Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Polecane posty

Witam dzisiaj mój mąż mi oświadczył, że czy tego chce czy nie nasza córka za tydzień kończy pół roku i on ma prawo ją brać sobie do swoich rodziców sam. Nie chcę żeby moja teściowa zostawała z nią sama ponieważ ma w sobie jakiś insktynkt macierzyński i wypierając myśl że jestem obok zajmuje się nią jak własnym dzieckiem wyręcza mnie na siłę i się ngdy niezastanowi czy wypada. Już raz z nią o tym rozmawiałam chwilę było fajnie później zajmowała się nią jak ja załatwiałam sprawy urzędowe i teściowej się pogorszyło. Boje się zostawiać ją samą z naszym dzieckiem bo później sobie pozwala na więcej i więcej a mój mąż tego nie rozumie i nie wiem czy mi chce zrobić na złość czy coś udowodnić ale nie podoba mi się ten pomysł. Jeżdżę tam raz na 2 tyg i póżniej kilka dni dochodzę do siebie jak widzę co ona robi. Robię to dla męża ale on tego nie docenia. Więc pomijając fakt czy się dogadamy czy faktycznie ma takie prawo? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teściowa ma prawo widywać wnuka, nie jest ustalone sądowo że może sama, ale przecież Ty jeździsz z dzieckiem do niej to chyba dajesz jej pobawić się z wnuczka? 

Mnie by bardziej martwiła wasza relacja z mężem... Widać, że coś się dzieje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No jasne cały ten czas kiedy tam jesteśmy ma ją na wyłączność tak jak pisałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ojciec nie ma ograniczonych czy odebrania praw więc może jechać sam z dzieckiem do swojej matki, może sam wyjść z dzieckiem na spacer itp.Przy drugim dziecku już nie będziesz taka zaborcza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ojciec nie ma ograniczonych czy odebrania praw więc może jechać sam z dzieckiem do swojej matki, może sam wyjść z dzieckiem na spacer itp.Przy drugim dziecku już nie będziesz taka zaborcza.

Nie wiem czy chce mieć drugie dziecko przez nią. To nie jest normalna babcia która bierze wnuka na kolana przytula i całuję bo jak by tak było to bym tam była 3 razy w tyg. Ona mi wyrywa wózek, nie pytając się nikogo o zdanie chce obcinać jej paznokcie. Próbuję mnie wyręczać na siłę i nie reaguje na moje prośby. Jako jedyna z otoczenia reaguje w inny sposób na nią dokładnie tak jak ja. Tylko w moim przypadku ponieważ jestem jej mamą to jest zrozumiałe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To przecież masz język. Odezwij się że to, to i tamto ci nie odpowiada i albo zmieni swoje zachowanie albo nie będziecie odwiedzać jej. I nie życzysz sobie jej wizyt u ciebie w domu. 

To chyba normalne że spotkania powinny być miłe dla ciebie, dziecka , teściowej. Jeśli coś ci nie pasuje to albo dochodzicie do porozumienia albo się nie spotykacie. Po co się szarpać? Z tym że musisz się liczyć że w takim razie też jej nie prosisz " teściowo, zostań na godzinkę z dzieckiem bo mam wyjazd/kosmetyczkę/cokolwiek. " Trzeba liczyć się z konsekwencjami. Tak samo ona, albo się dostosuje ale nie będzie mile widzianym gościem u was

