Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość gość

najgorsze,wyszczekane i chamskie pokolenie to to co ma teraz 30parę lat

Polecane posty

Gość gość
Jestem rocznik 93 i uważam, że trochę pojechałaś z tą pracą. Osoby 30+ zajmują teraz dobre stanowiska bo mają już spore doświadczenie na rynku pracy a jednocześnie nadal są młode i dynamiczne, a to wszystko daje zbiór cech pożądanych przez pracodawców. Być może i Ty za 10 lat będziesz w takiej sytuacji i wtedy osoby z rocznika 2000 i wyżej będą Ci zazdrościć, bo Ty już coś masz a one dopiero muszą sobie wypracować. Poza tym życie jest długie, a żyć za coś trzeba, do tego każdy normalny człowiek dąży do poprawienia swojej sytuacji niezależnie od tego ile ma lat. Ktoś wyżej napisał, że moje pokolenie wcale nie ma tak trudno i po części ma rację, ja też się nie przemęczałam nauką do matury a zdałam bardzo dobrze. Największy wysiłek z mojej strony to chyba ten włożony w doskonałe opanowanie języka obcego. Prawda jest taka, że każde pokolenie ma coś łatwiejszego i coś trudniejszego niż inni, ale nie jest to niczyja wina ani roszczeniowa postawa tylko wyniki zmian społecznych i ekonomicznych - ja np. powinnam zazdrościć osobom starszym ode mnie zaledwie o 3 lata, bo one nie miały obowiązkowej matematyki na maturze a ja tak. Byłam tym rocznikiem, gdzie 25% osób nie zdało matury z powodu matematyki. Zawsze można znaleźć jakiś powód, aby o coś obwinić dowolną grupę wiekową, płeć itp. A co do tej mitycznej "zagranicy" gdzie podobno czekają na wszystkich młodych z otwartymi rękoma - przyjedź i się przekonaj, ja już tu jestem i widzę, że jest tak jak wszędzie. Może miejsc pracy więcej i płaca lepsza ale i tak jako młoda osoba bez doświadczenia, w każdym jednym miejscu musisz zaczynać od "pucybuta".

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość dziś Już nie wolno zaprzeczyć autorce i włączyć się do tematu wyrażając odmienne do waszego zdanie, bo "coś nas w oczy kole" i generalne ten temat powinien być tylko dla was żebyście nas mogły z błotem mieszać. Moja droga ten temat wynika tylko z waszej roszczeniowej postawy wobec świata. Tak jak ktoś napisał całe życie się z wami cackali i teraz płaczecie, bo po wyfrunięciu z gniazda świat ma w du/pie, że byłyście pępuszkami wszechświata jako dzieci i młodzież i zboleć tego nie możecie więc wylewacie pomyje na ludzi, którzy w niczym wam nie zawinili, bo tak jesteście nauczeni, że ktoś musi oberwać jak tylko tupniecie nóżką.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Pokolenie 80-85 to wyż demograficzny droga autorko. Dlatego jest nas tak dużo na rynku pracy. Jak skonczyam liceum i szłam ma studia wybrałam ze zaoczne i o pracę było wtedy bardzo ciężko. Teraz mam stałą pracę ale u nas w firmie non stop są poszukiwani pracownicy. Ale uwaga ciągle ktoś przychodzi i odchodzi bo coś wam nie pasuje młodsze roczniki. To autem nie będą jeździć bo ciężko to dzwonić po klientach cirzko. Źle wam w d****h to idźcie do macdonalda . Śmiech na sali i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
2,45 bardzo dojrzala, madra wypowiedz.pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kiedyś z 10 lat temu czytałem podobny artykuł o ludziach z rocznika 75-80. Ludzi z lat 80-85 nazywano wrecz straconym pokoleniem po wchodzilo w doroslosc przy bardzo duzym bezrobociu. Więc to naturalna kolej rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jw

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
