Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

1 godzinę temu, Katya22 napisał:

Dziękuje za odpowiedz, brakowało mi opinii osoby „żywej” 😁 wiele czytałam o tym i różne artykuły o tym były. Zdecyduje się również na jeden, oby były jak najlepszej jakości 😉 no ja osobiście pragnę dziecka ale nie bardzo jestem gotowa na bliźniaki, jesteśmy tu sami z dala od rodziny, nie wyobrażam sobie aby teściowa miała służyć pomocą bądź miałabym przebywać z nią dłużej niż weekend 😅 

No właśnie trzeba liczyć siły na zamiary 🙂 ja mimo otoczenia rodziną z każdej strony to nie byłabym gotowa na bliźnięta. Jednak trzeba być świadomym że transfer 2 zarodków nie zawsze oznacza ciążę bliźniaczą. Czasem jeden zarodek obumiera a czasem pomaga w przetrwaniu tego drugiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kinga123 napisał:

Hej Dziewuszki. Niestety mój 5 transfer się nie udał. W związku z tym, że to był ostatni mrozaczek z 1 procedury szukam nowego lekarza/ kliniki w Warszawie. Czy mogłybyście mi polecić jakiegoś lekarza, który nie neguje immunologii, a w jego klinice jest dofinansowanie z Warszawy? Dobrze jakby było też badanie zarodków w klinice (ale nie jest to warunek konieczny). Ja do tej pory leczylam sie w Novum (jeśli macie ok doświadczenia z kimś z Novum poza dr Wojewodzkim chetnie też o nich usłyszę) Te dodatkowe rzeczy typu badanie zarodków, sprawdzę dzwoniąc do klinik, najbardziej mi zależy na dobrym lekarzu. Co do immunologii to jestem przed kolejną wizytą u Doc Paśnika.

Ja leczyłam się u dr Zygler w Novum. Nie wiem jak jej podejście do immunologii. Jest jednak według mnie bardzo kompetentną osobą. Nam pomogła już przy drugim podejściu i teraz oczekujemy maleństwa. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Kinga123 napisał:

Hej Dziewuszki. Niestety mój 5 transfer się nie udał. W związku z tym, że to był ostatni mrozaczek z 1 procedury szukam nowego lekarza/ kliniki w Warszawie. Czy mogłybyście mi polecić jakiegoś lekarza, który nie neguje immunologii, a w jego klinice jest dofinansowanie z Warszawy? Dobrze jakby było też badanie zarodków w klinice (ale nie jest to warunek konieczny). Ja do tej pory leczylam sie w Novum (jeśli macie ok doświadczenia z kimś z Novum poza dr Wojewodzkim chetnie też o nich usłyszę) Te dodatkowe rzeczy typu badanie zarodków, sprawdzę dzwoniąc do klinik, najbardziej mi zależy na dobrym lekarzu. Co do immunologii to jestem przed kolejną wizytą u Doc Paśnika.

Nie wiem czy jestem w stanie cokolwiek polecić, ale z chęcią podzielę się swoim doświadczeniem. 

Wszystkie 3 procedury robiłam na Starynkiewicza. Mają dofinansowanie z Warszawy. Mają sporo procedur i dość dobre laboratorium, ale nie mają bajerów typu embrioglue itp. Raczej skupiają się na czystej twardej nazwijmy to medycynie, bez suplementów, akupunktury itp. Na immunologii się nie skupiają, nie mają immunologa. I raczej warczą na nią. Acz mój lekarz po 5 transferze zgodził l się na immunologa. I sam polecił Jerzak. Więc to trochę zależy od lekarza nie od samej kliniki. Ogromnym plusem jest na pewno to że jest przy szpitalu. Więc jak się cokolwiek dzieje to izba przyjęć i tyle. 24/7. Nie ma że weekend i nie mam się jak skontaktować. No i koszta są niższe niż w prywatnej klinice, bo część wizyt idzie na NFZ. Nie jako procedura on vitro. Tylko wizyta w poradni leczenia niepłodności.v

Z Novum zn tylko Lewandowskiego. Byłam na 1 wizycie. Powtórzył mi wszystko to samo co mój lekarz że Starynkiewicza. Ich wersję były identyczne prawie w sprawie tego co powinnam dalej zrobić. Lewandowski dał mi tylko suplementy i ustawił witaminy. I wskazał na podejrzanie endometriozy i zrostów w szyjce. I też raczej mówił że nie Immunologia.

