Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

fagot

Dlaczego tak dużo osób studiuje kierunki nieprzyszłościowe???

Polecane posty

motakini nie chodzi o to czy cos jest fajne czy niefajne, ale o to, ze robiac 5 lat studiow, nierzadko inwestujac w nie kupe kasy, ale przede wzystkim czasu i zdrowia chce sie w koncu cos po nich miec tzn. miec prace. Za cos trzeba zyc. Konczac nieprzyszlowsciowy kierunek sama skazujesz sie na wegetacje i ciagla nerwowke. W koncu kiedys tez 3ba zalozyc rodzine i miec dzieci, a takie studiowanie hobbystyczne i "nie dla kasy" to wiesz....jak masz duzo pieniedzy i zamoznych rodzicow jest mozliwe do realizacji...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej psycholożko od siedmiu boleści. Weszłam na ten temat i miałam nadzieje na ciekawą rzeczową dyskusje. Ale nie weszła tutaj jebana CHÓmanistka od siedmiu boleści i pieprzy jakieś bzdury. Ja ciebie czytać nie moge, bo piszesz kurwa bzdury... Do książek! Spędź ten dzień edukując się z matematyki z działu LOGIKA... Ależ mnie zirytowała ta baba 😠 Może wróćmy do dyskusji która mieści się w temacie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a co cie tak zdenerwowało? może odpowiedz autorowi topiku zamiast odreagowywac swoije frustracje na innych \"Ależ mnie zirytowała ta baba\" może nie irytuj sie tak bo nie wytrzymasz 20 min na kafe, tutaj kazdy ma inne zdanie i jak sobie z tym poradzisz? jessu co za kobieta... :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
motakini bo nie prowadzisz rzczowej dyskusji popartej przykladami. TYlko upierasz sie przy swoim ciagle nie potwierdzajac swoich racji....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
twoje infantylne wypowiedzi... A co niby? Pomyśl zanim wystukasz z trudem kilka zdań :o A może nie tylko masz problemy z rzeczowymi argumentami i potrafisz tylko pitolić bez sensu. I śmiesz nazywać się humanistką, tylko dlatego że miałaś problemy z matmą. Jakie pani ma pojęcie o łacinie, grece, historii i filozofii że nazywasz się dumnie "humanistką"?? Humanista to nie taka osoba która studiuje na Uniwersytecie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
trudno jest wybrac kierunek który byłby lekarstwem na dopływ pieniedzy przez całe życie, za 10 lat dużo może sie zmienić dlatego najlepiej uczyc sie fachu w tym w czym ma sie smykałkę pozniej dojdzie doświadczenie i bedzie to stanowiło całość, co jakiś czas zmienia się zapotrzebowanie na specjalistów każdy moze sie odnależc na rynku, tak mysle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale o co ci chodzi w ogóle?? dyskutuje sobie z wami na spokojnie a wy mi tu jakies pretensje snujecie, nie rozumiem o co wam chodzi??to jest jakies oficjalne oświadczenie tylko luźna dyskusja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zauważyłam w waszych wypowiedziach rzeczowych argumentów i wcale takowych nie wymagam to jest tylko forum, spokojnie ludzie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dwqiugfci
Przepraszam, że wtrącę, ale humaniści powinni być tak samo dobrzy z polskiego i historii jak z matematyki biologii i fizyki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To ja Ci dorzuce jeden argument zajrzyj to 5-6 portali z praca i dowiedz kogo sie poszukuje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
słuchaj wybacz ze to powiem ale dla mnie ludzie ktorzy szukaja pracy przez net to brzydko mowiac" nieudacznicy" skoro szukasz pracy to idz do potencjalnego pracodawcy i zapytaj czy ma dla ciebie miejsce złoż aplikacje i czekaj na odpowiedz ja z jakichś stron nie korzystalam i korzystac nie bede gazet to samo czesto ogloszenia sa tam tylko dla picu a stanowiska sa dawno porezerwowane, ja swojego zdania nie zmienie tak? ale nie jestem agresywna w stosunku do was z tylko z powodu tego ze wasze zdanie jest inne mozecie sie bulwestowac i mnie wyzywac ale na mnie nie robi to wrażenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dopiero co się dołączyłam do dyskusji, ale jak przez kilka stron biadolicie o niczym, a ja poświęcam swój czas , to wkurzyć się można... A co do tematu. Każdy jest odpowiedzialny za swój przysłowiowy \"garnuszek\". Ale naprawdę większa część maturzystów wybiera uniwerek, tylko dlatego, że nie lubi matematyki i fizyki. Żadni z nich humaniści. Ale przecież \"studia trzeba skończyć\" i