Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

greta78

----LISTOPAD 2009----

Polecane posty

Gość Kaja197
Cześć Mamusie! Moje maleństwo śpi u tatusia na brzuszku więc jest jej ok. Zastanawiam się w jaki sposób takie maluchy przyzwyczajają się do rzeczy które ich rodzicom nie bardzo odpowiadają. Dlaczego np. nie polubiła spania w swoim ślicznym łóżeczku?? Za to pokochała nasze stare wysłużone wyrko. No nic prawda jest taka , że jak miłam kota to też nie umiałam zmusić go do spania w swoim koszu, to co ja będę od dziecka wymagać. Jestem niekonsekwentna i czuje , że dzidzia zrobi ze mną to co chce z ojcem też. :-) Dzisiaj była u mnie kuzynka która jest pielęgniarką na oddziale neonatologicznym i wiecie co zrobiła?? Odgazowała nam mała. Włożyła jej do pupki rurkę plastikową i dzidzia przez tą rurkę wyprukała się za wszystkie czasy. W końcu przestała się prężyć i ma mięciutki brzuszek. Mam podawac jej przez tydzień proszki rozkurczowe i nie przekarmiać (hihihi łatwo powiedzieć młoda uwielbia moje cycuchy) Agulinia- poczytałam dobre rady jak oduczyć ciągłego uwieszenia na piersi. Jak się to czyta to fajne i proste tylko gorzej wprowadzić to w życie. Próbowałam małej podawać smoczka ale ona nie chce smoczka tylko cyca i jak go nie dostanie to drze się wniebogłosy. A ja nie mogę tego słuchać i daje jej cyca .Może jakbym była mniej zmęczona to bym walczyła a tak marze o tym by Maluszek był szczęśliwy czyli nie płakała wtedy i ja jestem happy. Ejmi- życze dużo cierpliwości i wytrwałości. Może dobrze by było zatrudnić kogoś do pomocy na 2 –3 godziny dziennie. Kogoś kto troszkę Ciebie odciąży jak małe płacze a Ty nie masz już na nic siły. Złapiesz troszkę dystansu i oddechu a wtedy z ochotą będziesz zajmować się dzidziolem. Współczuje Ci bardzo że nie masz nikogo z rodzinny kto mógłby pomóc. Trzymaj się cieplutko i bądź dzielna :-))) Dziewczyny czy wy też macie schizy odnośnie oddechu waszego dziecka. JA mam jakiegoś (sorry za wyrażenie) pierdolca. Jak mała śpi to co chwila idę nasłuchiwać, a na noc najchętniej kupiła bym monitor oddechu. Ach szkoda gadać....Każda z nas ma jakąś mała paranoję zwiazaną z dzieckiem –hormony :-( Dobrej nocki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ejmi znowu slowa z ust mi wyjelas... nie wiem jak cieszyc sie nowa miloscia kiedy ta nowa milosc daje w kosc...kiedy jest grzeczny to az bym go z rak nie chciala wypuscic a jak wyje...mam do niego tyle zalu...i tezz mi sie wydaje ze minelo raptem pare dni...a tu juz miesiac Kaja zatrudnienie kogos nie zawsze jest realne. bo czasem kasy brak, czasem nie ma kogo gdzie znalezc no i taki jakis wsstyd ze masz pomoc wynajeta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej dziewczynki :) Dawno mnie nie było, niestety czasu brak:) Na początek wszystkiego najlepszego dla miesięcznych maluszków:) Ja dziś miałam jedną z gorszych nocek bo mała płakała i całą noc spała z nami w łóżku. Niestety 2 dni temu skończyły mi się kropelki Sabb S. i dostawała Espumisan ale nie dał rady. Dziś od rana dostaje już sabb i jest ok! Gawit tak myśle czy ty nie dajesz za dużo tych kropelek, wiem że tam piszą że dwać15 ale ja słyszałam od pediatry że jak po 15 kropli to tylko 3 razy dziennie. Bo nie powinno się przekraczać 45 kropli na dobę. Ja daję 5 kropelek przed każdym karmieniem i jest ok! W niedzielę zmieniłam mleko na Bebiko, a dawałam Nan Active i jest duża poprawa. Mała po nanie miała ciężko ze zrobieniem kupki, robiła jedną z wielkim trudem, a teraz to pięknie. Dziś zrobiła aż 4 razy i pruta sobie ładnie co chwilę :) Więc zmiana się udała. No i kolejna korzyść ze zmiany to to że mała się tym mlekiem najada. Bo jak wcześniej po mleku nanie wytrzymywała około 2 godziny tylko, to po tym 3 napewno i