Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gamna

Clostilbegyt i bromergon - moze sie uda

Polecane posty

Agawa czyli podbnie jak ja(takie mam zalecenia)..tlyko własnei sie zastanwiam..czy czekac do skoku tempek, czy jzu dzis zaczac 15dc .... (domyslam sie, ze skok bedzie lada dzien, pewnie jutro)...czy luteina moze zaszkodzic owu?? CHyba nie..a lepiej zbey progesteron byl na ewentualne zagnieżdzanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzis piekny skok u mnie o 0,2.... wieczorem chyba luteina, prze zkolejnych 10 dni, 27dc rano ewetualnie test.... Ale wątpie zeby cos z tego wyszło, ale lepiej dmuchac na zimne i lutine na wszleki wypadek brac... Pozdrawiam wtorkowo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ziolka-ale PCO z tego co poczytalam nie jest przeszkoda w uzyskaniu ciazy. Kwestia stosownego leczenia. Zdaje sie, że dla in. v. to nie jest przeszkodą. U mnie cisza. To znaczy chyba 7 lub 8 dc i musze dzis policzyc kiedy ew. owu moze byc. Nie mierze tempki, wiec zostaje mi matematyka. Witam Was-w Novum lekarze stosuje praktyke, ze 3 cykle stymulacja a potem przerwa. Ale przyznam, ze nie wiedzialam, ze CLO powoduje przerost jajnikow i ew. PCO????? Ja ostatni cykl stymulowalam sie TAMOXIFENEM. Ciekawe jakie on ma skutki uboczne?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nadwislanka, jak zwykle google jest pomocne ;) http://www.leki.med.pl/lek.phtml?id=271&idnlek=2047&menu=3 Tylko że tam nie ma ani słowa o wspomaganiu w sprawie ciazy. Po angielsku i niemeicku tez właściwie wszystko tylko na temat raka piersi. Znalazłam też kontrowersje na temat tego że ten lek nie zapobieka a powoduje raka piersi ale to zdaje sie tak jak w przypadku wszystkiego, musza sie znalesc jakies kontrowersje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Was-w Novum stosuje sie u Pacjentek ten lek. zwlaszcza u tych, u ktorych CLO powoduje pogorszenie grubosci endometrium (ja do nich nalezalam). Ale tak naprawde nawet Tamoxifen nie spowodowal mi ze ta sluzowka byla rewelacyjnie gruba. Dzialanie tego leku wykorzystywane jest docelowo w grupie kobiet z nowotworem piersi (np. moja babcia jak pamietam chyba z 8 lat temu o brala). Ale jego skutkiem ubocznym jest wywolywanie owulacji, co wykorzystuje sie przy stymulacji. Minusem jego jest powstawanie trobieli (ja mialam po nim, ale wywolali mi @ i sie dziadostwo wchlonelo).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesć u mnie dziś 11 dc i strasznie boli mnie w prawym boku -to chyba jajniki!? poczatkowo kłuło z lewej str. ale teraz (szczególnie) z prawej strony...hm zawsze myslałm ze jak już ma kłuc to TYLKO z jednej str. no nic zobaczę czy ten ból minie...owu dopiero ok. 14-15 dc więc chyba za wcześnie na objawy owulacji?? nigdy tak nie miałam ...jak już kłuło to po skoku ale przed nigdy jednak da sie przezyc -wkońcu uaktywnia się on przy chodzeniu! Vall- to tylko pozazdrościć pięknego \"skoku temp.\" ;) teraz luteina i czekać na efekty!!! a co do luteiny -ja jej nie biore wiec nie wiem czy mogła \"zablokowac\" owu ...wiem ze powinno się ją brać po owulacji przez ustalona przez lekarza liczbę dni ..potem test i jak nie ma kreseczek to się odstawia..ale Ty to już wiesz :) ale chyba nie powinna zaszkodzić w sensie \"zablokowac\" jak byłaby wzięta o jeden dzień wczesniej...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gabonik - u mnie dzis 12 dc, takze do owu tez jeszcze pare dni, ale powiem ci ze mam to samo, tzn. w 7,8,9 dc jajniki mnie tak naparzały na zmiane, a zwłaszxcza lewy i do dnia dzisiejszego mnie kłuje bardziej, a jak sie wczoraj okazalo na usg, pecherzyki sa na prawym, takze badz madry i piszx wiersze.Gdyby nie usg to naprawde myslalabym ze pecherzyk bedzie na lewym jajniku a tutaj niespodzianka - zupełnie odwrotnie. Niestety nie mierze tempki, bo nie mam do tego cierpliwosci i zaciecia, po prostu jestem leniem w tej kwestii, ale podziwiam cie za twoja wytrwalosc w tym mierzeniu. Obyś w koncu \"coś\" wymierzyła:) No to jedziemy prawie leb w leb;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak jak w nicku ;) U mnie dziś 27 dc i zaczyna się wyliczanka. Temperatura dziś 37.2 wczoraj było 37.0. Cholera z jednej strony chciałabym żeby przyszedł okres co by znaczyło że mój organizm wrócił do normy a z drugoej żeby los wynagrodził mi moją stratę i wynagrodził smutek. Hmmm ale na los to pewnie nie ma co liczyć :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aha nadwislanka dziękuję za wyjaśnienie o leku który brałaś. Czytałam jeszcze że stosują to na silowni do poprawiania efektów \"pakowania\" :o Jeden lek a tyle zastosowań ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Was - 3mam kicuki żeby wsyztsko było po twojej mysli :) i czekamy na dlasze info :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja wam będę meldować - czy się udało w okolicach przyszłego weekendu... także jescze troche :( Test mam zorbić 26 albo 27 dc, tlyko się zastanwiam czy nie lepiej isc na bete, zamiast robic testy sikane ?? (pewneijsza beta)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak jest z CLO
witam, pewnie jest gdzieś odpowiedź na moje pytanie, ale niestety nie mogętego znaleźć a musiałabym przejrzeć wszystko ponieważ jestem u Was po raz pierwszy.... gdzieś słyszałam, że CLO powinno sie brać przez określoną ilość cykli, nie dłużej niż .... ? i tu moje pytanie, wiecie ile? dzięki za pomoc, pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
