Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

studenttt

jakie są objawy tasiemca?

Polecane posty

Gość alkochol lek na wszystko
Tasiemca łatwo wykurzyć wystarczy wypić 1l wódki ; ) Nie wytrzyma stężenia alkoholu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Orszulka
50 ml oleju podgrzac lekko w mikrofalowce, wcisnac sok z calego grejpfruta, wymieszac i wypic i tak przez 7 dni wieczorem. Po kilku dniach od ukonczenia zabiegu, wylezie paskudztwo jak nic. Przepis znalazlam w ksiazce Tombaka. Polecam, bo latwy do wykonania i bez chemii. Zycze powodzenia w walce z pasozytami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Lady Orszulka
Dodam ze wyprobowalam ten przepis tez na sobie i o zgrozo nie spodziewalam sie ze i ze mnie wylezie jakies paskudztwo. Za pare dni nastepny zabieg. Kto czynszu nie placi musi rauss!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aliens
a może być oliwa z oliwek ? Bo chyba zdrowsza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaroczarna
Witam! Podejrzewam u siebie tasiemca ( co jakiś czas znajduje kremowe prostokąciki w kale). Chciałabym wykonać w tym kierunku badania krwi, bo jak wiele osób pisało często badania kału nic nie wykazują. Dzwoniłam do Sanepidu w Łodzi ale tam powiedziano mi, że badań z krwi nie robią i że tak w ogóle żebym się z tym zgłosiła do Stacji Sanitarno - Epidemiologicznej, gdzie zadzwonie jutro gdyż dzisiaj jest niedziela . Nie uśmiecha mi się bieganie z gównem po laboratoriach ale jeśli nie będzie innego wyjścia to jakoś się zmuszę. Planuje oprócz tego zakupić kilka tych sterylnych pojemników i ewentualnie upolować skurczysyna. Mam nadzieję tylko, że nie jest uzbrojony :/. Trzymajcie się wszyscy i piszcie jak sobie radzicie na tasiemcowym froncie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaroczarna
Dzwoniłam dziś po raz kolejny do Sanepidu, tak jak poprzednio mi zalecono. Okazało się, że oni robią tam badania z krwi ale tylko na glizdę ludzką lub psią, na tasiemca nie. Podzwoniłam też po laboratoriach diagnostycznych i w jednym znalazłam badania z krwi na tasiemca ale tylko bąblowca ( cena 60 zł ). Czyli kupa - dosłownie i w przenośni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To prawda, ja też obdzwoniłam wszystkie możliwe punkty, nawet pytałam producentów testu Elisa czy były zamówienia laboratoryjne na ten test, nie było. Mam problem, bo podejrzewam, że mam to świństwo nie tylko w przewodzie pokarmowym, jak to udowodnić nie badając kału? Cały czas leczę się sama, bo mam już pewność, że to tasiemiec, choć długo myślałam, że glista. Może ktoś ma podobny problem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaroczarna
Wydaje mi się, że możliwości przebadania się na obecność tasiemca pomijając oddanie kału do badania za bardzo nie istnieją a może raczej nie są powszechnie dostępne. Jak wiadomo, laboratoria nie oferują takiego badania z krwi, ewentualnie mogłabyś sobie zbadać krew, sprawdzając stan krwinek kwasochłonnych ( eozynofili - zdaje się ). Gdyby się okazało, że jest ich zbyt dużo, co oznacza infekcję, np. właśnie pasożytniczą, na tej podstawie lekarz rodzinny mógłby Ci dać skierowanie do lekarza zakaźnego, a ten z kolei chyba ma większy wachlarz możliwości sprawdzenia jaki pasożyt w człowieku siedzi. Rozmawiałam z paniami w laboratorium i one twierdzą, że najlepszą metodą jest upolowanie tego dziadostwa i przyniesienie do zbadania. U mnie natomiast sprawa rozwiązała się niespodziewanie. Ekhm - to co napiszę przyjemne nie będzie, ale doświadczeniem dzielić się trzeba ;). Któregoś razu wróciłam z wyjazdu i w wiadomym celu udałam się do toalety, i tam szok - długa, płaska taśma barwy kremowej. Zimny pot mnie oblał. Pobiegłam po rękawiczki i wsadziłam to do pojemniczka na badania, zrobiłam dodatkowo zdjęcie. Rozedrgana poszłam do koleżanki i pokazałam jej to zdjęcie, a ona mi na to czy to nie złóg jelitowy czasem, i okazało się, że tak właśnie było ! Nigdy czegoś takiego nie widziałam i nawet nie słyszałam o tym więc brałam to za tasiemca ( naprawdę potrafi być podobne ). Jak to można odróżnić ? Taśma ta, czyli ten złóg miał ciągłą strukturę, natomiast tasiemiec składa się ze skoleksów, czyli taśma - prawdziwy tasiemiec będzie zbudowana z prostokącików. Trzymam kciuki za udaną walkę, a wiem, że to wymaga wiele cierpliwości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niestety badałam się już z krwi, ale te badania dotyczą tylko tasiemca bąblowca. Przychodnię parazytologiczną znam na wskroś, lekarz rozkłada ręce. Czy naprawdę jestem jedynym przypadkiem w Polsce? No to mam pecha. Nie chcę leczyć się sama, bo boję się efektów ubocznych, ale jednocześnie muszę, bo nie mogę tego tak zostawić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaroczarna
O kurcze, i nic Ci nie zaproponowali w przychodni parazytologicznej ? Może uda Ci się to coś, któregoś dnia upolować. Lekarz rodzinny też rozkłada ręce ? Może udałoby Ci się go namówić, żeby przepisał Ci leki na podstawie Twoich podejrzeń. Wiadomo, że to nie jest dobre wyjście, branie leków w ciemno, ale z drugiej strony jak nie ma innego sposobu... Gdyby leki podziałały i to coś zdechło, mogłabyś to wtedy zanieść do badania. Dobrze by było naradzić się z lekarzem, co zrobić w takiej jak Twoja sytuacji, ale lekarze, wiadomo, są różni... A jak wygląda dokładnie Twój przypadek? Zaobserwowałaś to coś ? Masz jakieś dolegliwości ? Trzymaj się i pisz jak Ci idzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie potrzebuję recepty, mam leki, wszystko da się załatwić, nie mam tylko diagnozy i nie wiem co znaczą poszczególne etapy w moim samopoczuciu. Napisałam tu w nadziei, że kogoś dopadło coś podobnego, w nadziei że ktoś coś podobnego rozwiązał i jak, jeżeli nie ma nikogo takiego, to trudno, zostaję sama ze swoim problemem. Żal mam tylko do lekarzy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kariin
witam, ja mam cos podbnego a tak naprawde niewiem co to jest, dzis zaobserwowalam jakies jajo w mojej biegunce wygladalo jak fasola ta duza tylko bylo rozowe, bez namyslu wizielam noz plasikowy i to przecielam w srodku bylo biale takie, niewiem co to i sie martwie do lekarza moge za miesiac dopiero :/ szukam jakies pomocy w internecie ale nigdzie nie znalazlam na to odpowiedzi dodatkowo, fakt pupa troche mnie boli moze bardziej mi daje znac o sobie no i dzis byl sluz taki galaretowarty przezroczysty, czy ktos moze mi pomoc ?? moze gdzies czytaliscie o czyms podobnym, przyda mi sie jakakolwiek pomoc. pozdrawiam wszystkich

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aliens
ladyedi -jakie leki zamierzasz brać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zamierzam, już biorę - Praziquantel, działa, ale obawiam się,że to coś może być za duże, żeby zabić je lekami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aliens
