Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

dietobójczyni

Zdrowe odchudzanie / MŻ - START

Polecane posty

Cześć dziewczyny :) Wczoraj dałam pary jak pisałam, wybrałyśmy się z koleżankami do pubu i pękły dwa piwa, ja też pękłam bo po 2 miałam dość, zostałam prześmiana, dziwiły się co się stało z moją mocną głową :D Potem zjadłam dość sporo orzeszków ziemnych solonych :o ale nie jest źle, ważyłam się dzisiaj i jest 125 z groszem, więc nie mam wyrzutów :) Od rana znowu grzecznie dieta :P wczoraj śniadanie: płatki zbożowe z mlekiem II: kromka razowa z pasztetem sojowym, kilka orzechów włoskich na obiad: będzie jakaś sałatka podwieczorek: szklanka mleka sojowego kolacja: 2 x pomarańczka + 2 piwa, orzechy ziemne dziś śniadanie: grahamka z serkiem topionym i szczypiorkiem II: banan obiad: sałatka: tuńczyk, sałata lodowa, jajko, pomidor, oliwa, kukurydza, lyżka musztardy Troche się przejaśniło na dworzu , niech lepiej wyjdzie słońce bo się potne z żalu normalnie 😠:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam ponownie zrobiłam sobie sałatkę na obiad ale sos był blee i feta strasznie słona zjadłam trochę i popiłam kawą heh a cały dzień myślałam o pysznym obiadku:(:( Byłam na zakupach i kupiłam pare ciuszków nawet fajnych:) teraz spódniczki jakiejś szukam eleganckiej do pracy:) Dziś znów mniej na wadze więc to mnie bardzo cieszy na kolacje mam maślankę borówkową z borówkami ze słoika:):) domowej roboty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziewczyny meldować się bo tu pustki straszne:( dziś też pokręce na rowerku może na jakimś serialu:) Na razie u mnie przestało padać oby słoneczko chodź na chwile wyszło:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość samola
hej chetnie dolacze w kupie razniej jak to mowia:p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samola🖐️:) Napisz coś o sobie:) Melduje się i idę zaraz potańczyć, tak mi brakuje spacerów ze aż mnie nosi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witaj Dietobójczyni:) cos o sobie? prawie 30-letnia mama,zona,nie mogaca poradzic sobie z nadwagą:) w ciazy przytylam prawie 40kg dietuje sie od wrzesnia poprzedniego roku dieta mż,basen,orbitrek,spacery i rolki do tej pory udalo sie zrzucic 30 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zaczernilam sie;) urodzilam w czerwcu odchudzanie zaczelam z waga 105 kg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Nową koleżankę:):) o gratuluję utraconych kilogramów na prawdę imponujące twoje osiągnięcie:) to teraz jesteśmy prawie na tym samym poziomie kilogramowym:) a ile masz wzrostu?? Co Cię tak zmotywowało??:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuźka hej:) hmmm co mnie zmotywowało?lustro i zdjecia:( nie spodziewałam się ,że jest aż tak źle ze mną dopoki nie obejrzałam zdjec z wesela kuzyna....wyglądałam gorzej od mojej babci... kiedys wazylam 50-54 kg i odchudzalam sie ,uwazalam,ze jestem gruba:D jest ciezko bo uwielbiam jedzenie ,moj m.,rewelacyjnie gotuje,wieczorem po calym dniu oczywiscie ,piwko ,winko ,czipsy,kanapki... duzo pieke bo ciasta uwielbiam wogole moglabym zyc samym slodkim. w ciazy troszke sobie popuscilam bo to jedyny czas kiedy sie nie odcudzalam,cale zycie jestem na mniejszej lub wiekszej diecie... no i tak jak mowie,jak zobaczylam zdjecia i siebie w sukience roz 48 myslalam ,ze sie pochlastam,wyciagnelam swoje dzinsy w rozmiarze 38 i sa moim celem , poczatki byly mega ciezkie bo waga leci opornie mam niedoczynnosc tarczycy... cwiczylam godzinami wchodzilam na orbitreka i wylam tak mis ie nie chcialo po calym dniu opieki nad malym zajmowaniu sie domem praca fizyczna bylam tak padnieta ,ze zasypialam na stojaca marzylam tylko o tel ale bylam tak zawzieta ,ze cwiczylam brzuszki sklony,przysiady itd.. wchodzilam na wage codziennie i zaklinalam ja zeby w koncu z przodu bylo 9...potem 8 ....marzylam o 7 i tak powoli powoli.... jak sobie przypomne poczatki to chce mi sie plakac. teraz mam chwile zalamania ,kiedy widze jak rodzinka bezkarnie je a ja o 17.00 koniec ,mam slinotok jak widze ulubione cukierki.. czasem sie skusze ale kosztem kolejnego posilku ,straszne jak bardzo musimy uwazac,normalnie czasem mam wrazenie ,ze tyje z jednego cukierka albo jednej lamki wina:( jedno jest pewne ,z niczego nie ma nic i jesli naprawde sie chce mozna schudnac ale jakim kosztem wiemy tylko my osoby odchudzajace sie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rozpisalam sie na pol strony a na Twoje pytanie nie odpowiedzialam:D mam 165 cm

