Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wiosenka27

Jak odzyskać faceta?

Polecane posty

Hmm weszlam tu kilka dni temu i wzielam sobie do serca jedno zdanie: \'jesli kochasz - pusc wolno, jesli wróci - jest twoje, jesli nie- nigdy twoje nie bylo\'. Choc bylo ciężko olałam go troszezczke, ale warto było. Bardzo zaluje tego co zrobił. Wrcoil do mnie..oczywiscie łątwo nie było, ale wiem, ze dobrze zrobiłam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
medeah>>>kochana gratuluję, no to fakt to bardzo madre zdanie. Mozesz mi opowoedziec waszą historię, jak to bylo z rozstaniem i zaraz po i jak go olalas na ile, co robilas itp....bardzo potzrebuję pomocy bo u mnie chcyba znów wszytsko sie wali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
wow ja tez gratuluje odwagi:)super:)nie tak jak u mnie.......

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
nika kochanie jestem zTobą..ale kolezanka wyzej moglaby podzielic sie doswiadczeniem.ja tez jestem ciekawa...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic dodac nic ująć
Hmm weszlam tu kilka dni temu i wzielam sobie do serca jedno zdanie: 'jesli kochasz - pusc wolno, jesli wróci - jest twoje, jesli nie- nigdy twoje nie bylo'. Choc bylo ciężko olałam go troszezczke, ale warto było. Bardzo zaluje tego co zrobił. Wrcoil do mnie..oczywiscie łątwo nie było, ale wiem, ze dobrze zrobiłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W sumie u nas to tak dziwnie bylo, bo tak naprawde on mnie ciagle kocha, tylko cos mu odbiło, ale najwazniejsze to, zeby tak jak juz ktos wspomnial nie zebrac o miłość, nie pisac upierdliwie ciagle, ze sie kocha i teskni. Facet musi miec czas, zeby zobaczyc czy brakuje mu kobiety czy nie..a jesli ona z niego nie zejdzie, to jak odczuje jej brak? i przede wszytskim nie wyjezdzac ciagle z pretensjami.. Przy rozstaniu wbrew pozorom jest to wina zawsze 2 stron. w mniejszym lub większym stopniu. Wiary w siebie i cierpliowści dziewczyny! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
ehhhh....tak medeah wszystko sie zgadza...tylko ze moj mial taki czas dla siebie ze skonczylo sie jednorazowym sexem na imprezie.nie chcial sie przyznac..ale ja to czulam..dopiero teraz zaczyna wiedziec co stracil..jak jest juz za poźno...zaczyna doceniac..ale oboje wiemy ze powrotu nie ma.A co jest najlepsze i najbardziej bezczelne z jego strony ze jak sie odzywa to ma nadzieje na sex ze mną...ja go jeszcze kocham i moimi uczuciami łatwo manipulowac..ale nie pozwole mu na to by zblirzył sie do mnie...chce zachowac swoj honor.dzieki temu bedzie zalowal jeszcze bardziej...:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nic dodac niz ując
co za dziwkarz :o porazka taki facet... ja bym sie brzydzila w ogole z takim gadac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dorośli ludzie
wiedzą co robią a czasem jak czytam tutejsze zwierzenia mam wrażenia, że większość ludzi żyje z przypadku facet, kóry coś paskudnego zrobił, będzie to powtarzał czy Wam się wydaje, ze nagle zmieni swoją naturę, tylko dlatego, że któraś z Was jest wyjątkowa? faceta trzeba brać na zimno i analizować tylko fakty zadnych przypuszczeń, ani tłumaczenia zachowania dopiero wtedy możecie uniknąć rozczarowania a Wy bardziej kierujecie się emocjami i uczuciami niż głową bez głowy drogie Panie nic dobrego się nie zdarzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lelcia>>>wasnie wyjezdzam do tego Poznana razem z nim, trzymaj kciuki..hehe mwisz, ze K. juz zcazyna załować..i bardzo dobrze bo stracił super dziewczynę. 3maj sie kochana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
nika zostawilam Ci moj nr tel na gadu.trzymaj sie .jestem zToba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paulpet
ja sptraciłam faceta bo mnie zdradził a teraz ciągle myśle o nim chcem do niego wrócić ale ma inną nie umiem sobie życia ułożyć bo chcem tylko jego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Reni 29
Witam.Przeczytalam juz wszystkie historie wiec moze moja komus tez pomoze.Rozstalam sie z facetem po 3letnim byciu razem niedawno bo jakies 3 tyg temu.Nie moge sie powstrzymac zeby do niego nie dzwonic pisac.Mamy praktycznie non stop kontakt....Rozstalismy sie bo "zalalam "go swoja dobrocia ciagle sie o niego martwilam troszczylam...bardzo mu pomoglam ale jak juz "odzyl"ta moja dobroc i troska zaczela mu przeszkadzac.Ja czuje sie jak zepsuta zabawka ktora trzeba bylo juz wyrzucic...nie umiem dalej zyc...Kocham go i tez nie wiem czy lepiej sie nie odzywac udawac ze doskonale radze sobie czy nie dac o sobie zapomniec pisac dzwonic.Jemu zdarza sie podczas rozmowy ze mna powiedziec do mnie "kochanie" "kotku" chyba jakos podswiadomnie..nie wiem co bedzie dalej...nie wyobrazam sobie byc bez niego ani tez zeby ktos inny zajal jego miejsce...jedyne co mi teraz pomaga to praca.Moze ktos napisze cos dla mnie...czekam i szczegolnie cieplo i serdecznie sciskam tych, którzy sa w podobnej sytuacji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
Reni kochanie ja się rozstalam z moim niecaly miesiąc temu.mam identyczn e odczucia...mimio całego zła nadal go kocham...tez mamy ze sob a kontakt i tez mowi do mnie kochanie itd... a jak sie widzimy to tulimy się...choc czasem robimy sobie strasznie na złość..dziwne to i nie wiem jak na to patrzec..w sumie jak zaczełam ukladac sobie zycie bez niego to on nagle sie pojawil....mówie na niego rzep manipulator..oboje nie potrafimy się od siebie odciąć..nie jestesmy razem ale coś podswiadomie ciągnie....i cholera wie czy robic cos wtym kierunku czy nic...ale jak nie robie nic..to on jest jakby blizej,,,tyle ze to facet lubi poimprezowac i panny tez pewnie sa w jego otoczeniu i tu jest ból..bo ja nic jeszcze z nikim innym nie ,,napsocilam..'' oczywiscie poznalam paru facetow..ale kazdy na dystans,,,a on????raz podobno coś z jakąś było....a dalej nic nie wiem...o tym wie tylko on,,,chcialabym zebysmy nadal sie spotykali ale nie chce być jedną z wielu...pozostaje mi poddac to próbie czasu...bynajmniej nie nalegam...nie proszę...niczego nie oczekuje...nadal mi jest bliski i nie chcę nikogo innego dopuscic do siebie.ech widze ze wiele jest takich historii jak nasze.moj mail :lalcia80@wp.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nwodo
Ladacznice