więcej a nawet i 4! Agulinia odnośnie wózka mojego o który pytałaś już ho ho dawno temu, to ja jestem z niego bardzo zadowolona. Dobrze się prowadzi, jest skrętny i nie namęczę się przy prowadzeniu. Nie żałuje że go kupiliśmy. No i widzę że ty także jesteś zadowolona i super :) Byliśmy wczoraj u pediatry bo małej wyszły jakieś krostki na buzi i brzuszku i okazało się że musimy odstawić kosmetyki i kąpać ją tylko w Oilatum i nic innego nie używać, a do pupci mamy maść witaminową robioną na recepte. Teraz kładziemy się spać, liczę że dzisiejsza nocka będzie lepsza...jutro znów do was zajrzę jak znajdę czas:) Pozdrawiam serdecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helou! Noc super, dwa razy pobudka :D Dziewczyny znalazłam sposób na moją. Gdy ssie cyca to tak z 15 minut i zasypia po czym budzi się po 2 godzinach. A jak odciągnę mleko wypije tak około 100ml to śpi po nim 3-4 godziny!!. No i też robię tak, że odciągam najpierw trochę mleka, a potem ją przystawiam, leci wtedy te bardziej tłuste mleko więc się najada lepiej i śpi też koło 3-4 godzin. :) Nie wiem może Ameryki nie odkryłam ale dla mnie to postęp :) Wczoraj byłam w tych Czechach i kupiłam te kropelki SS, zobaczymy czy pomogą, ale jak na razie po 2 razach nie widzę poprawy, dałam za nie 96 koron na nasze 15 zł z groszami :) Gawit widzę, że nie tylko ja przeżywam horror, to straszne jak widzisz, że dziecko ci się dusi a ty nie wiesz co masz robić. Dziewczyny ja kąpię moją w Oilatum i po wyjęciu niczym już nie smaruję, nie ma krostek, może nie potrzebnie faszerujecie skórę różnymi mazidłami z chemią i mają podrażnioną skórę? Martasku ja też wolę ściągnąć laktatorem wtedy młoda tyle nie wisi mi na cycu i się najada lepiej :) i w cale nie uważam tego za łatwiznę bo przecież laktator i butelki trzeba ciągle wyparzać! Michaa ja mam do noska Sterimar też miałam obawy że to tak mocno psika, ale odważyłam się i wyszło, czasami jak chybię to poleci w kierunku noska i oczek ale szybko wycieram i nic się nie dzieje, a po zabiegu jest taka spokojniejsza. A i nawet nie wiesz co ja zrobiłam hihi, dałam w butli 60 ml mojego mleka, patrzę a ta dalej głodna, no to dorobiłam bebilonu 60 no i całe wypiła!! cieszyłam się chyba z 3 minuty, a potem zobaczyłam całe sztuczne mleko na sobie, na kanapie, i na niej :] takiej fontanny to w życiu nie widziałam a raczej gejzeru. :D Agulinia dziwię się, że jeszcze nie zmieniłaś pediatry :D Elu !! przystawiaj małą!! tylko dziecko może pobudzić laktację!! jestem pewna, że masz więcej mleka, pij dużo wody, niekoniecznie herbatki one gówno dają, a i powiem ci że 30 ml to bardzo dużo!! ja przez pierwsze 3 dni ściągałam po 10 ml potem 20 ...30.. teraz nie jest zachwycająco bo około 60 ml za jednym razem, ale tak po godzinie dopełniam do 100ml i małej to wystarcza na razie. Basiu my śpimy z Mają bo zanim ona uśnie w łóżeczku to 100 razy jej smoczek wypadnie i zaczyna płakać a mi się nie chce wstawać do niej więc kładziemy ją między sobą. Ejmi pomimo, że maja nie dokazuje nam aż tak bardzo to czasami też mam dość, nie można od niej na krok odejść bo się budzi i trzeba przy niej być, to jest męczące, a tym bardziej wiem jak musi być ciężko gdy trzeba obiady gotować i zajmować się domem. Kochana trzymaj się, dasz radę! a głupie myśli też miałam, tym bardziej, że Maja jest z wpadki :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ejmi trzymaj się. wiem że łatwo się mówi ale ja też się pocieszam że z każdym dniem nasze małe są coraz większe i będzie coraz lepiej. ktoś taki jak ja radzisz przystawiać żeby pobudzić laktację. ja próowałam ale moja jest cholernie nerwowa jak jej nie leci lub mało to jest atak histerii. dziś nie spała od 5 do 11 aż w końcu odłożyłam do łożeczka trochę pokwękała