gość wczoraj kocham cię za ten wpis! ;) było dokładnie tak jak opisałaś, mieliśmy cudowne dzieciństwo, jakiego nie zazna już pokolenie lat`90-tych dodałabym jeszcze, że dla nas pomoc rodzicom: zakupy, odkurzanie, ścieranie kurzy, wnoszenie śmieci była oczywista, że trzeba pomóc. Wakacje na wsi u dziadków - czekałam na nie cały rok i nawet żniwa czy wykopki były super. Kto dziś wie co to zabawa w podchody, w dwa ognie, w klasy, w państwa - miasta, w pomidora, gdzie zbierało się na nie całe podwórko dzieci. Teraz? teraz dzieci mają nosy w smartfonach, depresje, myśli samobójcze bo ktoś umieścił jakiś idiotyczny komentarz pod nic nie znaczącym selfi na fejsie. Straszne to. Świat schodzi na dno.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
15 lat temu, gdy wchodziłam w dorosłość pamiętam jak trwały dyskusje jakie to nasze pokolenie leniwe, roszczeniowe i nie chce iść do pracy za najniższą pensję, potem mówiło się o pokoleniu 1200 zł brutto i o tym, że ono awansuje dopiero jak wymrą obecni pracownicy na stołkach :D :D świat zatoczył koło :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Urodzilam się w latach 80-tych i owszem, prace mam, szanuje ja, nie dam sobie w kasze dmuchac. Czy to cos zlego? Zatrudniaja jednak u nas panienki roczniki 90-te i te dopiero sa roszczeniowe, wyszczekane, nie szanują pracy, obijają się ale uwazaja się za super pracowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mietek Kapiszon
Jestem ten gorszy z rocznika "83" po egzaminach do technikum, po maturze gdzie nie było dzielenia na poziomy a za 30% poprawnych odpowiedzi można było się w doope pocałować a nie zdać, po egzaminach na studia... gdzie miało się prawdziwych kolegów, grało się w piłkę na podwórku, gdzie nie było orlików i innych boisk, trzeba było je sobie zorganizować, a głupiego pomarańcza matka musiała się nieźle nakombinować. Nie było dysleksji, adhd, dysgrafii, dysortografii, zwolnień z w-f... my "stare pokolenie" żyjemy naprawdę, bo od małego wszystko było prawdziwe, aby coś mieć trzeba było się postarać, powalczyć a Wy "młodzi" co macie? 500 znajomych na FB? głupiej mapy nie umiecie czytać, cokolwiek zorganizować, zwykłego obiadu ugotować? Aby coś mieć, do czegoś dojść trzeba wziąć życie w swoje ręce, odciąć pępowinę od mamusi, nie wołać "dać" tylko powiedzieć "zarobię", "zorganizuje"... Skoro my jesteśmy tacy starzy, Wy młodzi, wasza matura taka trudna, tyle znacie języków, macie super kursy a kiedyś wystarczyło dużo mniej to czemu Wy nam "starym" rady nie dajecie? Przecież mamy kapitalizm, biznes to biznes musi być zysk!!! Wy więcej umiecie, więcej sobą reprezentujecie, to czemu pracodawca stawia na Nas? Jeszcze wiele czasu upłynie w tych Waszych pustych główkach nim zrozumiecie co to prawdziwe życie, na czym polega i jak się żyje naprawdę a nie na Fb ;p P.S i do tych młodych ślicznych paniuś... Kiedyś piękno, było prawdziwe, brwi to brwi, usta to usta itd. A teraz? Co druga z Was to by mogła sklep z art. budowlanymi otworzyć, tyle tynku dla urody na sobie macie... Wy piękne co brwi od IPhona rysujecie z ustami jak glonojad...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jest duży tych ludzi wszędzie nie dlatego, że się wciskają tylko dlatego że tych roczników jest po prostu najwięcej. Roczniki 80-85 to apogeum wyżu demograficznego, ja sama jestem 83 i tego rocznika jest wszędzie pełno, może właśnie to że było zawsze nas tak dużo wszędzie w szkole to na nas wpłynęło aby walczyć o swoje, nie jestem jednak zimną suką i nie zabieram innym pracy, ale walczę o swoje i trzymam się jeśli to zdobędę żadnymi trupami do celu, nie lubię tego. Po prostu nie daję sobie w kasze dmuchać, nie