a jakie dawki bierzesz-bo ja mam taki lek DISTOCIDE i w nim jest 600mg. praziquantelu ale nie wiem jak to dawkować? A te tabletki sa dośc duże.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeżeli masz tasiemca w jelitach, to najlepiej zacząć od Niclosamide, który zabija dorosłe okazy. Potrzebujesz 2g Niclosamide( 500mg x 4 tabl.), zażyj przed śniadaniem, na czczo, potem po ok 6-8 godz. weź środek przeczyszczający. Następnego dnia rozpocznij Praziquantel w dawce 1200 mg x 3 dziennie co 6 godz. ( np. 8.00, 14.00, 20.00), Praziquantel bierz przez co najmniej tydzień, do 3 tyg. powtórka leczenia po 4-6 tyg, ale już bez Niclosamide. Bardzo ważne jest zacząć od Niclosamide, żeby pozbyć się dorosłych form. Biorąc Praziquantel bez Niclo ryzykujesz nawrót zakażenia i bezsensowność leczenia. powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aliens
ten lek niklosamide to też raczej na recepte-wiec mi pozostaje raczej tylko praziquantel.Do lekaży więcej nie pujde -po prostu nie ma w zasięgu fachowców -nie znaja się na tym problemie-jeden nawet stwierdził że problem sam się powinien rozwiązać po jakimś czasie. Mój tasiemiec jest faktem -co mniej więcej rok -dwa wydostaje się w całości /oprucz główki oczywiście/ na zewnątrz - i potem jest kilka miesięcy spokj -potem małe kawałeczki co kilka tygodni.- znowu z metr w całości. Mam nawet taki kawałek w słoiku z alkocholem -ale to dla lekaży nic nie znaczy. tak więc musze leczyć się sam. Wracając do tego prazykwantelu to jeśli na opakowaniu pisze 600 mg mam połykać po dwie tabletki.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aliens
seku69@adres.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szaroczarna
Czytam Wasze wpisy i współczuję Wam, że musicie się z tym męczyć. Nie rozumiem jak można było Was zostawić samych w takiej sytuacji ! Co Ci lekarze w ogóle Wam mówią ? Aliens - nikt Ci nie zaproponował jakiegoś radykalnego sposobu pozbycia się tego świństwa ? Czy np. operacyjne pozbycie się główki tasiemca jest możliwe ? Pytam się z ciekawości. Kariin - niestety mi nie przychodzi do głowy co to mogłoby być. Napisałaś, że miałaś problemy - biegunkę, może to była jednorazowa sprawa, organizmy ludzkie są dziwne. Jeśli historia będzie się powtarzać i będziesz znajdywać co jakiś czas coś dziwnego, lub nadal będziesz miała dolegliwości jelitowo - pokarmowe trzeba będzie pójść do lekarza, możesz też spróbować to coś zanieść do laboratorium. Może akurat Tobie lekarz coś poradzi a zbadać się na obecność pasożytów tak czy inaczej nie zaszkodzi. Trzymajcie się !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kariin
Doszlam do wniosku ze moze faktycznie to jednorazowa sprawa, fakt bylam przerazona, do tej pory nie wiem co to bylo ale zastosowalam domowe sposoby na oczyczenie gerjfrut z olejem paskuda ale podobno skuteczny i pestki dyni, co dzien lukam a nawet grzebie patyczkiem i jak narazie spokuj podobno efekt ma bycc widac po 7 dniach to jeszcze 4 przedemna. Mimo wszystko dzieki ze napisalas, milo ze przeczytalas i odpisalas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aliens
pestki dyni dobre-ja jem w zasadzie codziennie -bo lubie ale czy to ma wpływ na pasożyta? Tyle lat z tym żyje i nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kariin
Tak pestki dyni maja ogromyn wplyw na pasozyty, ale trzeba je jesc 200 g dziennie no i najlepiej swierze bo maja lepsze wlasciwosci, no i przez 7 dni, tez dobre dzialanie maja pestki z grejfrutow ale z tego co czytalam to sa slabsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemiec we wlasnej osobie!
