Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość mama taka sobiee

Jak być wystarczająco fajną mamą i nie zwariować - katechizm

Polecane posty

Gość mama taka sobiee
Po lekturze różnych for internetowych, dochodzę do wniosku, że przyczyną niskiej samooceny wystarczająco fajnych mam (a w moim odczuciu - również zajebiaszczych lasek ;) ), jest tzw mama avatar. Sztuczny twór internetowy, wymyślony przez zgorzkniałe i znudzone życiem kobiety, dla których jedynym celem jest dokopywanie ludziom i zagnanie ich w najdalszy kąt czarnej dupy. Wiele z nas, wystarczająco fajnych mam, na szczęście wypracowało sobie również pojęcie mamy zdemaskowanej :) Ale dla tych, które jeszcze nie do końca radzą sobie z odróżnianiem avatara od mamy zdemaskowanej - krótki przewodnik. Mama avatar jest idealna i ma idealnego męża. Na jego widok innym laskom same rozpinają się staniki i pękają gumki w stringach. Idealny mąż nosi mamę avatara na rękach, a podczas ostatniego seksu przysięga!!! Ale miała orgazm podobojczykowy nawet!!! Ideał mamy zdemaskowanej chrapie właśnie na wersalce w koszulce kierowcy pksu, na jednej nodze ma laćka z dziurą, przez którą nieśmiało i zalotnie wystaje żółty paznokieć, a włos z nosa powiewa w rytm jego miarowych oddechów. Dziecko mamy avatara jest nieprzeciętne. W wieku 6 miesięcy nie tylko siadało bez podparcia, ale robiło skrętoskłony, tuż po pierwszych urodzinach miało za sobą udział w maratonie zielonogórskim, a w wieku 2 lat pisywało teksty do krytyki literackiej. Śmiało możemy przyjąć, ze dziecko mamy zdemaskowanej to średnio rozgarnięty czterolatek, który zasypia ze smoczkiem i do tej pory często zdarza mu się sfajtolić w majty podczas jazdy metrem. Mama avatar ma idealną pracę. W szklanym wieżowcu, na 60 piętrze z widokiem na miasto. Trzyma twardą ręką za jaja wszystkich bankierów w mieście, a na kaffe wchodzi tylko w przerwie na lunch, pochylona nad talerzem sushi. No cóż, w realnym świecie najczęściej ta gazela biznesu okazuje się być akwizytorką i sprzedaje środki na potencje po domach starców. I właśnie po drodze wpadła do domu, dojeść ogórkową z poprzedniego dnia. Mama avatar bardzo często szydzi z nas, tuż po powrocie z prestiżowego salony fryzjerskiego, gdzie pośród pachnących świec i olejków Jaga Hupało nałożyła jej farbę, potem podcięła grzywkę i wymodelowała włosy diamentową prostownicą. Ta sama mama w wydaniu realnym, właśnie wróciła od szwagierki, która nałożyła jej farbę na odrosty za pomocą starej szczoteczki do zębów swojego starego, trzymając peta w kąciku ust i robiąc przerwy na podtarcie tyłka synkowi. Mama avatar ma ciało gwiazdy ostatniego wydania CKM-u. Jej piersi sterczą niczym ciosy u słonia, sutkami robi rysy na karoserii sąsiada, a podczas ostatniej wizyty w filharmonii wiolonczelista pomylił jej talię z instrumentem. Szydzi przy tym z innych mam, nazywając ich krowami rozpłodowymi i rozklapiochami, które po urodzeniu dziecka w miejscu pochwy mają Jaskinię Raj. Zdemaskowana mama sama zmaga sie z brutalną wizją rozmiaru 80, skupuje namioty z czeskiego demobilu i szyje z nich bieliznę i zdarza się, że w jej otoczeniu w niewyjaśnionych okolicznościach znikają stołki na których siada. Mama avatar jest matką idealną. Ma zawsze czas dla swojego dziecka, organizuje mu szereg zabaw edukacyjnych i zabiera na długie spacery, na których objaśnia latorośli świat. Mama zdemaskowana wychodzi z dzieckiem na dwór i owszem, ale posiedzieć z sąsiadką pod blokiem, podczas gdy pozostawione w samopas dziecko, puszcza łódki z psich gówien po kałuży.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
o i jeszcze personalnie - ode mnie :) avatar ortograficzny. Który ma w swym życiu na koncie przeczytany elementarz Falaskiego i Rogasia z doliny roztoki, ale czuje się w obowiązku poprawiać najmniejszy błąd w pisowni wystarczająco fajnych mam. Bo na nieszczęście dostała na komunię słownik ortograficzny i śledzi z nim każdy nowy wpis na forum. W mojej osobistej skali bycia wkurwiającym - 10!!!! :):):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dodałam temat do ulubionych :) super się czyta taka sobieee mamo :) pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam avatarow na kafe jest co nie miara i niech tylko ktora napisze ze ma z czyms problem- biada! na szczescie sa tez wystarczajaco fajne mamy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mama- rozlepiam link z blogiem gdzie sie da bedziesz slawna- obiecuje :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
