Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Czy mozna pokochac...

Czy mozna z czasem kogos pokochac kto...

Polecane posty

Gość Czy mozna pokochac...
Poza tym, gdbym byla z nim razem z czasem zamieszkala z nim, jak sobie to wyobrazasz Doprawdy??Mieszkam z partnerem i Coreczka pod jednym dachem a on ma zachowywac sie jak by jej nie bylo?Czy jak??Nie pojmuje Twojego myslenia;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basileus
Zakładajac, że wielu ojców ma swoje dzieci głęboko gdzieś, myślę, ze są przypadki kiedy trzaba przejąć na siebie obowiązek wychowania dziecka. Poza tym sory gregory, jeśli to JA odpowiadam finansowo za zdrowie, edukację i czyny dziecka, które pokochałem razem z jego matką, a biologiczny ojciec zjawia się raz na tydzień z balonikami i batonikami, nie widzę wyjścia, albo mam prawo zglaszać pomysły na wychowanie dziecka, albo adieu i po związku. Nie moze być tak, że koleś mimo tego, że nie spędza z dzieckiem dużo czasu ma mieć więcej do gadania ode mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
halo ziemia -Albo ja jestem dzisiaj niekumata, albo Wy.Bez ladu i skladu jest to co napisales.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
Basileus -Oczywiscie, ze bedzie mial prawo wyrazac swoje zdanie, jezeli cos bedzie nie tak.Przeciez partner kobiety, ktora ma dziecko z innym mezczyzna, nie bedzie siedzial w kacie a my mu na glowe wejdziemy, dlatego ze nie jest biologicznym ojcem! Moze byc przyjacielem dla dziecka, a jezeli dziecko kiedys zdecyduje (samo)ze chce nazywac go ojcem, tata, dla mnie nie robi zadnego problemu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madagaskarrrrrrr
Kobieto a co Ci zalezy?Masz dziecko, czytalam ze kase facet ma, dziecko akceptuje, ciebie adoruje, czego jeszcze mozna chciec?:P Ja tam nigdy nie patrzylam na wyglad, wazne jest to co ma pod sufitem, czy portfel ma gruby i czy mnie adoruje:D A sex?Co to za problem, gazeta na glowe i po sprawie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Panowiee
Gorzej jeśli my będziemy równie nieprzejednani i nie będziesz nam odpowiadać jeśli idzie o wygląd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JaAnka
Wy dalej szukajcie jeleni, a kiedyś ktoś was tak oszuka, że nie będziecie wiedziały co ze sobą zrobić. Filozofować można, ja do niedawna byłam wysportowaną kobietą, teraz nie mam włosów i jestem spuchnięta jak baniak od różnych leków. Strach pomyśleć co by było, gdyby mój facet miał w połowie takie podejście jak wy. Musiałby mnie wtedy zostawić w chorobie, a tak może nie wiem co będzie, ze mną mimo tego że póki co idzie ku lepszemu, za to wiem. że jakby nie było ON będzie przy mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość JaAnka
Jeszcze jedno powiem, wy w moim rozumieniu tej sprawy nie dajecie ŻADNEGO oparcia partnerowi z takim podejściem do spraw fizyczności. To nie jest tak, że piękno trwa wiecznie, tak można sobie mówić do pewnego wieku. Widziałam jak ktoś wyżej, choć sposobu myślenia ani nie pochwalam, ani rozumiem chciał wam naqpisać, że w życiu bywa RÓŻNIE. Tym gorzej dla was, że nie chcecie tego pojąć. Najpiękniejszemu mężczyźnie zawsze, i powtórzę z rozmysłem ZAWSZE może się coś stać. Wypadki chodzą po ludziach spotykają ich choroby, czasem różnego typu kalectwa i co wtedy? "Zamienię Ciebie na lepszy model"? Też można tylko nie wiem po co to chcecie nazywać miłością. Można chcieć pójść do łóżka z przystojnym mężczyzną, można chcieć z nim chodzić do łóżka regularnie chodzić do łóżka z jednym przystojnym mężczyzną i ufać mu na tyle żeby mieszkać razem i podejmować wspólne zobowiązania to nawet całkiem ciekawy układ. Tyle, że to dla mnie nie jest miłość. Zaznaczam, że dla mnie, bo samo