Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
pola0123456

Czy po 1 minucie spóźnienia mogę dzwonić na policję ?

Polecane posty

Chodzi o to, że mam z moim byłym córkę. Mamy jasno i ściśle przez sąd ustalone godziny widzeń. Problem polega na tym, że mój były ma tą dziwną tendencję do spóźniania się i zamiast np przywieźć mi dziecko na 18 to mi przywozi na np 20, itp. itd. tak samo jest w godzinach porannych jak ma być o 10 to przychodzi na 9. To nie jest jednostkowy przypadek o który robię aferę, taka sytuacja powtarza się non stop przy każdym spotkaniu i ja przy każdym spotkaniu muszę mu o to robić awanturę, a on nic i nadal swoje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Po minucie grube przegięcie... Po 15 minutach wykonaj telefon z przypomnieniem, jeśli już koniecznie musisz coś zrobić.

Poza tym, co w tym złego, że facetowi zależy na dłuższych kontaktach z dzieckiem, niż te zasądzone - to ma być chyba takie minimum? Jeśli Wasze dziecko lub z nim spędzać czas, budują więź to lepiej, niż później deficyty obecności dziecka w życiu rodzica. To chyba dobrze, byle nie rozbijało rutyny w ciągu tygodnia. Na weekendzie to chyba mniejsza różnica, skoro on Ci ją i tak miałby odstawić wieczorem, to raczej już żadnych planów nie masz.

Jak rozumiem rozstaliście się w wyjątkowo paskudnej atmosferze...

Poczytaj sobie czym skutkuje brak ojca w życiu dziecka, jak wpływa na jego psychikę i dorosłe życie, a potem przemyśl, czy nie warto wyjąć kijka z 4 liter i wyjść poza postanowienia sądu, skoro ojciec i dziecko mają siei ze sobą dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sąd sądem, a życie życiem. Niekoniecznie da się dostosować ściśle do wyznaczonych godzin. Jeśli ogólnie w tym czasie masz kontakt z facetem i stara się on być dobrym ojcem, to już lepiej przymknąć oko na spóźnienie, zamiast się awanturować. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Gość_2 napisał:

Po minucie grube przegięcie... Po 15 minutach wykonaj telefon z przypomnieniem, jeśli już koniecznie musisz coś zrobić.

Poza tym, co w tym złego, że facetowi zależy na dłuższych kontaktach z dzieckiem, niż te zasądzone - to ma być chyba takie minimum? Jeśli Wasze dziecko lub z nim spędzać czas, budują więź to lepiej, niż później deficyty obecności dziecka w życiu rodzica. To chyba dobrze, byle nie rozbijało rutyny w ciągu tygodnia. Na weekendzie to chyba mniejsza różnica, skoro on Ci ją i tak miałby odstawić wieczorem, to raczej już żadnych planów nie masz.

Jak rozumiem rozstaliście się w wyjątkowo paskudnej atmosferze...

Poczytaj sobie czym skutkuje brak ojca w życiu dziecka, jak wpływa na jego psychikę i dorosłe życie, a potem przemyśl, czy nie warto wyjąć kijka z 4 liter i wyjść poza postanowienia sądu, skoro ojciec i dziecko mają siei ze sobą dobrze.

Na tego typa moje prośby zwyczajnie nie działają. Ja mu zwracam uwagę cały czas, że ma mi przywozić córkę o godzinie 18, a nie o 20, a ten swoje. Ja rozumiem jakieś przyczyny losowe w sytuacji gdyby mnie poinformował, ale on to robi specjalnie. Ma swoje auto może więc wyjść z domu o 17:40 i mi przywieźć dziecko, a nie wychodzi po 19 z domu tak jak ma to w zwyczaju. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 minut temu, Nenesh napisał:

Sąd sądem, a życie życiem. Niekoniecznie da się dostosować ściśle do wyznaczonych godzin. Jeśli ogólnie w tym czasie masz kontakt z facetem i stara się on być dobrym ojcem, to już lepiej przymknąć oko na spóźnienie, zamiast się awanturować. 

Jednorazowy przypadek rozumiem, ale on robi to specjalnie, a na moje polecenia jest głuchy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

I co pewnie jeszcze mu robisz awabtury przy dziecku tak żeby dziecko napewno nie zapomniało, że spotkanie rodziców i czas z tatą = fochy i awantury matki. 