CLO bierze sie 3 m-ce. potem przerwa (nie wiem ile) i ew. potem powrot do CLO. Ziolka- masz racje, ze to dziwne z tym kluciem. Ale tak sie skalada, ze wczoraj czytalam materialy z ginekologii bo szukalam info na temat rezerwy jajnikowej i trafilam wlasnie wczoraj na fragment, gdzie bylo napisane, ze bol jajnika np. prawego wcale nie swiadczy o tym, ze z prawego jajnika bedzie owu!!!! malo tego.!!! podobno (tak bylo napisane), czasem jajeczkowanie jest z jednego jajnika i uwolniona komorka mzoe byc przechwycona (nie mam pojecia jak) przez drugi jajnik!!!!!! I jeszcze pocieszenie dla osob ktore maj problemy z jajnikiem. Okazuje sie ze gdy jeden z jajników nie pracuje (np. jest usunięty, albo po prostu nie ma z nigo owu) to cala owulacje przejmuje ten sprawny jajnik. Wiec nie ma tu absolutnie zadnego problemu by uzuskać ciążę. I napisali tez, ze z punktu widzenia dlugości cyklu, lepiej mieć krotkie, bo w ciagu roku jest wiecej owu, a co za tym idzie wiecej szans na poczęcie, niz przy dlugich cyklach (logiczne, ale jakoś nigdy nie uświadomilam sobie tego). W ogole lubie wracac do tych materialow. A i doczytalam w koncu kiedy robic PRL (zdaje sie ze to na tym topiku byla swego zasu dyskusja na ten temat). W materialach podaja zeby robic 7 dni po owulacji, co pokrywa sie z wytycznymi w novum. Czy ktoras z Was miala robiony lub zlecony przez lekarza progesteron???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak jest z clo - w ulotkach i w necie podają, że clo nie powinno sie stosować dłużej jak do trzech cykli, potem trzeba zrobić przerwe, ale myśle ze to jest indywidualna sprawa kazdej pacjentki i decyzja ginekologa, gdyż były tu dziewczyny, które brały ten lek takze przez szesc cykli pod rzad. Takze trudno powiedziec dokładnie jak jest. Myśle ze trzeba sie trzymac raczej tych 3 cykli a potem zrobic przerwe, gdyz po clo moze wystąpic przerost jajników i trzeba im dac po prostu odpoczac od stymulacji, zeby wrociły do normy, ale to tak na moj babski rozum. W kazdym razie na pewno(!) nie mozna brac clo bez monitoringu, czyli bez usg i sprawdzania wielkosci pecherzyków, gdyz bez usg mozna sobie wyhodowac piekne torbiele:) Ok, juz cie nie strasze, mam nadzieje ze ci pomoglam. Dziewczyny mnie poprawia jakbym palnela jakas glupote;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć. Najpierw odpowiadam na pytanie: Clo. powinno się brać przez 3 cykle, ja osobiście brałam dłużej i nie zaszkodziło mi to, ale cały czas byłam pod obserwacją gin. Wczoraj miałam wizytę u gin. i USG, pęcherzyk pekł i było duzo płynu oraz widoczne ciałko żółte. Od wczoraj biorę Luteinę 2 tabl. wieczorem, a dziś rano temp. 36,5 czyli skok o 0,4. Gin. powiedział że temp może jeszcze wzrastać a poza tym mierzona w buzi jest zawsze nizsza od tej mierzonej w pochwie o jakieś 0,4 więc pewnie w pochwie jest ok 36,8. Teraz tylko czekanie, jesli @ nie przyjdzie do 01.02.2007 to zatestuję. Dostałam skierowanie na HSG a mąż na badanie nasienia, mam nadzieję że się juz nie przyda. Trzymam kciuki za nas wszystkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nadwiślanka - :) dzieki za info nt. pecherzykow, swoja droga ciekawe jest to co piszesz, i dziwne zarazem, hmm przechwycenie jajeczka przez drugi jajnik? no, no dziwne rzeczy, ale ciekawe. Daj linka do stronki jak mozesz, to tez sobie poczytam, dzieki;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
OWULACJA, czyli JAJECZKOWANIE to uwolnienie dojrzałej komórki jajowej z pęcherzyka Graafa. Owulacja występuje zawsze 12 - 16 dni przed końcem cyklu - średnio 14 dni przed końcem cyklu. Niezależnie od długości cyklu owulacja występuje zawsze około 14 dni przed końcem cyklu. Po owulacji, z pękniętego pęcherzyka Graafa powstaje ciałko żółte, które produkuje hormon - progesteron. PROGESTERON - hormon płciowy żeński, produkowany przez ciałko żółte - powstałe z pękniętego pęcherzyka Graffa w jajniku. PROGESTERON - powoduje wzrost podstawowej temperatury ciała - (PTC) - ustalił to Van de Velde w 1904 roku. Cykl menstruacyjny Cykl menstruacyjny to okresowe zmiany w śluzowce macicy i całym ustroju, trwające średnio 28 dni. Długość cyklu może wahać się od 21 do 35 dni. Nie stanowi to w żadnej mierze zaburzenia, chyba że różnica miedzy kolejnymi cyklami wynosi ponad +/- 2 dni. Faza menstruacyjna Cykl rozpoczyna się w dniu kiedy zaobserwujemy krwawienie (nie plamienie), a kończy na dzień przed następnym okresem. Faza menstruacyjna to wydalenie martwiczo zmienionej warstwy czynnościowej błony śluzowej macicy (endometrium) z krwią. Trwa zazwyczaj 4-7 dni, może jednak różnić się długością w ciągu całego okresu reprodukcyjnego. Faza folikularna (proliferacyjna) Po około 5 dniach od rozpoczęcia nowego cyklu zaczyna odnawiać się śluzówka macicy, przygotowując się tym samym do ewentualnej ciąży. To faza wysoce różniąca się długością. Średnio jest to 14 dni, ale może być to zarówno więcej jak i mniej. Za prawidłowy proces prowadzący do owulacji odpowiadają trzy hormony: • GnRH (FSH-RH i LH-RH) - czyli gonadoliberyna wydzielana przez podwzgórze • FSH (folikulostymulina) - produkowana przez przysadkę • LH (hormon luteinizujacy, luteotropina) - produkowana przez przysadkę Dodatkowo za owulację odpowiadają produkowane przez jajniki (konkretnie przez rosnący pęcherzyk, a w późniejszym etapie ciałko