Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
miśka111

próba współżycia na 1 randce... On to przerwał. Czy jestem u niego spalona? :( jak to uratować?!! Zależy mi :(

Polecane posty

Cześć

To, że popełniłam błąd to już wiem. Oszczędźcie mi hejtu 😞

Poznałam go przez wspólnych znajomych, bardzo wpadł mi w oko co chodzi o wygląd i rozmowa też się świetnie kleiła.

Wszystko było  naprawdę super. Wymieniliśmy się kontaktami i zaproponował po kilku dniach spotkanie. 

Byliśmy na kolacji i na spacerze i przyznam że On w koszuli, elegancki, dużo żartował... trochę straciłam na tej randce głowę 😞 

Naprawdę bawiłam się z nim świetnie. Odwiózł mnie do domu i zaprosiłam żeby wszedł, nie miałam w planach seksu, po prostu...

chciałam spędzić z nim jeszcze chwilę. Był zaskoczony ale się zgodził. Rozmawialiśmy i zrobiłam mu herbatę. 

Rozmowa zeszła na dość osobiste tematy, zrobiło się dość intymnie i go pocałowałam. Odwzajemnił. 

Całowaliśmy się, stanął mu, zaczęłam go dotykać, rozpinać koszulę i nagle on powiedział, że to nie jest dobry 

sposób na poznawanie się, że mu się spodobałam ale on nie szukał przygód i że chciałby mnie najpierw poznać. 

Zrobiło się bardzo niezręcznie i szybko wyszedł. Dzisiaj napisał co u mnie, jak się mam, jakie plany na wolną sobotę... 

Odpisałam mu, on powiedział, że jedzie do rodziców na obiad bo dzisiaj rodzinny spend i że się odezwie jak wróci.

Nie odezwał się 😞 Czy myślicie, że to koniec... ? Nie wiem co robić, czy wyjasniać, czy pisać, czy przeprosić, czy dać spokój,

czy udawać że się nic nie stało... 😞

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, miśka111 napisał:

Nie odezwał się 😞 Czy myślicie, że to koniec... ? Nie wiem co robić, czy wyjasniać, czy pisać, czy przeprosić, czy dać spokój,

czy udawać że się nic nie stało... 😞

Myślę, że na razie pozostaje czekać. jak się odezwie - będzie więcej danych.

Oj miśka,  to nie hejt, ale w jego oczach możesz wyglądać na łatwą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, @Fionka napisał:

Myślę, że na razie pozostaje czekać. jak się odezwie - będzie więcej danych.

Oj miśka,  to nie hejt, ale w jego oczach możesz wyglądać na łatwą...

No właśnie wiem :(:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, miśka111 napisał:

Jeszcze dodam, że mi się to zdarzyło pierwszy raz 😞 

Znaczy, nigdy wcześniej  żaden facet nie odmówił ci na pierwszej randce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Lepiej poczekać.

Mimo "niezręczności" odezwał się do Ciebie. To daje jakąś nadzieję.

Ma klasę facet!

Edytowano przez Piu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 minut temu, Danger napisał:

Znaczy, nigdy wcześniej  żaden facet nie odmówił ci na pierwszej randce?

To znaczy, że nigdy nie nigdy nie uprawiałam seksu tak wcześnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
4 minuty temu, Piu napisał:

Ma klasę facet!

Masz na myśli to, że się odezwał czy to, że napisał? Czy całokształt? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja bym nic nie wyjasniala. Dorosli jestescie przecież. Moim zdaniem jest szansa na ciag dalszy ale poczekalabym na inicjatywe z jego strony. Moze byc tak ze traktuje Cie dlugoterminowo a nie na raz i dlatego nie wykorzystal okazji. A ze Cie poniosło to powinno mu schlebiac a nie przeszkadzac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, miśka111 napisał:

Masz na myśli to, że się odezwał czy to, że napisał? Czy całokształt? 

