Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kaja8274

Syn obraził się, bo będzie miał rodzeństwo.

Polecane posty

Gość mama dwóch dziewczynek
nie mam wiele czasu, więc nie czytałam wszystkiego, ale nie dziw się synowi, że świadomość posiadania rodzeństwa a do tego dzielenia pokoju wywołała u niego takie emocje... ja osobiście do dziś pamiętam, jak ważny dla mnie był swój pokój... nie bardzo wyobrażam sobie, jak miałoby wyglądać życie codzienne dziewczynek przedszkolaków z licealistą... to nawet nie chodzi o znajomych, ale o warunki do nauki, odpoczynku... tym bardziej, że piszesz, że jest to mały pokój... Na pewno będzie Wam ciężko w takich warunkach dogodzić wszystkim i warto pomyśleć o większym mieszkaniu. Teraz jest to niemożliwe, ale może za dwa lata np. uda Wam się zamienić nawet na kilka metrów większe, ale trzypokojowe, może dopłata nie byłaby duża, przemyślcie to. Na razie na pewno musicie porozmawiać z synem, w kwestii pokoju najlepiej byłoby mu obiecać, że spróbujecie coś wymyślić, żeby miał komfort i swój pokój. Zapewnijcie go o swojej miłości, zrozumieniu, ale też powiedzcie, że cieszycie się na dziewczynki i wierzycie, że on też, bo to będą bardzo ważne osoby w jego życiu. Musi widzieć, że Was nie traci, że jest ważny, powiedzcie mu jak ważną rolę będzie pełnił. Trzeba chłopaka dowartościować, wzmocnić, pomóc mu się oswoić z tą myślą, teraz pokój nie ważny, to daleka sprawa. Teraz musi zaakceptować fakt posiadania sióstr. Powodzenia i gratulacje ogromne, zawsze marzyłam o bliźniakach ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no wierę najwidoczniej
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gremlin52352
Napisałabym coś o tym, co myślę o autorce i jej sytuacji ale boję się, że Wiera-Buldożer mnie zmiażdży swoimi kontrargumentami :D :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syn obrazil sie
" ehhhhh ppopieram! a wyrosnie z niego egoista ktory nawet szklanki herbaty na stare lata im nie poda!" Z jakiej racji ma rodzicom podawac herbate na stare lata skoro rodzice nawet nie dolozyli staran, zeby mu zapewnic warunki i przyszlosc? Nie sadze, zebys ty Wiera skonczyla jakies studia, chyba Lopatologie zaocznie ;) :) pieprzysz jak potluczona. Zreszta rodzice powinni byc przygotowani finansowo na wynajecie np. opiekunki itp. jesli synek bedzie mial ochote mieszkac z dala od domu a w takiej sytuacji w jakiej go rodzice postawili to na pewno nie bedzie chcial byc w tym domu. Powinni go zapytac czy chce rodzenstwo, jak to widzi. Traktujecie dzieci jak bydlo a po latach sie dziwicie, ze maja was w glebokim powazaniu ;) :) :) Wiera, po studiach (hahaha) mieszkasz przez cale zycie w tej samej miejscowosci co rodzice? Ja bym sie wstydzila do nich przyznawac po tym jak cie traktowali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość OKJTRXCNVMJOP;
Ja się mu nie dziwię wcale. Chłopak ma przesrane totalnie. Nie dość że mieszka w klitce to jeszcze za 2, 3 lata będzie musiał ją dzielić z smarkulami. Kurcze on ma już w tej chwili inne potrzeby a wy mu rodzeństwo dokoptowaliście i jeszcze chcesz żeby się z tego faktu cieszył. Ale powiedź mi z czego tu się cieszyć bo jakoś nie widzę w tej sytuacji żadnych plusów dla niego. Nie tylko bedzie musiał dzielic sie i tak małą przestrzenią, to one jeszcze będą mu hałasowały, płakały (nawet jeśli za ścianą to i tak wszystko będzie słychać) a wy jeszcze bedziecie od niego oczekiwali żeby się nimi zajmował. Wiem co mówię mam siostrę 14 lat młodszą i zupełnie nie mamy tematów, ani żadnego pożytku z siebie nawzajem. On ma szkolę i klasówki a ja się martwie o pracę, pieniądze, o to by jakoś przeżyć i o czym tu rozmawiać? O jej pierdołach jak ja dawno z tego wyrosłam i zaczęło się prawdziwe życie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaaddd
