Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość ęfa78

Podjelam decyzje-to koniec.Pomozcie mi przetrwac te dni

Polecane posty

macie dziewczyny racje :D dzisiaj mielismy piekny dzien,do poludnia bylismy z komandosem na zakupach, on chcial kupic sobie buty a wrocilismy z torba dla mnie :P pozniej w domeczku z dzieciakami posiedzielismy i pod wieczor poszlismy z mlodszym synem w trojke na godzinny spacer zakonczony lodami...na luzaczku,bez stresu,brakowalo mi czegos takiego...starszy syn znowu dzisiaj przebrany za ksiecia musial na jakas impreze jechac. teraz ogladamy tv, ja troszke pracuje...sielanka :) madzia jak sie czujesz? nad morzem dzisiaj musialo byc pieknie, co nie ? ;) a w irlandii? londku i wrocku tez tak pieknie? i na slasku? :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w...c...d... rozumiem ,,zakret"...ale po co od razu nazywac sie w...c...d...? to brzmi jakos tak obrazajaco :), bo pomimo ze tak sie czasami wszystkie czujemy to czy od razu nalezy tak doslownie to okreslac? ja tez lece czasami po bandzie :P...ale wykropkowanie czy wygwiazdkowanie jest delikatniejsze... o.k,jedno juz sobie wyjasnilysmy... i napisz cos wiecej o twoim ,,zakrecie" ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
Drach... niech będzie zmienie login ;) choć i tak czuję się totalnie jak w czarnej dupie. znikąd światełka... poprostu nie wiem co robić.. ok. na chwilę mopgę być grzxczna i napisać, że nie jestem w czarnej dupie, tylko w zawieszeniu ;) problemy z komunikacją w związku są od jakiegos czasu. niby nic nam nie brakuje, niby mamy wszystko, niby nikogo w życiu tak nie kochałam jak jego, a poprostu zapomnielismy jak rozmawiać... a kilka dni temu dowiedziałam się, że on spotkał się z kims za moimi plecami.... wiesz jak to tłumaczy? chciał zrozumieć co w nim jest nie tak, że nie umie rozmawiać... twierdzi, że nie zdradził. a ja ... nie wiem w co wierzyć... ot, i moja czrna d.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
a Drach, muszę to napisać - fajne masz dzieciaczki :) i ja też pracuję w logistyce :) i luuuuuuubię papierosy. Tylko nie czuję się jak gwiazda :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
no i przepraszam za literówki... ale znieczulam się aktualnie winem i jakoś tak, samo wychodzi nie tak jak trzeba

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czy mieliście problemy i on zaczął sie z kimś spotykać, czy też może zaczał sie z kimś spotykać i z tego wzieły się wasze problemy...???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
mieliśmy problemu i on się z kimś spotkał. twierdzi że szukał odpowiedzi, co z nim jest nie tak... nie chciał o tym gadać ze znajomymi, czy przyjaciółmi. mówi, że nie umiał