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Samola - ale Ci zazdroszczę! 30kg to wynik niemal imponujący! Na pewno różnica jest już duża i zamiast w rozmiar 48, mieścisz się teraz w co najwyżej 42! Czyli jeszcze tylko dwa rozmiary i Twój cel zostanie osiągnięty! Ja mam 25kg do zrzucenia, z czego 5kg już za mną. Od poniedziałku zamierzam porządnie wziąć się za ćwiczenie, żeby chudnąć więcej... W sierpniu chciałabym pojechać ze znajomymi do Chorwacji... Wiecie zapewne jak to jest, kiedy ma się stracha przed włożeniem stroju kąpielowego... Denerwuje mnie, że chciałabym już, teraz, zaraz, dziś zobaczyć efekt. A z dietą nie jest tak łatwo... Nie ma efektów po dwóch dniach, a szkoda... Soza tym po wyjeździe zachorowałam - boli mnie gardło i nic mi nie pomaga (nawet tabletki na S, o których mówi się, że są najsilniejsze na rynku). Tak więc moja dieta jest zachwiana przez herbatki z miodem, tabletki na gardło i syropek. Nie wiem co to będzie z kg, które powinnam gubić, ale jedno jest pewne - nie chcę antybiotyku! Pozdrawiam i miłego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry dziewczyny ja już po śniadaniu czyli ser biały chudy i pomidor i do tego 2 kromki chleba teraz wypiłam kawę później jakieś jabłko na obiad chyba maślanka z borówkami bo jakoś nie mam weny do myślenia nad obiadem:):) Samola ja tam mam 167 cm ale nie pamiętam żebym ważyła poniżej 60 kilo zawsze koło 75 niestety się bujałam bo lubię chleb i słodkie niestety też:( mam wesele niedługo i muszę jakąś sukienkę kupić wrr a jakoś we wszystkim wyglądam jak potwór bo mi brzuch odstaje, a jak kiedyś kupiłam odciętą pod biustem to wyglądałam jak w ciąży wrrrr Ale nie będę już smęcić dziś siłownia i mam nadzieje że nic kalorycznego nie zjem:):) miłego dnia czemu na apelu tak mało dziewczyn hmmm???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuźkaaa - siedzę w pracy, z nosa mi cieknie, piję ciepłe herbatki, syropki - ogólnie - nic ciekawego... Martwię się (jak pisałam wcześniej) jak te słodkie lekarstwa wpłyną na dietę - mam nadzieję, że nie za bardzo... Chciałabym być zdrowa, bo od poniedziałku chcę zacząć ćwiczyć - tak na serio :) Ale na siłowni - może jakiś orbitrek albo bieżnia chociaż... Po chodnikach biegać nie lubię - bo ludzie chodzą jak święte krowy, tak samo w parkach, ale na bieżni - jak najbardziej! Nie lubię ćwiczeń na przyżądach - wolę przejść się na aerobik, jeśli taki jest oferowany. Taka jestem! Ostatnio myślę nad zakupem rowerka do domu lub chociaż steperka! Ale raz: nie mam za bardzo na to pieniędzy (potrzeba ok. 300 zł), a dwa: zupełnie nie mam na to miejsca! Jeju, rozpisałam się o wszystkim :) Fakt faktem - o własnym przyżądzie do ćwiczeń pomyślałam dzięki WAM i Waszym wpisom! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samola pięknie,zgubić tyle kilogramów:), dziwewczyny teraz bedę rzadziej bo moja mama nauczyła się w necie buszować,i wiecie jak się ma pierwszy raz internet to by sie chciaało w 1 dzień wszystko przejrzeć:)ale bedę cierpliwa wczoraj pierwszy raz nie jadałam wieczorkiem,ale byłam taka głodna że szok,więc żeby zagłuszyć głud poszłam sobie pobiegać,wiecie to działa głud przeszedł wypiłam herbatke i poszłam spać. ja się strasznie męczę jak biegam,dostaje holernej zadyszki,ale przebiegne,odpocznę i lecę dalej także już sobie plan ćwiczeń zaplanowałam rano rowerek wieczorem bieg zastanawiam się jeszcze nad a6w,albo zamiast niej aerobik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
czesc dziewczynki,widze tu nie maly ruch od rana ja wlasnie zjadlam sniadanko:omlet z cebulka dymka,silownia juz tez za mna za 2h planuje zjesc salatke z pomidorkow do tego ogorek cebulka dymka i zaleje wszystko jogurtem naturalnym:)mniam obiadek zupka na kostce rosolowej bez zoemniakow i do tego got rybka a na podwieczorek cos sie wymysli:)a waga u mnie ani drgnie wiec walcze dalej.pozdrowionka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kika33 - marzę o Twoich 67 kg! :) A ile ważysz na dzień dzisiejszy? Zazdroszczę Ci też tego, że masz czas od rana na siłownię! Ja, niestety, pracuję codziennie 8-16, wracam przez całe miasto do domu około 17, robię obiad, jem, robi się 18.30. Z godzinę odpoczywam - 19.30. No i gdzie tu ćwiczenia? Ehhh, coś będę musiała wymyślić! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja właśnie zeszłam z 80minutowego treningu na rowerku,teraz idę zrobić obiadek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na dzien dzisiejszy moja waga pokazuje 73 kil ale to chyba niemozliwe zebym przez miesiac tyle pzrytyla bo bym w ciuchy nie wchodzila wiec nie wiem,wyobraz sobie ze byl taki okres ze chodzilam na silke na 6 rano bo chodzilam z nauczycielkami ktore lekcje zaczynaly o 8 a gdybys sobie obiad szykowala dzien do przodu i po pracy odrazu na silke chociaz na 40 mi?naprawde duzo daje wiecej energi i czlowiek nie jest taki ospaly wszystko jest do zrobienia ja na poczatku odchudzania nosilam rozm 46-48 teraz 40-42 zalezy od firmy ale napewno bym nosila juz 10 gdyby nie ten brzuch no ale coz:(do lata jest jeszcze trochewiec zobaczymy anoz sie uda:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kika33 - musi się udać! Ale mi teraz zagwozdkę dałaś z tą siłką o 6 rano! Musiałabym wstawać o 4.30 i wyjść około 5, ale co tam, trzeba by spróbować, nie? :) :) :) Od razu nabrałam energii! :) Z obiadem gotowanym dzień wcześniej - po prostu nie wyszło! Próbowałam wiele razy, tylko dwa razy ugotowałam (a bo nie ma składników a np mięsny już zamknięty, a bo mi się nie chciało - a jak wracam z pracy, to hop siup do sklepów po odpowiednie produkty i potem przygotowuję obiad - bo jestem już porządnie głodna) Jeśli chodzi o rozmiar - mam 42-44, zależy jaka firma. 5 kg u mnie to jeszcze nie taka różnica - w Anglii teraz w weekend kupowałam na siebie ciuchy rozmiar 14, czyli nasze 42. Do lata będziemy wszystkie szczuplejsze! Buziaki!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja noszę L a jak z lumpeksu ciuch kupuję angielski to 14 a polski to 42-44