nawet nie doczytałam wszystkiego bo mi ciśnienie skoczyło... ale królewny z was... a kinga stefanka to już zupełne dno, porażka, jak można być takim wrednym człowiekiem, jedzie po autorce bo nie ma willi z basenem a na drugie dziecko sie zdecydowała... co cie to obchodzi? jej sprawa! bardzo dobrze ze nei chce wysłać męża za granicę do roboty, inni mają w życiu większe priorytety niż zarzynanie się dla pieniędzy. ile ludzi w ogóle nie ma własnego mieszkania... gdyby było to takie proste to wszyscy byśmy w pałacach mieszkali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kassssiiiiiaaaa
moja sąsiadka ma garsonierę, 34 m i mieszka tam z mężem, niepełnosprawną córką 14 letnią na wózku i 5 letnim synem. I największym ich nieszczęściem jest choroba córki a nie małe mieszkanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syn obrazil sie
"Napisałabym coś o tym, co myślę o autorce i jej sytuacji ale boję się, że Wiera-Buldożer mnie zmiażdży swoimi kontrargumentami" Hahaha. Wiera ma miazdzace kontrargumenty takie jak: - ona jest po studiach (jakich kurwa i za co?), - ona tez sie tak wychowywala na kupie (wiero wcale tak nie trzeba, wystarczy miec rodzicow na poziomie), - mlody moze sam cos osiagnac (taaa... Mlody bedzie musial sam dojsc do wszystkiego), - wazna jest pelna rodzina i wspieranie sie (nie mamy co do gara wlozyc wspierajmy sie). Wiera pochodzi z patologii i te patologie tlumaczy, adwokat jebany. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gremlin52352
No no... Wiera, a może inaczej. Wymień chociaż trzy pozytywy wynikające z tej sytuacji, ale takie pozytywy dla tego chłopca, nie dla rodziny czy rodziców. I nie mówcie o jakich przypadkach, gdzie ludzie mieszkają w podobnych warunkach. Co ma piernik do wiatraka? Ja znam takich, co w 4 osoby mieszkają na strychu z wychodkiem na dworze :o I co z tego? Ta rodzina nie ma chorego dziecka na głowie i ma możliwość poprawienia swojej sytuacji. A to, że rodzice są lekkomyślni i leniwi to już zupełnie inna para kaloszy. I przekonają się o tym wtedy, jak syn wyjdzie z domu i tyle go będą widzieli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie mam nicka bo ukradli
Czy wy wszyscy aż tak naiwni jesteście, czy co? Przecież to zwykła prowokacja, a jakaś tam wiera to pewnie moderator tego forum, który specjalnie podgrzewa rozmowę. Tracicie tylko czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruska Swołocz
To typowe - jak się nie chce ruszyć dupy do działania, można napisać, że inni mają gorzej. Mnie tam całe życie uczono, że trzeba piąć do lepszych i jakoś najgorzej na tym nie wyszłam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruska Swołocz
nie mam nicka bo ukradli - pewnie masz rację, ale to takie wciągające :classic_cool: :D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uff, wiera poszła
się dokształcać. miejmy nadzieję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość [poiuyjt5rfghopl;
Do kassssiiiiiaaa Ale żeś z argumentem wyjechała. To chyba logiczne jest że jak by ktoś miał niepełnosprawne dziecko to by nad tym bardziej ubolewał niż nad małym metrażem. Jak ma się chore dziecko to cała reszta jest na drugim planie. Ja miałam różnie w życiu. Połowę dzieciństwa dzieliłam pokój z bratem (ale między nami były 2 lata róźnicy a nie 12 lat ) i jakoś sobie tego nie chwalę bo wiecznie się biliśmy i wyzywaliśmy, mieliśmy siebie w cholerę dość. Nasze stosunki polepszyły się kiedy zamieszkałam z babcią, tam miałam własny pokój. Na studiach zaczynałam od pomieszkiwania w pokoju 3 osobowym a skończyłam na 1 osobym na ostatnim roku studiów i ten rok był pod tym względem najlepszy. Każdy człowiek potrzebuje swojej przestrzeni życiowej a nie żeby z kimś wiecznie walczyć a to o ciszę, a to o możliwość włączenia telewizji, posłuchania radia i ciągle ustalanie reguł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiera nie trzeba byc bogatym
