Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

notatka

PRACA W CAMAIEU

Polecane posty

Gość Pracowniczka
Ale mnie objechałyście ! Sorry ale na prawdę jestem tylko sprzedawczynią... pisałam że rodzinę z pracą można pogodzić a nie że mogę ją sama utrzymać...czytajcie ze zrozumieniem... mąż pracuje na cały etat a ja dorabiam... I lubię mój zespół i lubię pracować ... a że wymogi są - jak w każdej innej pracy... A dziennik odzwierciedla na bieżąco co się dzieje na sklepie... trzeba to tylko zrozumieć... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość introligstorka x2z
pracownica ma zryty beret z mózgiem camaieuskim :):D jak ja uwielbiam te tandetne puste dziunie którymi można sterować!^^ kochałam pracę z nimi, głupota ich biła po oczach hah :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lalalal
Dziewczyny ! Czy ktoras pracowala w Camaieu w Realu w Warszawie ? Prosze o jakies opinie ! bede bardzo wdzieczna Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camaieu :)
Hej dziewczyny pracuje camaieu już rok także wiem już prawie wszystko o tej firmie, powiem tak gdybym miła możliwość zmienienia pracy to już dawno zrobiłabym to! Chciałabym przestrzec wszystkie dziewczyn, które zamierzając podjąć prace w camaieu. Na początku mojej pracy w camaieu było świetnie praca mi się podobała, uczyłam się nowych rzeczy, ale niestety gdy wyniki w sprzedaży zaczęły spadać (okres po świąteczny lub wejście nowej kolekcji) zaczęła tworzyć się niemiła atmosfera gdyż dyrektor regionalna naciska na nas by były lepsze obroty, a mianowicie musimy podchodzić i dręczyć klientów, ale wierzcie mi że to nawet nie pomaga, a premie w tej firmie są śmieszne dla zwykłego sprzedawcy do 30zł po prostu są żenujące. Mamy także liczniki klientów z których co godzinę musimy liczyć tak zwany wskaźnik TT ( osoby które zakupiły produkt w danej gadzinie przez osoby które weszły na sklep w danej godzinie) jeżeli nie jest on co najmniej dwucyfrowy w ciągu dnia (tak, tak z całego dnia też liczymy) dostajemy maile od działu sprzedaży i telefony od dyrektor regionalnej czemu jest taki niski i musimy pisać wyjaśnienia. Do tego są nocki przed każdą akcja marketingową i nie mamy za nie płacone + 100% stawki za godzinę lecz jest jakiś tylko dodatek ze są to godziny nocne, urlopy są traktowane jako godziny nieefektywne więc co za tym idzie jeżeli ktoś jest na urlopie ma mniej płacone.. Mam nadziej że dziewczyny które nie podjęły jeszcze pracy w camaieu zastanowią się czy warto tam pracować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dobrze że
trafilam na to forum bo chciałam aplikować na sprzedawce we Wrocku. Ale chyba dam sobie spokój z tą firmą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkkkkkkkkkkkkk
HAHAHAHAH! godziny nieefektywne tzn ze nie wliczaja sie do budzetu, ale sa placone 100% !!!!!!!!!!!!!!!!!!! ale glupota.... jak nie wiesz co to sa godziny nieefektywne to sie nie odzywaj, poza tym jest rowniez jest cos takiego jak dodatek urlopowy, wiec w efekcie dostajesz troszke wiecej :) smiech na sali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość olga00
telefony firmowe na podsłuchu? Rozumiem, że na zlecenie prokuratury :D albo DR na wizytach w sklepach instaluje w słuchawkach takie małe głośniczki i pluskwy :D Chyba niektóre z Was popadają w paranoję, może czas opuścić tę firmę Dziewczyny, bo Wasze "problemy" zaczną udzielać się innym??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość PAWELJERZY57
Witam wszystkie Panie. Chciałem aplikować na stanowisko Zastępcy KS, ale chyba mi przeszło! Poziom Waszych wypowiedzi świadczy o tym, że wyższe wykształcenie nie daje nic! Ponadto widać, że brakuje Wam doświadczenia w jakiejkolwiek pracy. Wskaźniki, czy liczniki klientów (szeroko rozumiane ) są podstawą w prawie każdej pracy dla korporacji międzynarodowych. Szeroki uśmiech na widok klienta to podstawa - wszędzie. Postawa kierownictwa jest też podobna-wszędzie od pracownika wymaga się pracy!! Słowo "pracownik" pochodzi od słowa "praca" !! Niestety zaprezentowana tutaj w większości postawa byłych pracownic jest żenująca. Pozdrawiam serdecznie niektóre panie-widać mające większe doświadczenie życiowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady32
Witam Szanownego Pana, chciałam tylko Pana poinformować, że aby oceniać musiałby Pan najpierw poznać tą firmę od środka, a potem wstawiać takie komentarze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 123456 sa
Czytając wypowiedzi niektórych dziewczyn, niestety musze się zgodzić, że kompletnie nie macie pojęcia o pracy w markowym sklepie odzieżowym. Myślicie, że tylko w Camaieu są wskaźniki i naciski ze strony kierownictwa na słabe wyniki ?! Ja pracuje już ponad 7 lat w odzieżówce i nie jedno już przeszłam, ale niestety jak personelowi się nie chce wolą stać i ładnie wyglądać na sklepie to premii też niestey nie ma, bo niby za co? Słabią mnie wypowiedzi "studentek" - nie tylko wykształcenie się liczy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość camaNIE!
