Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
eRCe

Preludium.

Polecane posty

33 minuty temu, eRCe napisał:

Nie obrażajcie się, ale nie mam wątpliwości, że samotne matki tworzą z mężczyzn życiowe kaleki. Zagłaskane, wieczne dzieci, bez poczucia odpowiedzialności za swoje zachowania. 

Kobiety są za miękkie z natury. Kwestię wychowawcze sprowadzają do absurdu. Napiszesz im o dyscyplinie, a w ich głowach zaraz rodzą się chore scenariusze i maltretowaniu dziecka. 

Biada dzieciom bez aktywnych, męskich ojców, którzy kochają, ale też wychowują. 

Dyscypliny najlepiej uczy sport, a nie surowy ojciec. Albo pasja, a najlepiej jak sport jest pasją to masz połowe pracy wychowawczej z głowy

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, eRCe napisał:

Tylko że kara stawiania do kąta i temu podobne mają jakiś cel. Niech syn Zenka Martyniuka będzie koronnym przykładem owoców bezstresowego wychowania, w którym nie ma w zasadzie żadnej odpowiedzialności za własne poczynania.

Jakby go stary stawial w kącie lub bil pasem tez mógłby tak skończyć. Akurat kary moim zdaniem nic nie dają. Spójrz na dzieci z patologicznych rodzin. To nie jest tak, że byly bite to od razu są super ludzmi. Czesto jest wręcz na odwrot.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Caryca żelkowa napisał:

Ale bez prokuratury? 😉

Mojemu proboszczowi należy się godzina klęczenia na grochu za to co dopuszcza na mszy nieliturgicznego.

Tzn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, HHefner napisał:

Jakby go stary stawial w kącie lub bil pasem tez mógłby tak skończyć. Akurat kary moim zdaniem nic nie dają. Spójrz na dzieci z patologicznych rodzin. To nie jest tak, że byly bite to od razu są super ludzmi. Czesto jest wręcz na odwrot.

Tylko ze patola dzieci leje w ramach rozrywki a nie jako kara. Dziwne rozumowanie xD

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, BellaS napisał:

Ja nie wierze w to że on pewnego dnia sie obudził i postanowił sie stac pośmiewiskiem całego kraju. Mamuśka go broniła jeszcze nie tak dawno, pozdrawiając krytykujących jej synka staropolskim "Pozamykajcie te mordy". Sama sobie winna, razem z Zenkiem który był ojcem nieobecnym. Tyle w temacie.

I co z tego? Moj ojciec tez byl nieobecnym ojcem, a jakos nie skończyłem jak syn Martyniuka. Malo tego, w porównaniu do tego co moglem robić, bylem praktycznie święty. Sprobowac swoje sprobowalem, ale nigdy nie popadlem w uzależnienie i obecnie jestem prawym członkiem społeczeństwa 😀

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, HHefner napisał:

I co z tego? Moj ojciec tez byl nieobecnym ojcem, a jakos nie skończyłem jak syn Martyniuka. Malo tego, w porównaniu do tego co moglem robić, bylem praktycznie święty. Sprobowac swoje sprobowalem, ale nigdy nie popadlem w uzależnienie i obecnie jestem prawym członkiem społeczeństwa 😀

No, bez urazy... Serio, bez urazy... Ale akurat wpisujesz się w schemat syna bez aktywnego przy wychowaniu ojca. 

Pisałeś trochę o sobie... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, WywâloneJaja napisał:

Tylko ze patola dzieci leje w ramach rozrywki a nie jako kara. Dziwne rozumowanie xD

Niekoniecznie. Miałem kolegę  który dostawal wpier...za karę od ojca pijaka. Typu cos zle w szkole. Wpier... Zapyskowal, wpier... Bez powodu nie bil, chociaz oczywiście co to za powody...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, eRCe napisał:

Nie obrażajcie się, ale nie mam wątpliwości, że samotne matki tworzą z mężczyzn życiowe kaleki. Zagłaskane, wieczne dzieci, bez poczucia odpowiedzialności za swoje zachowania. 

Kobiety są za miękkie z natury. Kwestię wychowawcze sprowadzają do absurdu. Napiszesz im o dyscyplinie, a w ich głowach zaraz rodzą się chore scenariusze i maltretowaniu dziecka. 

Biada dzieciom bez aktywnych, męskich ojców, którzy kochają, ale też wychowują. 