kończą. Nie ważne że studiują , to co ich nie obchodzi, że się nie rozwijają. A jedyną rozrywką takich ludzi sa \"impresssski\". Taki typ. Zlikwidowano zawodówki, ograniczono technika. I teraz mamy wysyp matołów. Dobrze, że matma wraca do przedmiotów maturalnych - największe osły odpadną (serio bo to bo jest teraz na M.Pods to kpina i czysty śmiech na sali :o ) A na polibudzie jest podobnie. Wybrany kierunek kończy 30% tych którzy zaczynali go. Pełno poprawek i warunków. Reasumujmy: mamy w kraju stado matołów i ludzi nie odpowiedzialnych oraz \"kalek\" życiowych i społecznych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hehe dobre..przepraszam, ale aż sie udławiłem podczas jedzenia :) Motakini podstawowa kwestia - sprobuj np. do banku dostac sie bez rekrutacji elektonicznej, owszem mozesz pojsc do oddzialu, ale tam powiedzą Ci ze oni nie sa odpowiedzialni za zatrudnienie badz Twoje CV wyladuje w koszu bo panie nie beda chcialy miec konkurencji. Ogloszenia sa dla picu? za profesjonalne ogloszenia na portlau trzeba slono placic po 500-600zl i nikt nie robi ich dla picu :) Inna sprawa same firmy maja na swoich stronach czesto link do zakladki kariera i mozna tylko i wylacznie dostac sie do nich droga elektroniczna. Jesli Twoim zdaniem tacy ludzie to nieudacznicy to mozesz smialo nazwac 90% np. bankowcow nieudacznikami :) Dyskusja z Toba naprawde nie ma sensu, wiec na Twoje posty nie zamierzam juz odp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
motakini - A teraz to mnie rozwaliłaś :D:D:D::D:D I jednak widzę, że z tak infantylnym myśleniem dawno się nie spotkałam "" słuchaj wybacz ze to powiem ale dla mnie ludzie ktorzy szukaja pracy przez net to brzydko mowiac" nieudacznicy""" --->>> polecam ci przeczytać mój post o 16:32 Pomyśl zanim wystukasz z trudem kilka zdań :o Chyba w twoim zawodzie nie ma żadnych porządnych ofert :o:o Nie chce mi się komentować tej opinii. Bo normalnie opluje zaraz monitor ze śmiechu :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fagot - Ja sie zgadzam. Dyskusja z nią nie ma sensu :D Ale i tak mi dziś poprawiła humor. O tak! Ona może założyć klinikę "leczenia śmiechem" Haha :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ale zaluje troszke ze nam tak dyskusja zeszla na psy...mam jednak wciaz wrazenie ze motakina to prowokacja :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale wiecie co mnie martwi tak naprawde... Bo to ze taki ktos jak ta Pani sobie żyje to jej sprawa, mi nic do tego. Przerazajace jest to ze taki ktos bedzie psychologiem i bedzie "leczyl" ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kinggggggggga
znajoma, która zajmuje się rekrutacją w urzędach twierdzi,że tam miejsca pracy tworzy się pod konkretna już osobę, która będzie na tym stanowisku obsadzona.Z góry już wiadomo, kto na nim będzie pracował.Obawiam się,że w zakładach jest tak samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3846727 ciekawy topic o budzetowce - moim zdaniem to bardziej problem malych miasteczek... Co do zakladow to jesli to zalad prywatny to mysle, ze az takie kwestie nie przechodza, bo jednak kazdy chce zatrudnic specjaliste, a niekoniecznie po znajomosci sie taki znajdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No to już wracamy z powrotem na tory rozmowy? To co myślicie o ekonomicznych kierunkach i technicznych? Wiadomo ekonomistów jest wielu, ale jest też wiele pracy dla nich zawsze. Specjalistów jest mniej, cięższe studia, wynagrodzenie po większości kierunkach ok. Załóżmy utalentowana młoda osoba ma dylemat. Ekonomiczny kierunek, czy iść na politechnikę. Gdzie pójdzie? Wg. mnie najczęściej na kierunek ekonomiczny. Każdy marzy o "garniturze, furze i komórze". Myślę że został tak wykreowany wygląd pracy finansistów. Takie kierunki są bardziej "atrakcyjne". A kierunki politechniczne? Załóżmy budownictwo. 