żółte) - estrogeny, a potrzebne dla właściwej stymulacji podwzgórza i przysadki. To one kontrolują poziom FSH i LH w krwi. Podwzgórze steruje pracą całego systemu dokrewnego organizmu. Jest łącznikiem dwóch najważniejszych układów - nerwowego i hormonalnego. Przy pomocy neurohormonów, do których zaliczamy m.in. GnRH, reguluje funkcjonowanie przysadki mózgowej i produkcję LH oraz FSH. Wydzielanie GnRH jest sterowanie na tej zasadzie, że wysokie stężenia hormonów przysadki oraz jajnika hamują jego wydzielanie. Niskie stężenia tychże powodują reakcję odwrotną. Jajniki na powierzchni posiadają nabłonek płciowy, z którego jeszcze w okresie życia płodowego formują się pierwotne pęcherzyki jajnikowe. Nowo narodzona dziewczynka ma od 1 do 2 milionów komórek jajowych w jajnikach. To jej zapas na cały okres rozrodczy. Do dojrzewania zostanie 300.000, z tego ostatecznie dojrzeje około 400. Wzrastający poziom FSH generuje rozwój niedojrzałych pęcherzyków (ok. 20) w obu jajnikach. Z nich rozwija się tzw. pęcherzyk Graafa zawierający komórkę jajowa (oocyt) wielkości 0,24 mm. Pęcherzyk będący jamą wypełnioną płynem, stwarza dogodne środowisko do rozwoju jaja, a także spełnia funkcje wydzielnicze - ścianki pęcherzyka produkują androgeny (w małych ilościach) i estrogeny. Im większy pęcherzyk tym więcej estrogenów. Sam oocyt rośnie nieznacznie, natomiast wyraźnie zwiększa rozmiary pęcherzyk rosnąc na dzień 1-2 mm. Tylko jeden pęcherzyk osiągnie dojrzałość (możliwe jest jednak uwolnienie paru jajeczek z paru pęcherzyków) - ten, który rozwija się najszybciej i najlepiej odpowiada na stymulację FSH. Pęcherzyk dominujący dodatkowo wydzielając specjalny rodzaj białka blokuje wrażliwość pozostałych na działanie FSH. Ulegają one atrofii (wchłonięciu) nie uwalniając oocytów. Niewłaściwy rozwój pęcherzyków może być spowodowany przez nienormalny poziom FSH, albo złą odpowiedź jajników na prawidłowy poziom FSH. Należy pamiętać, że pęcherzyki zaczynają rosnąć na 65-70 dni przed ostatecznym etapem dojrzewania. Ten tzw. okres wzrostu podstawowego zachodzi podczas dwóch poprzednich cyklów miesiączkowych. Oznacza to tyle, że istotne jest zachowanie dobrego stanu zdrowia przez trzy kolejne cykle miesiączkowe, aby wykształcić pełnowartościowy pęcherzyk. Stan fizjologiczny w sumie z90 dni wpływa na możliwość wystąpienia lub nie owulacji. Zewnętrzna warstwa pęcherzyka (osłonka) mając więcej receptorów dla LH odpowiedzialna jest za produkcję androgenów. Wewnętrzna (komórki ziarniste) posiadająca dużo receptorów dla FSH wytwarza estrogeny z wcześniej zsyntetyzowanych androgenów. Trzeba pamiętać, że hormony płciowe są pochodnymi cholesterolu. Specjalny układ enzymów (tzw. aromataza) przekształca cholesterol w gestageny (pregnenolon, progesteron, 17-alfa-OH-progesteron), gestageny w androgeny (androstendion, testosteron, dihydrotestosteron), a androgeny w estrogeny (estron, estradiol, estriol). Bez odpowiedniego stężenia androgenów w płynie pęcherzykowym nie jest możliwe prawidłowe stężenie estrogenów. Dlatego też do właściwej produkcji żeńskich hormonów płciowych wymagana jest odpowiednia stymulacja obiema gonadotropinami (LH i FSH). Jakakolwiek zmiana w poziomie LH i FSH może spowodować zaburzenia cyklu prowadzące do braku owulacji. Enzymy dzięki którym może dojść do przemian hormonów płciowych to głownie: 19-hydroksylaza, 19-oksydaza oraz 3 alfa -hydroksylaza. Ich układ występuje także poza pęcherzykiem: w ciałku żółtym, łożysku, tkance tłuszczowej, mięśniowej i kostnej, mózgu, wątrobie oraz nerkach. Układ poza narządem rodnym nabiera znaczenia po wygaśnięciu czynności hormonalnej jajników (po menopauzie) będąc ważnym źródłem estrogenów. FSH stymuluje wydzielanie estrogenów, a te powodują m.in. dwu, trzykrotne pogrubienie endometrium ze zwiększeniem ilości gruczołów wydzielniczych (proliferacja) stad od przemian jakie zachodzą w nabłonku jamy macicy faza nazywana jest proliferacyjną. Tętniczki proste odgałęziają się tworząc tętniczki kręte. Na USG endometrium ma przebieg liniowy. Tuż przed owulacją błona śluzowa macicy z powodu maksymalnej stymulacji estrogenowej jest silnie przekrwiona, co może objawiać się plamieniem. Faza owulacyjna Faza owulacyjna trwa około 36 godzin. Po osiągnięciu dostatecznego stężenia estrogenów (tzw. set - point) w krwi, wydzielanie FSH ulega zahamowaniu, co średnio przypada na 12-16 dzień cyklu. Estrogeny pobudzają za to wydzielanie LH, które umożliwia przekształcenie pęcherzyka Graafa w ciałko żółte (luteinizacja), a przez to sekrecję progesteronu i estrogenów. Przysadka mózgowa jednorazowo wytwarza wysoką dawkę LH (tzw. pik LH), która inicjuje końcowe procesy dojrzewania komórki jajowej, doprowadzając po 16-32 godzinach do jajeczkowania czyli pęknięcia pęcherzyka Graafa (w tym czasie ma około 20 mm) i uwolnienia komórki jajowej gotowej do zapłodnienia. W ciągu jednego cyklu dojrzewa najczęściej zaledwie jeden pęcherzyk. Nie prawdą jest, że owulacja następuje kolejno z każdego jajnika na przemian. Kobiety z jednym jajnikiem mogą mięć tyle samo owulacji w roku ile kobiety z dwoma. W momencie utraty jednego organu, całą pracę przejmuje na siebie drugi. USG robione na kilka dni przed owulacją może przewidzieć, z którego jajnika odbędzie się jajeczkowanie i czy w ogóle jest dominujący pęcherzyk. W czasie owulacji może występować krwawienie do jamy otrzewnej z pękniętego pęcherzyka. To wywołuje