ale nie reagowałam i usneła. my robimy własną mieszankę żeby nie ulewała tzn 2/3 nan ha i 1/3 nan aktive pediatra powiedziała że może być. ja też czasme mam wrażenie że to mnie przerasta i też miłość do małej nie jest w stanie mi wynagrodzić tych nie przespanych nocy lub tego że nie wiem dlaczego ryczy i trzeba zgadywać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny a uzywa ktoras do noska soli fiz polpharma? bo ja kupujac w aptece nie powiedzialam ze to dla noworodka, uzylam na razie dwa razy, ale nawet nie skonsultowalam z nikim czy to moze byc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Dziewczyny Miałam tyle pisać, nadrobić zaległości i od piątku chodzę pólprzytomna. Dostałam w piąek list z pracowni badań przesiewowych w Krakowie z informacją że na podstawie próbki krwi pobranej w szpitalu nie moga jednoznacznie wykluczyć jednej z choró wrodzonych. Zadzowniłam tam i pani mnie poinformowała że chodzi o mukowiscydozę. Normalnie nogi mi podcieło. Pani powiedziała że wyniki wyszły w granicach normy i mam potraktować to jako badanie kontrolne. Ale to się łatwo tylko mówi. Wczoraj wysłałam bibułkę z nowa próbką i zostaje mi czekać. Dzisiaj sie troche uspokoiłam ale chdze tylko i płaczę. Dzisiaj dodatkowo bylismy rano u lekarza bo Maly miał karat w nocy straszny, normalnie bulgotało. Ja juz podminowana bo pewnie to pierwsze objawy muko, juz jakieś zapalenie. Okazało się że narazie nie mam sie c martwić bo katar ma prawdopodobnie od suchego powietrza w pokoju, bo ma go tylko w nocy. Tak to Filipek jest kochany, płacze troche i marudzi ale chyba jak każde dziecko. W dzień mało co śpi, robi słodkie minki i się ciekawsko rozgląda. Straszny żarloczek z niego. Dzisiaj ma 3 tygodnie i 2 dni i przybyło go już kilogram bez paru dkg. Czasami troszkę brzuszek go oli bo podkurcza nózki i się praęzy ale chyba herbatka koperkowa mu pomaga. I wszystko byłoby ok gdyby nie ten list i ten niepokój. Patrze na niego i płaczę. Tak abrdzo się boje że źle wyjdą te badania. W piątek będe dzwonić do tj pracowni może już coś będą wiedzieli na nasz temat. Najdłuższe dni w moim życiu :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka. Nawet się dzisiaj wyspałam, a to dlatego, że po dwugodzinnej wojnie z moją Marci aby spała w łóżeczku zabrałam ją do nas do łózka i zasnęła w 5 sekund i spała 4,5 godz. :) Trochę mi to nie na rękę, bo ja nie chce aby spała z nami w łóżku ale jak już noszę ją, kołyszę i ona śpi, a wkładając ją do łóżeczka ma oczy jak 5 zł to szlak mnie trafia na miejscu :( OlaGd moja Marci wydaje bardzo różne dźwięki jak śpi :) Czasami to aż się zrywam z głębokiego snu do niej, a ona smacznie śpi :) zenek ja karmię tylko piersią :) Mała dostała ze 3-4 razy butelkę ale rezygnowałam z niej i wróciłam tylko i wyłącznie do piersi :) Herbatka z kopru jak najbardziej wspomaga laktację, a do tego dobrze działa na brzuszek dziecka :) Ja kupiłam sobie koper osobno i meliskę osobną ale wrzucam do szklanki torebkę jednego i drugiego, słodzę płaską łyżeczkę i nawet dobre to jest :) gawit ja miała na początku to http://www.apteka-centrum.pl/sterimar-roztwor-wody-morskiej-miedzia-p-2093.html a teraz mam to http://www.vitanea.pl/product/details/dla-niej-i-dla-niego/disnemar-niebieski-dla-dzieci-25ml.html Co do szczepionek to ja na początku miałam zaszczepić Infanrix Hexa + rotawir ale troszkę się naczytałam i nie wiem czy zaszczepię na rotawirusa, a o tej 6w1 też są podzielone opinie i teraz nie wiem :( Ejmi ja dawałam mojej Nutramigen :/ Fakt jest okropny w smaku i zapachu. Ja go odstawiłam, bo mojej małej się strasznie ulewało - w sumie co wypiła to wyleciało z niej i nadal była głodna :( Po za tym to mleko jest jak woda i strasznie tłuste(widać po ściankach na butelce).