hej, mialam okazje pracowac w camaieu w dwoch miastach (w roznych wojewodztwach) i musze przynac ze stresowa atmosfera nie jest tylko kwestia zlej ekipy. Dziewczyny miałam fantastyczne, wymarzona kierowniczke a mimo wszystko te wskazniki i ciagla kontrola wynikow powodowala nieprzyjemne sytuacje. Zdecydowanie ODRADZAM prace w tej firmie, stawki sa smiesznie niskie (niezgodne z kodeksem pracy), obowiazki niesamowicie wysokie (nie wspominajac o zamykaniu kasy ktore jest czasochlonne), brak rozwoju, duzy stres bo zawsze cos jest zle. Trzeba miec wybitne szczescie zeby ta praca sprawiala przyjemnosc, np trafic do takiego centrum Warszawy, gdzie produkt sam sie sprzedaje (nie trzeba go wciskac na sile) i gdzie az chce sie liczyc wskazniki, bo wiadomo ze beda one pozytywne. jednak w wiekszosci przypadkow jest to codzienne tłumaczenie sie kierowniczce i DR z kiepskich wynikow. Pozdrawiam i jeszcze raz ODRADZAM!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madri
Witam Pracuję w "handlu" już naście lat i wiem, że nie każdy nadaje się do tego typu pracy. Przede wszystkim liczy się cierpliwość i miłe usposobienie. Jeśli lubisz ludzi i kontakt z nimi prędzej czy później odniesiesz sukces.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja z innej beczki
jak poprawnie wymawia sie nazwe sklepu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mały odkrywca
"Do tego są nocki przed każdą akcja marketingową i nie mamy za nie płacone + 100% stawki za godzinę lecz jest jakiś tylko dodatek ze są to godziny nocne, urlopy są traktowane jako godziny nieefektywne więc co za tym idzie jeżeli ktoś jest na urlopie ma mniej płacone." to tak jak w każdej pracy:O Nie rozumiem o co chodzi? Ponoć poprawnie wymawia się "kamelje"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hegdrdtaa
Powodzenia, w pracy pełnej stresu i ciągłych pretensji. Powodzenia na zmianach, gdzie Dr siedzi cały dzień, nie wie co to poprawna polszczyzna i gada od rzeczy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość obiekywna
Witam wszystkie pracujące oraz te niepracujące dziewczyny. Pracowałam w jednym ze sklepów na północy kraju w mieścieliczącym ok. 120 tys. mieszkańców. Praca w Camaieu to najgorsze zajęcie jakie miałam "przyjemność" wykonywać podczas mojej kariery zawodowej. Odeszłam z sklepu z własnej, nieprzymuszonej woli motywowana walką o własne zdanie i możliwość wyrażania opinii. Z racji tego, że firma niestety nie przestrzega wielu przepisów odnoszących się do KP, postanowiłam napisać skargę do PIP-u na zasady funkcjonujące bezprawnie w sklepie. Po wikliwej kontroli inspektorów okazało się, że rzeczywiście racja stoi po mojej- naszej stronie. Zarzucono firmie nieprzestrzeganie przepisów odnośnie czasu pracy ( brak 11 h przerw oraz 35 h), braku umów dla pracowników w pocz. fazie zatrudnienia, chaos w dokumentach (brak niektórych waznych dokumentów), czy też podstępnie formułowane umowy na 1/2 etatu (z dyspozycją 39 h),co jest ewidentnym obejściem prawa, itd. Firma została ukarana dość wysoką grzywną. Z tego, co się orientuję- po kilku latach funkcjonowania ( !!) zaczęto dopiero teraz zwracać uwagę na grafiki i zgodną w nich z prawem liczbę godzin. To są suche fakty- wnioski odnośnie tej firmy wyciągnijcie same/ sami. I nie bójmy się czasami walczyć o swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bezowniczek