Są ojcowie sami wychowujący dzieci i sprawdzający sie w tym tak i samotne matki wychowujące na dobrego człowieka. Nie jest powiedziane że dziecko mając obydwóch rodziców będzie bardziej zaradne życiowo. A ile właśnie słyszy sie teraz o depresji dzieci niby z dobrych rodzin. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, HHefner napisał:

I co z tego? Moj ojciec tez byl nieobecnym ojcem, a jakos nie skończyłem jak syn Martyniuka. Malo tego, w porównaniu do tego co moglem robić, bylem praktycznie święty. Sprobowac swoje sprobowalem, ale nigdy nie popadlem w uzależnienie i obecnie jestem prawym członkiem społeczeństwa 😀

Może matka przejęła tę rolę albo jakiś nauczyciel czy trener. Tam matka zawiodla i chłopak się stoczyl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, BellaS napisał:

Może matka przejęła tę rolę albo jakiś nauczyciel czy trener. Tam matka zawiodla i chłopak się stoczyl

Haha a ojciec nie? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, eRCe napisał:

Nie wolno szlabanów na nic dziś... Daj spokój... Tylko rozmowa i to bardzo spokojna, taka szepcikiem... "Nie wolno misiu".

A najlepiej misiowi kupić nową zabawkę i obiecać, że dostanie jeszcze jedną, jak więcej nie będzie kopał kotka. 😉

Nie obraź się, ale nie masz raczej pojęcia.o.wychowywaniu dzieci, za to masz w głowie jakieś ekstremalne przypadki. I w tle jak zwykle czai się mania lewactwa, która chyba stanowi podstawę twojej egzystencji i kazdego działania 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, HHefner napisał:

Jakby go stary stawial w kącie lub bil pasem tez mógłby tak skończyć. Akurat kary moim zdaniem nic nie dają. Spójrz na dzieci z patologicznych rodzin. To nie jest tak, że byly bite to od razu są super ludzmi. Czesto jest wręcz na odwrot.

Miłość, rozmowy z dzieckiem, dawanie dziecku poczucia bezpieczeństwa, staranie się szukania dobrego kontaktu, nici porozumienia na każdym etapie, ale jednocześnie gdy nabroi, to konsekwencja i uczenie odpowiedzialności za swoje czyny. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, eRCe napisał:

No, bez urazy... Serio, bez urazy... Ale akurat wpisujesz się w schemat syna bez aktywnego przy wychowaniu ojca. 

Pisałeś trochę o sobie... 

Nie jestem uzależniony, nie bylem patologicznym mezem dla zony typu nie balowalem, nie bilem jej. To, ze chodzilem na imprezy gdy bylem mlody uważam za normalne. Jak i to, ze próbowałem wielu rzeczy. Opiekuję sie córką, matką, babcią, żoną, prowadzę firmę. Jeśli to oznaka bycia źle wychowanym to nie wiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, eRCe napisał:

Miłość, rozmowy z dzieckiem, dawanie dziecku poczucia bezpieczeństwa, staranie się szukania dobrego kontaktu, nici porozumienia na każdym etapie, ale jednocześnie gdy nabroi, to konsekwencja i uczenie odpowiedzialności za swoje czyny. 

 

A ty zdajesz sobie sprawę że nie z każdym dzieckiem tak się da? Bo dzieci są różne a ty piszesz o książkowej wersji rodzicielstwa nie biorąc pod uwagę cech osobniczych konkretnego przypadku. Tobie jakoś zadna mamuśka nie zarzuca żebyś się nie wypowiadał jako bezdzietny. To też znamienne jak się traktuje bezdzietne kobiety a jak chlopa 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
39 minut temu, BellaS napisał:

Dyscypliny najlepiej uczy sport, a nie surowy ojciec. Albo pasja, a najlepiej jak sport jest pasją to masz połowe pracy wychowawczej z głowy

A jeśli sport nie jest pasją dziecka, tylko czymś czego zwyczajnie nie lubi, to czego właściwie może je nauczyć? Tego ze rodzice mogą zmuszać je do robienia rzeczy których nie lubi? Równie dobrze można dziecku w ten sposób obrzydzić siebie i aktywność fizyczną na lata, zamiast wyrobić zdrowy nawyk ruchu.