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Reni 29
Dzieki za dobre slowo:)ja nie chce byc nawet '' ta druga" a co dopiero jedna z wielu....smutne to wszystko:(.Kazdego dnia nie moge sie powstrzymac zeby chociaz nie wyslac krotkiego smsa chociaz wiem,ze to bez sensu.Kazdego dnia tesknie bardziej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
Reni powstrzymaj sie z tymi smsami..daj chłopakowi zrozumiec ,przemyslec..oni potrzebuja czasu...a co daje Ci to ze wyslesz smska???zajmij się sobą..czymkolwiek,,wiem ze to nie łatwe.przesle Ci na maila nr gg to sie odezwij...pogadamy:)trzymaj sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Reni29>>>lelcia ma rację trzeba się powstrzymać, olac trochę...niech sobie pomysli. Wszyski ejsteśmy w podobnej sytuacji a odczucia mam podobne do ciebie, wiem jak to boli i jaki to wewnętrzny niepokój, ze mogłaby byc jakas na naszym miejscu. trzymaj sie, dasz radę. A zawsze jak bedzie cie kuisło by wysłac do niego smska napisz coś tutaj...hehe taki zamiennik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Reni 29
Witam dziekuje wszystkim za wsparcie:)dla zabicia czasu umawiam sie co chwile z kims tam na kawe,spacer i takie tam...oczywiscie z facetami,kolegami...ale mam wrazenie,ze niczemu to nie sluzy bo ani nie jest mi lepiej ani latwiej...ani nawet milo...no moze tylko na chwile..ale ogolnie takie nic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
reni>>>no to tak jest niby zajmujesz sie czymś ale mysli wciąz wokól niego..ehh nic nie zrobisz z tym...czas czas to nasz sprzymierzeniec

