Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

sylwia973

Będzie mnie mniej

Polecane posty

Witam Sylwia. Mam chwilkę to coś napiszę. Obiadek się gotuje, ziemniaczki z mięskiem duszonym i buraczkami i oczywiście jarzynki :) Widzę Sylwuś, że Ty przez pobyt na działeczce to ładnie zrzucasz zbędny "bagaż" a zakwasy miną :) Ja już po wczorajszej wyprawie nie czuję zmęczenia. To prawda, że przy takim upale mniej się chce jeść , tylko litrami woda idzie :) . Kąpiel dzisiaj w jeziorku zaliczona? Też muszę się gdzieś wybrać popływać, ale to dopiero jak będę miała wolne. Pozdrawiam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ,kąpiel w jeziorku zaliczona choć miałam opory bo woda chłodna a dziś jest dość duży wiatr. Kijki były rano ,mam już wszystko ogarnięte .Dziś na obiadek planuję dla siebie fasolkę gotowaną,soczewicę i jeszcze nie ustaliłam co do tej soczewicy może nic ? Strasznie mi ciężko tęsknię za bułkami ,która wcina moja rodzinka co rano na śniadanko. Zmykam ,bo mąż mnie na wycieczkę do sąsiedniej wsi ciągnie ;) Niezłą masz kondycję tylko pozazdrościć wpadnę potem i opowiem jak było pa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Było super! Dzięki aplikacji Endomondo w końcu dowiedziałam się jak daleko zawędrowaliśmy i ile kcal spaliliśmy . Machnęliśmy 5 kilometrów.Szło się świetnie wśród pól i wzdłuż jeziora więc cień był prawie wszędzie.Trasa skończyła się w sklepiku wiejskim ,ja z córką lodzika zjadłam a mąż piwko.Niestety dorwała mnie dziś nad wodą trochę natrętna koleżanka i bardzo nalegała abym z nią poszła na piwo do sklepiku działkowego,uległam teraz troszkę mi szumi ,bo piwa wcale prawie nie pije :)Co tam u ciebie jak dzień?Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciekawy miałaś dzień :) Fajnie tak. a piwko szybko wywieje, mi też wystarczy pół szklaneczki aby zaszumiało :). Nie dawno wróciłam z pracy, troszku uciążliwy był dziś dzień ale już to po za mną i jutro nowy myślę, że lżejszy. Ja już się nie mogę doczekać sanatorium, już mi się chce odpoczynku takiego dłuższego, myślę, że tak końcem sierpnia pojadę. Teraz jeszcze oglądnę jakiś odcinek filmu i zmykam do spanka, do jutra pa pa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam porannie. Czy u Was tez przeszla taka wichura nad ranem? Aż strach, jak szlam do pracy to widzialam strażaków w akcji, drzewo spadło na samochód :-(. a teraz sloneczko zaglada do okienka. Myślę co tu zrobic na obiadek ale pustka w głowie a żołądek też nie podpowiada :-). A jak Ty sie czujesz po wczorajszym? pozdrawiam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam ,Kijki zaliczone 6 km wynosi moja trasa,kąpiel ze wzgl. na brak słońca dziś pominięta.Nad ranem była burza dość mocno waliły pioruny .Musiałam lecieć do namiotu po syna(w ogrodzie mu rozbiliśmy)bo to nigdy nie wiadomo z burzą.Córka jak zabita spała u siebie -zrobiliśmy jej pokój z łazienką z domku narzędziowego także dom mamy dla siebie ;)-rano zdziwiona była czemu tak mokro?Oczywiście nic mi nie było zaraz wywietrzało.Sanatorium ,cisza ,spokój ,też bym wyjechała.Może skusimy się na góry jak córka wyjedzie na obóz.Długo czekałaś na skierowanie i daleko jedziesz morze czy góry ? jesli chodzi o obiad może kalafiorka-polecam .Miłego dnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam przy porannej kawce. To fajny macie domek na działeczce, dzieciaki zadowolone :) i Wy też :) U nas się uspokoiło z burzami i wiatrem, dzisiaj słonko świeci, lecz już nie jest tak upalnie. Jestem już po śniadanku, obiad zrobiony, krupniczek, gdyż zaraz zbieram się do okulisty i nie wiem ile mi tam zejdzie, a potem szybko do pracy. U nas na sanatorium czeka się około dwóch lat, ja wybieram góry. Byłam dopiero dwa razy w Krynicy Górskiej i w Muszynie, zobaczymy gdzie teraz mnie "rzucą" pozdrawiam i życzę miłego dzionka....