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal- niech mąż jedzie z dzieckiem czasem sam a ty będziesz mieć spokojną głowę.Krzywdy dziecku przecież nie zrobi.Skoro wychowała twojego męża na porządnego człowieka to taka zła być nie może.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Boże, ja bym oddała i wykorzystała czas dla siebie. Jaka by ta tesciowa nie była, to krzywdy dziecku nie robi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak na chwilę może to i fajne ale nie cały czas uwierzcie mi. Nie mogę wziąć dziecka na ręce jak płacze bo ona musi. Wyobraźcie sobie taką sytuację biegnięcie do swojego dziecka które was potrzebuje i ktoś wam je zabiera z przed nosa i tak raz drugi trzeci. Fajnie że się cieszy nie potępiam jej ale uważam że takie zachowanie jest nie właściwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dlatego niech maz jedzie sam z dzieckiem, a ty odpocznij. Babcia sie ucieszy, a i tobie to dobrze zrobi. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak a po czasie tam przyjadę i już wgl nie będę miała nic do gadania. Ona jej stary pokuj męża chce przerobić na pokój dziecęcy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Napisałam ci posta. Po co więc się z nią spotykasz? Nie odpowiada ci jej zachowanie wiec czemu tam jeździesz? Dajesz jej wybor-albo zachowuje się fair wobec ciebie albo nie będziesz się denerwować odwiedzinami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

'' po za'' domem? Yezu, i ty sie rozmnażasz...daj babci zająć sie wnukiem i wykorzystaj ten czas na naukę j polskiego

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Boże, ja bym oddała i wykorzystała czas dla siebie. Jaka by ta tesciowa nie była, to krzywdy dziecku nie robi. 

Dokładnie.

Daj ja ojcu niech jadą 🙂 a ty wykorzystać czas dla siebie 😁 zobaczysz może akurat szybko wrócą 😅 nie wiadomo jak zareaguje dziecko na brak mamy przy sobie 😁 może będzie na tyle niespokojna że i babci i mężowi się odechce takiego cudowania 😂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Dokładnie.

Daj ja ojcu niech jadą 🙂 a ty wykorzystać czas dla siebie 😁 zobaczysz może akurat szybko wrócą 😅 nie wiadomo jak zareaguje dziecko na brak mamy przy sobie 😁 może będzie na tyle niespokojna że i babci i mężowi się odechce takiego cudowania 😂

Ja myślę,że gdyby babcia miała wystarczająco często wnusie w domu i dość często by musiała by sie opiekować to entuzjazm by trochę opadl. Poza tym im dziecko starsze tym więcej trzeva sie kolo niego gimnastykowac i babcie coraz mniej chętne są do opieki. Ja w ogóle tego szczęścia nie mam i zadna babcia mi dzieci nie wyrywa, a oddalabym i dwa dni byłabym poza zasięgiem 😄

poza tym wiadomo, ze tesciowa to obcy człowiek i może denerwować swoim podejściem i metodami. Mamy tez potrafią sie popisać swoją nadopiekunczoscią w stosunku do wnuków, ale jestem zdania,że jak chciały wnuka, to teraz niech się bronią. Mama oddaje jak jest szansa i wypoczywa, bo wielu okazji mu temu nie ma.

myślę,ze bardziej doświadczone mamy bardziej to rozumieją, zwłaszcza jak nie mają chętnych do pomocy 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Ja myślę,że gdyby babcia miała wystarczająco często wnusie w domu i dość często by musiała by sie opiekować to entuzjazm by trochę opadl. Poza tym im dziecko starsze tym więcej trzeva sie kolo niego gimnastykowac i babcie coraz mniej chętne są do opieki. Ja w ogóle tego szczęścia nie mam i zadna babcia mi dzieci nie wyrywa, a oddalabym i dwa dni byłabym poza zasięgiem 😄

poza tym wiadomo, ze tesciowa to obcy człowiek i może denerwować swoim podejściem i metodami. Mamy tez potrafią sie popisać swoją nadopiekunczoscią w stosunku do wnuków, ale jestem zdania,że jak chciały wnuka, to teraz niech się bronią. Mama oddaje jak jest szansa i wypoczywa, bo wielu okazji mu temu nie ma.

myślę,ze bardziej doświadczone mamy bardziej to rozumieją, zwłaszcza jak nie mają chętnych do pomocy 🙂

Co to znaczy "jak chciały wnuka"? To kobiety jakieś głupie są i rodzą dzieci, bo ktoś tak chce? Mi nie jest żal takich właśnie, na które później babcie się wypinają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Co to znaczy "jak chciały wnuka"? To kobiety jakieś głupie są i rodzą dzieci, bo ktoś tak chce? Mi nie jest żal takich właśnie, na które później babcie się wypinają. 