Kiedyś opisywałam wam historię mojej koleżanki która najpierw nie mogła wogole zajsc, potem donosic. Jest teraz w 10 czy 11 ciąży. Z czego ma 3 synów. A wcześniej nie mogła 4 lata wogole zajść. I ona leczyła się u dr. Perzyńskiego w Białymstoku. On się teraz przeniósł do Warszawy i założył Oviklinike. Mają dofinansowanie z Warszawy. Może to jest jakiś trop. Ona poleca bardzo. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.10.2020 o 15:41, Marita80 napisał:

Hej Dziewczyny. Z tej strony 40 latka z niskim AMH 0,658. Bylam 2 cykle na letrozol, w pierwszym w 18dc torbiel krwotoczna,  w drugim w 11dc pęcherzyk dominujący 23mm i ovitrelle ale się nie udało. Prowadziła mnie moja ginekolog, ktora skierowała mnie do specjalisty. Zbadał, popatrzył na pozostałe wyniki jakie do tej pory zrobilam,  badanie nasienia. Wszystko ok ale wiek i amh więc tylko in vitro. Zdaję sobie sprawę, że ciekawie nie jest w tym wieku. Zapytalam o koszty bo wszystko mam płatne 100% i powiedział, że procedura około 8 tyś +zastrzyki w moim przypadku 10 dni po 3 ampułki ×100zl/ampułka czyli 3 tyś + oczywiście wszystkie badania przed procedura. Macie doświadczenie już w całej procedurze więc proszę Was o pomoc, co jeszcze może dojść do tych kosztów dodatkowo? Czy dostaję receptę na 30 zastrzyków od razu?  Co jeśli dobrze nie zareaguje na stymulacje danym lekiem i trzeba będzie przerwać? Czy można kupować po kilka ampułek w razie czego żeby nie wywalać jednorazowo calej kwoty gdyby okazalo się, że nie działają albo wystarczy mniejsza ilość?  Czy może w klinice będę dostawała te zastrzyki? 

Tak jak piszą dziewczyny, zależy to od cen w klinikach czy indywidualnego podejścia (dawki leków itp.). Ale na moim przykładzie, żeby zawsze coś Ci przybliżyć koszty in vitro wyglądały jak poniżej.

Nie liczę tu diagnostyki przed in vitro (typu badania nasienia męża, moje histeroskopie, sono HSG itp). Samo in vitro wyglądało tak:

5 wizyt stymulujących -  500 zł

Badania moje potrzebne do in vitro (czyli wirusologie, cytologie, wymazy itp) - ok. 800 zł

Badania męża konieczne potrzebne do wyboru rodzaju in vitro (wirusologia + MSOME + fragmentacja DNA) - 760 zł 

Stymulacja (to zależy od dawkowania i wyboru leku) bez refundacji przy protokole długim trwającym 26 dni:

Gonapeptyl na 26 dni: 4 opakowania x 362 zł - 1448 zł

Menopur na 10 dni dawka 150: 2 opakowania 1200 j.m x 1340 - 2680 zł

Gonal dawka 150 na 10 dni - 1995 zł

Ovitrelle 1 zastrzyk -  110 zł

Badanie COVID: 300 zł

Punkcja -  1000 zł

IVF IMSI -  4800 zł

Embriotransfer -  800 zł

Były 4 zarodki, jeden wymagał hodowli do 5 doby co kosztowało -  600 zł 

Akupunktura przed i po transferze (opcjonalna) - 160 zł

Embryoglue (opcjonalne) - 350 zł

Zamrożenie 3 zarodków: 1300 zł (zależy od ilości zarodków)

 

Suma: 17 600 zł

Bez opcjonalnej akupunktury i embryglue praktycznie równe 17000 zł.

Ja akurat miałam w rzeczywistości refundowane leki stymulacyjne, ale podałam Ci ceny bez refundacji, gdybyś nie miała. W rzeczywistości zamiast 5000 zapłaciłam ponad 500 zł.

