Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość szanilka

Skarga na szpital po porodzie

Polecane posty

Gość szanilka
no właśnie ludzkie traktowanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jakas rodząca
Ja rodziłam rok temu w dużym mieście w ponoć jednym z najlepszych szpitali. Miałam cc planowaną, a w wywiadzie zaznaczone, ze nie reaguję na środki przeciwbolowe. Po przyjeciu na oddział nikt nawet w ten wywiad nie spojrzał, źle mnie znieczulili, pocięli niemal na żywo a jak krzyczałam, ze boli, że nie znieczuliło to się smiali. rawie ze stołu zleciałam z bólu, dopiero na szycie dostałam znieczulenie ogólne. Mimo to źle mnie wyczyścili, miałam stan zapalny w macicy oraz krwiaka. Też zastanawiałam sie nad skargą, ale musiałam skupić na leczeniu a nie bieganiu z papierami, zreszta trudno by było coś udowodnić. Po cięciu przez 11 godzin leżałam na sali ogólnej- nie intensywnej, i ani jedna położna nie zajrzała zobaczyć czy nie wykrwawiam się, czy coś sie nie dzieje, telefonu w sali nie było. I to sa nasze realia. Byłam pacjentka histeryzujacą, ale miałam powody i nikt mi nie wmówi, że personel miał prawo tracic cierpliwość, wyśmiewać mnie. Autorko masz prawo złożyć skargę, a przynajmniej domagać się wyjaśnień dlaczego tak a nie inaczej postapili bo nikt nie ma prawa masakrować ciała kobiety, a jeśli już robi sie coś takiego, to trzeba krok po kroku wyjaśnić dlaczego, uzasadnic decyzję konkretami, a nie twierdzić że "lekarz ma zawsze rację". Bzdura.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama synkaaaaaa
oczywiscie ze w szpitalu jest segregacja :-( 1. lekarz prowadzący 2. na wstepie jak przyjmuja do porodu pytaja o wyksztalcenie rodzicow i zawod:-0 jedna dziewczyna na IP byl szwaczką i nie chciala tego powiedziec poloznej na wywiadzie :-( powioedziała jej na ucho zeby inni nie slyszeli ;-( 3. wazne czy sie ma swoja opłacona polozna :-( zgroza!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hm to nie tak......
a ty szalinko nie masz nazwiska po mezu? mnie ludzko potarktowano.nie moge zlego slowa powiedziec.wrecz mysle ze bylo bardzo dobrze. a do lekarza chodzila na nfz?czy prywatnie?a jak masz kase,to dlaczego do prywatnej kliniki nie pojechalas rodzic?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Morticia Everdark Ale dlaczego Ty jestes taka złośliwa i nieżyczliwa bo nie rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość becs
ona ma cos z g łowa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama synkaaaaaa
ale dlaczego mieli dac? płaca skladki? placa! to powinni byc traktowani jak ludzie a nie jak krowy przy porodzie!!!! a swoja droga az strach myslec jak mysla przedszkolanki, panie w zlobkach itp pracuja w panstwowych instytucjach i tez pewnie robia z tymi bednymi dziecmi co chca boa takie dziecko np w zlobku jeszcze rodzicom nic nie powie :-( a one pracuja tak zeby sie nie napracowac :-( jak niektore polozne :-( dziwne to wszystko :-( i smutne :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szanilka
mieszkam w rejonie gdzie nie ma prywatnych klinik i nie miałabym szansy żeby dojechać do Warszawy. Chciałam urodzić sama, czułam się na siłach. Mój lekarz akurat dzień wcześniej wyjechał za granicę na 5 dni, przyjechał już po fakcie. Nie spodziewałam się czegoś takiego. Mam taki zawód gdzie łapówek się nie daje, ja tego nie popieram. W szpitalu zgłosiłam im mój zaówd wykonywany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szanilka Dlaczego ty od razu nie ujęłaś tak całej sytuacji? Teraz rozumiem to tak: Zglosiłaś się do szpitala, podali Ci oksytocynę na wywołanie porodu ale nic to nie dało. Miałaś słabą opiekę - nikt do ciebie nie zaglądał dopóki nie zaczęło zanikac tętno płodu I momo tego kazali ci rodzic sn tak?Dobrze rozumiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja nie staję po żadnej stronie tutaj,bo nie wiem co przeszła ta dziewczyna nie było mnie tam i nie wiem,czy przesadza czy jej roszczenia są jak najbardziej zasadne,ale uważam,że wiedza w takiej sytuacji jest bezcenna. Jak się czegoś nie rozumie to nie można w odpowiedni sposób odczytywać tego co inni przekazują. Ja