A ja myślę,że powinnaś trochę gumy popuscić i nie brać życia tak na serio 🙂

A co do reszty, to babcie często bardzo opominaja sie o wnuki, są bardzo rozemocjonowane kiedy się pojawi i wyrywają je rodzicom, a jak mogły by pomóc to już mniej chętne. Zwłaszcza jak wnuk juz nie tylko spi i słodko sie uśmiecha. 

ja w ogóle (jw) nie mam babć wyrywajacych mi wnuki, więc co ja wiem...

ale tez poza tym wykorzystywaniem babć, wypinaniem sie itd to nie ma sensu ukrywać,ze dziadkowie mają duże znaczenie w życiu dzieci. Więc to nie takie zlooo,ze babcia sie chwile zajmie. 

ale to takie fajne, powiedzieć mamie "Co chciałaś to masz i nikt nic nie musi, bo ja nikomu nie jestem potrzebna i zgrywam wielką zasadną..."

Prawda jesr taka,że jesteśmy ludźmi i mamy uczucia. A kto ich nie ma, tego zycie zahartowalo

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tak na chwilę może to i fajne ale nie cały czas uwierzcie mi. Nie mogę wziąć dziecka na ręce jak płacze bo ona musi. Wyobraźcie sobie taką sytuację biegnięcie do swojego dziecka które was potrzebuje i ktoś wam je zabiera z przed nosa i tak raz drugi trzeci. Fajnie że się cieszy nie potępiam jej ale uważam że takie zachowanie jest nie właściwe. 

Haha, moja teściowa robi dokładnie tak samo, więc akurat rozumiem, że Cię to wkurza. Tylko, że moja jest bardzo dobrym i kochanym człowiekiem. Wiem, że nie robi tego celowo, po prostu ma taki odruch. Jeśli masz z tym taki problem to zwracaj jej po prostu uwagę do skutku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
 

Tak na chwilę może to i fajne ale nie cały czas uwierzcie mi. Nie mogę wziąć dziecka na ręce jak płacze bo ona musi. Wyobraźcie sobie taką sytuację biegnięcie do swojego dziecka które was potrzebuje i ktoś wam je zabiera z przed nosa i tak raz drugi trzeci. Fajnie że się cieszy nie potępiam jej ale uważam że takie zachowanie jest nie właściwe. 

'' z przed nosa''?, jezusie, nie wierzę:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja to nie mogę z takich nadwrazliwych mamusiek.. Urodzi taka dziecko, mysli ze kazdy poluje tylko aby wziac na ręce przed matka... Ogarnij się. Tyle Ci powiem. Zobaczymy, jak dziecko podrośnie, da Ci w kosc, to będziesz błagala, żeby ta teściowa przyszla chociaz na chwilę albo wziela do siebie wnuka. Powiedz mi, co sie stanie, jak dziecko z Tata pojdzie do babci? Zaglodza? Pobija? Skorzystaj, zrób cos dla siebie, zdrzemnij sie, czy idz do kosmetyczki. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz sobie przypomniałam, że moja teściowa też czasem obcinała mojej córce paznokcie. 

Ujmując już najbardziej skrótowo: musiałabym być chyba chora psychicznie, żeby coś mi w tym miało przeszkadzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Karmisz piersią? jeśli tak - powiedz mężowi, żeby jechał sam. Szybko wróci. 

Jeśli nie - też mu się szybko znudzi. 

Na razie oni stawiają na swoim a ty się dostosowujesz jak potulna owca. Nie chcesz jeździć co 2 tygodnie? nie jeździj. Sorry, nie macie nic lepszego do roboty niż siedzieć u starych?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×