Edytowano przez bella_again

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja autorkę rozumiem. Pewnie też bym się czepiała. I nie tylko ojca spóźniającego się z dzieckiem ale wszystkich spóźnialskich. Mam bzika na punkcie punktualnosci🤦🏼‍♀️ Wiem wiem że zdążają się sytuacje na które nie ma się wpływu ale notoryczne spoznialstwo potrafi nieźle w planach namieszać. Może jak on przychodzi na 9 zamiast o 10 to też wyjdź gdzieś z domu i zjaw się na 10 jak było umówione albo jeszcze później. Może jak poczeka godzinę pod drzwiami to zrozumie o co ci chodzi. Ale to też takie bawienie się w kotka i myszkę. I jak ktoś wyżej pisał nie rob mu afery przy dziecku. Na koniec wyjdziesz na najgorsza bo dziecko świetnie się bawi z tatą a ty masz o to pretensje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, bella_again napisał:

I co pewnie jeszcze mu robisz awabtury przy dziecku tak żeby dziecko napewno nie zapomniało, że spotkanie rodziców i czas z tatą = fochy i awantury matki. 

Kto jest przyczyną tych awantur ja czy on ? To może zmieńmy taktykę i to ja sobie będę nie przychodzić na czas. Załóżmy, że ma być po dziecko na 10 a ja sobie przyjdę na 14. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Skoro ci to tak przeszkadza to idź do sadu i zrób tak, by były w ogóle nie miał widzeń z dzieckiem bo przez pół roku. Nie zgadzaj się na widzenia, udawaj, że nie ma cię w domu. Po pół roku niewidzenia się z dzieckiem albo odpuści całkowicie i da ci spokój, albo zacznie być punktualny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Gość_2 napisał:

Poczytaj sobie czym skutkuje brak ojca w życiu dziecka, jak wpływa na jego psychikę i dorosłe życie, a potem przemyśl, czy nie warto wyjąć kijka z 4 liter i wyjść poza postanowienia sądu, skoro ojciec i dziecko mają siei ze sobą dobrze.

Akurat wszystkie badania psychologiczne wskazują, że to matka jest niezbędna dziecku, więc daruj sobie. Jak dla mnie dziecko powinno mieć JEDNEGO stałego opiekuna a nie jeździć po obcych ludziach i nie mieć stabilizacji.

  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Mama6rga napisał:

Akurat wszystkie badania psychologiczne wskazują, że to matka jest niezbędna dziecku, więc daruj sobie. Jak dla mnie dziecko powinno mieć JEDNEGO stałego opiekuna a nie jeździć po obcych ludziach i nie mieć stabilizacji.

Sama sobie daruj i może przeczytaj coś więcej, niż "Panią domu". Dziecko potrzebuje zarówno wzorca żeńskiego (matki) jak i męskiego (ojca), aby wykształcić prawidłowe postawy życiowe, wchodząc w dorosłość.

  • Like 2
  • Thanks 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 minut temu, Gość_2 napisał:

Sama sobie daruj i może przeczytaj coś więcej, niż "Panią domu". Dziecko potrzebuje zarówno wzorca żeńskiego (matki) jak i męskiego (ojca), aby wykształcić prawidłowe postawy życiowe, wchodząc w dorosłość.

To akurat prawda. Dziecko potrzebuje obojga rodziców i nie ma co z tym dyskutować. Ale poczucie stabilizacji też ważna rzecz. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trzebabylo wczesniej patrzyc komu sie wlazi do lozka,a nie teraz robic awantury o to ze ojciec chce przebywac ze swoim dzieckiem. 

Na tych waszyk klotniach najbardziej cierpi dziecko.

W ogole konto zalozone nowe.. wyglada to jak marne prowo. Jezeli nie prowokacja to na miejscu ojca wystapilabym o opieke naprzemienna i tydzien dziecko bedzie u Cb ,tydzien z tata.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz zarobić mandat za nieuzasadnione wezwanie to proszę bardzo...

Sorry, policja nie jest od tego, żeby pośredniczyć w ustaleniach pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi. I zresztą - niczego nie wskóra, bo i co niby mieliby zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, .Gość napisał:

Trzebabylo wczesniej patrzyc komu sie wlazi do lozka,a nie teraz robic awantury o to ze ojciec chce przebywac ze swoim dzieckiem. 

Na tych waszyk klotniach najbardziej cierpi dziecko.

W ogole konto zalozone nowe.. wyglada to jak marne prowo. Jezeli nie prowokacja to na miejscu ojca wystapilabym o opieke naprzemienna i tydzien dziecko bedzie u Cb ,tydzien z tata.

