (3łyżki namoczone w rozbełtanych 2 jajkach)+szczypta papryki ostrej+szczypta soli + podsmażone: 1 czerwona cebulka+2 pieczarki+0,5 papryki czerwonej+plaster sera żółtego + herbatka na obniżenie cukru

przed obiadem: 1 szkl. ciepłej wody + ocet jabłkowy 

   II posiłek: rosół z gotowaną fasolą Jaś - duuża porcja

pomiędzy: 1 szkl. wody & 1 szkl. wody + sok z aronii (bez cukru)

     ok. g.17  0,5kromki chleba (kupny bezglut.) z masłem i ząbkiem czosnku

   III posiłek: wątróbka wołowa z cebulką + 1 szkl. wody + 1 szkl. czarnuszki 

 Wczoraj ostatni posiłek był jak dla mnie b. późno - pomiędzy g.20-21 i na wadze dzisiaj zobaczyłam: 68,9kg czyli + 0,1 niż wczoraj.  Wnioskuję, że to przez właśnie tak późną kolację. Staram się teraz już nie jadać od ok. 17 -18. Teraz staram się trzymać tak ponieważ m.in. późne biesiadowanie doprowadziły mnie do takiej szybkiej nadwagi. Wcześniej, kiedy tak nie robiłam to nie miałam problemów z tak szybko rosnącymi kg.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Jasminka napisał:

Ją po ślubie wyprowadzam się do Poznania i w sumie też myślimy o tenisie😊

    Ślubie swoim czy kogoś innego? 😉  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, MamaMai napisał:

Dziewczyny,

byłam dziś bardzo grzeczna.

        Brawo, brawo, brawo 🙂 🙂 🙂 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mała kawka i do pracy😊 dzisiaj autem bo zabieram kolegę. 

MamaMai jutro dla domowników babka ziemniaczana na obiad robiona przez znajomych z Ełku którzy zawitali do mojego brata,😃 to chyba popularna potrawa w waszych stronach😊

IleOnka wydaje mi się że za mało trochę jesz🤔 ile to kalorii tak mniej więcej na dzień? Ją bym zdechła z głodu. A ważenie się Twoim systemem miałam kiedyś opracowane tak jak Ty😃 zmienilam jednak podejście bo miałam wieczne wzloty i upadki. Raz na tydzień wystarczy a i tak czuje czy jest ok czy nie😊

Dziewczyny a macie może jakiś fit przepis na sałatkę która pasuje do pieczonych krewetek? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie mam pomysłu, co mogłoby pasować do krewetek. Z resztą sałatki nie są moją mocną stroną. 

U nas cały czas pada. Samochód pewnie zmienił się w bałwana, ale pocieszam się, że przynajmniej się ogrzeję. Mam zamiar upolować w aldi spodnie dresowe, ciekawe czy coś będzie. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jasminka ja tylko raz w zyciu jadłam babke ziemniaczaną jak byłam w Białowieży na wakacyjnym wypadzie. W mazowieckim nie jest to popularne danie, chyba bardziej w podlaskim. Ale ziemniory lubie I w sumie może powinnam.się nauczyć to robić. Tyle że w domu chętnych by na to raczej nie było...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×