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam,piję własnie kawkę .Nie było dziś kijków ,bo córka pojechała na zebranie do nowej szkoły,będą brali miarę na mundury :),siedzę z synkiem na działce ,a właściwie to sama ,bo młody poleciał z kumplami .Dziś na obiadek przewiduję kalafiorową.Chciałam pierwotnie zrobić krupnik ale nie mam kapusty kisz. u nas podaje się z surową kapustą kisz. Niebo się zachmurzyło chyba będzie padać jest chłodno ,musiałam ubrać długie spodnie i bluzę :) Jeśli chodzi o okulistę to niezbyt mam przyjemne wspomnienia ,bo w lutym chciałam rejestrować syna to już nie było miejsc do końca roku-zostaje prywatna wizyta. Fajnie ,że jedziesz w góry ,wolę góry niż morze.Moja mama czekała 1,5 roku ale może dlatego ,że jechała do Ciechocinka? czy będziesz miała internet w sanatorium? Powodzenia u lekarza i miłego dnia Pa. ********************************************* Jestem po obiedzie,niestety poległam ,dzwonił mój mechanik i podał cenę naprawy autka teraz to mogę naprawdę już pomachać moim wakacjom w górach :( w ramach pocieszenia zjadłam pół czekolady ,zapiłam jogurtem ,zagryzłam herbatnikiem -to ohydne ,niedobrze mi fizycznie i moralnie :( I weż sie odchudzaj przy kłopotach ! Heh nie nadaję się dziś do gadania ale musiałam to z siebie wyrzucić .Jak po lekarzu? Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I dobrze, że to z siebie wyrzucilas, tak trzeba, nasz organizm tego potrzebuje. Jak sie człowiek wygada to ulzy, ale te slodycze..... Oj oj to nie ladnie, chociaż Cie w tym momencie rozumiem. Szkoda, fajnie byloby abyscie sie wybrali gdzies na wakacje, a moze jednak, głowa do góry Sylwia :-) a wiesz przecież że życie czasami nas zaskakuje. U lekarza się oczywiście wysiedzialam, lecz mam spokój na rok. Wzrok sie nie pogorszyl więc nie muszę zmieniać okularów. Z tego co wiem to oczekiwanie na sanatorium jest różne w zaleznosci od województwa, a jeśli chodzi o internet, to niewiem, ale napewno będę z Tobą w kontakcie, gdyż mam możliwość pisania z telefonu. Trzymaj się.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam porannie. I jak dzisiaj samopoczucie? Mam nadzieję że wszystko ok po wczorajszym. Ja dzisiaj na obiadek zrobilam sobie rybę w jarzynach i do tego ziemniaczki. Od kilku dni wprowadzilam do swojego menu płatki owsiane, dodaję sobie łyżkę do jogurtu. I musze powiedzieć że fajnie się czuję po tym. Pozdrawiam cieplutko....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Małgosiu moich żali ciąg dalszy ,dlaczego życie zaskakuje nas na minus? Tak strasznie mi przykro ,,muszę być silna i nie wolno mi płakać ,choć jest całkiem inaczej .Nie dieta była mi w głowie przez dwa dni, mój tata ma nowotwór,niewydolność nerek i wątrobę typu C, dlaczego on?Przepraszam ale musiałam to z siebie wyrzucić .Wróciłam z działki Jutro rano jadę zawieść córkę na obóz Siedzę i strasznie mi ciężko na żołądku od jedzenia nadmiernego także nie przewiduję spadku ale to nic idę dalej Małgosiu najważniejsze ,że nic się nie dzieje . Gdzie ta piękna pogoda? Wczoraj wieczorem musiałam włączyć ogrzewanie.Lece spać .Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Sylwia. To przykre i bolesne jak dowiadujemy się, że osoba nam bliska jest chora. Lecz właśnie wtedy my musimy być silne, tak jak to napisałaś. Po kątach placzemy ale przy danej osobie musimy byc silne. Wiem jak to jest. Tato na pewno jest pod dobrą opieką lekarską, a Twoje wsparcie mu pomoze. On sam się nie może poddać. Dzisiaj u nas sloneczko zaswiecilo jest przyjemnie. Po obiadku na pewno jakis spacerek. Rano moja waga pokazała 55.9 wiec jest dobrze :-), Twoja waga tez poleci w dół, zobaczysz. Daleko córcie zawozilas? Pozdrawiam i trzymaj sie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam przy porannej kawie. Nie ma Cię Sylwia więc i ja nie piszę, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko ok. U mnie żadnych zmian to i nie ma o czym pisać, dietkowo trzymam się. Odezwij się. Pozdrawiam ciepło........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
WitajMałgosiu;) jestem, posiedziałam w kącie sama ze sobą i już mi lepiej,córkę zawiozłam do Poznania-Podkowa Gruszczyn -obóz konny.Zafiksowana na punkcie koni totalnie:)Niestety spadku w tym tygodniu nie było . Czkawką mi się odbiło jedzenie przez prawie trzy dni :(dziś za to ruszyłam na kijki 5 km ;) od razu mi lepiej. Cieszę się z twojej wagi, pomalutku zbliżasz się do celu :) Udanego popołudnia pozdrawiam serdecznie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam porannie. Wlasnie zajadam orzeszki ziemne :-). Fajnie że byłaś na kijkach. Ostatnio tez chodzę do pracy na nóżkach, bo przez tą nie pewną pogode narazie rower odstawilam. Sylwia czy Tobie też tak szybko ucieka ten czas? Tak patrzę w kalendarz to za tydzien moj syn będzie mial 25 lat, kiedy to minęło :-). Co dzisiaj planujesz na obiadek? Ja chyba zrobie rybę w jarzynach z ziemniakami. Pozdrawiam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzień dobry popijam kawkę przedpołudniową :) Szkoda gadać czas zasuwa niemiłosiernie ,w listopadzie dzieciaczki kończą 16 i 13 lat a przecież niedawno wycierałam noski :).Syna na urodzinach nie będzie w domu,za granicą ? Kijki dziś odpuszczone ,bo na rower się wybieram z mężem i synem właściwie nie miałam kiedy ,bo rano spałam (a co ,urlop mam)potem teściową zawoziłam do domku. Na obiad nie mam pomysłu ,chyba soczewica i jajko lub kalafior ,moi zjedzą ziemniorki z jajem,miłego dnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Małgosiu ,Gdzie jesteś pewnie mocno zajęta:) Wczoraj naskrobałam posta i mi pożarło Jestem na działce od wczoraj wieczór .Wczoraj rano poszłam na kijki 5 km potem pojechałam z mężem i synem na wycieczkę do Biskupina i Wenecji tam przejechaliśmy się kolejką wąskotorową było super .Niestety obiadu niskokalorycznego nie było więc musialam się zadowolić zwykłym kotletem i frytkami . Dziś dieta ok, rano byly kijki 6 km, wyciągnęłam syna trochę marudził ale ogólnie zadowolony. Zmykam kolację szykować pa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam Sylwia. Fajnie, że tak sobie organizujecie czas, kijki , wycieczki to super, a na takiej wyprawie to można sobie pozwolić na szaleństwo mniej dietetyczne :). Po za mną dwa fatalne dni, jakoś byłam w kiepskim nastroju do czegokolwiek, a na domiar tego faktycznie jak wczoraj pisałam posty to ich nie było i dałam sobie spokój, może to coś z serwerem na kafejce. Poszłam do fryzjera aby skrócić grzywkę i troszku wyrównać końcówki, to tak równała, że mi dość sporo skróciła :) ale cóż, wczoraj byłam