podrażnienie i ból w dole brzucha. To tak zwany ból owulacyjny, a pojawia się na krótko przed, w trakcie lub po owulacji. Może trwać parę minut, godzin, a nawet dni. Najczęściej nie oznacza jednak samego momentu pęknięcia pęcherzyka. Ból nie informuje z jakiego jajnika odbędzie się czy odbyło jajeczkowanie. Jajniki mogą nabrzmiewać i boleć podczas indukcji owulacji lub z powodu poowulacyjnego ich powiększenia. Czasem dolegliwość jest objawem endometriozy. Wiele kobiet, które regularnie owulują nie odczuwają żadnych bóli. Medycyna czasem określa, że owulacja jest za wczesna czy za późna. Za zbyt wczesną byłaby uważana ta przed 10 dniem cyklu, za zbyt późną po 20. Jest możliwość zajścia w ciążę przy regularnych późnych owulacjach, ale jeśli jajeczkujesz późno twoje szanse na ciążę maleją w związku z tym, że: • owulacje są rzadsze (np. przy cyklu wynoszącym 39 dni to tylko 9 jajeczek w roku, przy 28-dniowym 13) • możliwość produkowania nieprawidłowych jajeczek (dotyczy to także owulacji zbyt wczesnych). To oznacza, że są nieodpowiednie do zapłodnienia i implantacji • poziomy hormonów nie są zsynchronizowane • endometrium może nie być gotowe na implantację, jeśli zbyt dużo czasu upłynęło / zbyt mało od ostatniego okresu. Jajeczko może być zapłodnione, ale zarodek nie może się właściwie zagnieździć Problemem może się okazać tzw. zespół luteinizacji nie pękniętego pęcherzyka - LUF (\"luteinized unruptured follicle syndrome\"). Zwykle w ciągu 38 godzin od wyrzutu LH pęcherzyk pęka, jednak przy tym zaburzeniu oocyt nie zostaje uwolniony. Może to być spowodowane problemami hormonalnymi - złą pracą przysadki i zbyt niskim stężeniem LH. Przyczyną może też być zespól policystycznych jajników. Zaburzenie wykrywa się dzięki badaniom USG i testom na LH. Czasem nie pęknięty pęcherzyk przekształca się w ciałko żółte bez uwolnienia jajeczka, dlatego też testy na progesteron w drugiej fazie cyklu mogą nie wykazywać nieprawidłowości, a w przypadku mierzenia temperatury podstawowej ciała obserwuje się hipertermię. Leczenie polega na podawaniu HCG, jeśli problem spowodowany jest zaburzeniami hormonalnymi. Przy PCOS pomaga laparoskopia i \"nakłuwanie\" jajników. Zapłodnienie Jajeczko wychwytywane jest natychmiast przez strzępki jajowodów. U kobiety z niedorozwojem czy brakiem jednego jajowodu, podobnie jak w przypadku jajników, pracę przejmuje ten zdrowy. Możliwe jest wychwycenie jajeczka przez przeciwny jajowód co do jajnika, z którego zostało uwolnione. Już w tzw. bańce jajowodu następuje zapłodnienie. Oczywiście może tez dokonać się w każdym innym odcinku jajowodu. Niektórzy badacze wysnuli teorię, że komórka jajowa wydziela pewne substancje chemiczne, które powodują, że plemniki nie maja problemu ze znalezieniem jej. Jajeczko zwykle żyje 12-24 h, choć podejrzewa się, że do zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6 godzin. Badania wykazały, że stosunek seksualny tuż po owulacji bardzo ogranicza szanse na zajście w ciążę. Plemniki zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut, ale nie maja zdolności do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu w szyjce macicy podlegając procesowi tzw. kapacytacji, aby osiągnąć ostateczna dojrzałość. Dlatego najlepszy czas na stosunek to dzień przed czy dzień jajeczkowania, a nie dzień po. Plemniki zdolne są do zapłodnienia średnio 24-48 godzin. W przyjaznych warunkach, w obecności śluzu płodnego w drogach rodnych kobiety, potrafią przeżyć nawet 5 dni. Z praktycznego punktu widzenia płodnym okresem jest czas dwa dni przed owulacją i jeden po. Ma to jednak znaczenie raczej w momencie, kiedy nie znamy dokładnego czasu uwolnienia jajeczka (owulacja nie jest u kobiety czymś łatwo rozpoznawalnym). Plemnik w pierwszym momencie przylega do komórki jajowej dzięki pewnym mechanizmom molekularnym związanych z błonami komórkowymi. To tak zwane zaplemnienie. Główka plemnika przebija osłony chroniące jajo przy pomocy wydzielanych przez niego enzymów. Oocyt ułatwia dodatkowo plemnikowi wnikniecie do wnętrza cytoplazmy przez wytworzenie wyniosłości tzw. wzgórka przyjęcia i jednocześnie wytwarza mechanizm uniemożliwiający wnikanie kolejnych plemników. Jedną komórkę jajową zapładnia jeden plemnik. Następuje zbliżenie jąder obu komórek i ostatecznie zapłodnienie - połączenie materiału genetycznego rodziców. Powstaje jednokomórkowa zygota (zapłodniona komórka) . Implatacja Zygota wędruje parę dni przez jajowód dzieląc się, a jednocześnie nie zwiększając swojego rozmiaru. To etap bruzdkowania, którego efektem jest wielokomórkowy zarodek. Przesuwany jest ruchami rzęsek pokrywających nabłonek jajowodów i skurczami mięśniówki jajowodów. Wydzielina produkowana przez nabłonek ułatwia poślizg komórki. W ostatnim stadium bruzdkowania powstaje blastocysta czyli jajo płodowe - pęcherzyk składający się z dwóch warstw. Trofoblast pełni funkcje ochronne i odżywcze, z embrioblastu powstaje ciało zarodka. Przez kilka dni pobytu w macicy zarodek odżywia się substancją wydzielaną przez śluzówkę tzw. mleczkiem macicznym. Jednocześnie enzymy wydzielane przez jajo powodują nadtrawienie błony śluzowej macicy. Zarodek zagnieżdża się w w wytrawionym zagłębieniu, enndometrium je obrasta. Proces ten zwany implantacją lub zagnieżdżeniem rozpoczyna się po około 6 dniach od owulacji, ale w zależności od tego jak długo zarodek znajdował się w jajowodach, rozpocząć