Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość MaKaReNa-23

----------MARZEC 2010--------------

Polecane posty

faktycznie megan, teraz tez mi sie przypomniało, że juz kiedys to badanie miałam z grupą krwii robione tylko wtedy lekarz nie nazwał tego test coombsa i nie skojarzylam, wynik miaam ten sam z tego co widze więc ok:)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hejka dziewczynki :) no i po świętach :) Ja dostałam super bajeranckie słuchawki, poduszkę profilowaną, biżuterię i różne drobiazgi :) Mój M zadowolony super z mojego prezentu - można by rzec, że miałam go z głowy przez święta, bo bawił się moim prezentem czyli kierownica :) Za to u mnie z remontem czarna magia, nie wiem czy w ogole go zaczniemy i ciagle się przekłada i miałam z M z tego powodu mała scysję, okazuje się że możemy go zacząc pod koniec stycznia a nie lutego, powiedziałam ze to nierealne (mam rodzić generalnie pod koniec marca) a co się stanie jak urodzę np. 3 tygodnie wcześniej? No idzie włosy z głowy rwać ... eh - sama już nie wiem co z tym robic :(( A co do żelaza - ja mam zpisany o nazwie ferrum - to są tabletki do żucia/ ssania. Są bardzo ok w smaku i rzeczywiście strasznych dolegliwości w toalecie nie ma :) natka, zazdroszczę zwierzaków!!! agaa, gratuluję i szczęścia na nowej drodze :) Ale dziewczyny już niedługo, co? jeju aż mi się wierzyć nie chce!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny polecam Wam książke " pierwszy rok życia dziecka" rewelacja, dowiaduje się masę rzeczy o których nie miałam zielonego pojęcia, książka idealna dla wszystkich mam które zostaną mamami poraz pierwszy .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olena ta książka to " Pierwszy rok życia dziecka. Poradnik dla matek i ojców" Arlene Eisenberg , Sandee E. Hathaway , Heidi E. Murkoff ? Agaa ja też gratuluję!!! :) wszystkiego najlepszego! Dziewczyny byłam w kinie na Sadze, Zmierzch, księżyc w nowiu...dobry film dla kogoś kto lubi wampiry...a ja uwielbiam. To taki horror romans. Tak mi się spodobał, że zażyczyłam sobie cykl książek na podstawie których powstaje ta saga :) . Już nie mogę się ich doczekać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olena ta książka to " Pierwszy rok życia dziecka. Poradnik dla matek i ojców" Arlene Eisenberg , Sandee E. Hathaway , Heidi E. Murkoff ? Agaa ja też gratuluję!!! :) wszystkiego najlepszego! Dziewczyny byłam w kinie na Sadze, Zmierzch, księżyc w nowiu...dobry film dla kogoś kto lubi wampiry...a ja uwielbiam. To taki horror romans. Tak mi się spodobał, że zażyczyłam sobie cykl książek na podstawie których powstaje ta saga :) . Już nie mogę się ich doczekać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natka jesli chodzi o pogodzenie zwierzaków to ja przeżywałam to jakieś 3 lata temu. Miałam w domu starsza kocicę, miała jakieś 7 lat . Ona od malutkiego wychowywała się znaszym starszym psem i było dobrze, pies niestety został uspany bo miał 18 lat i kocica została sama. Byłą sama bez drugiego zwierzaka ponad 4 lata i w tym czasie tylko czasem wpadał do nas wujek ze swoim labradorkiem, wtedy kocica atakowała psa i nas dookoła z pazurami i wyglądało to strasznie. Kota musieliśmy zamykać jak przychodzili goście z psami. Potem czyli 3 lata temu znalazłam mojego obecnego psiaka który wtedy był 5 tygodniowym maleństwem. I wiedziałam że musi u mnie zostać bo się w nim normalnie zakochałam:) Kocicy weterynarz obciął na maxa pazury tak żeby nie skrzywdziła maleństwa. Weterynarz pozatym kazała nam zostawić ich samych sobie, mówiła ze kotka nie skrzywdzi maleństwa i tak samo było by z dorosłym psem który by nie