Całokształt!  🙂

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To prowokacja, każdy by taka sutuacje wykorzystal nie wierzę ze sa takie ciipy

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, downhill napisał:

To prowokacja, każdy by taka sutuacje wykorzystal nie wierzę ze sa takie ciipy

No naprawdę... widocznie nie każdy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

autorko, nie jesteś spalona, ALE, nie powtarzaj takich akcji już więcej, daj czas i czekaj aż jego poniesie, ty masz się starać tak aby on stracił dla ciebie głowe i chciał rżnąć jak reksio szynke, mam nadzieje że rozumiesz

  • Like 1
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, kaspej napisał:

autorko, nie jesteś spalona, ALE, nie powtarzaj takich akcji już więcej, daj czas i czekaj aż jego poniesie, ty masz się starać tak aby on stracił dla ciebie głowe i chciał rżnąć jak reksio szynke, mam nadzieje że rozumiesz

Tak rozumiem. Jak myślisz, czemu on się tak zachował, nie podobam mu się? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Świat się nie zawalił ale więcej tak nie rób, teraz jego kolej. Nic nie pisał? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to nie wygląda jakbys mu się nie podobała tylko jakby miał zasady... 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie! Nieeeeeeee!!!

@mag112, @miśka111 czy jak cię zwać mitomanie. Tak podejrzewałem, że tamten temat (tytuł: Czy Waszym zdaniem powinnam odezwać się do byłego po latach? Wszystko zepsułam 😞) jest jakby inspirowany memami, pastami. Na tyle że bardzo możliwe, że jest zmyślony. Jednak łudziłem się, bo sam w życiu doświadczyłem wiele sytuacji, które śmiało mogłyby się nadać do śmiesznych gifów, czy bardzo żenujących komedii, a czasami i filmów akcji. Poza tym dał mi sporo "guilty pleasure" zwłaszcza po rozwinięciu wątku, sfinalizowaniu. Może właśnie dlatego chciałem, by był prawdziwy. A tu teraz widzę ten temat, w tym samym stylu skrojony, w ten sam sposób napisany, na taką samą modłę stworzone nowe konta i sobie uświadomiłem, że tamte podejrzenia okazały się prawdziwe. Szkoda, bo przez chwilę było miło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, KermitZaba napisał:

Nie! Nieeeeeeee!!!

@mag112, @miśka111 czy jak cię zwać mitomanie. Tak podejrzewałem, że tamten temat (tytuł: Czy Waszym zdaniem powinnam odezwać się do byłego po latach? Wszystko zepsułam 😞) jest jakby inspirowany memami, pastami. Na tyle że bardzo możliwe, że jest zmyślony. Jednak łudziłem się, bo sam w życiu doświadczyłem wiele sytuacji, które śmiało mogłyby się nadać do śmiesznych gifów, czy bardzo żenujących komedii, a czasami i filmów akcji. Poza tym dał mi sporo "guilty pleasure" zwłaszcza po rozwinięciu wątku, sfinalizowaniu. Może właśnie dlatego chciałem, by był prawdziwy. A tu teraz widzę ten temat, w tym samym stylu skrojony, w ten sam sposób napisany, na taką samą modłę stworzone nowe konta i sobie uświadomiłem, że tamte podejrzenia okazały się prawdziwe. Szkoda, bo przez chwilę było miło.

Ty to wszędzie widzisz spisek 😄 :P:P:P 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, Moniqa napisał:

Ty to wszędzie widzisz spisek 😄 :P:P:P 

Nie prawda, to pomówienie.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 minut temu, mag112 napisał:

to nie wygląda jakbys mu się nie podobała tylko jakby miał zasady... 

Dokładnie tak. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, miśka111 napisał:

Powiem Wam, że to się da uratować 

Jak nadaży się dobry moment to powiedz że takie sytuacje na prawdę Ci się nie zdażają. chyba szczerość najlepsza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zastanawiałam się czy nie napisać ale on tego tematu nie poruszył... sama nie wiem. Napisalibyście? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, miśka111 napisał:

Odezwał się! Zaproponował spotkanie na jutro 🙂 

Pewnie przemyślał 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
24 minuty temu, miśka111 napisał:

Powiem Wam, że to się da uratować 

Tylko znów się nie napalaj heh bo facet myśli o tobie na poważnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 minut temu, miśka111 napisał:

Zastanawiałam się czy nie napisać ale on tego tematu nie poruszył... sama nie wiem. Napisalibyście? 

Spokojnie, pozwól mu przejąć inicjatywę. Widać że mu zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przed chwilą, lonelyman napisał:

Tylko znów się nie napalaj heh bo facet myśli o tobie na poważnie.

Nieee, nie ma mowy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×