I teraz od pierwszego dnia po punkcji mam leki:

- lutinus (dopochwowo progesteron) - 1 opakowanie starcza na 3,5 dnia a kosztuje 170 zł (biorę 2  globulki co 8 godzin 😃 - czyli tygodniowo 340 zł. 600 mg progesteronu dziennie) Trzeba brać minimum do wykonania testu beta HCG. Przerywasz jak negatywna beta, jeśli pozytywny kontynuujesz do 12 tc.

- neoparin zastrzyki - 1 opakowanie 10 zastrzyków - 80 zł. Jeden dziennie i również albo do negatywnej bety albo nie wiem do kiedy (dowiem się na usg czy również do 12 tygodnia ciąży) 

- zamur - antybiotyk na kilka dni - 20 zł

Czyli po punkcji aż do testu bety (nie wiem jak przy kriotransferze to wygląda) - średni koszt leków to 400 zł na tydzień. 

Jeśli zajdziesz w ciążę to taki koszt zapewne do 12 tygodnia ciąży. Więcej nie wiem, bo dopiero kończę 5 tydzień 🙂

Reszta to pewnie standardowe ciążowe koszty badań + ewentualnie opłata za roczne mrożenie zarodków, jeśli pozostały i chce się je trzymać dalej.

 

Mój stymulacja był dobierana też niby do niskiego amh (1,28).Pani doktor bała się, że nie wyhoduje więcej niż 6 pęcherzyków, ale udało się 11.

I tu odpowiadając na pytanie o leki: najpierw przepisano mi sam gonapeptyl na 14 dni, poźniej menopur gonal  i dalej gonapeptyl na kolejne na 7 dni stymulacji. Po 7 dniach kontrola i dawki przepisywane na kolejne 2 dni, później znowu na kolejne 2 dni (na tych kontrolach weryfikują jak rosną  pęcherzyki czy dawka jest OK, jeśli coś by szło nie tak wtedy zmniejszają lub zwiększają  - po to są kontrole USG co 2 dni z badaniem progesteronu i estradiolu). Leki kupuje się w aptekach, nie bezposrednio w klinice. 

 

 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Kinga123 napisał:

Hej Dziewuszki. Niestety mój 5 transfer się nie udał. W związku z tym, że to był ostatni mrozaczek z 1 procedury szukam nowego lekarza/ kliniki w Warszawie. Czy mogłybyście mi polecić jakiegoś lekarza, który nie neguje immunologii, a w jego klinice jest dofinansowanie z Warszawy? Dobrze jakby było też badanie zarodków w klinice (ale nie jest to warunek konieczny). Ja do tej pory leczylam sie w Novum (jeśli macie ok doświadczenia z kimś z Novum poza dr Wojewodzkim chetnie też o nich usłyszę) Te dodatkowe rzeczy typu badanie zarodków, sprawdzę dzwoniąc do klinik, najbardziej mi zależy na dobrym lekarzu. Co do immunologii to jestem przed kolejną wizytą u Doc Paśnika.

Oviklinika dr Rogiewicz stosuje się do zaleceń doc Paśnika, a nawet daje na ,,zaś,, Mnie docent nie zlecił encortonu, a ginekolog tak. Jest dofinansowanie Warszawskie. Nie wiem co do badania zarodków. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 3.10.2020 o 15:41, Marita80 napisał:

Hej Dziewczyny. Z tej strony 40 latka z niskim AMH 0,658. Bylam 2 cykle na letrozol, w pierwszym w 18dc torbiel krwotoczna,  w drugim w 11dc pęcherzyk dominujący 23mm i ovitrelle ale się nie udało. Prowadziła mnie moja ginekolog, ktora skierowała mnie do specjalisty. Zbadał, popatrzył na pozostałe wyniki jakie do tej pory zrobilam,  badanie nasienia. Wszystko ok ale wiek i amh więc tylko in vitro. Zdaję sobie sprawę, że ciekawie nie jest w tym wieku. Zapytalam o koszty bo wszystko mam płatne 100% i powiedział, że procedura około 8 tyś +zastrzyki w moim przypadku 10 dni po 3 ampułki ×100zl/ampułka czyli 3 tyś + oczywiście wszystkie badania przed procedura. Macie doświadczenie już w całej procedurze więc proszę Was o pomoc, co jeszcze może dojść do tych kosztów dodatkowo? Czy dostaję receptę na 30 zastrzyków od razu?  Co jeśli dobrze nie zareaguje na stymulacje danym lekiem i trzeba będzie przerwać? Czy można kupować po kilka ampułek w razie czego żeby nie wywalać jednorazowo calej kwoty gdyby okazalo się, że nie działają albo wystarczy mniejsza ilość?  Czy może w klinice będę dostawała te zastrzyki? 