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
Reni ja i Nika Cię wspieramy:)mozesz zawsze sie do nas odezwać ..bedzie Ci łatwiej:)co do umawiania się z innymi..hehehe to nic nie daje..dla mnie jak narazie to jakas strata czasu,bo zastepowanie naszego byłego(do którego coś czujemy) no niestety jest to robione na siłe..nie pomoże.To tak jakbyś włożyla korek do butelki , który nie pasuje.hehhe niby przez chwile jest ok..ale i tak to nie to:)medeah tu pieknie cytuje:'jesli kochasz - pusc wolno, jesli wróci - jest twoje, jesli nie- nigdy twoje nie bylo'..tak Nikuś czas ..czas czas...(a lepsze od spotykania z facetami są wypady z kolezanką..narazie Reni powinnysmy odpocząc od facetów...)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kocurekk *
Wczoraj już definitywnie zostawił mnie mój facet. Nasz związek trwał ponad 3 lata. Nie wiem co mam ze soba zrobić. Nie umiem bez Niego zyć. Tak Go kocham. Jest dla mnie najważniejszy na świecie. Tak mi źle.. :( W pracy nie potrafię sie skupić. Rano wpadłam w histerię..Śniło mi się, ze do mnie wrócił.. Nie potrafię opanowac płaczu... W pracy to okropne. NIe mogę nic jeść. Tak mi Go brakuje. Jego dotyku... Zapachu... Muszę pojechać do Niego po swoje rzeczy. Nie potrafię.. Biorę krople na serce i tabletki uspokajające. Nie mogę siedzieć w domu.Od kilku godzin nie wysyłam do Niego Smsów i nie dzonię, wcześniej męczyłam Go telefonami.. Robię z siebie idiotkę. On powiedział, ze już mnie nie kocha.. Tak z dnia na dzień. Ja nie potrafię tak szybko zapomnieć o tak bliskiej mi osobie.. :( Pojutrze idziemy razem na uroczystość urodzinową. Jako przyjaciele. Mamy wspólny prezent. To jakaś paranoja, nie wiem jak to wytrzymam.. Wiem, ze to minie, ale kiedy..? Nie chcę już Nikogo kochać.. Tylko Jego.. Do końca..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Reni 29
Drogi Kocurku!!Jestem z Toba i naprawde wiem co czujesz..:(Ja ze swoim facetem rozstalam sie nie dawniej niz miesiac twmu:( jesli chodzi o tabletki krople i to ze nie mozesz jesc to tez to przerabialam,ale to na szczescie najszybciej minie....kwestia kilku dni.Troska o sama siebie zwyciezy...ja przez kilka I-szych dni powtarzalam sobie,ze skoro zyje...wstalam z lozka to znaczy ze nie jest az tak zle...Zeby poczuc sie lepiej bylam u psychologa,a nawet u wrózki:)troche pomoglo..;)dobrze zebys teraz nie byla sama,chociaz domyslam sie z wlasnego doswiadczenia,ze towarzystwo innych ludzi teraz tez bardzo cie meczy .To ze trzeba rano wstac do pracy to chyba najlepsza motywacja.Zyc trzeba,jestes potrzebna!!!!przyjaciolom rodzinie...mam nadzieje ,ze chociaz troszke pomoze Ci to co tu napisalam.Pozdrawiam.Renia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lalcia
kocurku trzymaj sie:) wiele z nas jak widzisz wie jak to jest..te same odczucia..te same kroki..te same błędy...pisz na forum to tez pomaga:)mi motywację daje głownie moja córcia, bo to ona jest najwazniejsza....gdyby nie ona zaryczalabym sie na śmierc,albo dostala choroby psychicznej....trzeba wierzyc w swoją siłe i w swoją wartość..a mój facet odszedl..bo sie gubil .ale jak przestalam dzwonic i zabiegac..on zaczął..nie wiem czy powinnam mu pozwalac znow zblizac sie do mnie..ale od rozstania mamy ciagly kontakt..głownie to on sie odzywa pierwszy i w sumie pisalam z e dupe mi truje bo sexic sie chce.bylismy dla siebie złosliwi....ale hmm..od tygodnia cos sie zmienilo..jestesmy jakby blizej..jak sie widzimy to ogladamy filmy ,rozmawiamy,no sex tez sie pojawil.(oboje mamy słabosc do siebie pod wieloma wzgledami)..ale głownie sie tulimy...jak gdzies idziemy to za łapke...ja i to moje nieszczescie potrafimy ze sobą rozmawiac i zawsze było o czym i potrafilismy sie dogadac..jak to nika powiedziala ,,jesli ludzie potrafią sie dogadac to zwiazek nie jest spisany na stratę'' szczerze to nie wiem co sie dzieje..czyzby to wielki powrót?????oby nie było z tego więcej płaczu.....ale spokojnie ....trzeba wrzucic na luz a ten nasz kochany czas pokaze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Reni 29
Jesli was jeszcze nie zanudzialam swoim gadaniem...brakuje mi "go" bardzo...skoro tylko czas moze pomoc niech mija szybciej:(a poki co i tak kazdego dnia o nim mysle,martwie sie jak sobie radzi...to takie glupie i bez sensu...Pozdrawiam wszystkich goraco i ....ide spac:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Paolusia1990
Mam pytanie. Rok temu Byłam z chłopakiem (wiadomo w jakim sęsie) ale praktycznie sie nie znalismy. minęło sporo czasu a ja go zaczynam co raz bardziej kochać. On ma mnie gdzieś. Poprostu wykożystał sytuacje. Jest szansa że szczera rozmowa sprai że będziemy razem, czy nie mam co na to liczyć? prosze o pomoc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Reni 29
Dziekuje za kazde slowo otuchy:)jesli tylko ja bede mogla wam jakos pomoc to piszcie..zagladam tu kazdego dnia i na kazdy nowy post odpowiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gorzki_cukierek
mój byłe facet wraca do Polski na dwa tyg co zrobić żeby wrócił na zawsze:(?Rozstaliśmy się przez cholerną odległość ktoś może powiedzieć to nie była w takim razie miłość tylko co jeśli ja nadal go kocham....pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehhhh no właśnie co zrobić ,żeby wrócił na zawsze....????jedni wracają inni nie..ciekawe która z nas będzie miała TO szczęście..heh albo kiedy w rekompensacie dostaniemy jakies inne;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×