Witam wszystkich. Wy tu sobie gdybacie ja już mam pewność. Lubiło sie jeść wołowinkę?! No to mam mieszkańca. Najprawdziwszy tasiemiec nieuzbrojony od krówki wypożyczony. Jestem po badaniach i w trakcie leczenia. I nie mam już co gdybać. Fakt to fakt. Objawy? Bóle głowy, na głodniaka bóle brzucha, straszny rzut na żarcie, ogólne osłabienie, senność. Lekarka podejrzewała wszystko tylko nie to. Znalazłem kawałek przypadkiem na papierze toaletowym. Chyba sie drań zagapił;) No i poszukałem trochę w necie. Pani doktor- klasyczny karp ale skierowanie na badania dała. Teraz się leczę. Dostałem 3x po 400mg czyli 20ml ZENTEL (Albendozolum) Po pierwszej dawce bydle zaczyna zdychać, tylko trzeba sie trzymać blisko kibelka. Dziś druga dawka, jutro trzecia. Trochę ten lek drogi- 23zł za jedna dawkę ale oby pomógł. I ważna sprawa zarazić można się z mięska a nie od drugiego ludzia ale higiena musi być i przebadać całą rodzinę bo choinka wie kto co wszamał. Pozdrowienia dla wszystkich. Jak kto ciekawy to napiszę co dalej jak już sam będę wiedział.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Kariin
Napisz ciekawa jestem :) ja czekam na leki z polski od mamy dzis poszly :) wolowinka mmmmm pycha :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tasiemiec we własnej osobie!
Po drugim opakowaniu leku( przypominam- buteleczka 20ml zawiesiny ZENTEL) moja zdobycz to z 1,5m białawej sznurówki. Cholera, zrobiłbym fotkę ale sie brzydzę gada. Generalnie nawet pisać mi głupio ale może komuś pomogę. Przypomniały mi się też inne niż pisałem wyżej objawy: wieczna zgaga, poranny smrodek z ust, choć ząbki myte i paszcza płukana płynami tuż przed pójściem spać, podkrążone oczy, jakieś pokrzywki, wysypki,w ostatnich tygodniach gwałtowne bieganie do kibelka po 3-4 razy dziennie. Z tym wiąże się oczywiście odwodnienie więc wiecznie piłem. Już myślałem że mam cukrzycę. Jak pomyślę ile zjadałem witamin na odporność i ile mnie to kosztowało to szlag mnie trafia! Wszystko co najlepsze podsuwałem temu bydlakowi, i tran i Centrum z żeńszeniem na poprawę kondycji i koncentracji a on to wszystko wpier... za moje pieniądze. Co dziwne wagę zachowałem w normie. Może się bydlak dopiero rozkręcał! Ktoś wyżej pisał, że nie pójdzie do lekarza bo mała miejscowość i chyba się wstydzi. Badanie kału na obecność pasożytów bez skierowania kosztuje ( przynajmniej u nas bo specjalnie spytałem) 10zł, więc spoko. Chyba każdy może to zrobić gdzieś zdała od domu po cichu za pieniądze. Pojemniczek na kał , taki plastikowy z łopatką w środku 50gr, w każdej aptece. Pani w aptece( bardzo sympatyczna i pełna zrozumienia) powiedziała że połowa ludzi ma jakieś pasożyty, tylko o tym nie wie. Moi drodzy, którzy tu szukacie rady czy pomocy odżałujcie 10-15zł i zróbcie badanie. Napiszę jak to przebiega dalej, dla potomnych i ku przestrodze. Życzę zdrowia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO SZAROCZARNA
mam pytanie, pisałaś w jednym poście, że dzwoniłaś po różnych sanepidach itd... i że w jednym robią badanie na obecność tasiemca bąblowca koszt 60zł. Jeśli byłaby taka możliwość podałabyś namiary? Gdzie to itd? Proszę Cię o odpowiedź. Chciałam wykonać badanie właśnie na takiego tasiemca bo u siebie go podejrzewam, ale szukam po internecie i nie mogę znaleźć, żeby wykonywali jakieś badania na tego tasiemca...z góry Ci dziękuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość DO SZAROCZARNA
mam pytanie, pisałaś w jednym poście, że dzwoniłaś po różnych sanepidach itd... i że w jednym robią badanie na obecność tasiemca bąblowca koszt 60zł. Jeśli byłaby taka możliwość podałabyś namiary? Gdzie to itd? Proszę Cię o odpowiedź. Chciałam wykonać badanie właśnie na takiego tasiemca bo u siebie go podejrzewam, ale szukam po internecie i nie mogę znaleźć, żeby wykonywali jakieś badania na tego tasiemca...z góry Ci dziękuję

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bąblowca robią też w laboratorium przychodni parazytologicznej w Gdyni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dssfsd
Ludzie czyli wielki apetyt utrata masy ciala moze to byc tasiemiec ? czy wy tez jestescie wychudzeni ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×