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
samola a jak wygląda twoja skóra po schudnięciu?mam na myśli na brzuszku,?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm a ja myslalam ze 14 to 44 ja nosze tutaj tzn w angli bo tez mnie tu przywialo 12,chcialabym zejsc do 10 i to by mi zupelnie wystarczylo:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej:) Mersedes brzuch to jest tragedia ale brzuch akurat to zawsze byla moja zmora nawet jak bylam szczupla,w pierwszej ciazy nic nie tylam dopiero 8-9 miesiac wywalilo mi brzuch tak ,ze rozstęp na rozstępie a pozniej bardzo szybko znowu schudlam i skora jest okropna reszta ciala ok ale regularnie robie peeling kawowy ,masuje sie naprzemiennym prysznicem samruje roznymi kremami najczesciej eveline i wtedy owijam cialo folia i cwicze duzo tez dają bicze szkockie ktore mam na basenie. chodzilam tez na masaze limfatyczne i tez bylam zadowolona ja juz chyba wszystko wyprobowalam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właśnie najbardziej się boję że jak schudnę to mi skóra zostanie:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dziewczyny zycze powodzenia:D mam nadzieje ze nam wszystkim sie uda :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cholewa ale tu się dzieje :) 🖐️ Melduje się dopiero teraz bo od rana latałam i załatwiałam różne pierdoły, diety się trzymam ostro i nawet dzisiaj byłam na spacerze, ladna pogoda była od południa w końcu :) Samola wielkie wow i pokłony w twoją stronę, tez się lecze na niedoczynnosc ale waga jak narazie spada na szczescie. Że też czlowiek musi sobie odmawiać wszystkiego co lubi :( Prawda jest taka, ze do końca zycia bedziemy musiały sie pilnować, a ja to juz w ogole :o Pasionatka zdrówka 🌻 Zazu i na wzajem :) Bardzo ladnie nam wszystkim idzie, to pocieszające:) Dalej nie wiadomo co z Markofką i Miki ? Macie z nimi jakis kontakt ? :( menu śniadanie: 2 kromki razowe z sałatą zieloną i serem II: pomaranczka obiad: sałatka z selera, jajka i ananasa podwieczorek: szklanka mleka sojowego kolacja: kromka sojowa z twarogiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja po ostatniej porażce wzięłam się ostro za dietę. Na razie efektów brak ale może niedługo będę mogla się pochwalić...w poniedziałek wyjeżdżam i wracam dopiero w październiku ale postaram się często pisać. mam nadzieję, że poza domem bez domowych obiadków łatwiej będzie mi schudnąć. Samola witam i gratuluje, i zazdroszczę. mersedes ja tez jak biegnę to mam zadyszkę, ale nie poddaje się tak jak i Ty. Tak trzymaj. Pozdrawiam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×