,zeby nie musiec mieszkac na kupie w jednym pokoju. Wystarczy ruszyc glowa, przemyslec, ze 3,5 tys. ledwo starcza na 3 osoby i nie robic dzieci. Matki Polki... dzieci to nie koty lub psy.. Powinno sie im zapewnic wiecej niz dach nad glowa i miske jedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syn obrazil sie
"nawet nie doczytałam wszystkiego bo mi ciśnienie skoczyło... ale królewny z was... a kinga stefanka to już zupełne dno, porażka, jak można być takim wrednym człowiekiem, jedzie po autorce bo nie ma willi z basenem a na drugie dziecko sie zdecydowała... co cie to obchodzi? jej sprawa! bardzo dobrze ze nei chce wysłać męża za granicę do roboty, inni mają w życiu większe priorytety niż zarzynanie się dla pieniędzy. ile ludzi w ogóle nie ma własnego mieszkania... gdyby było to takie proste to wszyscy byśmy w pałacach mieszkali." Mieszkanie w komfortowych warunkach nie czyni z kogos krolewny ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uff, wiera poszła
przy czym umówmy się, o jakim my komforcie mówimy :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syn obrazil sie
Chocby takim, zeby nie wstawiac 2 malych dziewczynek do pokoju nastolatka. Po co im bylo te dzieci robic jak nie maja gdzie sie podziac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mieszkałam na kupię z bratem i rodzicami, ale wtedy ja miałam 7-8 lat a brat 5-6, więc nie był to dla nas kłopot. Gdybym miała z bratem i rodzicami mieszkać w wieku 17-18 lat to bym raczej sobie znalazła inne rozwiązanie. Z dala od domu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uff, wiera poszła
oczywiście, ja się z Tobą zgadzam! po prostu śmieję się, że wyzywają nas -nie broniących autorki - tutaj od księżniczek, damulek, bogaczek itd. A ja pękam ze śmiechu i zastanawiam się, jakim trzeba być idiotą, żeby nie wiedzieć, że jak się planuje więcej niż jedno dziecko, to absolutnym minimum jest zapewnić mu przyzwoite warunki mieszkaniowe :o nie wiem czy wy jesteście tak ograniczeni, że przed oczami macie od razu willę, baseny i jaguara na parkingu? No bo tak na chłopski rozum: małżeństwo, ona nie pracuje, mają 12 letniego syna, mąż na etacie zarabia 3500 tys zł, mają maleńkie mieszkanko. Przypuszczam, że we 3 żyje im się ciasno, ale własno, bez żadnej tragedii, przyzwoicie. Ale jedno dziecko więcej to już duża rewolucja, a autorce przytrafiła się dwójka. Przecenili siły na zamiary i tyle, nie ma co dorabiać do tego ideologii. Należałoby teraz zakasać rękawy i brać się do roboty, żeby chłopakowi zapewnić kąt do nauki, prywatności i ciszy. A ja tymczasem mam wrażenie, że dziewczyny tu piszące nie mają zielonego pojęcia o trybie i rytmie życia 2 czy 3 latka, a co dopiero dwóch pod jednym dachem. Mam znajomą, mieszczą się w 20m2 klitce z mężem i bliźniakami i wiem, że czasami mają ochotę się wszyscy pozabijać, bo nikt nie ma miejsca dla siebie. A choćby człowiek był ze stali, potrzebuje czasami chwili prywatności, ciszy, spokoju. Co dopiero nastolatek w okresie największego buntu, dodatkowo chłopak, który już teraz jest nastawiony bojowo, co dopiero będzie potem? Szkoda gadać, ale autorki się raczej nie przegada. Chociaż to i tak pewnie prowokacja.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ruska Swołocz> może i masz własną firmę i kupę kasy, ale jesteś zwykłą chamką i prostaczką ze słownictwem niczym z rynsztoku :O :O żenujący poziom wypowiedzi i jeszcze bardziej żenujące argumenty, ot pierdolenie zwykłej chamki uznającej się za lepszą, od jak to sama nazwała szarej masy 90% polaczków 💤 :O zgodzę się z Wierą, nie metraż jest wyznacznikiem miłości w domu i rodzinie, a to o czym pisze autorka nie jest biedą, to po prostu zaskakująca sytuacja, z której trzeba będzie jakoś wybrnąć i się dostosować. Piszesz też "na jakie studia, z taką pensją?" śmiejąc się szyderczo, a ja ci powiem, że równie dobrze za parę lat oni mogą mieć kasę, a ty być w czarnej dupie. I póki nie wiesz co cię w życiu czeka nie masz prawa śmiać się z czyjegoś nieszczęścia czy jak w tym przypadku wyłącznie braku komfortu. Brak ci klasy, nie masz za grosz szacunku do innych i liczę, że jeszcze się przekonasz jak to jest być w sytuacji, która cię przerasta 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przeczytalam caly temat
