Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość laseczka23

niszczaca milosc

Polecane posty

Dzien dobry wszystkim w ten zimowy dzien. Boże ja jak ja nie znoszę zimy! Nie wiem jak Wy, ale ja sie czuję zdołowana jak jest taka pogoda i strasznie mnie wszystko denerwuje, no ale trzeba sie z tym jakoś uporac. Co u Was drogie kobietki slychac? Nova --wszystko nadal w porzadku?, mam nadzieje, ze jest dobrze, Chicaguapa pewnie tez jest zadowolona:) Ja jak na razie nie moge narzekac, jakos sie uklada, najwazniejsze ze nie klocimy sie o byle gówno i nie ma tych glupich rozstan na kilka dni. Oboje staramy sie, zeby bylo dobrze i powiem ze nam to wychodzi:), kocham go, on mnie, ciagle mi to powtarza, nie wyobrazam sobie byc bez niego. Yakamoz----szkoda, ze nie opisalas tutaj swojej historii, chetnie poczytalabym. Ja juz mam za soba taki wieloletni zwiazek, bardzo nieudany i tez moglabym ksiazke o tym napisac, dlugo czekalam na ta moja druga polowe, mysle ze to moj obecny facet. Mimo tych wszystkich sytuacji opisanych tutaj byly eks maz do pięt mu nie dorasta. To co ja przeszlam w tamtym zwiazku, to jest masakra. Smutna jak kiedys jak sie czujesz? wczoraj pisalas tutaj...przykro mi. Miesiac czasu to jest dlugo, bardzo dlugo, ja po takim czasie zwatpilabym, to nie jest milosc z jego strony skoro on potrafi tak dlugo milczec. Widzisz moj po tygodniu nie wytrzymal i zadzwonil, obiecalismy sobie " nigdy wiecej takich przerw". Smutna pod zadnym pozorem nie pisz i nie dzwon do niego, nie wolno Ci. Tak dlugo juz wytrzymalas, badz twarda i nic nie rob, kto wie, moze on w koncu sie przelamie...tylko co z tego, po takim czasie to ja nie mialabym pewnosci ze on kocha.Poczekaj, czas pokaze i pisz co u Ciebie, pozdrawiam Was wszystkich, trzymajcie sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczyny, co u Was slychac? U mnie jest wszystko w porzadku, poza tym jestem w złym nastroju bo zima nas napadla a ja jej po prostu nie znoszę! Smutna przykro mi ze on sie nie odzywa już tak dlugo...miesiąc to bardzo długo, nie chcę Cie dołowac ale powinnas zacisnąc zęby i życ swoim życiem, nie próbuj odzywac się do niego, milczenie jest próbą miłości , pamietaj o tym! wytrzymalas juz bardzo dlugo i tego sie trzymaj, co ma wisiec nie utonie,pozdrawiam Was wszystkich ciepło w ten paskudny zimowy poranek:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam dziewczynki ale po napisaniu pierwszego posta cos dlugo nie pojawial sie on na forum i uznalam ze cos zrobilam zle wiec napisalam kolejnego krotszego:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam was kamilko,nova i smutna. :) u mnie tez dobrze. wczoraj spedzilismy prawie caly dzien razem,dal mi prowadzic swoje ukochane autko(nie wiem czy chcial sprawdzic jak zareaguje) ale spoko. pokazal mi swoje nowe mieszkanko,a noca przyszedl spedzic "milo" czas.hehehe,teraz jestem troche niewyspana ale szczesliwa... ciesze sie ze u was tez sie jako tako uklada,najwazniejsze by nie popelniac tych samych bledow. zal mi tylko smutnej,miesiac to szmat czasu,kiedy sie tak teskni. chcialabym aby tobie tez sie ulozylo i jestem dumna z ciebie ze dajesz rade i nie piszesz.pokaz mu ze jestes silna a on tez w to uwierzy i bardziej cie bedzie cenil. nie odzywaj sie do niego,wytrzymaj! a jak ci zle to tu pisz,jestesmy tutaj by cie wspierac. buzka :*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nova2582
Hej dziewczyny. No to fajnie, że się Wam układa. U mnie też spoko. Nie kłócimy się. Cammilla to prawda z tą zimą ja też jej nie cierpię. Aż niechce mi się nosa z domu wysadzać:) Smutna trzymaj się i nie poddawaj będzie dobrze. W końcu znowu się odezwie. Pozdrawiam Was:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakby facet z ktorym jestem
znecal sie nad moimi zwierzetami, to bym go wykopala raz na zawsze . Nie szanujecie siebie, bo dajecie soba pomiatac takim frajerom, ktorym na was tak naprawde nie zalezy. Naiwnie wierzycie, ze oni sie zmienia. Podajecie im wszystko na tacy, nie wymagajac od nich tak naprawde nic poki nie jest juz za pozno. Jak wam facet wlazl na glowe, to z niej tak szybko nie zejdzie. Wasze zwiazki sa chore!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tarot Andrzjkowy Zapraszam!!!