wściekła a dziś już jest lepiej, urosną. Wiesz z czego jestem zadowolona, że nie mam napadów na słodycze, ciekawe na jak długo ;). Dzisiaj na obiadek rybka i ziemniaki. Wczoraj pozwoliłam sobie na udko :) dawno nie jadłam . Coś się u nas na burzę zbiera..... a miałam takie plany .... pozdrawiam życząc miłego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witaj Małgosiu .Tak to już jest z fryzjerami, niektórzy jak zaczną ciąć to przestać nie mogą,zaraz mi się skojarzy z chirurgiem ;). Brak humoru każdemu się zdarza,potem następują tylko te fajne dni;) Jeśli chodzi o burzę pół godz. temu grzmiało ale tylko popadało przez 10 min. Dziś też dzielnie pomaszerowałam dystans 6 km .Pogoda jak marzenie cieplutko słońce świeci. Na obiadek szykuję gulasz z piersi kurczaka z kaszą .Pozdrawiam i udanego popołudnia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam porannie. Wczorajszy dzionek spędziłam nawet fajnie, po tej porannej lekkiej burzy wyszło słoneczko i po obiadku poszliśmy troszku po leżakować nad jeziorkiem a przy okazji była wyprawa rowerkiem :). Dzisiaj myślę, że zaliczę dłuższy spacerek. Waga pokazała 55.6 kg :). Na obiadek planuję fileta z kurczaka z ziemniaczkami i może buraczki do tego. Pozdrawiam, życząc milutkiej niedzieli, myślę, że trzymasz się dobrze :):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam...Moge sie dolaczyc? Pisalam na innym temacie ale tam juz nikt nie pisze...zawsze bylam chuda max 58kg...po strasznym przezyciu przytylam do 102...zaczlam sie odchudzac i Zucialam kg do 62...wage utrzymalam przez 5lat. Potem zaszlam w ciaze i jeszcze raz i jeszcze raz...Moja mala je jusz zupki itd...wiec czas na mnie. Obecnie waze 80kg. Moj cel to 50kg...a wam zycze wytrwalosci i jeszcze raz wytrwalosci :)))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie popołudniowo:),kijki dzis odwołane ,bo z rana bylismy w kościółku ,a teraz jest za duszno.Na obiad planuję kalafiora. Troszku wczoraj popłynęłam wciągnęłam wieczorkiem sałatkę i parę kromek chleba :(. Spacerek i to dłuższy polecam ,wirtualnie będę z tobą :), Piszesz ,że leżakowałaś nad jeziorkiem ,również leżakowałam tylko w cieniu pod orzechem na hamaczku:)(nie mogę się opalać) Witam nową koleżankę , życzę wytrwałości i opisuj swoje boje z kg powodzenia Milutkiego dnia dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Nissa udzielasz się na każdym możliwym topiku, wszędzie zostawiasz po jednym wpisie i znikasz. Poza tym proszę Cię, zacznij używać słownika bo straszne błędy robisz... " jusz" no przecież nawet na Kafe podświetla Ci się na czerwono, że błąd zrobiłaś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pisalam na 5...ale na niektorych nikt nie odpisuje...Szukam tematu gdzie w dzien w dzien ktos cos pisze...a za slownictwo przepraszam...nie mam polskiej klawiatury...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam porannie przy kawusi. Miło mi poznać nową koleżankę - witaj :). Ćwiczenia zaliczone i śniadanko zjedzone, na obiadek soczewica. Jakoś nie mogę ostatnio spać, a u mnie to rzadkość, potem chodzę jak cień :), ale cóż. U nas wczoraj była burza z gradem ale za to dzisiaj powietrze jest fajniejsze A co tam u Was dziewczyny? Pozdrawiam życząc miłego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Zdrowieprzedewszystkim