Do tego wszystkiego o czym piszą dziewczyny, może u Ciebie dojść koszt badania genetycznego zarodków, w każdej klinice liczone jest to inaczej, w mojej np 2 tyś od zarodka. W innych z tego co słyszałam koszt jest stały bez względu na ilość zarodków (chyba) ale wyższy. 

Przy niskim amh i po 40 możesz mieć mało zarodków + większość z nich niestety może być wadliwa 😞  wiec moim zdaniem warto je przebadać, aby skupić się na tych zdrowych i nie marnować czasu na próby, które skazane są na niepowodzenie, ale najlepiej zapytaj swojego lekarza. 

 

U mnie całkowity koszt z lekami, badaniami, procedurami i mrożeniem  (ale bez transferu) wyniósł ok 20 tyś zł

Edytowano przez Wiosenka
wiecej info
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Dziewczyny za polecenia lekarzy/klinik. Mamy już jakiś wstępny zarys gdzie i do kogo chcemy uderzyć tym razem z opcjami a, b, c, d itd. No nic to teraz już tylko trzeba zacząć działać, by się udało💚 trzymam za Was mocno kciuki✊

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Wiosenka napisał:

Do tego wszystkiego o czym piszą dziewczyny, może u Ciebie dojść koszt badania genetycznego zarodków, w każdej klinice liczone jest to inaczej, w mojej np 2 tyś od zarodka. W innych z tego co słyszałam koszt jest stały bez względu na ilość zarodków (chyba) ale wyższy. 

Przy niskim amh i po 40 możesz mieć mało zarodków + większość z nich niestety może być wadliwa 😞  wiec moim zdaniem warto je przebadać, aby skupić się na tych zdrowych i nie marnować czasu na próby, które skazane są na niepowodzenie, ale najlepiej zapytaj swojego lekarza. 

 

U mnie całkowity koszt z lekami, badaniami, procedurami i mrożeniem  (ale bez transferu) wyniósł ok 20 tyś zł

Marita80 nie w każdej klinice robią badanie zarodków, jeśli Ci na tym zależy dopytaj na poczatku przygody z kliniką. 

  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny.

Czy podczas brania zastrzykow w brzuch też tak  przybieracie na wadze? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny,  jesteście kochane.. wszystkim bardzo dziękuję za pomoc i przybliżenie kosztów wszystkiego. Teraz wiem z czym się mierzę i ,że nie będzie to 8 tyś +zastrzyki 3 tyś +badania tylko drugie tyle. Szkoda, że nie mówią o tym wprost. Życzę Wam wszystkim upragnionych II kresek,  udanych transferów,  przyrostów beta 🙂

Jeszcze raz wielkie dzięki za Waszą pomoc 😘

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Aga5992 napisał:

Hej dziewczyny.

Czy podczas brania zastrzykow w brzuch też tak  przybieracie na wadze? 

Ja przy pierwszym razie przytyłam 2 kg , teraz 1 kg.. niestety 🤷🏼‍♀️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Aga5992 napisał:

Hej dziewczyny.

Czy podczas brania zastrzykow w brzuch też tak  przybieracie na wadze? 

Ja schudłam ok 2 kg, ale kiedyś jak brałam hormony - antykoncepcje to też chudłam i w ciążach też zawsze chudnę (czyli po porodzie ważyłam zawsze mniej niż przed ciążą) 

więc jest to sprawa indywidualna. 

Pamiętaj że nie ma się czym przejmować, ponieważ zastrzyki będziesz brać dość krótko.  Więc nawet jeśli przytyjesz to potem łatwo wrócisz do normy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny,  jesteście kochane.. wszystkim bardzo dziękuję za pomoc i przybliżenie kosztów wszystkiego. Teraz wiem z czym się mierzę i ,że nie będzie to 8 tyś +zastrzyki 3 tyś +badania tylko drugie tyle. Szkoda, że nie mówią o tym wprost. Życzę Wam wszystkim upragnionych II kresek,  udanych transferów,  przyrostów beta 🙂

Jeszcze raz wielkie dzięki za Waszą pomoc 😘

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, Aga5992 napisał:

Hej dziewczyny.