a ja zapamiętuję wasze niki :) Jak już będę siedziała na kanapie DDTVN jako gość dnia (wcześniej super niania zrobi mi kawę w garderobie i poprosi o autograf ), to muszę wiedzieć komu dziękować i kogo wymieniać :) Potem poproszę o numery kont, będę się solidarnie dzielić ewentualnymi profitami ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama dwójki
Mama avatar ten niedościgniony ideał promowany przez wszystkie kobiece czasopisma, których redaktorki nienawidzą kobiet i chcą je zdołować z zupełnie niezrozumiałych dla mnie powodów ma skończone trzy kierunki studiów i biegle włada sześcioma językami. Urlop macierzyński spędza na pisanie pracy doktorskiej, żeby nie opaść z wyżyn intelektualnych do zwykłego, ziemskiego poziomu. Trzy miesiące po porodzie super mama wraca do rozmiaru 34, broni pracy doktorskiej i z radością obejmuje stanowisko prezesa NBP prężnie łącząc obowiązki zawodowe z codziennymi wyznaniami super mamy. Prowadząc telekonferencję w trzech językach obcych na temat kryzysu światowej gospodarki dzielna matka przeciera ręcznie zupkę z ekologicznej marchewki i podaję ją maleństwu wsłuchanemu w 21 koncert fortepianowy C-Dur Mozarta, który najlepiej stymuluje intelektualnie czteromiesięczne niemowlę Taaak, samo życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
kochane wystarczająco dobre mamy! Przychodzę z dobrą nowiną :) Otóż ściema z udawaniem zapracowanej, rozkładaniem odkurzacza itp, DZIAŁA! Wczoraj, stosując się do rady zasłyszanej kiedyś w ddtvn, z ust jakiejś psycholog z wytrzeszczem oczu, zapytałam faceta pogrążonego w lekturze Playboya (sama mu kupuję, koszt niewielki -w kiosku z przecenioną prasą, a lubię jak się mną chwali przed kolegami jaka jestem zajebista :) ) co go we mnie najbardziej irytuje. Co powinnam robić lepiej, a może jest coś czego wogóle nie robię a przydało by się . Odpowiedział, że wkurza go jak nie wkładam sitka do odpływu zlewu. I to wszystko!! O sory, jeszcze wspomniał o deficycie w sferze seksualnej. Ale to mu wytłumaczyłam Wielkim Postem. Ubrałąm to jeszcze w odpowiednią otoczkę, bo on jest bardzo wierzący a ja zawsze tak nieszczególnie. Pwoiedziałam że ma na mnie taki wpływ, ze przybliżam się do wiary i mam kilka postanowień wielkopostnych. Chcąc zbić mnie z tropu zapytał o pozostałe postanowienia, ale ja doskonale przygotowana do rozmowy na jednym wydechu wyliczyłam szlaban na zakupy w ulubionym sklepie internetowym (zapomniałam hasła, pare razy wpisałam złe i mi zablokowało konto, ale o tym mu powiem w okolicach maja), rezygnację z solarium (zrobiłam sobie tatuaż wiec i tak nie mogę chodzić ), oraz nie kupowanie seksownej bielizny. Przytaknął głową z miną misjonarza na czarnym lądzie, który właśnie plemieniu etrusków wybił z głowy czczenie orzecha kokosowego. Tak wiec kochane, śmiało możecie rozkładać odkurzacz i deske do prasowania, kupować gołąbki itp. Dbajcie przy tym tylko o to cholerne sitko :) Ja ze swej strony dodałam jeszcze awarię wodociągów, na wyjaśnienie przepełnionego zlewu i zmywarki. ALe tu trzeba być ostrożnym, bo zbyt częste stosowanie tej wymówki powoduje że głupi zaczyna dzwonić po wodociągach i opie.....dalać bogu ducha winnych pracowników.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
jak ktoś jeszcze nie czytał wypociny z wczoraj to zapraszam http://mamanawywrotkach.blog.onet.pl/, a jak czytał to dziękuję i też zapraszam po nową za pare godzin. Narazie mam kilka arcyważnych spotkań biznesowych i jedno towarzyskie z Obamą. Królowa Elżbieta też się dziś usiłowała wbić na ploty, ale ostatnio naniosła mi błota do pokoju nie zdejmując butów. Niech się wieśniara nauczy polskiej etykiety i dopiero wtedy pcha na salony!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lara lara 30
Fajnie piszesz. Ale tekst o Krolowej to bezczelnosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
no, Obama też tak mi powiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryzaczek
usunąć "wieśniara" i juz będzie dobrze :_)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mama taka sobie świetnie piszesz,dzięki Tobie kolejny dzień jest weselszy i człowiek staje sie bardziej wyluzowany ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