No hejka też pracowałam w Camaieu, byłam koordynatorem ekipy sprzedawców (mam studia magisterskie) i tak samo jak reszta normalnych dziewczyn odeszłam z tej firmy, gdyż ta firma to francuski obóz pracy dla Polaków. Kierowniczki to tępe, niewykształcone laski, które non stop wprowadzały terror i mobbing wśród pracowników. Ponadto moja była tak fałszywa, że narzucała mi ochrzanianie dziewczyn. A potem przy nich twierdziła co innego. Jej fałszywość nie miała granic. W głowie jej były tylko ploty, próbowała skłócać zespół. Kompletnie nie znała się na modzie i kolorach. Wymagania w tej firmie są ogromne a psie pieniądze. Za granicą, np. w Niemczech, sklep znajduje się w Berlinie przy Alexanderplatz, tam pracuje moja koleżanka. Ona jest zadowolona z pracy w tym sklepie, gdyż nikt jej nie pogania, nie narzeka i nie stoi ciągle nad głową, dobrze jej płacą ma o wiele większe znizki niż my Polki i na dodatek mają organizowane fajne wyjazdy z pracy takie integracyjne i różnego rodzaju dodatki. Tak więc tylko my Polki to mamy obóz pracy i wyzysk. Francuzi rządzą nami ale nie Niemcami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość L'occitane
Nie pracowałam w camaieu tylko w innej francuskiej firmie kosmetycznej i mam takie same spostrzeżenia jak wy. Ciekawe, że tylko w Polsce francuskie firmy aż tak wykorzystują pracowników... Praca na zlecenie za grosze, wymagania niesamowite, totalny bałagan w księgowości, godziny nocne do odbioru, plany sprzedażowe nie do zrealizowania i to ciągłe przepraszanie, że nie wyrobiło się planu. Nigdy więcej takiej pracy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość acv
Bezowniczek, w niemczech nie ma sklepów Camaieu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Owszem - centrala Camaieu jest wymagająca - często trzeba się tłumaczyć z niewyrobionego obrotu, niezrealizowanych wskaźników. Jak w każdej korporacji - takie czasy. Nie zgodzę się jednak z tym, że Camaieu wykorzystuje pracowników - ja za wszystkie godziny pracy miałam rzetelnie płacone, z zarobków byłam zadowolona, mamy spora zniżkę na ciuchy, opłacają nam taksówki jeśli wracamy z pracy nocą, mamy na zapleczu darmową kawę, herbatę i wodę. Atmosfera w moim sklepie jest fajna ! Zdarza się, że dostajemy opiernicz od kierowniczki za słabe wyniki ale powtarzam TAK JEST WSZĘDZIE (mam dużo znajomych w tego typu sieciówkach). Nieprawdą jest równiez to, że Camaieu nie daje możliwości rozwoju - znam 2 dziewczyny, które ze zwykłych sprzedawczyń awansowały na stanowisko zastępcy kierownika i jedną która z zastępcy stała się kierownikiem. Także dziewczyny bądźmy dzielne i się nie zrażajmy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 465487
A co to myślisz że te co awansowały to złapały Pana Boga za nogi ?? Należy im raczej współczuć, będą dostawały dwa razy większy opiernicz z góry. Darmowa kawa i herbata !!! Ha ha ha to ci dopiero luksus, w większości firm jest darmowa kawa i herbata. A to że płacą za taksówki to jest ich obowiązkiem. Pracodawca musi zapewnić transport pracownikowi w godzinach nocnych. Co do wynagrodzenia...Te co pracują lub pracowały wiedzą jak jest...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kobieta :)