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeszcze się coś zapytam. Wiem że niektóre z Was kupowały nawilżacze powietrza na Allegro. Możecie mi jakis doradzić sprawdzony. Nie mam zupełnie pojęcia czym sie kierować. Wyświetlił mi się jakis taki z jonizatorem za 69 zł jako pierwszy ale nie wiem czy to nie jakiś bubel. No i powiedzcie mi jeszcze jak odciągacie mleko laktatorem. Mam taki z rączka którą się przyciskai pompuje ale za nic w świecie nie moge tym mleka uciągnąć. Leci takim małym strumykiem że po 5min odciśgania nawet dno butelki jest nie przykryte. Rzucil sie mężuś na droższy chociaż mówiłam mu żeby kupił jeden z tańszych, miłą już dwa razy sie przydać i to pilnie a jak narazie stoi wymyty w pudełku. A widze że coniektóre to i po 100ml odciągają. Niby Maly się najada tym co ze mnie wyzsie ale ciekawa jestem ile wypija i może kiedys by sie udało wyjść na chwile i nie być jego niewolnicą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Moje Malutkie padło chwilowo, więc postaram się coś tu skrobnąć :) U nas bez zmian, Zuzka dokazuje w dzień ile wlezie, w nocy odsypia. A dziś to już w ogóle z cycka by nie schodziła... Jakos bym to przetrwała, ale zaczęło się jej już ulewać, a smoczkiem pluje... Wzięłam na przetrzymanie, było trochę wrzasku i płaczu i w końcu usnęła. Pewnie jak się obudzi to znów będzie akcja "cyc" :D Ejmi, w Twoich słowach jest duuuuzo prawdy i przyznaje, że nie każda kobieta potrafi to otwarcie powiedzieć. Ja czasami tez mam dość płaczów małej i jej niezdecydowania i najchętniej zostawiłabym ją w łóżeczko i niech się drze. Ale już mi to szybko mija, bo wytłumaczyłam sobie, że ona jest po prostu za mała, żeby mi cokolwiek powiedzieć i większość jej zachowań to odruchy. Musze to przetrwać, a czas szybko leci i nawet nie zauważymy kiedy nasze dzieciaczki będą siadać, chodzić i mówić :) A tak a propo nerwów to wczoraj się mojemu ślubnemu oberwało... poprosiłam, żeby posprzątał łazienkę po kąpieli małej i usłyszałam "zaraz"... jak się w końcu ruszył to wylał tylko wodę z wanienki i poszedł oglądać dalej bok i sączyć piwko... no i nie wytrzymałam, ale jak mi ulżyło ;) Co do ulewania, to ja staram się Zuzke pionizować, nawet podczas jedzenia, jak na chwilkę wypuści sutek z buzi. Czasem się odbije, czasem nie... Zresztą po niej już widzę, kiedy nałyka się powietrza, bo robi się niespokojna nawet jak ssie cycka. Pręży się i wygina, a jak odbijemy, to dziecko znów grzecznie ssie :) Ktos taki, podawaj dalej kropelki i spokojnie poczekaj :) Muszą przecież mieć troszkę czasu żeby zadziałać :D Kropcia, trzymam kciuki żeby te wyniki były pozytywne dla Was 🌼 No i juz pospała... postaram się odpisać na więcej później :) A na razie buziaki i wytrwałości!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam mamuski, Wczoraj bylismy na usg stawow biodrowych - musialam mocno trzymac Adasia by sie nie krecil i ja to za mietka jestem, bo jak zaczal plakac a ja nie moglam zareagowac tylko musialam go mocno przytrzymac to mialam lzy w oczach. No ale najwazniejsze ze wszystko jest super - kategoria Ia wg Graafa wiec stawy moj synek ma ladnie rozwiniete :). Agulinia nie chodz juz do tej pediatry bo babka to chyba na jakis ostrych lekach jest :) Baska ja nie spie z Adasiem, balabym sie ze go przygniote. Karmie go w lozku na lezaco, potem klade na chwile obok siebie bo tak najszybciej zasypia i po 10min frunie do lozeczka :). A moj smyk najczesciej ma na sobie body z krotkim rekawem i pajaca. Zenek skrobia i maka to nie to samo :), a co do karmienia to ja karmie tylko piersia. Co do herbatki to mozesz kupic Bobofen fix - tam jest rumianek, koper i melisa. Gawit ja mam marimer ale on jakos tak mocno psika wiec go juz chyba nie kupie. Ja szczepie Infanrixem hexa