skrzywdził małego kotka. Ja jednak troche się tego obawiałam i od czasu do czasu kotka usiłowała pokazać dorastającemu szczeniakowi kto w domu rządzi. Teraz pies jest większy od kotki i to on rzadzi:P Ale naszczęscie już wojny nie toczą:) Takze powodzenia w zawiązywaniu przyjaźni między twoimi zwierzakami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natka jesli chodzi o pogodzenie zwierzaków to ja przeżywałam to jakieś 3 lata temu. Miałam w domu starsza kocicę, miała jakieś 7 lat . Ona od malutkiego wychowywała się znaszym starszym psem i było dobrze, pies niestety został uspany bo miał 18 lat i kocica została sama. Byłą sama bez drugiego zwierzaka ponad 4 lata i w tym czasie tylko czasem wpadał do nas wujek ze swoim labradorkiem, wtedy kocica atakowała psa i nas dookoła z pazurami i wyglądało to strasznie. Kota musieliśmy zamykać jak przychodzili goście z psami. Potem czyli 3 lata temu znalazłam mojego obecnego psiaka który wtedy był 5 tygodniowym maleństwem. I wiedziałam że musi u mnie zostać bo się w nim normalnie zakochałam:) Kocicy weterynarz obciął na maxa pazury tak żeby nie skrzywdziła maleństwa. Weterynarz pozatym kazała nam zostawić ich samych sobie, mówiła ze kotka nie skrzywdzi maleństwa i tak samo było by z dorosłym psem który by nie skrzywdził małego kotka. Ja jednak troche się tego obawiałam i od czasu do czasu kotka usiłowała pokazać dorastającemu szczeniakowi kto w domu rządzi. Teraz pies jest większy od kotki i to on rzadzi:P Ale naszczęscie już wojny nie toczą:) Takze powodzenia w zawiązywaniu przyjaźni między twoimi zwierzakami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natka jesli chodzi o pogodzenie zwierzaków to ja przeżywałam to jakieś 3 lata temu. Miałam w domu starsza kocicę, miała jakieś 7 lat . Ona od malutkiego wychowywała się znaszym starszym psem i było dobrze, pies niestety został uspany bo miał 18 lat i kocica została sama. Byłą sama bez drugiego zwierzaka ponad 4 lata i w tym czasie tylko czasem wpadał do nas wujek ze swoim labradorkiem, wtedy kocica atakowała psa i nas dookoła z pazurami i wyglądało to strasznie. Kota musieliśmy zamykać jak przychodzili goście z psami. Potem czyli 3 lata temu znalazłam mojego obecnego psiaka który wtedy był 5 tygodniowym maleństwem. I wiedziałam że musi u mnie zostać bo się w nim normalnie zakochałam:) Kocicy weterynarz obciął na maxa pazury tak żeby nie skrzywdziła maleństwa. Weterynarz pozatym kazała nam zostawić ich samych sobie, mówiła ze kotka nie skrzywdzi maleństwa i tak samo było by z dorosłym psem który by nie skrzywdził małego kotka. Ja jednak troche się tego obawiałam i od czasu do czasu kotka usiłowała pokazać dorastającemu szczeniakowi kto w domu rządzi. Teraz pies jest większy od kotki i to on rzadzi:P Ale naszczęscie już wojny nie toczą:) Takze powodzenia w zawiązywaniu przyjaźni między twoimi zwierzakami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natka jesli chodzi o pogodzenie zwierzaków to ja przeżywałam to jakieś 3 lata temu. Miałam w domu starsza kocicę, miała jakieś 7 lat . Ona od malutkiego wychowywała się znaszym starszym psem i było dobrze, pies niestety został uspany bo miał 18 lat i kocica została sama. Byłą sama bez drugiego zwierzaka ponad 4 lata i w tym czasie tylko czasem wpadał do nas wujek ze swoim labradorkiem, wtedy kocica atakowała psa i nas dookoła z pazurami i wyglądało to strasznie. Kota musieliśmy zamykać jak przychodzili goście z psami. Potem czyli 3 lata temu znalazłam mojego obecnego psiaka który wtedy był 5 tygodniowym maleństwem. I wiedziałam że musi u mnie zostać bo się w nim normalnie zakochałam:) Kocicy weterynarz obciął