Jako że jutro Andrzeja dzień w którym wróżby mają na prawdę moc dużą zapraszam wszystkich na wróżby dziś 29 oraz jutro 30 okazja KOSZT 10 Pytań 6zl WRÓŻBA ROCZNA plus 10 pytań koszt 12 łl wróżba partnerska kto jest twoim docelowym partnerem wyglad cechy koszt 4zl anna_anielaa65@wp.pl gg 28042901

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nova2582
Jakby facet z którym jestem: a dlaczego niby chore? nikt nie pije, bić nas nie biją, nie wyzywają nie wiem o co ci chodzi? Żeby napisać że chore są nasze związki to trzeba jakieś dowody mieć na to. To że są kłótnie czasem nawet ostre i się nie widzimy przez parę dni i nie chcemy im ustępować to chyba nie znęcanie? Stawiamy im jakieś warunki, nie lecimy za nimi to chyba jednak się szanujemy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czy ktos tutaj jeszcze zaglada? Ciekawa jestem jak sie Wam uklada kobiety, u mnie bylo niezle, caly grudzien praktycznie kłotnie, oczywiscie wywolane przez niego, pretensje o wszystko, niezadowolenie, glupie odzywki, pozniej znowu dobrze i tak na przemian, wspominal nawet o rozstaniu gdyz ma dosyc tych ciaglych awantur, ale ja sobie nie dam wejsc na glowe. Ja mysle ze on sie wypalil, a ja jestem juz zmeczona ciagla walka i dązeniem do zgody, czuje ze nie zalezy juz mu na mnie jak dawniej stad te wszystkie sytuacje. W niedziele miarka sie przebala, tak mnie wkurzyl ze odtamtej pory nie spotykamy sie , nie dzwonimy, gdzies tam tli sie jeszcze u mnie iskierka nadzieji, ze on zawalczy o mnie...ale to bardzo jest slaba iskierka, bardzo. Pozdrawiam Was, odezwijcie sie, bedzie mi razniej na duszy:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nova2582
Hej Cammilla to tak jak u mnie. Też non stop były kłótnie, spięcie, złe odzywki, ciągła krytyka i wypominanie. Zerwałam z nim dwa tygodnie temu. Mam dość już tego. Nadodatek okazuje się że chyba się na mnie mści bo znał moje hasła do profili i na gg i mam powypisywane takie rzeczy że głowa mała. Może nie warto Cammilla tego ciągnąć co?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smutna jak kiedyś..