czyli ta szczepionka 6w1 - jest to szczepionka najnowszej generacji i wierze ze wszystko jest ok. A co do czytania opinii na necie rodzicow to ja Wam radze nie czytajcie bo jest mnostwo bzdur w tym wszystkim i mozna sie nakrecic. Najlepszym zrodlem informacji jest lekarz. Ejmi kochana chetnie bym Ci pomogla. Wierze ze juz niedlugo bedziesz wspominac te kiepskie chwile z usmiechem na ustach. Kropcia napewno wszystko bedzie dobrze - trzymam kciuki Ja mam nawilzacz HB http://www.ceneo.pl/954054 My od dzis znow jestesmy sami - maz wyjechal, pewnie wieczorem bede za nim tesknic bo zawsze sie ciesze jak przyjdzie a ja mam czas by zrobic sobie chocby jedzenie na spokojnie czy poprostu posiedziec i odpoczac :). Moj maluch wlasnie padl - nie spal od 8 rano wiec juz marudzil strasznie i marzylam by poszedl spac, a teraz nie moge sie doczekac jak sie obudzi i go przytule :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A no i zapomnialam sie pochwalic ze juz mam z kim pogadac jak maz jest w pracy bo Adas zaczal wydawac dzwieki :) gdera sobie po swojemu czyli slychac takie "aaaa", wiec sobie gadamy :) a jak sie usmiecha to normalnie najpiekniejszy widok na swiecie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczęta... poczytałam trochę i się przeraziłam... pisze głónie do Ejmi i Thekasi... kochane jak was poczytałam to przypomiał mi się zeszły rok kiedy to czekałam z niecierpliwością na swoją ukochaną córcie... nastał 19 marzec dzień w którym pojawiła się na świecie wielka radość ból... i wogóle pełno emocji... aż do dnia kiedy to zaczeły się cyrki... a już w szpitalu były. Amelka była trudnym dzieckiem wieczne bóle brzucha kolki ulewanie... dosłownie na kilkadziesiąt cm leciało... sztuczne mleko bo ponoć swojego nie miałam... rodzina twierdziła... dokarmianie sztucznym ściąganie mikroskopijnych ilości swojego problemy z kupą... nie robiła sama do 3 miesięcy dopóki nie dostała jabłka... istny matrix nie spała... tzn tylko na mojej klatce piersiowej... mąż wychodził z domu i jak wracał to ja bez jedzenie dom syf wszędzie pieluchy wszędzie ja wyję mała wyje... też nie miał mi kto pomóc... było ciężko... w nocy naet po butli budziła się ze 20 razy.... i to właśnie było moje macierzyństwo... masakra ale jak skończyła 3 miesiące powoli zaczęło jej się odmieniać :) spała chociaż w dzień :) na spacerach też prawie nigdy nie spała... w nocy nadal trzeba było częśto do niej wstawać... potem na 6 miesięcy wyprowadziliśmy ją od nas z pokoju i nadal były wędrówki ludów... tzn moje... bo ja wstawałąm mąż też czasem jak ja już padałam na twarz to z nią spacerował... kilometry zrobiliśmy nasząc ją... Zresztą jak tak ulewała i się krztusiła... do 8 msiesiąca życia to musieliśmy ją dużo nosić. CIągły strach że się zakrztusi powodował, że podskakiwałam jak tylko jęknęła... Ale kochane wiem jak jest wam ciężko doskonale to rozumiem ... jednak jedno jest pewne do 3 miesięcy pozostają jeszcze tylko 2 ciężkie potem będzie zdecydowanie lepiej :) z dnia na dzieć. Dziś mała ma rok i 9 miesięcy jest spoko :) sama zasyspia i w dzień i w nocy. W dzień śpi 3 godziny :) więc odsypia swoje "dzieciństwo" w nocy nie latamy a budziła się na nocne jedzenie do ponad roku!!!!! na butli!!!! wniosek... każde dziecię jest inne i każdego trzeba się nauczyć. Ja mam dwoje... każde inne i dziękuję Bogu za to, że wysłuchał nasze prośby i dał nam nie tak bardzo wymagające drugie dziecię :) A zapomiałąm jeszcze dodać, że z małą się na rehabilitację też najeździłam z powodu asymetrii ułożeniowej... więc nie było mi łątwo ale dałam radę jestem dumna ale też nikomu nie ściemniam, że macierzyństwo to cudowny stan --- mówię prosto w oczy jest cholernie ciężko a najpiękniejszym momentem jest : "ufff śpi " :) i tym