no jak bym sama mogła to bym usunęła ale nie mogę :) Ale już poprosiłam o usunięcie :) Jak ktoś się poczuł urażony (oczywiście poza Królową ) to przepraszam :):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
bardzo się cieszę że pomagam się wyluzować :):):):) Bo tak naprawdę każda Wystarczająco Fajna Mama to luźna babka, tylko trzeba ją czasem nasmarować żeby nie skrzypiała ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość świetne, choć nie mam dzieci
to czytam :) Autorko, jeśli to Ty jesteś rzeczywiście twórczynią tych tekstów (a nie kopiujesz czyjeś), to gratuluję, masz talent tekściarski :) Najbardziej w kontekście kafeterii podoba mi się mama avatar :) Tu jest ich na pęczki, szczególnie w kontekście idealnego męża oraz idealnej organizacji czasu (z pieśnią na ustach ogarnia wszystko, dom lśni, dziateczki jako gałązki oliwne wokół jej stołu czy jakoś tak, jak mówi Biblia, a ona ma czas jeszcze na swe przyjemności i nigdy, przenigdy nie jest wściekła, padnięta, ani nie ma tłustych włosów ;) :P )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapomniałyście jeszcze o jedny
każda kafeteryjna mama avatar ma tak świetną pracę, że pół dnia spędza na kafe i jeszcze jej za to płacą 5-6 tyś netto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość świetne, choć nie mam dzieci
Jest jeszcze wersja druga mamy avatar - nie pracuje zawodowo, mąż na stanowisku nosi ją na rękach, a ona domem zajmuje się jedynie dla przyjemności, bo ma niańkę i sprzątaczkę na cały etat, żeby miała czas dowalać innym mamom na kafeterii ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
dziękuję bardzo :) Temat autentyczności tekstów był już wałkowany :) Ze swej strony mogę jeszcze wam wkleić foto brudnopisu w którym niektóre przemyślenia moje powstają ;) Jedyne miejsce skąd są kopiowane, to mój blog, bo tam ostatnio piszę najpierw i potem wklejam tu. Choć kafeteria oczywiście, zajmuje pierwsze miejsce w moim sercu :) Nawet przed chłopem :):):):):)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
Zapraszam po kolejną porcję nocnych bredzeń. http://mamanawywrotkach.blog.onet.pl/siostry-syjamskie,2,ID455853382,n Kolejne zapewne wieczorem, bo dziś mam szereg spotkan handlowo - biznesowych. Najpierw z panią z biedronki, z którą muszę zawrzeć transakcję na sprzedaż papieru taletowego, coli oryginal i śmietany, potem szemrane interesy na targu, gdzie będę negocjowała cenę pietruszki i buraczków ćwikłowych (tu może być ciężko, po ostatniej awanturze o zbutwiałe jajka wydaje się być nieprzejednana ), a na koniec muszę wpłacić haracz za ochronę mojego mieszkania , gangowi o nazwie bank. Czekam teraz na mojego szofera, który zabierze mnie z umówionego punktu długim żółtym samochodem z numerem 178. Swoją drogę muszę z nim przeprowadzić poważną rozmowę, bo ciągle podwozi jeszcze innych, obcych ludzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mama taka sobiee
pewnie was dziwi że taka twarda babka jak ja , ulega szantażowi jakiegoś gangu i płaci im haracz. Niestety ostatnio jak się zbuntowałam i powiedziałam że nie zapłacę, przysłali swojego człowieka z miasta o ksywie komornik, który jasno i dobitnie przekazał mi wiadomość od swoich zleceniodawców, że albo płącę albo mogę wyp.... dalać. Widać taka jest cena za bycie znanym i bogatym. Cóż, życie..... :):):):) Pozdrawiam!!!!! :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kluseczka-laseczka
jesteś super! czytam od tygodnia i mam w ulubionych :) Jestem mama roczniaka najlepszy tekst jak udawac bardzo zapracowaną, stosuję od dawna ;P pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ojtoja
he he onet Cię dziś poleca ! ot zawrotna kariera :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość raflezja
Właśnie! Też mi się dzisiaj na onecie rzucił w oczy fragment z bloga :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość akurat akurat
Nie wiem co was tak denerwuje w poprawianiu błędów ortograficznych. Ortografii powinni wszyscy uczyć się w szkole, poprawna znajomość języka ojczystego świadczy o kulturze danej osoby. Jasne, są literówki ze względu na szybkie pisanie, ale jeśli ktoś pisze "pomuc" "ktury" to tylko ręce załamać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fbhyju
Dokładnie. Masz rację.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×