na maxa pazury tak żeby nie skrzywdziła maleństwa. Weterynarz pozatym kazała nam zostawić ich samych sobie, mówiła ze kotka nie skrzywdzi maleństwa i tak samo było by z dorosłym psem który by nie skrzywdził małego kotka. Ja jednak troche się tego obawiałam i od czasu do czasu kotka usiłowała pokazać dorastającemu szczeniakowi kto w domu rządzi. Teraz pies jest większy od kotki i to on rzadzi:P Ale naszczęscie już wojny nie toczą:) Takze powodzenia w zawiązywaniu przyjaźni między twoimi zwierzakami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natka jesli chodzi o pogodzenie zwierzaków to ja przeżywałam to jakieś 3 lata temu. Miałam w domu starsza kocicę, miała jakieś 7 lat . Ona od malutkiego wychowywała się znaszym starszym psem i było dobrze, pies niestety został uspany bo miał 18 lat i kocica została sama. Byłą sama bez drugiego zwierzaka ponad 4 lata i w tym czasie tylko czasem wpadał do nas wujek ze swoim labradorkiem, wtedy kocica atakowała psa i nas dookoła z pazurami i wyglądało to strasznie. Kota musieliśmy zamykać jak przychodzili goście z psami. Potem czyli 3 lata temu znalazłam mojego obecnego psiaka który wtedy był 5 tygodniowym maleństwem. I wiedziałam że musi u mnie zostać bo się w nim normalnie zakochałam:) Kocicy weterynarz obciął na maxa pazury tak żeby nie skrzywdziła maleństwa. Weterynarz pozatym kazała nam zostawić ich samych sobie, mówiła ze kotka nie skrzywdzi maleństwa i tak samo było by z dorosłym psem który by nie skrzywdził małego kotka. Ja jednak troche się tego obawiałam i od czasu do czasu kotka usiłowała pokazać dorastającemu szczeniakowi kto w domu rządzi. Teraz pies jest większy od kotki i to on rzadzi:P Ale naszczęscie już wojny nie toczą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natka jesli chodzi o pogodzenie zwierzaków to ja przeżywałam to jakieś 3 lata temu. Miałam w domu starsza kocicę, miała jakieś 7 lat . Ona od malutkiego wychowywała się znaszym starszym psem i było dobrze, pies niestety został uspany bo miał 18 lat i kocica została sama. Byłą sama bez drugiego zwierzaka ponad 4 lata i w tym czasie tylko czasem wpadał do nas wujek ze swoim labradorkiem, wtedy kocica atakowała psa i nas dookoła z pazurami i wyglądało to strasznie. Kota musieliśmy zamykać jak przychodzili goście z psami. Potem czyli 3 lata temu znalazłam mojego obecnego psiaka który wtedy był 5 tygodniowym maleństwem. I wiedziałam że musi u mnie zostać bo się w nim normalnie zakochałam:) Kocicy weterynarz obciął na maxa pazury tak żeby nie skrzywdziła maleństwa. Weterynarz pozatym kazała nam zostawić ich samych sobie, mówiła ze kotka nie skrzywdzi maleństwa i tak samo było by z dorosłym psem który by nie skrzywdził małego kotka. Ja jednak troche się tego obawiałam i od czasu do czasu kotka usiłowała pokazać dorastającemu szczeniakowi kto w domu rządzi. Teraz pies jest większy od kotki i to on rzadzi:P Ale naszczęscie już wojny nie toczą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Olena wiem o której książce mówisz :) Już ja przeczytałam ale zapewne połowy nie zapamiętam. Goyek książki są super lepsze niż film :) Wszystkie części szybko pochłonęłam. O ile pamiętam to Natka nam kiedyś polecała tą sagę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goyek ja wszystkie części z chomika ściągnęłam, chcę się zabrać za czytanie ale jak narazie wolę wyszywanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie po świętach Brzuszki! Agaaa moje wielkie GRATULACJE! Wszystkiego najlepszego, miłości i szczęście przez całe życie! Alez się działo przez te dni:-) A my wczoraj w nocy zjechaliśmy-w sumie powrót nam się udał-tylko 6 godzin