pojęcie miłości jest mocno problematyczne, prawie puste, tylko że ja wiem jedno i mądrzy bajkopisarze też to wiedzieli. Miłość, taka która nie jest ubranym w mundur galowy popędem nie zważa na wygląd. Być może to zabrzmi dziecinnie i idealistycznie, ale takie historie jak "Piękna i Bestia" czy "Dzwonnik z Notre Damme" mają swoją rację bytu nie tylko na kartkach książki. Mówicie. że jesteście ładne, być może, tyle że nie rozumiem dlaczego żadnej nie zaświta w głowie dosyć prosty pomysł np "Co jeśli byłabym nieatrakcyjna" Czy to obniżyło by waszą wartość jako ludzi? Polecam też kilka innych pytań "Co jeśli byłabym niepełnosprawna?" i inne które mogą dookreślać rodzaj kalectwa. Takie trudne te pytania? Co się dzieje z waszymi emocjonalnymi potrzebami i wartością jako osób? Znika czy mimo tego trwa? To nie jest żadne czarnowidztwo, każdy zarzut w tym stylu zwyczajnie wyśmieję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
JaAnka -Zgadzam sie ze wszystkim o czym napisalas.Bajki ktore przytoczylas, tez sa dobrym przykladem do mojego pytania w temacie. Nie wiem skad bierze sie u mnie takie podejscie do ludzi, a w szczegolnosci do mezczyzn.Rodzice wychowywali mnie inaczej.Dlatego wlasnie tutaj pisze, bo chcialabym zmienic to podejscie do mezczyzn i patrzec na to co maja "wewnatrz" a nie "zewnatrz".Kiedy bylam mlodsza, poznalam chlopaka, ktory byl cudownym czlowiekiem, wspanialym przyjacielem, jednak przez moje poglady, dalam mu "kosza".Teraz jest mezem, ojcem, kiedy go widze, czuje troche zazdrosci.To ja moglam byc na miejscu jego zony. Mysle ze tv, czasopisma, internet...bardzo idealizuja swiat, ludzi, wszedzie piekni ludzie, reklamy, teledyski itd... Nie wiem skad sie to u mnie bierze, moze faktycznie jestem "prosta".Wiem, ze miliony ludzi ma podobne poglady do moich, jednak ja bardzo chce to w sobie zmienic i mam nadzieje ze mi sie to uda:) Jezeli chodzi o to co napisal Samietz, ma duzo racji, jednak tak czy siak, uwazam, ze swiadomosc, ze jutro, moge byc niepelnosprawna, czy tez ze moze nie byc najblizszej mi osoby, nie zmienia faktu ze bede cierpiala mniej, poniewaz zaden czlowiek nie wie jak sie zachowa w danej sytuacji, nieszczesciu, czy po utracie najblizszej osoby(osob).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
ssssssssssssss -U mnie tez nie przejdzie pomysl z gazeta;) Chce pokochac tego mezczyzne a nie byc z nim dla wlasnej wygody.To wcale, jezeli chodzi o mnie, nie jest takie wygodne jak sie niektorym wydaje.Ja tak nie potrafie, moze byc milionerem, jednak na sile, nie potrafie zyc z mezczyzna pod jednym dachem(w przyszlosci oczywiscie;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
JaAnka - przykro mi z powodu Twojej choroby.Mam nadzieje, ze szybko wrocisz do zdrowia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie czytałam wszystkiego, ale skoro laskę odrzuca na samą myśl o całowaniu się z tym facetem, to raczej nic z tego nie wyjdzie... to może byc przyjaciel i powinna mu o tym jasno powiedzieć - że poza przyjaźnią nie ma co liczyć. seks za przysługę? za wakacje? bo tak \"wypada\"? ja pierdolę... tak, wygląd jest ważny - można przecież wzdychać do zdjęcia, ale jak się kogoś pozna to jego uśmiech, jego głos może drażnić i nici - mimo atrakcyjnego wyglądu. i może być też tak, że ktoś pozornie mało interesujący okaże się przy bliższym poznaniu całkiem atrakcyjny. ale jeśli ona tego nie czuje, to nie poczuje... ale może pójdzie z nim \"do łóżka\" bo jest dobry? żal!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
czarny nick na potrzeby - A kto powiedzial, ze pojde z nim do lozka??Pewnie myslisz: "Zaprosil ja, to musi sie z nim przespac" Jezeli tak myslisz, to sie mylisz!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