Czy podczas brania zastrzykow w brzuch też tak  przybieracie na wadze? 

Ja niestety po dwóch stymulacjach +5kg 😞

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu, Aga5992 napisał:

Hej dziewczyny.

Czy podczas brania zastrzykow w brzuch też tak  przybieracie na wadze? 

 

12 godzin temu, Wiosenka napisał:

Ja schudłam ok 2 kg, ale kiedyś jak brałam hormony - antykoncepcje to też chudłam i w ciążach też zawsze chudnę (czyli po porodzie ważyłam zawsze mniej niż przed ciążą) 

więc jest to sprawa indywidualna. 

Pamiętaj że nie ma się czym przejmować, ponieważ zastrzyki będziesz brać dość krótko.  Więc nawet jeśli przytyjesz to potem łatwo wrócisz do normy. 

Ja też jestem takim ewenementem. Ja po każdej stymulacji chudlam. W roku w którym miałam wszystkie 3 stymulacje schudłam 25kg. Na pewno część to wynik tego że pilnowałam bardziej co jem. Ale przy stymulacji chudlam jeszcze szybciej. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie straszcie tym tyciem😅 ja wczoraj zaczęłam stymulację ale jeśli ma wyjść na plus to i tak przytyje mam nadzieje z pozytywnego powodu😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja zaczynam jutro stymulacje, wreszcie dostałam okres :) 

z tyciem mnie to przeraża, bo niestety po odstawieniu tabletek anty mam problem tyje chudne na zmiane

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hej dziewczyny, ja po kolejnej wizycie. Tym razem w centrum niepłodności a nie u ginekolożki mojej. Z maluszkiem wszystko ok, rozmiary idealne, serce bije. Problem tylko z tą moją torbielą, która jest "imponujących" rozmiarów i mam uważać żeby mi nie pękła lub nie przekręciła jajnika. Łatwo powiedzieć...  jakby to ode mnie zależało...Jeśli nie będzie się zmniejszać a miałabym cesarkę, to prawdopodobnie w trakcie cesarki mi ją wytną... w centrum dzisiaj lekarka powiedziała, że dla niej w usg 50 na 50 albo czynnościowa po pęcherzyku po stymulacji albo moja endometrioza się znowu odezwała... 😪 jak nie urok to sr....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyny czy któraś z was była stymulowana tylko tabletkami? Dzisiaj byłam u lekarza i przepisał mi tylko Clostilbegyt i Aromek. Ten drugi lek to jakiś onkologiczny 🤔 lekarz mówił że w Polsce nie jest zarejestrowany jako lek do in vitro ale podobno działa. Poprzednio wyprodukowałam tylko 2 oocyty które poszły do zamrożenia, i teraz ta stymulacja ma na celu tylko produkcję kolejnych, transferu w tym cyklu na pewno nie będzie. Z jednej strony cieszę się że nie będę się kłuła, z drugiej myślałam że dostanę zastrzyki tylko w większej dawce. Zastanawiam się tylko czy to zadziała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
27 minut temu, karioka84 napisał:

Dziewczyny czy któraś z was była stymulowana tylko tabletkami? Dzisiaj byłam u lekarza i przepisał mi tylko Clostilbegyt i Aromek. Ten drugi lek to jakiś onkologiczny 🤔 lekarz mówił że w Polsce nie jest zarejestrowany jako lek do in vitro ale podobno działa. Poprzednio wyprodukowałam tylko 2 oocyty które poszły do zamrożenia, i teraz ta stymulacja ma na celu tylko produkcję kolejnych, transferu w tym cyklu na pewno nie będzie. Z jednej strony cieszę się że nie będę się kłuła, z drugiej myślałam że dostanę zastrzyki tylko w większej dawce. Zastanawiam się tylko czy to zadziała...

Ja byłam stymulowana tylko tabletkami closterbegyt tylko do inseminacji. Ale nie zadziałały. 