hej Dziewczynki :* przykro mi ze u Was nie układa sie tak jak powinno :( bo zasługujecie na szczescie porzadne z Was kobitki ... u mnie tez kiepsko czas mija i mija mam lepsze i gorsze dni ... czasem bardzo mi go brakuje ale widocznie nie kochał mnie tak jak ja jego skoro wytrzymuje beze mnie tyle czasu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Nova i Smutna. U mnie koniec, wczoraj juz nie wytrzymalam, nawrzucal mi jak swini do koryta, zwyzywal, napisal ze mnie nie chce, ze nigdy nie pasowalismy do siebie, boli ale nie pozostalam mu dluzna i tez napisalam co o nim mysle, mam dosyc wszystkiego, nie chce wchodzic juz w zaden zwiazek. Nova chyba dobrze zrobilas, po co sie meczyc, ile mozna? ja przyplacam to teraz zdrowiem, niestety i skrzywiona psychika:( Smutna przykro mi, niedobrze sie dzieje z facetami, sa okrutni, trzymajcie sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny, jestem nowicjuszką jeśli chodzi o fora ale trafiając tu przypadkiem przeczytałam wasze historie które tak bardzo przypominają moją obecną sytuację. Bardzo zależy mi na moim mężczyźnie.. los postawił go na mojej drodze i pokazał że znów można pokochać i otworzyć się na miłość. Jak to w związku.. czasem słońce czasem deszcz. Zawsze ja wyciągałam rękę... dzwoniłam.. pisałam.. postanowiliśmy walczyć. Jest nam razem cudownie.. dogadujemy sie prawie we wszystkich kwestiach... tylko nie w kwestii jego ex.. I teraz po 1.5 roku gdy znowu zaufałam, złamał obietnice i coś we mnie pękło. Z niewiadomych przyczyn on milczy już 4 dzień, nieprzespane noce, płacz i nerwica daje siwe znaki. Tęsknie, nadal kocham i walczę sama ze sobą by nie dzwonić kolejny raz pierwsza. Nie wiem co robić... czekam aż o nas zawalczy... tylko jak długo można czekać w milczeniu i niepewności? Pozdrawiam was gorąco i życzę powodzenia. Niech moc będzie z nami :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do mirki
Mirka... Mirka nie płacz :) - zachowaj godność dumę i kobiecość niech każdy facet idzie w siną dal jeśli mu dobrze i przez 4 dni się nie odzywa to jego wybór a Ty baw się i świętuj z tego powodu - kiedy wróci i zobaczy cię ze potrafisz być tak piękna i szczęśliwa bez niego to daję ci 100% gwarancji że więcej już takiej długiej ciszy nie zaznasz - bo bedzie sie bał cię stracić skoro potrafisz być bez niego taka swobodna i urocza to znaczy że jeszcze do końca cię nie poznał i to GO BĘDZIE POCIĄGAĆ :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję Ci bardzo :) Staram się właśnie tak myśleć... ale przychodzą chwile zwątpienia tym bardziej ze nie rozumie tych męskich cichych dni i to gdy on zawinił... bo dla mnie to oznacza że się poddał (chyba że się przyzwyczaił że to ja wyciągam rękę pierwsza). Wiadomo.. trochę się w nerwach uniosłam ale w pewnych momentach kończy się cierpliwość. Chyba czas na jego ruch. No cóż... mamy zaproszenie na imprezę ale w takich wypadku chyba będę musiała iść sama i liczyć na to że sie nie rozkleję :] A miało być tak pięknie :) Pozdrowionka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do mirki a raczej mariki ;)
nie koncentruj się na tym co boli i na zwątpieniu DUŻO SIĘ UŚMIECHAJ TKNIJ W SIEBIE POGODNEGO DUCHA :) ŻYJ RADOŚCIĄ ŻYJ RADOŚNIE ZOBACZYSZ ŻE POZYTYWNE MYŚLENIE, RADOŚĆ I UŚMIECH :) TO KLUCZ DO SUKCESU specjalnie dla ciebie - od ucha do ucha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w 100% ODWZAJEMNIAM UŚMIECH :) Mam nadzieje że dość już łez bo się chyba odwodnię hihi Tak to z tymi mężczyznami... a raczej przerośniętymi dziećmi. Napisze czy były jakieś zmiany i czy mojego przypadkiem oświeciło :) Jak na razie 4 dzień ciszaaaaa.Wdech... wydech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