się może od 4 do nawet 12 dni od jajeczkowania. Jajo płodowe usadawia się zazwyczaj w ścianie macicy niedaleko od ujścia jajowodów. Endometrium jest przygotowane do implantacji w ściśle określonym przedziale czasowym tzw. oknie implantacyjnym, w cyklach naturalnych oznacza o 16-22 dzień cyklu, w stymulowanych egzogennymi gonadotropinami dni 16-19. Uwarunkowane jest to działaniem progesteronu i wpływem tego hormonu na strukturę, funkcjonowanie błony śluzowej macicy. Jednocześnie to endometrium odpowiada za wysyłanie sygnałów kontrolujących rozwój trofoblastu. Faza lutealna (sekrecyjna) Z resztek pęcherzyka, z którego zostało uwolnione jajeczko, powstaje tzw. ciałko żółte (corpus luteum) - gruczoł wewnętrznego wydzielania. Następuje to około 28-32 godzin po owulacji. Ciałko żółte produkuje hormon potrzebny do utrzymania ewentualnej ciąży - progesteron i w mniejszych ilościach estrogeny. Progesteron wstrzymuje dojrzewanie kolejnych pęcherzyków w cyklu, dlatego też niemożliwa jest podwójna owulacja chyba, że w tzw. 24-godzinnym oknie, kiedy wielkością występowały podobne pęcherzyki. Nawet jeśli pierwszy pękł, nie zostało nagromadzone wystarczająco dużo progesteronu, aby zablokować uwolnienie kolejnej komórki. Progesteron działa na tkanki narządu rodnego (szczególnie na macicę), które uprzednio były pod wpływem estrogenów. Faza nazywana jest, z racji wpływu jak ma na endometrium, sekrecyjną lub wydzielniczą. Śluzówka macicy grubieje, ulega rozpulchnieniu, gruczoły i naczynia krwionośne powiększają się i rozszerzają, co jest konieczne dla odżywiania się rozwijającego zarodka. Następuje nagromadzenie w komórkach glikogenu, lipidów, polisacharydów oraz białek. Gruczoły uzyskują spiralny przebieg. Wzrasta dopływ krwi do śluzówki, tętniczki kręte wzrastają na długość, osiągając powierzchni błony śluzowej, zwijają się też i skręcają tworząc tętniczki spirale. Mięśniówka macicy ulega przekrwieniu i rozpulchnieniu. Na obrazie USG endometrium staje się trójlinijne. Faza lutealna trwa średnio 12 do 16 dni, jej długość jest stała u pojedynczej kobiety. Maksymalna sekrecja progesteronu wypada na 7 dni po owulacji. Wzrost produkcji tego hormonu działa hamująco na wydzielanie LH i FSH, stąd pozostają one na niskim poziomie. 18 dni fazy lutealnej to już wysokie prawdopodobieństwo ciąży. Zarodek po implatacji zaczyna produkować hormon o nazwie ludzka gonadotropina kosmówkowa (HCG). Powoduje ona, że nie dochodzi do degeneracji ciałka żółtego stymulując je do nie słabnącej produkcji estrogenów i progesteronu. Jeśli faza trwa mniej niż 10 dni (niektórzy badacze uważają, że trwająca poniżej 12) mamy do czynienia z tzw. niedomogą ciałka żółtego. Może stanowić to problem z powodu mniejszej szansy na prawidłowe zagnieżdżenie zarodka. Słabej jakości ciałko żółte będzie produkować niewłaściwą ilość progesteronu powodując, że śluzówka macicy będzie niedostatecznie przygotowana na implantację. Na szczęście fazę można skutecznie przedłużyć przez zastosowane odpowiednich leków np. Clostilbergyt®, gestageny. Jeżeli niski poziom progesteronu spowodowany jest słabą pracą ciałka żółtego (przy dobrym rozwoju pęcherzyka), to podawanie gestagenów jest właściwym rozwiązaniem. Jeżeli niski poziom progesteronu związany jest ze złym rozwojem pęcherzyka przed owulacją, to lepszym rozwiązaniem jest stymulacja jego rozwoju odpowiednimi lekami. Clostilbergyt® przynosi podwójny zysk - poprawia jakość jajeczka, a także funkcjonowanie ciałka żółtego. Ogólnie dobry rozwój pęcherzyka (ustala się to poprzez pomiary jego wielkości i poziom estrogenów) to dobra owulacja, a to także dobra praca ciałka żółtego. Zdarza się, że błąd leży po stronie endometrium - nie odpowiada właściwie na normalny poziom progesteronu we krwi. Implantacja prawdopodobnie nie powiedzie się, bo śluzówka nie będzie odpowiednio przygotowana. Niedomoga ciałka żółtego może pojawić się też nawet jeśli jakość pęcherzyka / ciałka jest dobra, a endometrium reaguje prawidłowo. Z powodów nie całkiem dziś zrozumiałych corpus luteum czasem nie trwa tak długo jak powinien. Poziom progesteronu na 7 dni po owulacji może być niski, a nawet jeśli jest odpowiedni, spada nagle wkrótce potem, prowadząc do zbyt wczesnego nadejścia menstruacji. Jeśli nie dojdzie do zapłodnienia ciałko żółte powoli zaczyna zanikać (luteoza), przekształca się w ciałko białawe (corpus albicans). Produkcja progesteronu spada. Endometrium degeneruje się, nie jest już pobudzane do wzrostu. Tętniczki spiralne zamykają się, zatrzymuje się dopływ krwi do powierzchni śluzówki. Rozpoczyna się faza niedokrwienna. Dochodzi do pojawienia się zmian martwiczych i ostatecznie mechanicznego oddzielania warstwy czynnościowej śluzówki. Spadek hormonów doprowadza ostatecznie do menstruacji czyli wydalenia narosłego endometrium w około 14 dni po jajeczkowaniu. Gwałtowny spadek ich poziomów stanowi z kolei sygnał dla przysadki mózgowej do rozpoczęcia produkcji FSH, co tym samym zapoczątkowuje kolejny cykl hormonalny. PMS W drugiej fazie cyklu na tydzień (zdarza się, że wcześniej) przed spodziewanym okresem można odczuwać zmiany w nastroju czy organizmie. Jest to tak zwany zespół napięcia przedmiesiączkowego - PMS (od angielskiego wyrażenia \"premenstrual syndrom\"). Jest charakterystyczny dla każdej kobiety, zmienny także w ciągu całego okresu reprodukcyjnego. Wyróżniono ponad 150 objawów napięcia przedmiesiączkowego