Witajcie ja obecnie pracuje w Camaieu i odradzam szczerze kazdemu ta firma powinna byc kontrolowana pod wzgledem Mobbingu .Pracujesz wg wytycznych DR i Fila ale oczywiscie jak przyjezdza na kontrole regionalana zawsze jest źle i beznadziejnie że niby opierdalasz sie ale sama zakasac rekawy i pokazac jak powinno byc to nie łaska.Ona mysli ze przez swojeniezadowolenie bardziej zmotywuje do pracy-tylko ze jest odwrotnie masz ochote wyjsc!!!!!! Mi za nocki zadnej taksowki nikt nie oplaca sama musze sie martwic czy mnie nie napadna ....oczywiscie za godz nocnne tez mi nie placa jak Kodeks Pracy mowi...poza tym atmosfera DR jest nie dozniesienia caly czas presja ,zlosc ,niezadowolenie i straszenie.wiele razy jest tak ze zostaje po godzinach charytatywnie bo w ciagu dnia jest tyle zajec ze sie nie wyrabiam ...aha przerwa sniadaniowa tez mnie nie obowiazuje pracujac 8h....TO SA LAGRY A NIE PRACA W UNNI EUROPEJSKIEJ NAPRAWDE POWINNO TO SIE ZMIENIC BO PRACOWNIK TO NIE NIEWOLNIK I TEZ MA PRAWO ZJESC ISC DO DOMU I MIEC ZA SWOJA PACE PRZYZWOICIE ZAPACONE A NIE ZA FREE TYLKO DLATEGO ZE JAKIS ŻABOJAD RZADZI .... Bezprawie te Camaieu !!!!!!!!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aniela1234
Przed rozpoczęciem pracy w Camaieu starałam się przeczytac wszystkie możliwe opinie na temat tego sklepu i byłam przerażona, wierzyc mi się nie chciało, że wszystkie dziewczyny przez to wszystko przechodzą. Z góry zaznaczam, że nie jestem osobą która boi się pracy, więc nie zarzucajcie mi, że pewnie jestem jakąś księżniczką która chciałaby tylko stac i nic nie robic. Postanowiłam sama spróbowac i przekonac się na "własnej skórze" jak tam jest. Niestety wszystko się sprawdziło. Na rozmowie kw. kierowniczka była oczywiście bardzo miła, zapewniała że zawsze mogę isc na przerwę, stara sie dbac o dobra atmosfere itp. Kiedy zaczęłam pracowac każdy dzień tam spędzony to jeden wielki stres. A to wszystko przez toksyczną atmosfere jaka tam panowała. Wszystkie chodziłyśmy zastraszone, każda z nas bała się zapytac czy może isc na przerwe (kiedy było dużo pracy nie mogłam wziac nawet 2 minut aby wziac tabletke na ból głowy....) Na rozmowie kierowniczka zapewniała, że nie chodzimy za klientem, a było zupełnie odwrotnie! Klientka nie zdążyła dotknac ubrania to już musiałbyśmy podchodzic i zagadywac ją. Padały komentarze, że musimy podchodzic nawet 4x do jednej klientki i starac się zeby cos kupiła. Moje zapewnienia że to przynosi odwrotny skutek bo klientka wychodzi - oczywiście nic nie dały. Oprócz tego musiałyśmy wciskac rzeczy w innym kolorze, dobierac różne dodatki, zachwalac oczywiście te najdroższe rzeczy. To było najgorsze 2,5 miesiaca w moim życiu ! Potrzebowałam pieniędzy więc cały czas miałam nadzieje, że może poprawią sie wyniki i może atmosfera się choc troche polepszy. W końcu odeszłam bo nie wytrzymałam i tak robi prawie każda dziewczyna która tam pracuje. Jeżeli chodzi o wyniki - musimy za każdym razem wymyslac jakies bzdurne wytłumaczenia dlaczego tak słabo i co mozemy zrobic aby sprzedaż poszła w górę. Słabe wyniki oczywiście skutkują tym, że kierownictwo grozi zwolnieniem no a wpływu na polepszenie wyników sprzedaży nie mamy absolutnie ŻADNEGO. Zarobki też nie są powalające, 800zł brutto 1/2 etatu, to gdzies wychodzi 7zł/h. Wypłata zawsze na czas - chociaż jedyny plus. Czy to kierownik, czy zastępca, czy starsza sprzedawczyni (która również przesiąka tymi wszytskimi chorymi zasadami) - każda z nich non stop patrzy nam na ręce i obserwuje czy wchodzimy klientom w tyłek czy nie - jeżeli nie - czeka nas poważna rozmowa. I tak nie zdołałam opisac tutaj wszytskich minusów tej pracy, jednak to co przedstawiłam mam nadzieje, że wystarczy, abyście omijały ten sklep szerokim łukiem roznosząc CV.