optymistycznym akcentem życze Wam kochane aby te 2 miesiące szybko zleciały i abyście niebawem mogły tylko wspominać te cięzkie chwile kiedy kręgosłup dokucza jeść się chce do toalety by się poszło... a tu dziecię płacze... i nie ma jak... a jeszcze sobie uświadomiłąm, ze miałam jedno dziecko i burdel w domu teraz mam dwoje i jest czyściej :) no i nie stoją brudne butelki w zlewie bo z małą miałam 10 i wszystkie były brudne bo nie miałam czasu ich umyć... o obiedzie mogłam pomarzyć!!! Nie jestem alfą i omegą nie chcę aby to zabrzmiało jak wymądrzanie... poprostu przesłam to!!! a i kupcie może tą maskotkę z bijącym sercem :) ona nam pomogła i mała się wyciszała jak miała ją blisko. A Adrian jest fajny taki prawdziwy facecik :) no i w 4 tygodnie przybrał pawie kilogram :) na moim marnym cycku jestem z siebie dumna :) bo zakładałam że nie będę karmić cyckiem bo pewnie nic tam nie będę miała a tu proszę :) naprawdę jestem z siebie dumna!!! przy Amelce nie miałam tyle siły... na walkę o laktacje no i zaczełam odciągać a jak dostała butlę to już nie chciała cycować!!! no i koniec trudu było!!! odnośnie ulewania kupcie poduszki - klin się nazywają :) takie skośne wtedy dzieci się nie krztuszą i mogą na pleckach leżeć :) co też jest wskazane no i na brzuszek kłaść trzeba... lepiej się trawi i układa i koniecznie musi być odbicie po jedzonku... ale u nas czasem po 2 godzinach od jedzenia się krzusiła!!! wtedy to była masakra odwracanie klepanie po plecach szarpanie kilka razy lała mi się przez ręce myślałam że to już koniec!!! co się nawyłąm to moje!!! narazie młody mało ulewa tfu tfu!!!! a z małą to tona pieluch była do prania całe łóżko obrzygane!!!! kongo.... ale cóż trzeba przetrzymać innej rady nie ma a zaraz te diabełki w aniołki się zmienią :) Ola odnośnie imprezowego dziecka - kochana ona sobie rytm dobowy zmieniła musisz ją przestawić :) trzymaj rozbudzaj w dzień a w nocy będzie spała :) chyba :P no ale ma Pannica tupet :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwusia napisz cos wiecej o tej asymetrii ulozeniowej - co to takiego? i jak temu zapobiec?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Asymetria ułożeniowa występuje gdy dziecko wygina się w jedną stronę i gdy na jedną stronę główkę pcha... wydaje mi się że mój Adrianek też ma ciągoty w jedną stronę idę 21 grudnia do poradni rehabilitacyjnej aby to sprawdzić. Związane jest to z nierówny rozłożeniem napięcia mięśni u takieg maluszka... My Amelkę ćwiczyliśmy wojtą ... w domku i ćwiczeniami innymi na rehabilitacji. Jeżeli chodzi o Ojtę to jest t uciskanie pewnych punktów aby w innych punktach była reakcja... i tak się ćwiczy. A i złą oznaką jest też jak taki maluch wygina się w mostek... mój niesty tak robi. Czasem sama prowokacja aby berbeć patrzył w drugą stronę nic nie daje wówczas trzeba ćwiczyć by zapobiec np skośnogłowiu!!! Amlelka miała jeszcze asymetrię twarzy i porażony nerw twarzowy.... i dzięki temu wyszła ułożeniówka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sorki za literówki i marną interpunkcję!!! ale dzieci latają :) i trzeba pilnować. Odnośnie opiekunki ja teraz nadal mam :) przychodzi na 4 godzinki od 8:30-do 12:30 by wyjść z małą na spacer pobawić się z nią a ja zajmuję się adriankiem :) jest super :) pomimo kolek któe czasem miewa a podaję ss :) tata przywiózł już zapas z niemiec tylko musze odebrac :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja Julcia ma katar, męczy się bidulka, byliśmy u pediatry dostała lekarstwa, mam nadzieję, że jej przejdzie. Zaraziła się od brata. DOstałam ochrzan od lekarki, że chodziłam z nią na spacery, a teraz jest wilgotno i wszsytskie zarazki krążą. Zabroniła wychodzić dopóki nie pojawią się przymrozki. Co wy na to? Nie wiem co