nikomu nie dałam w łapę-w kasie szpitala zapłaciłam za indywidualną opiekę położnej,mam z nią umowę,zakres czynności i usług jakie ona się zobowiązuje. Niestety takie życie,ale każdy chce godziwie zarabiać za wykonywaną pracę. Ja liczyłam się z tym,że mogę rodzić w nocy, może być kilka rodzących i 2 położne na dyżurze. Rozsądek kazał wykupić indywidualną opiekę. Poza tym pomoc jaką mi okazuje ta kobieta jest nieoceniona. Nie muszę chodzic do szkoły rodzenia. Teraz to już nie dałabym rady jeździć tam na zajęcia,a tak mam opiekę w domu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Słuchaj w takim razie możesz składać skargę Tylko musisz być pewna swoich racji Być w 100% przekonana o błędzie w postępowaniu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szanilka
Mam swoje nazwisko, nie po mężu, ze wzgledu na to, że jest bardzo znane, i teraz wiem że to bład bo wszyscy patrzą przez pryzmat mich rodziców. A ja pracuję sana na siebie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szef szpitalny
czemu zle traktowane ... juz odpowiadam. !!!! za mało byłow kopercie, albo był jej brak !!! p.s. nie obchodzi nas ze placisz zus czy krus.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hm to nie tak......
autorko nie wiem czyprawde piszesz-bo w jednym poscie napisalas,ze masz najbogatszych rodzicow i widzac nazwisko czekali na kase,a bratowa(idac droga dedukcji ma tak samo na nazwisko jak ty po swoich rodzicach)rodzac w tym samym szpitalu miala cc.tak wiec co co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga Autorko!!!
dokładnie ale takie córunie położnych tego nie rozumieją, nie ma co im tłumaczyć;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama synkaaaaaa
ale sorki co ma za znaczenie czy jestes lekarzem czy grabarzem?> placisz składki? placisz? to maja cie traktowac jak czlowieka!! z twoich skladek maja wynagrodzeine, to jest ich praca a nie jakies 800 zl lewizny!!!! a te glupie za przeproszeniem pacjentki same tak lekarzy i poloznych " nauczyly" ;-( do ordynatora ginekologii i poloznictwa w omim miescie na PRYWATNA WIZYTE ( 120zl) trzeba rano ustawic sie w komitecie kolejkowym ;-( jedziesz rano i zaklepujesz kolejke :-( nie ma listy tylko jak czekasz to tak dlugo az przyjdzie nastepna ;-( i lekarz przyjmuje popoludniu zgodnie z tymi numerkami ( pseudo) :-( w dupach sie lekarzom przewraca ! i pacjentkom tez ! za 120 zl w dwoch kolejkach czekac ;-0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
szanilka Widzisz ja cały czas mam wrażenie że Twoje roszczenia są trochę przesadzone Wiesz dlaczego?Bo owszem to co cię spotkało jest straszne - tu nie dyskutuję Ale widzę też że nie posiadasz rozległej wiedzy medycznej i być może w szoku jaki niewątpliwie wpędził cię poród żle oceniłaś sytuację Nie pisze tego by ci dokuczyć ani dlatego ze bronię lekarzy i położne Uważam jednak że byc może wszystko było standardowe ale na tyle straszne dla rodzącej że myślała ze jest coś nie tak? (kleszcze,rozcinanie itp) Szczerze Ci współczuję I nalegam wręcz byś przemyślała dokładnie wszystko Jeśli jesteś pewna swoich racji to składaj skargę koniecznie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szanilka
u nas nie można wykupić indywidulanej opieki położnej, wszystko na lewo. A dawanie łapówk prywatniei dla mnie jest nie do przyjęcia. Takie zachowanie rodzi patologię w szpitalu. Mogłam dać i 10 tyś, tylko co z tego. Zadzwoniłabym od razu na policję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chdhhd
Dobrze być córunią położnej, przynajmniej mają odpowiednią opiekę:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szanilka
nie w tym samym szpitalu, w klinice, w innym mieście, nie mieszkamy w jednym miesjcu :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dlatego ja miałam cc
Hm to nie tak Jeśli chodzisz do ordynatora prywatnie to jesteś w tej najlepszej klasie po segregacji ;-) Mi też dużo kobiet radziło chodzić do ordynatora prywatnie :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szanilka
A ja nie chciałam tam pojechac, pracowałam do końca.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga Autorko!!!