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlaczego dziewczyny tak się irytujecie, gdy ktoś napisze jakąś pozytywną opinię? Może mi po prostu trafiła się fajna ekipa, dobry sklep, poza tym ja lubię tę pracę - podoba mi się praca jako sprzedawca, więc może dlatego się tak nie zniechęcam. Nie w każdym sklepie płacą za taksówki - uwierz mi - w Housie zapieprzają do 24, wracają na własną rękę a potem mają na 7 rano. W Reserved podobnie. I nie mówię, że dziewczyny, które awansowały złapały Boga za nogi, bo wiem, że ich praca jest stresująca. Po prostu odpieram argument typu : w Camaieu nie ma możliwości awansu. I ja nie mówię, że w Camaieu jest cud miód orzeszki ale powiedzcie gdzie jest? Mamy takie czasy i tak działają korporacje. Możemy się wykazywać własną inwencją i nie musimy nikomu tłumaczyć w jednym przypadku - gdy mamy własną działalność i jesteśmy sami sobie szefem. Ja uważam, że dziewczyny chętne do pracy nie powinny poddać się psychozie panującej na tym forum i powinny spróbować

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość różowy kwiatek
Pomijając niskie zarobki oraz ogólne ciśnienie są inne niepokojące rzeczy. Firma funkcjonuje dzięki wyzyskowi pracowników z cichym przyzwoleniem inspekcji pracy. Często zostawało się w pracy do 1 - 2 w nocy żeby przyjśc na 7 rano tego samego dnia (bo przecież musi ktoś przyjść). Warunki wynagrodzenia skonstruowane w ten sposób aby z pracownika wydusić resztki sił a zapłacić jak najmniej. Niejasne rozliczenia nadgodzin i ciągłe ucinanie godzin pracy. Czasami na sklepie zostaje jedna osoba która ma robić wszystko. Brak sejfu, brak ochrony - zastraszanie że jak będzie wysoki współczynnik kradzieży to "ekipa do wymiany". Do tego ciągłe roszady w grafiku, kierowniczka często dzwoniła o 12 że mam przyjść do pracy na 15. NIe odpowiadało mi to więc znalazłam inną pracę. ZAROBKI: 7zł brutto na ręke (średnio 650zł na mc 1/2 etatu )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kkkkkkkkkkkkkkk
brak sejfu? rozumiem pieniadze chowane byly w szufladzie?:D wolne zarty. pracuje tam kilka lat i od ZAWSZE jest sejf, a od jakigos czas mini wrzutnia rowniez ;) haha

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czytając część opinii zastanawiam się czy ja pracuje w innej firmie. Może mi się po prostu poszczęściło i mam dobrą ekipę, dobry sklep, dobry kontakt z DR i nie mam wielkich wymagań co do zarobków - zdaję sobie sprawę z tego, że sprzedawca pracujący na pół etatu kokosów nie zgarnie. Sejf i wrzutkę mamy - te sprawy moim zdaniem funkcjonują bez problemu, ochrony nie mamy - ale na to za mały sklep chyba. Nigdy nie miałam tak, żebym zostawała do 1-2 i miała na 7 następnego dnia (tak przychodzą jedynie kierownik i zastępca), owszem zdarzały się sytuację, że kończyłam o 21.30 i miałam na 7, co również jest niezgodne z prawem pracy, ale takie sytuacje zdarzają się sporadycznie. Życzę Wam takiej atmosfery jak w moim sklepie! :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kama190
chciałabym pracować w jednym z trójmiejskich sklepów-ale jestem przerażona czytając wypowiedzi na forum.Proszę napiszcie,czy w gdańsku jest tez tak źle? a może jednak jest tutaj normalna Dr i normalne kierowniczki.Studiuję i potrzebuję kasy...Błagam o pilna informację,dzięki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×