marika,wytrzymaj!wszystkie przez to przechodzilysmy z roznym skutkiem.bo to zalezy od faceta;czy mu zalezy czy tez nie. inaczej nigdy nie dowiesz sie prawdy. a wiec nie dotykaj telefonu i zadnych wchodzen na jego profile!! camilla,nowa..co sie znowu stalo?? kurcze nie bylo mnie troche na tym forum,teraz wracam i same nieszczescia.piszcie kochane co u was. :) buziak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki Chicaguapa :) Staram się jak mogę... dziś nawet jakoś przetrwałam.. A to czy mu zależy czy nie- myślę ze dowiem się niedługo o ile wcześniej nie zejdę na zawał :]Pierwszy raz tyle dni się nie odzywamy... co on sobie tam myśli?? ;/ Telefon staram się trzymać z dala... trochę gorzej z profilami (ale na niewidocznym :D ) Czemu ja was dziewczyny wcześniej nie znalazłam... :) pierwsze 3 dni to była jakaś masakra a z wami byłoby lżej ...:) buziaki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy on ci odwalil jakis numer z ex? bo wlasciwie to nic nie wiemy o przyczynie waszej klutni. napisz cos wiecej :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wierze w coś takiego jak przyjaźń miedzy kobietą a mężczyzna a tym bardziej z ex... wiem próbowałam... zawsze któraś ze stron wcześniej czy później chciała czegoś więcej... Historia tego jest trochę długa i zawiła, w skrócie: -spotkania za moimi plecami u niej -pisał i wydzwaniał (on czy ona nie wiem kto zaczyna), uciekanie z telefonem -teraz wystarczy jej imię i mam szybszą akcje serca -kasowanie wszystkiego -finalnie.. obiecał coś (kolejny raz) i słowa nie dotrzymał.. Kłamstwo ma krótkie nogi... Zapewnia ze nic ich nie łączy i wierze w to... ale walczy i broni chyba bardziej jej niż mnie co rani i daje do myślenia. To nasz jedyny problem, wszystko inne jest boskie :) aaa i ja jej nie znam...a teraz juz chyba za późno... Pasujemy do siebie i szkoda by było gdyby wszystko runęło przez jakąś "dziewuchę"... tylko żeby on to zrozumiał :( Zgodziłybyście się na przyjaźń swojego z ex i ich spotkania we dwoje?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trudna sytuacja.. z jednej strony to chyba dobrze ze sie przyjaznia,to dobrze o nim swiadczy jako o czlowieku.. z drugiej zas,no coz..to mocno podejrzane ze widuja sie czesto,pisza do siebie i co gorsze on to wszystko przed toba ukrywa,to tak jakby mial sie czego obawiac... hhmm nie latwo cos tu powiedziec,jesli wszystko inne jest w porzadku,to mozna przyjac fakt ze do niczego zlego miedzy nimi nie doszlo. jednak pojawia sie watpliwosc w czystosc tej przyjazni. nie dziwie sie ze zareagowalas klutnia.zrobilabym dokladnie to samo,jeszcze do tego to kasowanie wszystkich wiadomosci... dobrze robisz ze czekasz na jego ruch,nie wylam sie czasem.. jesli jest czysty i wierny,to postara sie wszystko wyjasnic,zateskni za toba i zadzwoni. jesli cisza sie przedluzy mozna bedzie wnioskowac ze jednak moglas miec racje...oby nie..... trzymaj sie cieplutko :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
badz silna!! :) :) ja taz w swoim czasie mialam watpliwosci co do mojego zwiazku. tez jak ty czekalam na wiadomosc od niego,choc sie rozstalismy. ale on zawalczyl,pokazal ze mu naprawde zalezy.nie bylo latwo,czekanie nie mialo konca:dwa,trzy tygodnie!! ale przelamal sie i napisal,ze dluzej juz nie moze. potem dowiedzialam sie od niego jak bardzo cierpial w owym czasie. bylo mu niemniej ciezko jak mi. ale o tym dowiedzialam sie dopiero po naszym zejsciu,a wczesniej???juz myslalam ze olal,ze nigdy nie kochal.. to nie zawsze takie oczywiste,faceci tez cierpia,tez mysla o nas ze dalysmy sobie spokuj i dobrze nam teraz bez nich..eeehhh jak sobie przypomne to naprawde powiem ci ze to byl trudny okres.. na szczescie teraz jestesmy razem,szczesliwi jak nigdy dotad(odpukac) czego i tobie zycze kochana..usmiechnij sie,i do ciebie slonko zaswieci.buziak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chicaguapa... jesteś wielka :) dałaś mi dużą nadzieje... chociaż 2/3 tyg brzmią jak wieczność :( to wierzę że moja historia będzie miała ten sam finał i że opłaci się przeczekać i przecierpieć ten okres... bo przecież jeszcze 4 dni temu byliśmy jak zakochane nastolatki których nic nie rozdzieli ... Życzę Ci kochana i wszystkim tu dziewczyną dużo szczęścia :) buziak :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niby nic