jazdy, synek prawie cały czas spał:-) Alez się wymęczyłam tymi świętami fiu fiu;-) Niby nic nie robiłam, gościłam się a m pomagał ile wlezie ale ja wolę jednak u siebie. Starsi ludzie to grzeją na potęgę, więc gorąć, duchota no i spij tu na skrawku niewygodnej wersalki bo m się nie mieścil więc spał na ukos;-) Tragedia hihi. Olena tez mam tę książkę i jest super-wystarczy mi za wszystko, korzystalam z niej cały czas, każdy drobiazg tam opisują. Goyek tez polecam tę sagę -szczególnie ostatnią część:-) A dziś tak pięknie przysypało, poszliśmy na spacer, synek zachwycony-pięknie jak w bajce:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do książek to ja też polecam Pierwszy rok życia dziecka. Poradnik dla matek i ojców a teraz dodatkowo dostaliśmy z mężem książki " moje pierwsze dziecko " Lucy Atkins zaczęłam czytać i jest super :) oraz książkę "synuś - śpiochy w kolorze niebieskim " i mąż dostał książkę typowo dla tatusia ale nie pamiętam tytułu bo już zabrał i sobie podczytuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny dzisiaj lekarz mowil ze dobrze by bylo gdybym zrobila badanie dotyczace przeplywu roznych substancji u maluszka....mialyscie takie cos robione i jak to sie profesjonalnie nazywa?no i jak to ogolnie wyglada?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiek to świetnie, że mówisz, że książki lepsze niż film :) filmy bardzo mi się podobały, już nie mogę doczekać się ekranizacji kolejnej części. Olena daj namiary na tego chomika ze zmierzchem :) tego z którego go ściągnęłaś, poczytam sobie przed kupnem :) chociaż mi to ciężko jakoś czytać z kompa...może to przez wadę wzroku :( Mała brzuchatka ja nie wiem nic na temat tego badania. Mi gin nic na ten temat nie mówił. Dobranoc brzuszki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiek to świetnie, że mówisz, że książki lepsze niż film :) filmy bardzo mi się podobały, już nie mogę doczekać się ekranizacji kolejnej części. Olena daj namiary na tego chomika ze zmierzchem :) tego z którego go ściągnęłaś, poczytam sobie przed kupnem :) chociaż mi to ciężko jakoś czytać z kompa...może to przez wadę wzroku :( Mała brzuchatka ja nie wiem nic na temat tego badania. Mi gin nic na ten temat nie mówił. Dobranoc brzuszki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kasiek to świetnie, że mówisz, że książki lepsze niż film :) filmy bardzo mi się podobały, już nie mogę doczekać się ekranizacji kolejnej części. Olena daj namiary na tego chomika ze zmierzchem :) tego z którego go ściągnęłaś, poczytam sobie przed kupnem :) chociaż mi to ciężko jakoś czytać z kompa...może to przez wadę wzroku :( Mała brzuchatka ja nie wiem nic na temat tego badania. Mi gin nic na ten temat nie mówił. Dobranoc brzuszki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
goyek niewiem jaki to chomik :( wpisz w wyszukiwarkę tytuły a napewno będziesz miała, ja wydrukowałam sobie w pracy, trochę stron poszło ale zawsze to za free :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mała brzuchatka ja także niewiem co to za badanie itp. a co lekarz Ci więcej mówił i czemu Ci takie badanie zlecił?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