Edytowano przez salix

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, BellaS napisał:

Może matka przejęła tę rolę albo jakiś nauczyciel czy trener. Tam matka zawiodla i chłopak się stoczyl

Nie wiem czy matka zawiodla. Na pewno ktos taki jak on ma predyspozycje do tego. Są tez ludzie, gdzie zawiedli rodzice, a oni wyszli "na ludzi".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A  ja miałam oboje rodziców i nie byłam wychowywana wcale. My wszyscy rośliśmy totalnie samopas i tylko brat słabo na tym wyszedł. Obie z siostrą wyszłyśmy na ludzi. 😏

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Śliwka is Back napisał:

Nie obraź się, ale nie masz raczej pojęcia.o.wychowywaniu dzieci, za to masz w głowie jakieś ekstremalne przypadki. I w tle jak zwykle czai się mania lewactwa, która chyba stanowi podstawę twojej egzystencji i kazdego działania 🙂

Tak niemerytoryczne, że kompletnie nie ma się do czego odnosić. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, HHefner napisał:

Nie jestem uzależniony, nie bylem patologicznym mezem dla zony typu nie balowalem, nie bilem jej. To, ze chodzilem na imprezy gdy bylem mlody uważam za normalne. Jak i to, ze próbowałem wielu rzeczy. Opiekuję sie córką, matką, babcią, żoną, prowadzę firmę. Jeśli to oznaka bycia źle wychowanym to nie wiem.

Pewnie ma na myśli że się bzykales za młodu i jesteś po rozwodzie. Niewazne jak żyjesz teraz tylko i ze sie nie stoczyles tylko co robiłeś w wieku 20 lat xD uwielbiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Śliwka is Back napisał:

Nie obraź się, ale nie masz raczej pojęcia.o.wychowywaniu dzieci, za to masz w głowie jakieś ekstremalne przypadki. I w tle jak zwykle czai się mania lewactwa, która chyba stanowi podstawę twojej egzystencji i kazdego działania 🙂

Teraz zmieniamy lewactwo na prawactwo i wklejamy babce boni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, pokraka napisał:

A  ja miałam oboje rodziców i nie byłam wychowywana wcale. My wszyscy rośliśmy totalnie samopas i tylko brat słabo na tym wyszedł. Obie z siostrą wyszłyśmy na ludzi. 😏

Kobieta ma łatwiej, bo wystarczy ogarnięty życiowo mąż... 

Mężczyzna z takim startem jest całkowicie pogubiony, co właśnie potwierdzasz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, eRCe napisał:

Kobieta ma łatwiej, bo wystarczy ogarnięty życiowo mąż... 

Mężczyzna z takim startem jest całkowicie pogubiony, co właśnie potwierdzasz. 

Hahaha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, HHefner napisał:

Jakby go stary stawial w kącie lub bil pasem tez mógłby tak skończyć. Akurat kary moim zdaniem nic nie dają. Spójrz na dzieci z patologicznych rodzin. To nie jest tak, że byly bite to od razu są super ludzmi. Czesto jest wręcz na odwrot.

Kary dają tylko to że w dziecku rodzi sie niechęć do rodzica i nieufności. Takie dziecko nigdy nie przyjdzie ze swoimi problemami do takiego człowieka co go bije bo bicie to nie szanowanie. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, pokraka napisał:

A  ja miałam oboje rodziców i nie byłam wychowywana wcale. My wszyscy rośliśmy totalnie samopas i tylko brat słabo na tym wyszedł. Obie z siostrą wyszłyśmy na ludzi. 😏

Można też wychodzić na ludzi po ślubie dzięki dobremu wpływowi małżonka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, HHefner napisał:

Nie wiem czy matka zawiodla. Na pewno ktos taki jak on ma predyspozycje do tego. Są tez ludzie, gdzie zawiedli rodzice, a oni wyszli "na ludzi".

W pewnym wieku człowiek ma świadomość na tyle duza, że może zerwać ze schematami z rodzinnego domu. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, eRCe napisał:

Miłość, rozmowy z dzieckiem, dawanie dziecku poczucia bezpieczeństwa, staranie się szukania dobrego kontaktu, nici porozumienia na każdym etapie, ale jednocześnie gdy nabroi, to konsekwencja i uczenie odpowiedzialności za swoje czyny. 

 

 Zostań ojcem. Najlepiej tak pisac. Skad wiesz, ze dziecko i tak nie ucieknie oknem na imprezę? To luźny przylklad, ale wiem np po swojej corce, ze czasem cos jej tlumacze, jest ok, a na drugi dzień jakby tej rozmowy nie bylo. To nie jest takie proste. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Caryca żelkowa napisał:

Można też wychodzić na ludzi po ślubie dzięki dobremu wpływowi małżonka.

Dojrzaly związek polega na relacji 2 dojrzałych dorosłych ludzi a nie na uleganiu dobroczynnym wpływom drugiej strony. Co wy macie w głowach ludzie. Nie dziwota że macie chùjowe zwiazki

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×