Witam, postanowiłam napisać bo ten problem dotyczy także mnie, może ktoś mi coś poradzi. Mój mąż nie dość, że mnie nie szanuje to często poniża przy innych, chce pokazać, że jest "panem i władcą". Wymaga a nie daje nic z siebie, nie mogę mieć innego zdania, bo zaraz się złości, zdarza mu się podnieść rękę, często czuję się jak zero :(...Może i przejrzałam na oczy, ale chyba jest już za późno, mamy dziecko. Czasami zastanawiam się, jakby to było gdybym go zostawiła. Jak bardzo cierpiałaby córeczka, jak ja poradziłabym sobie z tym pod względem uczuciowym i finansowym, niby mam prace, ale to za mało, nie chcę się "zwalać" rodzicom na głowę, czy to w ogóle jest możliwe...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby nic to straszne co piszesz.co to za milosc kiedy brakuje szacunku,kiedy podnosi sie reke na drugiego czlowieka..az zal sluchac. nie wiem ile jestes po slubie ale mysle ze dziecko jest szczesliwe,kiedy matka jest szczesliwa.nie mysl ze dziecko bedzie szczesliwsze jak bedzie mialo oboje rodzicow pod jednym dachem,bo to dziala tylko wtedy gdy oboje rodzicow ma do siebie szacunek i sie kocha. powinnas zdecydowac sie na opuszczenie tego gnojka bo nie jest ciebie wart.mysle ze traktuje cie w ten sposob miedzy innymi dlatego ze uwaza ze go nigdy nie zostawisz. pokaz mu ze jestes silna i nie bedziesz ogladac sie cale zycie na niego. uwolnisz sie od patologicznego zwiazku.bez przyszlosci. niech zobaczy na co cie stac. kochana jak bedziesz miala dolek i watpliwosci pisz tutaj,my postaramy sie ci pomoc,a na pewno wesprzec.zycze ci duzo sily. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby nic... to nie jest niby nic :( to okropne... :( Zgadzam się w 100% z chicaguapa... Wiesz..moja przyjaciółka też miała podobne przejścia z meżusiem... i wiesz co? chcesz tak jak ona zamykać się z córką w łazience by ją ochronić?? by Twoje dziecko słuchało jak tatuś mówi do mamusi?? myśle że NIE!! spakowałyśmy jego rzeczy... zawiozłyśmy do siostrzyczki ;)po jakimś czasie poznała męzczyzne.. córka ma nowego tatusia i jest zdrowym uśmiechniętym dzieckiem... :) UCIEKAJ GDZIE PIEPRZ ROŚNIE! nie wstydź się poprosić o pomoc bliskich do puki nie staniesz całkiem na nogach. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie! Trzymam kochana za Ciebie i pisz jak coś. NIECH MOC BĘDZIE Z NAMI :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby nic... to nie jest niby nic :( to okropne... :( Zgadzam się w 100% z chicaguapa... Wiesz..moja przyjaciółka też miała podobne przejścia z meżusiem... i wiesz co? chcesz tak jak ona zamykać się z córką w łazience by ją ochronić?? by Twoje dziecko słuchało jak tatuś mówi do mamusi?? myśle że NIE!! spakowałyśmy jego rzeczy... zawiozłyśmy do siostrzyczki ;)po jakimś czasie poznała męzczyzne.. córka ma nowego tatusia i jest zdrowym uśmiechniętym dzieckiem... :) UCIEKAJ GDZIE PIEPRZ ROŚNIE! nie wstydź się poprosić o pomoc bliskich do puki nie staniesz całkiem na nogach. Nikt nie zasługuje na takie traktowanie! Trzymam kochana za Ciebie i pisz jak coś. NIECH MOC BĘDZIE Z NAMI :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chomicz
Jak ja kocham (nie nie jestem gejem) facetow chamow, prostakow, nieczule szowinistyczne swinie, na prawde mozna od nich sie wiele nauczyc. Zawsze mają wierna, dobra kobiete u boku, ktora jest tak naiwna ze chodzby dostawala na dzien dobry, slodkie u czule ''spier*laj'' te zawsze beda wierne i odejsc nie beda mogly. Ale na wrazliwego faceta zadna taka pokrzywdzona nie spojrzy, bo nie potrafi tak dobrze po pysku bic. Schematy sie powtarzaja i wynikime tego sa samotni faceci (tzw niudacznicy) i wiecznie narzekajace na swoj zwiazek, nieszczesliwe kobiety. Reszta to ci szczesliwcy, procent srednio duzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×