i chyba jeszcze dzis podziekuje moim rodzicom za to, ze byli i sa madrymi rodzicami i nie klepali sobie dzieci nie majac warunkow. Nie pochodze z bogatej rodziny, raczej przecietnej, rodzice nie zarabiali kokosow, nie jezdzilismy na wakacje zagraniczne, nie kupowalismy co miesiac ciuchow ani wypasionych rzeczy. Ale kazdy z nas mial przynajmniej swoj kat. Moi rodzice zawsze marzyli o sypialni, ale w 3 pokojowym mieszkaniu z 2 dzieci spali w duzym pokoju by kazde z nas mialo pokoj. Mojego brata uwielbiam, spedzalam z nim zawsze duzo czasu, u niego, u mnie w pokoju, ale sa sytuacje gdy chce sie byc samemu i sie tego potrzebuje szczegolnie jak roznica wieku jest spora i wiem o czym pisze, bo mam 10 lat mlodszego brata. Nie wyobrazam sobie bysmy mieli sie gniesc w jednym pokoju:O i wspolczuje tym wszystkim ktorzy tak sie wychowywali, na kupie, bez prywatnosci i chwili dla siebie, wspolczuje tez im dzieciom bo wiekszosc takich osob potem nie znajac innych, lepszych warunkow do zycia funduje swoim dzieciom to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Syn obrazil sie
"zgodzę się z Wierą, nie metraż jest wyznacznikiem miłości w domu i rodzinie, a to o czym pisze autorka nie jest biedą, to po prostu zaskakująca sytuacja, z której trzeba będzie jakoś wybrnąć i się dostosować. Piszesz też "na jakie studia, z taką pensją?" śmiejąc się szyderczo, a ja ci powiem, że równie dobrze za parę lat oni mogą mieć kasę, a ty być w czarnej dupie. I póki nie wiesz co cię w życiu czeka nie masz prawa śmiać się z czyjegoś nieszczęścia czy jak w tym przypadku wyłącznie braku komfortu. Brak ci klasy, nie masz za grosz szacunku do innych i liczę, że jeszcze się przekonasz jak to jest być w sytuacji, która cię przerasta" Co tu ma klasa i kultura do wysylania chlopaka do odrabiania lekcji w piwnicy? ;) Po to sie planuje dzieci, stosuje srodki antykoncepcyjne, zeby takich sytuacji nie bylo. "rownie dobrze za pare lat oni moga miec kase" A z czego? Tatus nie chce wyjechac zarobic na rodzine, mamusia tez nie chce isc do pracy, a z 3.5 tys. na piec osob to nic sie nie odlozy. Mnie to dziwi dlaczego zdrowa matka 12 latka nie pracowala zanim zaszla w ciaze. Zero ambicji. Jesli jej ambicja jest wielka rodzina, to sorry, trzeba miec na to kase i warunki, nie chowac dzieci jak zwierzatka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a gdzie kibelek w tym mieszkaniu - bo na planie go nie ma, pozaty tym coś mi to smierdzi, bo napisałaś że pokój syna jest przerobiony z kuchni, z tego co wiem przeniesienie gazu, rur itp na drugi koniec mieszkania jest w bloku nie możliwy a jeżeli bawić sie wzłączki i rurki to wychodzi mega drogo a itak nie wydaje mi się żeby aż o tyle metrów przenieść rury z wodą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzie noooooooooooo
przecież autorka pracuje! Razem z mężem mają 3500 zł dochodu. Czytajcie uważnie :o Ciężko przeczytać posty autorki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ludzie noooooooooooo
autorka ma normalną łazienkę ale na rysunku jej nie umieściła, ludzie przeczytajcie najpierw wątek, dopiero się wypowiadajcie :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaja8274