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może jest tak jak Ci powiedział, nie twierdzę, że nie, tylko wiesz, jeżeli chodzi o sprawy damsko- meskie i osoby trzecie to ja nie do końca wierzę w próby sił, zapomnienie, zbiegi okoliczności itp. To Twój facet, znasz go chyba dość dobrze by wiedzieć czy kłamie czy mówi prawdę. Jak czujesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
joirgi... sama nie wiem w co wierzyć, a w co nie... czuję, że to MOŻE (ale nie musi) być prawda. Problemy były wcześnie, to co się stało mnie poprostu powaliło. Spotkał się z kimś za moimi plecami. ukrywał to przede mną. to wystarczy, żeby nie wiedzieć w co wierzyć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w zawieszeniu jakos fajniej brzmi :D po pierwsze...zawsze czuj sie jak gwiazda,ZAWSZE ! to jest w tobie i od nikogo innego to nie zalezy,czy ja sie komus podobam czy nie mam to gleboko w czapce :P... czasami mam jak wszystkie dziewczyny chwile zalamki, logiczne...ale wskakuje wtedy w 14 cm pod stopa,przejde sie po centrum handlowym odpowiednim krokiem...i juz mi lepiej :D no ja za takie spotkanie to wiesz...nie,nie wiesz bo nie doczytalas...chyba bym wypieprzyla komandosa z domu...oj,serce by mi peklo :( widac macie problem z obopolnym zainteresowaniem i jestescie na niebezpiecznej drodze, jak twoj apollo szuka potwierdzenia gdzies indziej,tzn.jest zle...ale nie tragicznie.Czy cie zdradzil,watpie,jesli ci powiedzial o tym spotkaniu. ktos zawsze musi wyciagnac reke...ty uwazasz ze tez masz problem z rozmowa...chwilowy brak zainteresowania? zaproponuj mu cos...wyskoczcie na kregle...gdzies gdzie mozecie posmiac sie,pogadac... brakuje mi bliskosci w twoim zwiazku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
Drach, wierz mi, bliskość była jak nigdy i z nikim. była, tylko ją gdzieś zgubiliśmy... co do kręgli... to póki co niemożliwe... ja nie mogę na niego patrzeć spokojnie, sioedzę zaryczana z winem w łapie.... on bardzo chce pogadać, a ja nie mogę się przełamać.... bo ja też z tych co zawsze twierdziła, że za spotkanie na boku należy się banicja... bez względu na to co na tym, spotkaniu się działo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sam Ci o tym powiedział czy dowiedziałaś się od kogoś? jeśli sam to może jest nadzieja?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
nie, nie sam. ale nie kręcił, jak powiedziałam, że wiem... chociaż tyle...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
joirgi, wiesz czego sie boję? tego, że nie wiem gdzie jest prawda. ok, dam mu sie wygadać, ale skoro raz był nielojalny, to skąd mam wiedzieć, czy mówi prawdę? a z 2 strony... nie umiem ot tak przekreślic tego co było między nami dobre. bardzo dobre nawet... tylko gdzies się zgubiło...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
joirgi ma racje, wysluchaj go, co masz do starcenia?czasami emocje sa zlym doradca...ucze sie cale zycie spokoju,czasami nie wychodzi( zwlaszcza jezeli chodzi o jakas lafirynde :P ), ale bym wysluchala faceta...no i jak by przegial to wtedy zrobilabym mu jazde...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
Drach, ja faktycznie mocno niecierpliwa jestem. Wszystko muszę mieć tu i teraz... Daleka jestem od obwiniania o chłód w naszym związku tylko jego, ale ja nie byłam nie fair nigdy. zawsze grałam czysto.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zastanawia mnie jedno....dlaczego sama okreslasz wszystko w czasie przeszlym? wniosek....ze tez sie oddalilas od niego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
w takich sytuacjach cieżko jest cokolwiek zdecydować, nie namawiam Cię do tego. Rozmowa, rozmowa, takie banalne, ale tego Wam w związku brakowało prawda? Jeśli podejrzewasz, że to zaszło dalej niż zwykłe gadanie a Ty nie chcesz o tym słyszeć anie nie chcesz słuchać kłamstw to sobie jego tłumaczenia odpuść, ale jeśli właśnie rozmowy teraz wam trzeba? jeśli Twój M dla uratowania związku z Tobą sam rezygnuje/ zrezygnuje z tamtej znajomości to może jest dla Was szansa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
Drach, masz rację, oddaliliśmy się od siebie o lata świetlne. nie, to nie jest tylko jego wina Joirgi, Ty też masz rację. Rozmowa to najbardziej deficytowy towar ostatnimi czasy u nas... póki co mam weekend tylko ze sobą. to nasze wspólne ustalenie, ja musze to wszystko przemyśleć. I tak sonie myślę, trochę Was podczytuję i nie umiem dojść do jakiejkolwiek konkluzji... ecchhhhhhhhhhh

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
joirgi, wyjechał na weekend ze swoim synem. Trudno byłoby młodemu stworzyć fajną atmosferę u nas w domu teraz... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
tak, tylko z synem. to wiem na pewno. poplątaną? w jakim sensie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet pewnie po rozwodzie zgadłam? w związku z Tobą wikła sie w nowy układ z jakąś panną? nie ma on czasem problemów z wiernością? jakoś tego nie ogarniam, powinien próbować wytłumaczyć Tobie, starac się przeprosić a on pojechał:O może ten czas spędza z synem a może siedzi na telefonie i gada z nową powierniczką. sory, ale jakoś tak mnie naszło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
Moj M. miał przede mną żonę, ma z nią dziecko, nie rozstali się przeze mnie. ja lubię młodego, on lubi mnie... ale czy to poplątane? poplątane jest to, że gdzieś zgubiliśmy siebie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co z tamtą kobietą? nadal utrzymują kontakt? uważam, że powinien być teraz z Tobą i próbować wszystko naprawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
joirgi, przez te 8 lat razem nie miał nigdy problemów z wieroscią... a to co się wydarzyło ostatnio, też uważam, że jest mocno nie w porządku... ale o tym że jest teraz tylko z młodym wiem na 100 %

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w...c...d
z tamtą, twierdzi że nie, podobno widzieli się 1 raz... to ja nie chcę go teraz widzieć, a poza tym, ja chcę dla młodego normalnej atmosfery, jak widzi się z ojcem. co on jest winien?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie twierdzę, że nie jest z młodym, ale czy nie wisi na telefonie z nią? czemu nie jest teraz z Tobą? czemu nie próbuje naprawic tego co spieprzył?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×