wiem ,ze dobrze być taką córunią, ale warto przy tym wszystkim zostać człowiekiem a nie: moja mama ( Mama nie Matka heh) jest położną i ja kofffam to znaczy ze wszystkie położne są takie koffffane a te wredne kobiety przyjeżdzają rodzić i dupę zawracają;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szanilka
No i miałam ambitne plany urzodzić samej :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość marzycielka 25
ludzie prawda jest taka ,że ciężko jest na porodówce potem też. Ja po 3 dniach niespania miałam dosyć.Jestem człowiekiem i nie miałam siły obudzić się w nocy jak mały płakał taka byłam zmęczona a położne na to ,że jak chciałam dziecko to powinnam się nim zajmować kto to widział?? nie mam siły na ludzi tam pracujących brak serca zrozumienia. Przecież to nie jest lekkie do przejścia ja miałam jeszcze bóle krzyżowe ...nie mam pytań

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hm to nie tak......
no ale napislaas tak:02.01.2012] 19:26 [zgłoś do usunięcia] szanilka wiem, że nie używają kleszczy i w takich przypadkach robią CC. moja bratowa miała podobnie jak ja, też tam rodziła i jak tylko pojawilo się zagrożenie, że dziecko się udusi w 20 min później była na stole. mi się nie udało tam dojechać, nie przeczuwałam, że tutaj takie coś mnie spotka. napislaas ze tez tam rodzila,a pozniej ze nie udalo ci sie dojechac.przejezyczenie czy klamstwo? do mamy synka-wiesz a u mnie w miescie,ordynator przyjmuje tylko pacjetki z plecenia.i nie robi z gabinetu widma ery prl-u i czekania na wizyte jak kiedys po papier.i 120 zl to dla mnie zadna kwota,bo ja w wawie placilam 450zl z usg(gin jest akurat prof).i nie uwazam,ze ta ksa byla wyrzucona w bloto.bo dobrze mnie traktowano i dziecko urodzilo sie cale i zdrowe!!!!aha-lekarz daje swoja wizytowke i mozna dzownic do niego przez 24h na dobe.jak wyjezdzal na sympozjum to zawsze informowal pacjetki ile go nie bedzie i mowil,zeby w razie czego dzwonic do niego.i jak cos bedzie sie dzialo on dalej pokieruje.tak wiec,byl zaangazowany w prowadzenie mojeje ciazy.nie moge zlego slowa powiedziec na niego.zaplacilabym kazde pieniadze,aby tylko kolejny porod odbyl sie w takiej atmosferze. kazdy ma inne priorytety.dla mnie wazne bylo zdrowie moje i mojego dziecka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość droga Autorko!!!
marzycielko wiem ze marne to pocieszenie ale większość kobiet w tym kraju przechodzi to upokorzenie:( dziewczyny musimy reagować, nie dajmy sie traktowac jak inkubatory! jesteśmy ludźmi i nalezy nam sie szacunek i poszanowanie naszej intymności, godności. a co sądzicie o kacji RODZIC PO LUDZKU? . Już tyle lat trwa, Waszym zdaniem coś to daje? bo czytając ten topik smiem wątpić:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kajaa27
A ja miło wspominam poród jak i opiekę przed i po porodowa:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hellenka z okkienka
wpisy adalis przyprawiaja mnie o nerwice. i noz sie w kieszeni otwiera.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×