Szanowna Pani ja do tych kłótni nie dążę. Próbowałam to załatwić z byłym pokojowymi sposobami bez żadnych złośliwości, ale najwidoczniej mój były nie rozumie pokojowego języka i trzeba inne środki zastosować, które do niego przemówią, że godzina 18 to godzina 18, a nie 20 czy 21 koniec kropka. On to robi po złośliwości, a ja złośliwa nie jestem w stosunku do niego. Umawiamy się na coś to domagam się przestrzegania tego, a nie, że wychodzi na to, że to ja jestem tą złą, bo on jest niepunktualny. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, campania napisał:

Jeśli chcesz zarobić mandat za nieuzasadnione wezwanie to proszę bardzo...

Sorry, policja nie jest od tego, żeby pośredniczyć w ustaleniach pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi. I zresztą - niczego nie wskóra, bo i co niby mieliby zrobić?

To nie są ustalenia po między mną a nim, a wyrok sądu, którego on nie przestrzega, czyli popełnia przestępstwo. Musi być jakiś więc sposób, żeby gdzieś to zgłosić. 

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, pola0123456 napisał:

To nie są ustalenia po między mną a nim, a wyrok sądu, którego on nie przestrzega, czyli popełnia przestępstwo. Musi być jakiś więc sposób, żeby gdzieś to zgłosić. 

A co na to Wasze dziecko?

Bo ta sytuacja faktycznie wygląda na niezakończoną wojnę między Wami.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
28 minut temu, pola0123456 napisał:

Szanowna Pani ja do tych kłótni nie dążę. Próbowałam to załatwić z byłym pokojowymi sposobami bez żadnych złośliwości, ale najwidoczniej mój były nie rozumie pokojowego języka i trzeba inne środki zastosować, które do niego przemówią, że godzina 18 to godzina 18, a nie 20 czy 21 koniec kropka. On to robi po złośliwości, a ja złośliwa nie jestem w stosunku do niego. Umawiamy się na coś to domagam się przestrzegania tego, a nie, że wychodzi na to, że to ja jestem tą złą, bo on jest niepunktualny. 

ale pomysl.. skoro dajem mu do zrozumienia ze robi Ci na zlosc,a faktycznie robi , to obroc to w cos przeciwnego.

Np. Mozesz dzis przywiesc dziecko o 20 , bo umowilam sie na masaz,do fryziera,na paznokcie,z kolezanka itd... 

Jezeli to faktycznie zlosliwosc to zacznie przywozic dziecko wczesniej,byle pokrzyzowac Ci plany. Jezeli robi to bo chce spedzic z corka wiecej czasu ,nie zrobi mu to roznicy.

Moze on naprawde chce sie nacieszyc Malutka,a Ty blokujesz mu ta milosc. Dziecko skoro nie narzeka i nie zali sie,pewnie lubi spedzac z tata czas. Ona nie jest Twoja wlasnoscia,ma tez tate ktory kocha ja zapewne rownie mocno. To ze dziecko pochodzi z rozbitej rodziny to juz bardzo duze obciazenie dla psychiki malego czlowieka,nie szukaj kosci niezgody ... pozwol ojcu kochac corke i corce kochac ojca...bo ta wiez moze byc czym magicznym gdy corka zacznie dorastac i pojmowac swiat po swojemu.

  • Like 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Idź z tym do sądu bo to jest przestępstwo. Skoro łamie postanowienia sądu to jest kryminalista. A skoro jest kryminalista to masz podstawę prawną do tego, by mu całkowicie zabrać prawa rodzicielskie. To nie jest takie trudne jak się wydaje. Rozważałas to?

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

autorko, zupełnie ci się nie dziwie i podzielam twoje obawy. Skoro twój były spędza czas z dzieckiem tylko co którys weekend to jest de facto obcym człowiekiem dla twojego dziecka. A on jeszcze po złości, ewidentnie po złosci przywozi dziecko później, byleby tylko postawić na swoim. Ja bym po minucie spóźnienia zadzwoniła na policje i zgłosiła porwanie rodzicielskie, mają obowiązek zareagować.

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godzin temu, pola0123456 napisał:

Chodzi o to, że mam z moim byłym córkę. Mamy jasno i ściśle przez sąd ustalone godziny widzeń. Problem polega na tym, że mój były ma tą dziwną tendencję do spóźniania się i zamiast np przywieźć mi dziecko na 18 to mi przywozi na np 20, itp. itd. tak samo jest w godzinach porannych jak ma być o 10 to przychodzi na 9. To nie jest jednostkowy przypadek o który robię aferę, taka sytuacja powtarza się non stop przy każdym spotkaniu i ja przy każdym spotkaniu muszę mu o to robić awanturę, a on nic i nadal swoje. 