Dopiero jestem w stanie odpisać: 1. Łazienka jest koło kuchni - nie zaznaczałam, bo po co - miałam przedstawić pokoje. Przeniesienie kuchni to żaden problem - woda z łazienki a kuchenkę mamy elektryczną, bo gaz faktycznie ciężko przenieść. 2. Mąż za granicę nie pojedzie. Jest z wykształcenia socjologiem, pracuje na poczcie, nie zna języka. Do tego jest raczej typem takiego "intelektualisty" - taki trochę szczypior w okularach, więc z jakiejkolwiek pracy fizycznej wyleciałby po godzinie:) On ledwo teściowej węgiel wnosi z piwnicy, co tu duzo mówić. A ze swoim wykształceniem pracy za granicą innej niż fizyczna nie znajdzie. No i nie zamierzamy rozdzielać rodziny. 3. Syn był przygotowywany na rodzeństwo. Nawet się cieszył, zdawał sobie sprawę z dzielenia pokoju, tylko że on się chyba nastawił na brata i to jednego. A tu dwie siostry i faktycznie problem, również dla nas. Ja pracuję (nie wiem skąd wniosek, że nie), tyle że na pół etatu w sklepie. Miało być tak, że po macierzyńskim pójdę do pracy, a dzieckiem zajmie się teściowa (sama chciała). Dwójką niestety nie da rady, więc moja praca stoi pod znakiem zapytania. Mąż dorabia pisząc prace, artykuły, robiąc korekty i udziela korepetycji. Z tego ma prawie 1000zł miesięcznie, więc tego zarobku absolutnie nie możemy stracić, a potrzebuje ciszy - bez tego nic nie zrobi i kasy nie będzie. 4. Co do syna to chyba najbardziej podoba mi się pomysł kupienia działki czy wynajęcia garażu - rozważymy to dzisiaj z mężem. Niedaleko nas stoją garaże, może tam by się udało. Syn interesuje się muzyką, zbiera na gitarę więc mógłby zrobić tak sobie "kącik muzyczny" a jednocześnie byłby blisko więc pilnowalibyśmy, żeby nie zrobił tam jakiejś imprezowni dla kolegów. 5. Mam nadzieję, że wszystko się jednak ułoży. Syn jest najbardziej obrazony o fakt, że będą dwie dziewczyny, bo te przyszłe niedogodnosci chya jeszcze do niego nie dotarły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ruska Swołocz
Sweet Dreams, po Twojej wypowiedzi wnoszę, że przeczytałaś moje 3 ostatnie wypowiedzi, nie zadawszy sobie nawet trudu aby przeczytać wsyzstkie moje wypowiedzi od początku :o 🖐️ O swojej sytuacji nie pisałam w kontekście Autorki, tylko jednej z pomarańczy, która zaczęła mi zarzucać, że nic w życiu nie osiągnęłam, ale rozumiem, że nie ma to dla ciebie najmniejszego znaczenia :o I nie pytałam za co młody pójdzie na studia szyderczo, tylko zapytałam wprost - z czego niby mu je opłacą, skoro nawet teraz żadnemu z nich się nie chce ruszyć tyłka do roboty? Rynsztokowe słownictwo? Przepraszam wielmożną pani za rzuceniem dwa razy kurwą ze złości na bezmyślność i wybiórczość dyskutujących ze mną, mam nadzieję, że będzie mi wybaczone 🖐️ Nie wywyższam się i uważam, że niejeden ten, który ma mniej kasy i brak wykształcenia jest mądrzejszy od tego, co to wszystko posiada. Nie wiem na jakiej podstawie wyssałaś z palca przypuszczenie, że gardzę biedniejszymi czy tymi bez studiów, ale jak napisałam na początku - pewnie nie zadałaś sobie trudu przeczytania wszystkich moich wypowiedzi od początku. Tak więc sorry batory, ale nie mamy o czym dyskutować, bo jeśli oczerniasz mnie i oskarżasz na podstawie postów, które nie były skierowane do autorki tylko do jakiejś cizi, która zaczęła wypisywać o mnie totalne bzdury, o czym nie masz zielonego pojęcia, bo po co czytać całość, no to 🖐️ A co do autorki - tak, uważam, że w ich sytuacji materialnej, ona i jej mąż zachowali się skrajnie egoistycznie i nieodpowiedzialni i sami sobie tego piwa nawarzyli, więc sami je teraz muszą wypić. Szkoda, że razem z nimi chłopak, który jest bogu ducha winny głupocie rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do sweet dreams
no pewnie, dorobia sie kokosow. chyba sytuacja im sie polepszy jak wygraja w totka:D zreszta, przy takich zarobkach-zal kazdych 3 zl na kupon...............

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ???...???....?.?
wy razem dochodu macie 3500? a po ile osobno zarabiacie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×