lubię fuszerek, biorę sprawy w swoje ręce i nie czekam co mi życie przyniesie. W mojej szkole w małej miejscowości było nas po 36-37 osób w klasach, trzeba było się przebić żeby zostać zauważonym, trzeba było żyć z dużą grupą, walczyć i nie załamywać rąk gdy coś szło nie tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Tepy temat i glupie odpowiedzi 80 i90tych rocznikow.prawda jest taka ze z cham to cham, prostak to prostak autorko.prostak wymaga od innych nie od siebie i ma do nich 'ale' tak jak autorka od starszych..wstyd mi za osoby w moim wieku takie jak autorka...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Mietek Kapiszon dziś wiec co Mietek, no lubię cię, no! teraz laski mają brwi na Kleopatrę, usta na glonojada, twarde cycki na arbuza, wygląd l********ga i selfi na blacharę :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
*wygląd l/a/c/h/o/c/i/ą/g/a i selfi na blacharę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Przecież my jesteśmy jednym pokoleniem. 5 lat to nie jest różnica pokoleń. Pokolenie to ok. 20 lat różnicy.!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Gosiaaaa83
Właśnie, kiedyś było wszystko prawdziwe:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Ja jestem rocznik 83 ;) podpisuje sie pod tym co kolega napisał wyżej. Mieliśmy piękne dzieciństwo. O wiele rzeczy było trudno. Ja jestem plastycznie uzdolniona, jako nastolatka chciałam bardzo mieć sztalugę, rodziców po pierwsze nie było stać, po drugie nie było gdzie jej kupić :D tak samo krosna, na kartony 100x70 rodzice mi dawali i na naukę w związku plastyków to tak to doceniałem, bo wiedziałam ile ich to kosztuje. Teraz w byle galerii handlowej jest sklep z płótnami, farbami itp. Sztalugi były w Lidlu za grosze :D nie macie pojęcia co piszecie nawet. A tak w ogóle to te 10 lat tak wam zleci ze nie uwierzycie ;) Aha i do LO były naprawdę trudne egzaminy i w pierwszym semestrze wywalili 5 osób przed końcem semestru :D nie j***li sie jak coś wypad i żaden psycholog nie pomógł :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ten temat mnie trochę dotknął, ponieważ nie zgadzam się z nim wcale. Jestem rocznik 83. Uważam, że każdy jest kowalem swojego losu i takie "zwalanie" winy na innych za swoje niepowodzenia jest żałosne. Równie dobrze ja mogę mieć pretensje do swojego kuzyna - rocznik 77 - że trafił idealnie w studia, bez problemu znalazł pracę i teraz w wieku 39 lat jest bardzo zamożny. Ale to tylko dzięki sobie i swojej pracy. To jest tylko 5-6 lat różnicy w wieku, żadna tam przepaść, więc nie rozumiem Cię autorko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Jestem rocznik 80 i tak dennego tematu chyba jeszcze nie czytałam. Ktoś ma pretensje, ze jest nieudacznikiem i zwala winę na innych. Ukończyłam studia w 2004 roku. Wiecie jaka masakra była z dostaniem pracy? Pracę na produkcji załatwiało się po znajomości, tak samo staże za 400 zeta z PUP. Ludzie kończyli studia i siedzieli na bezrobociu, a już w mniejszych miastach była tragedia. Jak się komuś udało gdzieś zaczepić, to cieszył się jak mógł. Liceum mieliśmy ciężkie, trudna matura, egzaminy na studia, zadnych durnych konkursów świadectw. Człowiek kończył studia i dostawał w łeb, bo nagle okazywało się że pracy ni ma. Więc mi teraz nie mówcie, droga "młodziezy", ze wam jest cięzko. Macie możliwości, internet (pamięta ktoś jak się cefałki pocztą wysyłało? albo wertowało ogłoszenia w gazecie o pracę), możecie studiować czy pracować w innych krajach, łatwo nauczyć się języka czy nawet jest lepszy dostęp do pomocy