odczytałam, że chciałabyś mu się jakoś odwdzięczyć, ale masz opory żeby chociaż go pocałować - więc nie czujesz chemii, nie myślisz o nim jako o obiekcie seksualnym, tylko jako dobrym człowieku - przyjacielu. tutaj nie ma sensu właśnie "poświęcać się", dać mu nadzieję na coś więcej niż przyjaźń. skrzywdzisz nie tylko jego, ale i dziecko i przede wszystkim siebie, jeśli nie wyjaśnisz mu, że nie czujesz w stosunku do niego pożądania. rozumiem, że chcesz mu się odwdzięczyć za jego dobroć, ale czy chcesz dać mu (nieszczere) szczęście kosztem własnego? o to mi chodziło, bo widzę, że czujesz sie jakoś zobowiązana do czegoś

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
czarny nick na potrzeby -Moze gdzies napisalam, kiedys przyjdzie czas i dojdzie do zblizenia:)Jednak tylko jezeli bede pewna, ze tego chce.W zyciu nie pojde z facetem do lozka, na ktorym mi nie zalezy, czy jezeli sama tego nie bede chciala.Moze nie jest w moim typie, ale jego charakter, to np jak tanczy, a robi to swietnie:)sprawia, ze chce dac nam szanse.Inaczej nie zawracalabym sobie nim glowy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no właśnie to rozumiem - jest ci przy nim dobrze, świetnie się rozumiecie, ale widocznie jego feromony nie działają na ciebie - natury nie oszukasz. masz rację, być może kiedyś poczujesz do niego coś w rodzaju miłości nie-przyjacielskiej, ale póki co - nie czujesz. i chodzi mi tylko o to, czy on zdaje sobie z tego sprawę? znałam kiedyś faceta, który wizualnie absolutnie mi nie dopowiadał, nawet miała małe braki w charakterze, ale pewnego wieczoru kiedy byliśmy gdzie w większej grupie, powiedziała coś do mnie TAKIM tonem, patrząc TAKIM wzrokiem, że PSTRYK! i zobaczyłam w nim coś, co sprawiło, że wydał się atrakcyjny - i tego czegoś ci życzę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
czarny nick na potrzeby -Tak on wie co ja czuje.Codziennie wieczorem rozmawiamy (telefon) sa to dlugie rozmowy, wie o wszystkim:)Poniewaz mu bardzo na mnie zalezy, poprosil o troche czasu(wiem, ze zaraz napiszecie ze jest frajerem itd) zebym dala mu szasne poznania go blizej.Dlugo o tym myslalam, a propozycji na takie wyjazdy, mialam juz nie raz. Przemyslalam to wszystko i stwierdzilam ze warto sprobowac, nie chce pozniej zalowac ze tego nie zrobilam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
propozycji od niego ma sie rozumiec;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ale po jakiego
grzyba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
ale po jakiego grzyba -Cooo??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
ssssssssssssss -Doskonale rozumiem o czym piszesz, myslisz;) U mnie jest taka roznica, ze ja nie spedzalam z nim duzo czasu"sam na sam" i nie wiem jak to bedzie.Okaze sie po tym tygodniu spedzonym razem. Tez jest mi bardzo przykro z powodu choroby kobiety wyzej, moge tylko wspolczuc i zyczyc szybkiego powrotu do zdrowia jeszcze raz:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddddddddd
--->autorka dlatego w "pierwszych słowach mego listu" napisałam, że powinniście spędzić ze sobą więcej czasu. U nas właśnie po "tych sprawach" okazało się, że "no nie...", niestety to bardzo ważna sfera życia, może okaże się, że facet jest w tym taaaaaki, że przesłoni Ci wszystkie dyskomforty, czego autentycznie Ci życzę, bo wszystko wskazuje, że to wartościowy gość. To, co piszę niech będzie potwierdzeniem, że naprawdę wygląd nie musi być wcale ważny (za co niektórzy tu odżegnują nas od czci i wiary). Daleka jestem od jakiejkolwiek krytyki czy mądrzenia się, napisałam tylko jak było u mnie, szczerze i uczciwie, ale wcale nie jest powiedziane, że u Was musi być tak samo...;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