Najważniejsze Jest Odchudzanie Zdrowe i Skuteczne Bez jo-jo. Moje drogie cały czas apeluję nie stosujcie tabletek i proszków to bardzo szkodliwa chemia typu DNP czy Chiński Meizitang, błędne koło, pewna choroba i efekt jo-jo!!!. Różne diety typu: Dieta proteinowa dr Dukana, Dieta 1000 kalorii ,Dieta 1200 kcal, Dieta 1500 kcal i inne prowadzą do odwitaminizowania i odmineralizowania organizmu to bardzo nie zdrowe. Z własnego doświadczenia jeżeli już to zachęcam do zaparzania i picia naturalnego suszu Ziół Tybetańskich ale tylko suszu i oryginalnych Tibetan Herbs. Nigdy tabletki czy proszki typu DNP, Meizitang, Zelixa, T3, Retard, Alli, Term Line, Vitaslim, Alveo, Elvia, Lida, Linea, Sibutril, Sibutramin, Adipex Novoslim, Asystorslim, Meridia i …..itp TRUCIZNY. TO TOKSYCZNE (CHIŃSKE I NIE TYLKO) ALE ZAWSZE CHEMICZNE SRODKI. Stosujcie zawsze tylko parzony naturalny susz ziołowy oraz dodatkowo oprócz ziół trochę ruchu to naprawdę klucz do szybkiego i zdrowego schudnięcia bez jo-jo. Światowa organizacja zdrowia ( WHO ) uznała zioła Tybetańskie za zdrową naturalną i bardzo skuteczną metodę odchudzania oraz skuteczny sposób zmiany metabolizmu człowieka na szybki nagradzając je w 2013 roku pierwszym miejscem w kategorii – „Natural Product for Slimming”. Ja ostrzegam przed chemią a namawiam na naturalny susz ziołowy TibetanHerbs , ponieważ przez 5 miesięcy bez diet i bez wyrzeczeń pijąc Tybetańskie Zioła i dbając o trochę ruchu schudłam i odmieniłam naprawdę swoje życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie,Małgosiu , Nissa było dziś ważonko i za to podjadanie ostatnio, nie schudłam. Waga pokazuje 69,5 kg. Kijki były dziś z rana ,okropny wiatr , na ścieżce przy jeziorze leżało zwalone drzewo trzeba było się przedzierać . Po południu idę do kosmetyczki na stópki ;) Nareszcie :) U nas też była straszna burza zalało miasto u mnie na szczęście ok . Czasami tak jest ,że nie możesz spać .Może zdrzemnij się po południu jeśli możesz. Nissa co u ciebie napisz nam Milego dnia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam...wlasnie wrucilam z pracy:)i szykuje obiad. Na sniadanie zjadlam 2ogorki,250gr.malutkich pomidorkow. Na drugie mialam szklanke jogurtu naturalnego i kiwi. Na obiad bedzie rybka i kalafior (tak duzo jak bedzie mi die chcialo...Ma zaledwie 23kcal)...Na kolacje nie mam pomyslu...moze znajde cos ciekawego w necie:) postanowilam ze bende sie wazyc co tydzien w piatek:)juz nie moge sie doczekac...mam nadzieje ze -1,5 kg bedzie:D no ale zobzczymy...Teraz bende skakac na skakance 30 razy 30sekund...mialam isc biegac ale tak pada i pada...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam dziewczyny w sloneczny dzień. Ale miałam rano sprint.,wylaczylam zegarek i dalej spałam, jak się obudziłam to nie wiedziałam za co się pierwsze zabrać :-) ale zdążyłam do pracy na czas. Nissa jeżeli mogę doradzić to moim zdaniem sniadanko powinno być troszku bogatsze, abys potem nie czula glodu. Np, kromeczka chlebka graham albo razowy do tego serek bialy lub wedlina lub jajko i wlasnie ogórek, pomidor, mozesz sobie robic rożnego rodzaju sałatki. Pozdrawiam cieplutko.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć dziewczynki,Od rana pochmurno i chłodno,budzik miałam nastawiony więc zwlokłam się z łóżka o 7,30 obudziłam synka i poszliśmy na kijki przeszliśmy 5 km. Śniadanko i strasznie powolny internet.....ważne ,że jest. Waga stoi ale grunt ,że nie przytyłam .Przez ten dodatkowy ruch tak mi się chce jeść ,że ho ho . Nissa na śniadanko troszkę za mało jesz.Brawo za skakankę Milego dietkowego dnia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×