Ja bym wrzucila na luz troche. To tylko godzina dwie. Po co te kwasy pokazywac córce. Bądź kobieca a nie jedzą

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem zdruzgotana brakiem jakiejkolwiek empatii na tym forum. Jak zawsze wszyscy bronią faceta a matka be bo chce się własnym dzieckiem zajmować. Jesteście okropne!

Do autorki- tak, możesz zadzwonić na policję i zgłosić, że były porwał ci dziecko. A jak powiesz, że dziecko musi koniecznie zaraz zażyć insulinę i przedstawisz jakieś lewe dokumenty to już w ogóle masz realne podstawy do tego, by pojsc do sadu i przykrocic byłemu widzenia z dzieckiem.

 

  • Haha 1
  • Confused 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
12 godzin temu, Annn2020 napisał:

I jak ktoś wyżej pisał nie rob mu afery przy dziecku. Na koniec wyjdziesz na najgorsza bo dziecko świetnie się bawi z tatą a ty masz o to pretensje 

A ja bgym właśnie robila jeszcze większe awantury przy dziecku, by zakodowało sobie jasno: tatuś= zła mama, awantura, płacz; brak taty i widzeń z nim= szczęśliwa, radosna mama. Podkreślaj za każdym razem,  że wszystkie krzyki są winą tylko i wyłącznie tatusia. Możesz też mówić dziecku, że go tatuś nie kocha i bierze do siebie na weekend tylko po to, by zrobić ci na złość. Że wszystkie taty pocałunki są udawane, prezenty są przekupstwem i tak dalej. Po pół roku intensywnego prania mózgu idź na rozprawę sądową, tam psycholog zbada dziecko i stwierdzi, że boi się ojca. Dziecko powie do psychologa że to tatuś nie kocha, sąd ograniczq byłemu prawa do dziecka, nikt nie robi ci na złość i jesteś wolną kobietą. Wisisz mi jakiś dobry preparat na laktację za gotowe rozwiązanie twojego problemu;*

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, Czykawka napisał:

Ja bym wrzucila na luz troche. To tylko godzina dwie.

Chyba nie masz dzieci. Potrafiła byś wrzucić na luz wiedząc, że twoje dziecko jest nie wiadomo gdzie, nie wiadomo z kim, nie wiadomo kiedy wróci? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mamuniaameleczki ty tak na powaznie??? Co z ciebie za człowiek obrzydliwy, manipulantka fałszywa i perfidna...juz wspołczuje twojemu dziecku...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 22.01.2021 o 08:50, pola0123456 napisał:

Chodzi o to, że mam z moim byłym córkę. Mamy jasno i ściśle przez sąd ustalone godziny widzeń. Problem polega na tym, że mój były ma tą dziwną tendencję do spóźniania się i zamiast np przywieźć mi dziecko na 18 to mi przywozi na np 20, itp. itd. tak samo jest w godzinach porannych jak ma być o 10 to przychodzi na 9. To nie jest jednostkowy przypadek o który robię aferę, taka sytuacja powtarza się non stop przy każdym spotkaniu i ja przy każdym spotkaniu muszę mu o to robić awanturę, a on nic i nadal swoje. 

Daj se siana. Ojciec dziecko widzi co dwa tygodnie zapewne, a ty jeszcze robisz problem. Weź zużyj tą energię co przeznaczasz na złość w kierunku byłego i idź pobiegać, albo do koleżanki na pogaduchy. Jest jeszcze lepsza opcja: kolega. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Unlan napisał:

Daj se siana. Ojciec dziecko widzi co dwa tygodnie zapewne, a ty jeszcze robisz problem. Weź zużyj tą energię co przeznaczasz na złość w kierunku byłego i idź pobiegać, albo do koleżanki na pogaduchy. Jest jeszcze lepsza opcja: kolega. 

Nie, ja problemu nie robię. Problem robi on, nie oddając mi dziecka na czas. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, Czykawka napisał:

Ja bym wrzucila na luz troche. To tylko godzina dwie. Po co te kwasy pokazywac córce. Bądź kobieca a nie jedzą

No ok, czyli mogę postępować tak samo ? Zamiast dać dziecko o 10 dam sobie o 12 ? To tylko 1-2h. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×