o charakterze fizycznym lub psychicznym, obejmujących prawie każdy układ w organizmie. Do najczęstszych dolegliwości należą: obrzęk i drażliwość piersi, zaparcia, rozwolnienie, wzdęcia brzucha, mdłości, bóle krzyża, bóle brzucha, trądzik, zatrzymywanie wody w organizmie, obrzęk kostek stóp i rąk, przybieranie na wadze, bóle głowy, migreny, apetyt na rożnego rodzaju pokarmy (szczególnie na słodkie lub słone), płaczliwość, drażliwość, agresja, depresja, niepokój, zmęczenie, bezsenność, zmiany nastroju, trudności z koncentracją, spadek libido, zniechęcenie. Prowadzenie kalendarza, gdzie zapisywałoby się pojawiające się objawy ułatwia określenie rzeczywistych objawów PMS. Badacze nadal spierają się co jest przyczyną PMS. Według jednej teorii odpowiedzialna jest psychika. Tym tłumaczy się pogorszenie PMS-u przy stresującym życiu codziennym. Według innych przyczyną jest nierównowaga miedzy progesteronem a estrogenami, a dokładniej nadmiar tych drugich w ustroju. Aby walczyć z PMS-em skutecznie pomocne mogą okazać się dostępne w aptece zioła jak cimicifuga racemosa, angelica sinensis, vitex agnus castus, olejek z nasion wiesiołka. Warto zaopatrzyć się w Agufem®, Castagnus®, Feminon N® (zawiera m.in. vitex agnus castus i cimicifuga racemosa), Menofen® (zawiera pluskwicę groniastą), witaminy A, E, D i z grupy B (szczególnie B6), wapń, magnez, środki moczopędne (jeśli PMS-owi towarzyszy retencja płynów). Pomaga także terapia gestagenowa, tabletki antykoncepcyjne. Istotna jest odpowiednia dieta, gdyż niektóre substancje pogarszają objawy napięcia: kawa, mocna herbata, alkohol, nikotyna, czekolada, sól, tłuszcze pochodzenia zwierzęcego. Pamiętajmy, że zredukowanie stresu i aktywność fizyczna przyczyni się do poprawy. Miesiączka Wydalenie warstwy czynnościowej (wszystkie warstwy oprócz podstawowej ulegają złuszczeniu) błony śluzowej wraz z krwią następuje, gdy nie dojdzie do zapłodnienia i zagnieżdżenia zarodka w macicy. Czasem pomimo implantacji pojawia się okres (zła gospodarka hormonalna, nieprawidłowy rozwój zarodka, wady anatomiczne macicy itd.). O tym, że kobieta była w ciąży dowiaduje się dzięki testom na hormon HCG z krwi lub moczu. To tzw. ciąża chemiczna, bo badanie ginekologiczne nie było w stanie jeszcze jej potwierdzić. W rzadkich przypadkach może dojść do częściowego złuszczania endometrium pomimo ciąży. Obserwuje się wówczas w czasie spodziewanych miesiączek plamienia czy krwawienia, lżejsze i krótsze jednak niż normalne menstruacje. Taki stan może trwać nawet przez kilka pierwszych kilka miesięcy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pzresłałam wam wyciąg z tych materiałow i tam są te info o ktorych pisalam. Sporo tego :). A Tobie Ziolka podam to mailem, bo jest tego sporo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ich układ występuje także poza pęcherzykiem: w ciałku żółtym, łożysku, tkance tłuszczowej, mięśniowej i kostnej, mózgu, wątrobie oraz nerkach. Układ poza narządem rodnym nabiera znaczenia po wygaśnięciu czynności hormonalnej jajników (po menopauzie) będąc ważnym źródłem estrogenów. FSH stymuluje wydzielanie estrogenów, a te powodują m.in. dwu, trzykrotne pogrubienie endometrium ze zwiększeniem ilości gruczołów wydzielniczych (proliferacja) stad od przemian jakie zachodzą w nabłonku jamy macicy faza nazywana jest proliferacyjną. Tętniczki proste odgałęziają się tworząc tętniczki kręte. Na USG endometrium ma przebieg liniowy. Tuż przed owulacją błona śluzowa macicy z powodu maksymalnej stymulacji estrogenowej jest silnie przekrwiona, co może objawiać się plamieniem. Faza owulacyjna Faza owulacyjna trwa około 36 godzin. Po osiągnięciu dostatecznego stężenia estrogenów (tzw. set - point) w krwi, wydzielanie FSH ulega zahamowaniu, co średnio przypada na 12-16 dzień cyklu. Estrogeny pobudzają za to wydzielanie LH, które umożliwia przekształcenie pęcherzyka Graafa w ciałko żółte (luteinizacja), a przez to sekrecję progesteronu i estrogenów. Przysadka mózgowa jednorazowo wytwarza wysoką dawkę LH (tzw. pik LH), która inicjuje końcowe procesy dojrzewania komórki jajowej, doprowadzając po 16-32 godzinach do jajeczkowania czyli pęknięcia pęcherzyka Graafa (w tym czasie ma około 20 mm) i uwolnienia komórki jajowej gotowej do zapłodnienia. W ciągu jednego cyklu dojrzewa najczęściej zaledwie jeden pęcherzyk. Nie prawdą jest, że owulacja następuje kolejno z każdego jajnika na przemian. Kobiety z jednym jajnikiem mogą mięć tyle samo owulacji w roku ile kobiety z dwoma. W momencie utraty jednego organu, całą pracę przejmuje na siebie drugi. USG robione na kilka dni przed owulacją może przewidzieć, z którego jajnika odbędzie się jajeczkowanie i czy w ogóle jest dominujący pęcherzyk. W czasie owulacji może występować krwawienie do jamy otrzewnej z pękniętego pęcherzyka. To wywołuje podrażnienie i ból w dole brzucha. To tak zwany ból owulacyjny, a pojawia się na krótko przed, w trakcie lub po owulacji. Może trwać parę minut, godzin, a nawet dni. Najczęściej nie oznacza jednak samego momentu pęknięcia pęcherzyka. Ból nie informuje z jakiego jajnika odbędzie się czy odbyło jajeczkowanie. Jajniki mogą nabrzmiewać i boleć podczas indukcji owulacji lub z powodu poowulacyjnego ich powiększenia. Czasem dolegliwość jest objawem endometriozy. Wiele kobiet, które regularnie owulują nie odczuwają żadnych bóli. Medycyna czasem określa, że owulacja jest za