naukowych, książek itd. Tylko wam się nie chce. Bo jesteście wychowani w świadomości "jestem najlepszy, nalezy mi się". Efekt bezstresowego wychowania, bez respektu dla rodziców, nauczycieli, kogokolwiek. I potem to widać: chamówa, nieustępowanei miejsca starszym, totalna olewka i przekonanie o własnej wyższości. A myśmy do wszystkiego musieli dojść własną, ciężką pracą. Mieliśmy wspaniałe dzieciństwo, bez telefonów, smartfonów i innego smart-gooovna, za to relacje z rodziną i przyjaciółmi. A wy co? 500 znajomych na fejsie, a potem depresja bo samotność... Żal:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
U mnie w pracy jest lala-23 lata, umiejetnosci zero, leniwa, chowa się po katach z telefonem, funkcjonuje w pracy, bo jest kablem kierownikow. nagminnie robi innym na zlosc, jeśli już cos robi, to babra się z tym o wiele dluzej niż inni. jeżeli jej zwroci się uwagę, to rzuca fochy, obraza się, placze i jeszcze bardziej robi na zlosc. Uwaza się za pieknosc, tymczasem to 100 kg jak nie więcej zywej wagi, oczywiście zwala wszystko na tarczyce. diety nie chce, bo musiałaby ze wszystkiego zrezygnować, po pracy zamiast wsiasc na rowet, toczy się kawalek na przystanek i d**e wiezie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat ten najzwyczajniej OBRAŻA osoby w wieku 30-35 lat, bo zrzucanie wszystkich do jednego worka jest nie fair. To raczej o takich młodych (co niektórych, bo nie wszystkich) mogłabym powiedzieć, że to ambitne karierowiczki, zimne suki nakierowane na kasę i wykoszenie konkurencji. A co niektórzy przychodzą na rozmowy o pracę i za mniej niż 3 tysiące to jemu sie nie opłaca pracować, bo przecież skończył studia. Ludzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
pokolenie `70-`80 umiało rozwiązywać swoje problemy w szkole i konflikty wśród rowieśników, teraz młodzież ma dysleksje, dysgrafie, adhd, psychologa, dopalacze i depresje z myślami samobójczymi, bo za mało lajków i kiepskie komentarze wśrod 500 znajomych pod słit focią na fejsie, a w realu przyjaciół tyle co kot napłakał. Żenada, to pokolenie zginie w pierwszej robocie, wcoągniete przez pająki pod taśmę na produkcji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mietek Kapiszon
Życie to nie bajka, jak się coś chce to trzeba się o to postarać, na wiele rzeczy czy stan posiadania się pracuje latami! A teraz? Jak nie umie dyktanda napisać to zamiast uczyć się ortografii to zaświadczenie o dysortografii i gotowe. Doopsko ruszyć na W-f, po co? zwolnienie na cały rok! Matura, za trudna bo aż 30% no i ta matma! co za wymagania! I tak jest z pracą, chcieliby wszystko minimalnym nakładem sił, a tak się nie da. Kiedyś zwolnienie z W-F? Kopa w doope od nauczyciela i się w locie człowiek w spodenki przebierał i jeszcze 50 pompek za symulowanie :) Ale dziś to lalunia musi uważać bo jej się sylikonowe cycki przestawią ;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Zleciały się 30 letnie geniusze. Najbardziej mnie bawi jak uważacie że miałyśmy gorsze dzieciństwo :D tymczasem moje niewiele rozbili się od waszego jak tak czytam. A jestem rocznik '90. Wiecie że brzmicie jyz jak stare ramole? "A za moich czasów. .", "a ta dzisiejsza młodzież. .." zgrzybieliscie wcześniej niż to normalne i moja babcia lat 70 ma lepszą opinie o dzisiejszej młodzieży niż wy i jest mlodsza duchem. Heh nie wiem może to te kredyciki i korporacje z was takie zgorzkniale starowiny zrobiły. Szczerze nie współczuję :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Temat od rana wyraźnie zdominowali 30latkowie i wyżej, bo mają tak wspaniale