Edytowano przez Aja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
55 minut temu, karioka84 napisał:

Dziewczyny czy któraś z was była stymulowana tylko tabletkami? Dzisiaj byłam u lekarza i przepisał mi tylko Clostilbegyt i Aromek. Ten drugi lek to jakiś onkologiczny 🤔 lekarz mówił że w Polsce nie jest zarejestrowany jako lek do in vitro ale podobno działa. Poprzednio wyprodukowałam tylko 2 oocyty które poszły do zamrożenia, i teraz ta stymulacja ma na celu tylko produkcję kolejnych, transferu w tym cyklu na pewno nie będzie. Z jednej strony cieszę się że nie będę się kłuła, z drugiej myślałam że dostanę zastrzyki tylko w większej dawce. Zastanawiam się tylko czy to zadziała...

Ja brałam Aromek przez trzy cykle przed każdą inseminacją. Za każdym razem był jeden pęcherzyk 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam, transfer odbył się w piątek. Były to 2 trzydioniowe zarodki. Planuje testować w kolejny poniedziałek po raz pierwszy? Czy to nie za wcześnie?

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, N_asia napisał:

Ja brałam Aromek przez trzy cykle przed każdą inseminacją. Za każdym razem był jeden pęcherzyk 

A jaką dawkę brałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
29 minut temu, karioka84 napisał:

A jaką dawkę brałaś?

Jedną tabletkę dziennie 2,5 mg od 2 do 6dc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cześć 🙂 miałam transfer trzydniowego zarodka 25.09 więc dzisiaj wypada 10 dzień po transferze. Zalecane testowanie 12-14 dni.. ale oczywiście nie wytrzymałam. Beta dzisiaj 7,7.. myślicie że jest nadzieja ? 

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Miśka2020 napisał:

Cześć 🙂 miałam transfer trzydniowego zarodka 25.09 więc dzisiaj wypada 10 dzień po transferze. Zalecane testowanie 12-14 dni.. ale oczywiście nie wytrzymałam. Beta dzisiaj 7,7.. myślicie że jest nadzieja ? 

Oczywiście, że tak 3 dniowy zarodek potrzebuje zawsze więcej czasu. Trzymam kciuki. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, N_asia napisał:

Jedną tabletkę dziennie 2,5 mg od 2 do 6dc

Ja mam brać 2 rano i 2 wieczorem. No ciekawa jestem czy będą jakieś efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
43 minuty temu, Miśka2020 napisał:

Cześć 🙂 miałam transfer trzydniowego zarodka 25.09 więc dzisiaj wypada 10 dzień po transferze. Zalecane testowanie 12-14 dni.. ale oczywiście nie wytrzymałam. Beta dzisiaj 7,7.. myślicie że jest nadzieja ? 

Pewnie, że jest, pewnie się zagnieżdża. Niech beta rośnie! Trzymam ✊

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, Miśka2020 napisał:

Cześć 🙂 miałam transfer trzydniowego zarodka 25.09 więc dzisiaj wypada 10 dzień po transferze. Zalecane testowanie 12-14 dni.. ale oczywiście nie wytrzymałam. Beta dzisiaj 7,7.. myślicie że jest nadzieja ? 

Napeweno będzie dobrze:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, karioka84 napisał:

Dziewczyny czy któraś z was była stymulowana tylko tabletkami? Dzisiaj byłam u lekarza i przepisał mi tylko Clostilbegyt i Aromek. Ten drugi lek to jakiś onkologiczny 🤔 lekarz mówił że w Polsce nie jest zarejestrowany jako lek do in vitro ale podobno działa. Poprzednio wyprodukowałam tylko 2 oocyty które poszły do zamrożenia, i teraz ta stymulacja ma na celu tylko produkcję kolejnych, transferu w tym cyklu na pewno nie będzie. Z jednej strony cieszę się że nie będę się kłuła, z drugiej myślałam że dostanę zastrzyki tylko w większej dawce. Zastanawiam się tylko czy to zadziała...

Bralam clo przed inseminacjami - nie pamietam dawek ale kojarze ze czasem musialam kroic tabletki na pol;) jakos objawami dawalo mi to bardziej w kosc niz zastrzyki (bole jajnikow i uderzenia goraca). 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×