wczesna czy za późna. Za zbyt wczesną byłaby uważana ta przed 10 dniem cyklu, za zbyt późną po 20. Jest możliwość zajścia w ciążę przy regularnych późnych owulacjach, ale jeśli jajeczkujesz późno twoje szanse na ciążę maleją w związku z tym, że: • owulacje są rzadsze (np. przy cyklu wynoszącym 39 dni to tylko 9 jajeczek w roku, przy 28-dniowym 13) • możliwość produkowania nieprawidłowych jajeczek (dotyczy to także owulacji zbyt wczesnych). To oznacza, że są nieodpowiednie do zapłodnienia i implantacji • poziomy hormonów nie są zsynchronizowane • endometrium może nie być gotowe na implantację, jeśli zbyt dużo czasu upłynęło / zbyt mało od ostatniego okresu. Jajeczko może być zapłodnione, ale zarodek nie może się właściwie zagnieździć Problemem może się okazać tzw. zespół luteinizacji nie pękniętego pęcherzyka - LUF (\"luteinized unruptured follicle syndrome\"). Zwykle w ciągu 38 godzin od wyrzutu LH pęcherzyk pęka, jednak przy tym zaburzeniu oocyt nie zostaje uwolniony. Może to być spowodowane problemami hormonalnymi - złą pracą przysadki i zbyt niskim stężeniem LH. Przyczyną może też być zespól policystycznych jajników. Zaburzenie wykrywa się dzięki badaniom USG i testom na LH. Czasem nie pęknięty pęcherzyk przekształca się w ciałko żółte bez uwolnienia jajeczka, dlatego też testy na progesteron w drugiej fazie cyklu mogą nie wykazywać nieprawidłowości, a w przypadku mierzenia temperatury podstawowej ciała obserwuje się hipertermię. Leczenie polega na podawaniu HCG, jeśli problem spowodowany jest zaburzeniami hormonalnymi. Przy PCOS pomaga laparoskopia i \"nakłuwanie\" jajników. Nietety, mysze partiami wysyłać tekst :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zapłodnienie Jajeczko wychwytywane jest natychmiast przez strzępki jajowodów. U kobiety z niedorozwojem czy brakiem jednego jajowodu, podobnie jak w przypadku jajników, pracę przejmuje ten zdrowy. Możliwe jest wychwycenie jajeczka przez przeciwny jajowód co do jajnika, z którego zostało uwolnione. Już w tzw. bańce jajowodu następuje zapłodnienie. Oczywiście może tez dokonać się w każdym innym odcinku jajowodu. Niektórzy badacze wysnuli teorię, że komórka jajowa wydziela pewne substancje chemiczne, które powodują, że plemniki nie maja problemu ze znalezieniem jej. Jajeczko zwykle żyje 12-24 h, choć podejrzewa się, że do zapłodnienia zdolne jest tylko przez 6 godzin. Badania wykazały, że stosunek seksualny tuż po owulacji bardzo ogranicza szanse na zajście w ciążę. Plemniki zwykle docierają do jajowodów w ciągu kilkunastu minut, ale nie maja zdolności do zapłodnienia. Potrzebują około 6 godzin pobytu w szyjce macicy podlegając procesowi tzw. kapacytacji, aby osiągnąć ostateczna dojrzałość. Dlatego najlepszy czas na stosunek to dzień przed czy dzień jajeczkowania, a nie dzień po. Plemniki zdolne są do zapłodnienia średnio 24-48 godzin. W przyjaznych warunkach, w obecności śluzu płodnego w drogach rodnych kobiety, potrafią przeżyć nawet 5 dni. Z praktycznego punktu widzenia płodnym okresem jest czas dwa dni przed owulacją i jeden po. Ma to jednak znaczenie raczej w momencie, kiedy nie znamy dokładnego czasu uwolnienia jajeczka (owulacja nie jest u kobiety czymś łatwo rozpoznawalnym). Plemnik w pierwszym momencie przylega do komórki jajowej dzięki pewnym mechanizmom molekularnym związanych z błonami komórkowymi. To tak zwane zaplemnienie. Główka plemnika przebija osłony chroniące jajo przy pomocy wydzielanych przez niego enzymów. Oocyt ułatwia dodatkowo plemnikowi wnikniecie do wnętrza cytoplazmy przez wytworzenie wyniosłości tzw. wzgórka przyjęcia i jednocześnie wytwarza mechanizm uniemożliwiający wnikanie kolejnych plemników. Jedną komórkę jajową zapładnia jeden plemnik. Następuje zbliżenie jąder obu komórek i ostatecznie zapłodnienie - połączenie materiału genetycznego rodziców. Powstaje jednokomórkowa zygota (zapłodniona komórka) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nadwislanka, ale super to co wrzuciłaś. Kurcze , człowiek uczy się całe życie. Dzięki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to ja po lekturze siedze cichutko i czekam z nadzieją przyszłego weekendu :) Może akurat .... p.s. dzis kolejny pkt. do góry w tempkach... luteinka zapodana... nie pozostaje nic innego jak dalje obserwowac co sie bedzie działo!! p.s. dawka dzienna bromergonu 1,5 tablety +2 castagnusa!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej , kiedyś tu ok. 5,6 m-cy temu pisałam. Też biorę Bromergon. Brałam Clostillbegyt w tamtym roku. W jednym cyklu zadziałał ale niestety doszło do poronienia samoistnego. Od grudnia zaczęłam przeglągać oferty klinik leczenia niepłodnośći na stronie nasz Bocian . Pośod wielu informacji o klinikach przeczytałam ,że są fajne ziólka na wspomaganie niepłodnośći - tzw. mieszanka numer 3 o.Sroki. Skompletowałam zioła i zaczęłam pić (raz dziennie przed snem) Oprócz tego zastąpiłam Bromergon rana jedną tabletką Castagnusa (taki ziołowy lek na obniżanie prolaktyny bez recepty). Wszystko to robię na własną rękę. No i stał się CUD! Po trzch tygodniach tej ostrej ziołowej kuracji zaszłam w ciąże. Teraz jestem w 5 tygodniu. Nie wiem jak dalej będzie - wierzę ,ze wszystko pójdzie dobrze. Dziewczyny , moj przypadek był beznadziejny . kilu lekarzy mi mówilo, że nadaję się do kliniki tylko bo mam Zespolm Policystycznych jajników i hyperprolaktynemię. A jednak się udało. Modlę się ,żeby ciążą się utrzymała. Tych ziół parzonych nie piję już, ale Castagnus owszem Czuję się rewelacyjnie. Mam dużo energii i tylko mnie piersi bolą. POZDRAWIAM :) :) :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kijanka - GRATULUJE :) Ja jem i bromergon i castagnus... Ziołek ojca S. nie probowalam..ale zobaczymy z czasme jak będzie... Moż epodaj \"recepture\" :) tej mieszanki nr 3 :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie pamiętam dokładnie skladu , spisywałam z Internetu - ze strony Nasz Bocian. Wystarczy wpisać :mieszanka nr 3 ojca Sroki. Są tam podane też mieszanki ojca Klimuszki ale właśnie po tej nr 3 najwięcej kobiet zachodzi w ciążę. Są bardzo dobre w smaku , tanie ( skompletowanie skladu - ok 9 ziól to koszt ok 25 zł). Faceci też mogą je pić na poprawę plemniczków. Moj nie pił ;) Sceptycznie patrzył jak parzyłam ale się udało i to w pierwszym cyklu :) O dziecko staramy się od ponad 2 lat więc to nie mógł być przepadek. W tym cyklu co piłam te zioła miałam wyrażny , rozciągliwy śluz owulacyjny i wiedziałam kiedy działć;) . A taki śluz u mnie wsześniej nie występował bo po prostu nie dochodziło do owulacji (miałam co miesiąc monitoring). Ostatnio czytałam o kobiecie , która starała się o dzidzię 8 lat( !!!) i dopiero z tymi ziołami udało jej się zajść w ciążę. Coś w tym musi być . :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kijanka-ja Cie pamiętam!!! Serdecznie gratuluje ciąży. trzymam kciukasy za prawidlowy przebieg i szczesliwe dobiegnięcie do mety. dziękuje za namiary na miezanke, Zaraz sobie popatrze!!!!!! Jak widac nie mzona mowic nigdy \"nigdy\". To klasyczny przypadek :) strasznie ssie ciesze ze sie odezwalas i pozdielilas dobra nowinka :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Podaje dla zainetersowanych: * Mieszanka nr 1 -Ojca Klimuszki * ( z książki: \"Powróćmy do ziół leczniczych\", ) antyzrostowa, likwidacja stanów zapalnych w jajowodach i jajnikach, pobudzenie pracy jajników, stabilizacja układu rozrodczego Wszystko po 50 gr.: Szyszka chmielu ziele przywrotnika ziele krwawnika liść ruty ziele nostrzyka żółtego kwiat lawendy kłącze tataraku kwiat nagietka owoc róży Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić trzy razy dziennie po szklance przed posiłkem. Po I porcji- przerwa 7 dni, po II- 12 dni, III porcja profilaktycznie * Mieszanka 2 -Ojca Klimuszki * po 50gr: Kwiat jasnoty białej Liść mącznicy Liść rozmarynu Liść pokrzywy Ziele rdestu ptasiego Ziele drapacza Ziele przywrotnika Kwiat kasztanowca Korzeń mniszka Owoc róży Na każde jednorazowe użycie należy brać kopiastą łyżkę stołową, zalać ją szklanką wrzącej wody, przykryć na trzy godziny. Następnie przecedzić, lekko podgrzać i pić trzy razy dziennie po szklance przed posiłkem. * Mieszanka 3 -Ojca Grzegorza Sroki, * z \"Poradnika ziołowego\" , pobudzająca pracę jajników lebiodka (oregano) { Origani Herba} 50gr koszyczek rumianku { Anthodium Chamomillae} 50gr macierzanka {Serpylli Herba} 50gr pokrzywa {Urticae Folium} 50gr dziurawiec {Herba Hyperici} 50gr rdest ptasi {Herba Polygoni avicularis} 50gr ruta {Herba Rutae} 20gr nagietek {Calendulae flos} 20gr nostrzyk {Herba meliloti} 20gr Łyżeczkę ziół zalać szklanką wrzącej wody, naparzać pół godziny. Pić szklankę odwaru przed snem. *Mieszanka ziołowa na pierwszą fazę cyklu* (składniki zawierające związki pobudzające organy odpowiedzialne za owu oraz zawierające roślinne estrogeny): liście maliny 40g, rozmaryn 40g, kwiaty bzu czarnego 40g szałwia 40g, bylica pospolita 40g (można też dodać koniczynę łąkową) 40g. *Mieszanka ziołowa na drugą fazę cyklu* (wzmacniające prod. progesteronu): przywrotnik 40g pokrzywa 40g krwawnik 40g Łyżkę zaparzyć szklanką wrzątku, pić 3 razy dziennie (można na zapas w termosie)\". do tego link: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19585&w=18806180&v=2&s=0 *Wzmacniająca mieszanka O. Sroki przeciwko poronieniom* koszyczek rumianku- 100 gr owoc róży - 100 gr liść melisy - 50 gr ziele dziurawca - 50 gr liść mięty pieprzowej - 50 gr kwiat nagietka - 20 gr Zioła zmieszać, wsypać łyżeczkę na szklankę wrzątku, naparzać pod przykryciem 20-30 min. Pić raz dziennie przed spaniem. Można osłodzić łyżką syropu malinowego lub z czarnej porzeczki. Zioła kupujemy pojedynczo w sklepach zielarskich (nie w aptekach) . Ceny za 50 gramową torebkę jednego zioła wahają się (zależnie od zielarni) od 1.20 zł.-3.50 zł. (około) najlepiej zacząć pić od początku cyklu; pić nieprzerwanie cały cykl a pijemy \"z wiarą\"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kijanka - wielkie gratulacje:):):) Nadwislanka - jestes nie zastapiona w udzielaniu nam konkretnych info, wielkie dzieki:) Jutro lece do zielarskiego i wykupuje cala serie tych cudownych ziolek, zawsze wiedzialam ze ziola maja magiczna moc;) Moja babcia śp. cale zycie pila te paskudztwa zapobiegliwie i profilaktycznie i byla zdrowa jak kon (80 lat) Głupia byłam ze wczesniej tego nie zastosowalam, a juz kiedys czytalam o tych ziolach [głupek ze mnie]. Śmieszne, ale od razu skojarzyłam z tym moj nick - od nazwiska - chyba cos w tym jest, w kazdym razie warto sprobowac;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nadwislanka - a zapomnialam dodac - niestety jestem za głupia i nie umiem odczytac tego maila, jak mozesz to mi go wyslij w mniejszych czesciach, dzieki:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×