5 lat studiów. Ciężkich studiów. A potem praktyki na budowie 2 lata i rok w biurze projektowym, żeby "mieć świstek uprawnień". To daje 8 lat. I zaczyna się zarabiać duże pieniądze. I nagle budzi się człowiek ma koło 27lat. Jesli to kobieta - zegar biologiczny zaczyna tykać. A co jeśli instynkt u kobiety pojawił się za wcześnie? Gdy ma 20 lat, jest od kilku lat w związku i pragnie dziecka.? No tak to wygląda z mojej strony. Mimo że jednak studiuje sie kilka lat a pracuje kilkadziesiąt, wole studia na politechnice. Ale nie każdy patrzy perspektywicznie. Wielu żyje "tu i teraz". I nie mysli o własnych zainteresowaniach ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kwestia jest też tego typu, ze własnie po kierunkach typu budownictwo, architektura potrzebne sa wlasnie te uprawnienia. Nie wiem jak wyglada sytuacja co do ich uzyskania...czy np. latwo odbyc te dwuletnia praktyke. Fakt faktem ksiegowy nie musi miec papierka z MF, zeby moc pracowac jako ksiegowy w firmie. Natomiast w przypdku ekonomicznych mozna miec szeroka palete roznych dziedzin dzieki podyplomowkom np. controlling, audyt (tez uprawnienia) itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tak. Każdy zawód ma swoje minusy i plusy. I najgorsze, że nikt tak naprawdę nie informuje maturzystów czym tak naprawdę będzie się zajmował po studiach. W internecie są podane strony, odnośniki. Mozna poczytać jak się chcę. No ale właściwie, gdy ma się 18 lat, to wcale (najczęściej) nie wie sie co chce się robić w życiu. Ktoś jest słaby z matmy- idzie na uniwerek. Ktoś dobrze radzi sobie z fizą - wybór jest prosty - uczelnia techniczna. Ale jest masa uczniów którzy nie są ani bardzo dobrzy z przedmiotów humanistycznych ani z matematycznych. Nie są na nic ukierunkowani. I w końcu idą tam gdzie ida ich znajomi, albo na to co jest modne. Mniej osób idzie na politechnikę, bo więcej z siebie trzeba tam dać. A mało ludzi poważnie myśli o przyszłości. Naprawdę! Czasem po prostu \"nie wie się czego chce\". I potem jest masa ludzi z papierkiem Szkoły Wyższej, którzy wcale nie lubią swojej pracy i nie osiągną w niej sukcesu - bo nie nadają się do tej branży. Dlatego myśle, że duży wpływ na tą sytuacje jest pozostawienie samym sobie tych ludzi w momencie gdy muszą podjąć trudną decyzje. Niby coś tam się slyszy o targach uczelnianych o \"biurach karier\". Ale to chyba nie to. Nie powiem. Moja opinia jest subiektywna. Teraz bede pisać maturę z przedmiotów które wybrałam na podaniu jeszcze w 3 klasie gimnazjum. Nie powiem dobrze wybrałam. Nie mam problemów z matematyką i fizyką. Co z tego, jak w tym momencie ja i wszystkie moje znajome nie mają jasno sprecyzowanej drogi zawodowej. Nie mam pojecie gdzie złożyć papiery. Uczelnia Ekonomiczna? Polibuda? No a jak polibuda to na co? Oceanotechnikę, Budownictwo, Robotykę a może Transport? Różne kierunki - mi w tej chwili wydają się bardzo podobne :P I zaręczam takie podobne dylematy mają wszyscy młodzi ludzie. Trudne decyzje. Może dla niektórych za trudne. Bo czy mając zaledwie 18 lat można określić czy za 30 lat bedę z przyjemnością rano wstawać do pracy, ani wykonywany zawód nie będzie przeszkadzał mi w życiu prywatnym. __ osz, ale się rozpisałam :o:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Prawda jest tez taka ze w wielu informatorach w rubryce co mozna po danym kierunku robic wypisuje sie bzdury. Kiedys przegladajac jeden z informatorow natknalem sie na kierunek MATEMATYKA. Opisane tam perspektywy pracy były swietlane. Wymieniano m.in. banki, biura rachunkowe, zaklady ubezpieczen. Natomiast prawa jest taka, ze nie znam matematyka, ktory pracowalby w banku. Sam kiedys bedac na podyplomowce ekonoicznej zapoznalem matematykow. Nikt z nich nie mogl znalezc innej pracy, aniżeli w szkole, w banakch wszedzie powiedziano im, ze nie maja wyksz. ekon. Mlodzi ludzie nie sa w stanie sami ocenic co jest prawda a co nie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość madzia062
a ja od pazdziernika zaczynam studia prawnicze!dobrze wybrałam???????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Macie racje, w informatorach wszystko jest tak napisane że podaje sie wiele ogolnikow a mało konkretow zgodnych z rzeczywistoscią. Warta grzechu ma racje, młodym ludziom teraz naprawde ogromnie trudno jest cos wybrac, biora pod uwage nie tylko to co by sie chcialo pozniej robic ale tez zycie osobiste. W gruncie rzeczy zyjemy w trudnych czasach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fagot, mój brat pracuje w banku i zarabia naprawdę bardzo dobrze, kilka banków \"biło\" się o niego, podbijając płacę :D Do banku biorą naprawdę wielu, ale matemetyk po dobrej uczelni, np. uniwerku znajdzie w wielu miejscach spokojną przystań. Te informatory nie są do końca bzdurą :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×