o tym myśleć. Julka w tydzień przybrała pół kilo, waży już 5500, ja nie wiem, w takim tempie przybierać na wadze??, może waga im się popsuła, bo aż mi się nie chce w to wierzyć. A dostaje tylko cyca. Przepraszam, że się nie odnoszę do waszych postów, ale narazie nie mam na to czasu. Julka spokojna wprawdzie, ale i tak za dużo mam roboty w domu, a jeszcze trafiła mi się robótka zarobkowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mili 23 ja używam takiej soli fizjologicznej - do oczków i nosa; jak kupowałam to mówiłam w aptece, że dla dziecka i pani mi taką sól dała tak więc spokojnie możesz używać. My sobie w końcu poradziłyśmy z odparzoną pupą :) sudocrem i osuszanie dobre pupy pomogło :)))) Deseo i Alex dzięki za info o tej herbatce. Kupię sobie może małej pomoże, nie ma kolek ale czasem się męczy, żeby bąki puszczać; na szczęście na razie pomaga machanie nóżkami BUZIAKI

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwusia dzieki za wytlumaczenie o co chodzi z ta asymetria. I kurcze ja to sie boje ze moj maluch moze miec problem z tym - czesto kladzie glowke na jedna strone, w nocy nie panuje na tym, a w dzien pilnuje by jak spi kladl glowke na ta druga strone. Musze jak najszybciej umowic sie z ta fizjoterapeutka by wypowiedziala sie czy cos jest nie tak. I swoja droga podziwiam ze dajesz rade z 2ka dzieci :), tymbardziej ze Amelka duza tez jeszcze nie jest. Ja nie wiem kiedy zdecyduje sie na drugie dziecko - ale najsmieszniejsze jest to ze moj maz zaczyna juz mowic o drugim dziecku - tzn zaczyna planowac ze za 2lata zajde w ciaze i Adas bedzie mial siostrzyczke jak bedzie mial niecale 3latka, bo w gre wchodzi tylko dziewczynka :). Agusiaradom - moj Adas na cycu tez intensywnie przybiera - wazy juz 5kg czyli w 5,5tyg przybral 1,8kg bo po porodzie waga mu spadla do niecalych 3200. Ktos taki jak ja - ja mysle ze nie mozna zageszczac naszego mleka, ale pewnosci nie mam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u nas juz troszke lepiej najlepiej mu przy muzyce wiec testujemy muzykowanie co przynosi pewne efekty. dzis dal mi nawet pospac 4 godz w nocy, jestem ześka i poszlam z nim nawet na spacer. musze wychodzic bo juz mi kolana nawalaja. cala ciaze na kanapie i teraz trzeba zaczac sie ruszac. cycowanie trwa. nie jest zle. jak na razie co dnia tylko 1 butla na wieczor.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczynki wszystko co zle kiedys mija............... u nas ok, Misiu je ladnie, 90 ml na karmienie, spi , troszku mial problemy z baczkami ale dajemy herb koperkowa i jest ok. bylam dzis w poradni laktacyjnej i niestety nie mam juz pokarmu, mimo wyciskania rekami, laktatorem susza.............:( ale nie chce sie juz obwiniac, plakac, widocznie tak mialo byc, a przeciez dzieciaczki butelkowe tez sie ladnie rozwijaja........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwusia moj od urodzenie mial krzywa glowe a teraz juz znacznie to widac, ale ta strona na jakies spi jest jakby wieksza, bardziej wystajaca a chyba powinno byc odwrornie co /// no i jedno oko ma wieksze, tzn szerzej je otwiera. nie wiem czy powinnam sie martwic. moze to ma cos wspolnego z tym guzem na glowie. guz od urodzenia i jakby nie w skorza ale na kosci....