Jezeli u nas bedzie inaczej i pokocham tego mezczyzne, obiecuje Wam wspolne zdjecia, ktore tutaj dodam:P Chyba, ze nie chcecie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dddddddddd
chcemy, chcemy! ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basileus
Dla mnie jak ktoś pisze "goowno" to to jest gówno a nie poziom ;) Myślę, że za taki typ rozumowania byłaby przynajmniej u mnie "goowno" nie praca. :P Chętnie pojadę z Tobą do Dubaju na wakacje, jeśli ten Twój poziom zycia jest taki wysoki. Kiedy to słyszę, mam w myślach obraz polskich noworyszy wykupujących wczasy w Egipcie "all inclusive", którzy zabierają resztki do pokojów i piją "bo im wolno" albo "żeby się nie zmarnowało" :D Jednak to takie trochę nie na temat, więc powiem tak. Ja nie lubię starzeć się samemu, jeśli ktoś lubi to mi to wszystko jedno. Tyle że mieszanie w to rzekomo bardzo wysokiego poziomu życia raczej mnie śmieszy. Nie bardzo wiem, jak to mówią "co ma piernik do wiatraka" Dla mnie to nie ma absolutnie nic do rzeczy i jest zbędnym podkreślaniem jak na moje oko rzekomego statusu społecznego. Naprawdę wielkie pieniądze nie lubią rozgłosu. Jeśli masz ich aż tyle trzeba było facetowi zafundować naprawę tego, co Ci nie pasuje. Żartujesz chyba w dzisiejszych czasach jak się ma za co można wymienić sobie WSZYSTKO. Nawet w intymnych okolicach, wydłużać, pogrubiać, skrócać co kto lubi. W Brazylii przy tym można dobrze wypocząć, w spokoju i cieplutko jest. Chyba, że masz na myśli tak zwany mocno przeciętny poziom życia. Ja siebie akceptuję mniej więcej, a żonę mam też ładną i nie głupią więc póki co nie ma czego poprawiać, ale kto wie... Botox to podobno dziś standard, pożyjemy zobaczymy. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
Basileus- "Ponad to uczę w szkole.." Rowniez moglabym napisac czego to sie mialo tyczyc? Chwalisz sie, ze uczysz w szkole?? Dlaczego atakujesz bez powodu, kogos kto wyraza swoje zdanie a nie narzuca innym? Ty swoje narzucasz, sssssss- tego nie robi!! Poza tym co robisz w tej szkole, sprzatasz??Bo niewyobrazam sobie, ze moglbys wspolpracowac z uczniami! Jezeli chodzi o botox, sprobuj, moze nie bedziesz mial na ten srodek alergi;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Czy mozna pokochac...
Nie wystapi reakcja alergiczna u Ciebie- to tak zeby nikt sie nie czepial;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Basileus
Mało Polaczkuff widziałaś za granicą :D toż to gorsze od Rosjan, rzecz jasna mowa o takich co to właśnie "piją żeby się nie zmarnowało" a później za przeproszeniem wymiotują wszystkim "bo zapłacili"- no tyle że nie o to akurat "się rozchodzi" Do gówna nic nie mam, na "goowno" niestety mam dziwną alergię i wystarczyło pobieżnie posta przeczytać. Nie wiem w jakie okropne miejsce się jeździ żeby mi ktoś czegoś zabraniał- trauma wakacyjna :P Co robię w szkole, otóż do współpracy złota młodzież ma wszelkiej maści psychologów od społecznych po kozetkowych a'la "b o widzisz Pan mam pryszcze", ja jestem po to żeby wyłożyć i egzekwować, a resztę pobocznych mam w nosie. Nielch się w publicznych masówkach martwią relacjami młodzież-nauczyciel i co jakiś czas dziwią czemu ta ho... znaczy przyszłość narodu założyła nauczycielowi kosz na śmieci na głowę. Bardzo stare motody, Oabu etykowi nikt niczego nie założy na głowę, bo po lekcji ma to gdzieś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wykladaj i egzaminuj tam gdzie to robisz!:D Nie zapomnij wspomniec na swoich wykladach o botoxie!!:D Ps. To chyba tez rodzaj wspolpracy?? Chyba, ze wykladasz tylko dla siebie i tylko Ty cos z tego rozumiesz:) Tak jak robisz to tutaj!:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×