stanowiska i tak daleko zaszli że w godzinach pracy siedzą na necie, piszą na kobiecym forum i jeszcze pieniądze za to biorą :D a nam młodym wypalaja od nic nie potrafiących, wygodnych i dna . Wybaczcie ale bardziej wygodnej pracy niż siedzenie i klepanie na forum to nie widziałam :) gratuluję zawrotnej kariery. Mój mąż pracuje w znanym banku jako ekspert od IT. W jego dziale się pracuje jak mroweczka natomiast przeszedł się po innych działach np.sprzedazy i wy tam na YouTube siedzicie. Wiele razy was widziano czym się zajmuje cie w tych gorszych działach a śmiecie się wywyzszac? Może jakby na wasze miejsce przyszedł pracowity absolwent to by się zajmował praca a nie kafeteria. Jasne jest ze zdominujecie ten temat bo jest was jak zębów u grabi. Ciężko przegadac masę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
Kocham ten tekst: " moj maz to, a moj tamto". Pochwal sie gdzie typracujesz sexpertko;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
"Uważam że pokolenie 80'-85' to szczęściarze, mieli łatwiej bo jeszcze rynek nie był tak nasycony, każdy po studiach dostawał pracę, teraz tak nie ma" Z tego co pamiętam to zawsze był bardzo poważny problem z pracą tak 15 lat temu jak i dziś. Ludzie tylko po znajomości łapali dobre posady o ile takowe znajomości mieli i nie widze aby od tamtego czasu coś sie zmieniło. Bezrobocie takie ogólne było tak 15 lat temu jak i dziś. Uważam że po prostu w twoim otoczeniu nastąpiła losowa zbieżność kilku jednostek w wieku 35 lat którzy swoją posade nie zawdzieczają swojej metryce jak sie na siłe dopatrujesz tylko tego że pewnie takich akurat w twoim otoczeniu sie urodziło kilka aroganckich, nadmiernie pewnych siebie pewnie przez całe życie. Ja mam 35 lat i mam od zawsze bardzo duży problem z pracą, zapewne z powodu charakteru, jestem z kolei zbyt niepewna siebie i ludzie to widzą i mnie wyrzucają poza margines. Wokół siebie też nie widzę tego cwaniactwa w wieku 30-35 lat, większość narzeka i orze jak może, nie znam nikogo na dobrym stanowisku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
nie trzeba bylo sie mna bawic. nie mam nic na koncie pozniej przyjde do agencji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
11:11 Prawda zabolała, o tym co robicie w swoich dzialikach? :) Ja jestem tłumaczem przysieglym języka niemieckiego, a co do tego zarabiania jako sexpertka - to zapewnie mierzysz swoją miarą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Mietek Kapiszon
Ty mrówka od experta w IT, nie ma takiego stanowiska... widzisz mamy czas na kafeterie, youtube, ba, zakupy w czasie pracy a dlaczego? bo może jesteśmy lepiej zorganizowani? rozsądniej gospodarujemy czasem i nie winimy innych za swoje niepowodzenia. To Wy tutaj narzekacie i winicie nas "starych ramoli" ale wam nie wiele do tych ramoli brakuje lat :P To Wy jadem plujecie jakie to życie niesprawiedliwe, bo inni mają a ja nie! Pewnie ukradliśmy Wam, bo Wam się należy! Napisałem wyżej, że jeszcze dużo wody upłynie nim Wam coś zacznie pod blond klerezą kiełkować, że życie to prawdziwa sztuka, walka o swoją pozycję, jesteście za słabi by nam dorównać, więc nas obrażacie i próbujecie zdyskredytować, co Wam nie idzie i nawet to potwierdza jacy jesteście nieudolni... A co Ci do mojego kredytu? Ty go spłacasz, Ty ponosisz tego konsekwencje? A wiesz co to odpowiedzialność za siebie i rodzinę? Niby skąd? Mieszkanie u mamusi bo na swoje jesteście zbyt nieudolni, ale to przecież również nasza wina, bo za darmo nie chcemy Wam wynajmować...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×