HEJ hej :) Dziewczyny święta minęły, więc mnie już opanował szał zakupów dla maluszka :) dzis od rana w suuuper nastroju :) wczoraj obserwowałam na aukcji kołyskę Kolcraft i przed końcem licytacji, jak miałam już dac ofertę 350zł !! sprawdziłam jeszcze swieżo wystawione aukcję a tu szok oczom nie wierze, taka sama kołyska jedynie bez budki, którą zrobi mi bez problemu krawcowa o połowę taniej 160zł - więc kupiłam ją oczywiście :) mam nadzieję,ze szystko bedzie idealnie w niej jak w opisie..ale miałam fuksa :) taka jak ta... http://www.allegro.pl/item861971882_piekna_kolyska_kolcraft_stan_idealny.html teraz zostaje juz tylko pościel i prawie wszystko jest, jedynie rzeczy które będą potrzebne mi do szpitala zostają, no i laktator, sterylizator mikrofalowy itd.. mała_brzuchatka - nie słyszałam o tym badaniu, a Twój lekarz wysłał Cie do kogos, czy sam zrobi? przepływy kojarza mi się tylko z tym co miałam - czyli przepływy w pępowinie, łożysku...ale u maleństwq co? napisz koniecznie jak sie dowiesz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie:))) Też nie wiem nic na temat tego badania.... Lekarz sprawdzał wszystkie przepływy podczas usg.... Mnie tez ogarnął szał zakupów. Tzn na razie zamówiłam na allegro wczoraj łóżeczko z materacem:))) Już sie nie moge doczekać aż przyjdzie. Mniejsze rzeczy chyba będe kupować na żywca... Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek:))))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam wszystkie po świętach. Cieszę się,że święta minęły u Was miło i bez problemów. Miałam dac znac jak po wizycie, więc morfologia gin stwierdził,że w normie nie ma się co przejmowac. Podwyższony cukier oczywiście potrzebna dieta, więc przez święta próbowałam się kontrolowac. Zrobiłam drugi test obciążenia glukozą 75g i dziś będą wyniki,aż się boję. Jeszcze dodatkowo skróciła mi się szyjka, a pomoglo mi sprzątanie przedświąteczne,więc mało się gościłam tylko leżałam. Dobrze,że moi faceci zrobili za mnie wszystko, bo inaczej nie było by co jeśc przez święta. Czasem dzidziuś tak uciska na szyjkę,że bardzo boli, czy któraś też tak ma bo się trochę martwię, przed wizytą tego nie miałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Brzuszki! to badanie to moze polegac na tym aby sprawdzic czy Dzieciątko nie ma naczyn połaczonych, czy jakos tak się to nazywa. Chodzi o to zeby sprawdzic czy ta sama krew chyba nie plynie przez lozysko. Sa sytucje w których jest czasem takie prawdopodobienstwo. Robi się wtedy (znowu) chyba usg dopplerowskie takie, które pokazuje przpływy. Ale nie wiem czy o to chodziło Twojemu lekarzowi. W necie cos tam o tym pisza ale jak zwykle polecam czytac z umiarem a najlepiej dopytaj lekarza o co chodzi. Jezeli napisalam tu bzdury to sorry ale tak mi sie cos kojarzy. Miłego dnia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Almeria35 - nie wiem jak inne dziewczyny, ale ja nic takiego nie odczuwam, a skoro skróciła Ci się szyjka, to lepiej dmuchać na zimne- zadzwoń lepiej do swojego lekarza i powiedz mu o tym, tymbardziej,że przed wizyta tego nie miałaś.... Izu jak tam Ty przez swieta? czekamy na odzew.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
almeria, nie wiem, moje malenstwo raczej nigdzie nie uciska.... czy możecie mi powiedzieć kochane w jakiej temperaturze pierze się ciuszki dla maleństwa??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mała brzuchatka ja również nie wiem o jakie przepływy moż chodzić. Ostatnio jak miałam usg w 30 t.c. to miałm sprawdzane te przepływy o których mówi Mamula. To chyba był Doppler. Najlepiej zapytaj lekarza bo niepotrzebnie się denerwujesz. Latte ja również dostałam książkę Lucy "Moje pierwsze dziecko". Dzisiaj ma zamiar poczytać i się podszkolić :) Almeria niestety też mam czasami taki ucisk chyba główki na szyjkę dziecka. Wiem , że to bardzo nieprzyjemne. Niestety u mnie to ma chyba również związek z jak to lekarz określił "klasyczną niewydolnością szyjki". Radze Ci się oszczędzać i dużo lezeć. Ja nadal na luteinie lecę i czasami jedna no-spa na dzień.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×