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Iwusia dziekuje za piekne slowa...pocieszajace. dobrze ze drugiego maluszka masz mniej wymagajacego :) to tak w nagrode bo niezle sie nacierpialas przy corci. teraz juz najgorsze za toba i mozesz spokojnie sie cieszyc z tego jak slicznie dorasta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej dziewczyny Dziękuję za dobre slowo - dużo to dla mnie znaczy 🌻 Iwusia - tak wiem że z każdym dniem nasze dzieci są starsze i że będzie lepiej i chyba tylko to mnie jakoś pociesza. Szczęście że u nas zdarzają się te dobre dni kiedy mały jest spokojniejszy bo\inaczej całkiem bym ześwirowala z nim :O Kropcia - trzymam mocno palce za pozytywne wyniki badań 🌻 daj znać jakie będą wyniki i trzymaj się dzielnie. To okropne zyć w takim strachu i niepewności ale trzeba mieć nadzieję....w końcu wynik byl na granicy normy więc jest duża szansa na powodzenie! co do wynajęcia kogoś do pomocy to u mnie to raczej nie wchodzi w gre. sama bym sobie w brodę plula, że sobie nie radze to po pierwsze a po drugie to ja mam problem jak moje dziecko bierze na ręce sąsiadka a co dopiero jakaś obca osoba :O nie wiem w ogóle czy byśmy kogoś takiego znaleźli :O Dziś bylam u fryzjera. Mały został z tatą a ja miałam wychodne :) Jejkuu jaka ulga normalnie od razu inaczej się czuje :) Poza tym pozalatwialam jeszcze kilka spraw na mieście i od razu inne samopoczucie :) Byliśmy z Krzysiem u dermatologa. Pani doktor okazała się być przemiła i bardzo pomocna. Obejrzała go dosłownie pod lupką i powiedziała nam że na pewno to alergia od mleka, ale czy to skaza białkowa tego w 100% nie może potwierdzić bo Krzysiowe zmiany na skórze są rozwinięte w bardzo niewielkim stopniu, w sumie to tylko sucha skórka na nóżkach i schodzące krostki na buzi. No ale skoro poprawa jest po zmianie mleka na hipoalergiczne to raczej to uczulenie. Powiedziala że teraz ma mnóstwo takich malych pacjentów i że co drugie dziecko jest uczulone na mleko i trzeba niestety na tych dzieciach testować. Nie przepisała nam żadnych kosmetyków bo powiedziała że przy tak minimalnych zmianach to nie ma sensu, mam tylko dobrze myć cialko przy każdej kąpieli i nawilżać no i obserwować.No i wogóle była zachwycona naszym księciem, który jak zwykle u lekarza był aniołeczkiem. Dostaliśmy tylko zaświadczenie o tym że Krzyś musi pić mleko dla alergików i to zaświadczenie upoważnia pediatrę do wydawania nam recept na mleko z 50% zniżką - jeden pozytyw w całym zamieszaniu. No a poza tym to wszystko mam konsultować z pediatrą i jak będą jakieś poważne zmiany na skórze to ona jest do usług. Podpowiedziała tylko żeby nie zmieniać mleka co tydzień, czasami dzieci potrzebują więcej czasu na dostosowanie się do nowej diety. w sumie teraz tylko niepokoi nas to kupkowanie Krzysia, mam to obgadać z pediatrą bo jednak te kupki są chyba za rzadkie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A właśnie dziewczyny, czy będziecie maluchy szczepić na Rota?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ela nie masz za co sie obwiniac, nie masz wplywu na to czy masz pokarm czy nie, wplyw mozna miec jedynie na ilosc pokarmu. Ejmi dobrze ze Pani dermatolog okazala sie fajna i wszystko Wam wytlumaczyla. An3lla ja szczepie na rotawirusy i pneumokoki, ale nie teraz. Teraz zaszczepie malego szczepionka 6w1, na rota planuje zaszczepic pierwsza dawka okolo 3miesiaca i po 4tyg nastepna podam, bo do 16 tyg najlepiej zaszczepic. A na pneumo pierwsza dawke podam okolo pol roku. Chce porozdzielac szczepionki by maly nie dostal za duzo za jednym razem i jakby mial jakies poszczepienne dolegliwosci to zebym wiedziala po jakiej szczepionce. Dziewczyny na rynku jest problem ze szczepionka 6w1 - podobno nie ma jej w aptekach i hurtowniach, trzeba szukac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chyba też zaszczepie na rota. Na pneumokoki dostanie szczepionkę skojarzoną ( w UK to w ramach rutynowej szczepionki skojarzonej jest-thekasia dobrze mówię? ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja chyba też zaszczepię na rota. Na pneumokoki Olaf dostanie szczepionkę skojarzoną ( w UK to w ramach rutynowej szczepionki skojarzonej jest-thekasia dobrze mówię? ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×