Olka8138 0 Napisano Styczeń 2, 2010 Izkaaa1 :) Oj jestem w szoku:) ale tez szczęśliwa zwłaszcza że podchodziłam do tego na luzie tym razem:) to znaczy przygotowana byłam na to że to może długo potrwać a nawet rozmawiałam z narzeczonym a co by było gdybyśmy nie mogli mieć dzieci - a tu prosze taka niespodzianka:D. Narazie czuję się dobrze tylko ten złośliwy ból brzucha męczy mnie troszkę ale ogólnie jest ok. Na wizytę pójde ok. 8 tygodnia ciąży bo mieszkam za granicą a tu uważąją że wcześniej nie ma sensu , więc póki co jeżeli tylko nic nie wzbudzi moich podejrzeń że coś nie tak to pójdę w 8 tygodniu. Dziewczyny, wierzę że i wam się uda, ja jeszcze tydzień temu patrzyłam na kwas foliowy z ironicznym wściekłym uśmieszkiem że już nie będę tego brać bo nie ma sensu a jednak się opłacało:), was też to spotka napewno i fajnie byłoby jak bym doczekała się każdej po kolei :). Będę na bierząco pisać i opisywać jak to u mnie wygląda. Buziaki dla Was wszystkich . P.S- U mnie jeszcze nikt nie wie:D oprócz mojego narzeczonego i Was i chyba powiem rodzinie za kilka tygodni bo boję się zapeszyć:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość izkaaa1 Napisano Styczeń 3, 2010 Hej Dziewczyny jest tutaj jeszcze Ktoś?Jeśli tak to dajcie znać,a może zostałam już sama na placu boju?:( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 3, 2010 spokojnie, jestem :) w oczekiwaniu na @ oby nie przylazła :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość izkaaa1 Napisano Styczeń 3, 2010 uffff.... jak dobrze ,że jesteś:)Ja też czekam na @ a to już całkiem niedługo.Planowo 7 stycznia,ale może znów się coś popierdzieli.Tym bardziej,że jestem na bromergonie( i nie tylko)a z tego co pamiętam u Ciebie po tym specyfiku @ się przesunęła.Zobaczymy jak to będzie u mnie,jednak nie robię sobie dużych nadziei na ciążę,gdzieś podświadomie z pewnością o tym myślę,jednak jakoś ciężko mi uwierzyć,że tym razem się uda.Gdyby tak się stało,to chyba bym nie uwierzyła.Jednak malutki promyk nadziei jeszcze mam.Niedługo mój M idzie do lekarza ,więc zobaczymy,czy u niego coś się poprawiło,oby ,bo czasami to już sił mi brak.Wszystko nie tak jakby się chciało,a tam szkoda gadać.Pozdrawiam cieplutko.U Ciebie Bardzonowa jakieś newsy,czy tak jak u mnie d...?:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 3, 2010 Dzisiaj 29dc. wszystko mnie boli tzn. jajniki, piersi niby na @ ale nie wiem - tak jak piszesz ta towarzysząca nadzieja, która jest w nas głęboko i podszeptuje,że może sie uda ale nie za głosno żeby nie zapeszyć ... Ciężko mi uwierzyć, że mogłabym zobaczyć dwie kreseczki, że to za dużo szczęścia jak na mnie :(:(:(:( Bromergon biorę od 20.10 nie wiem kiedy teraz powinna przyjśc 31dc czy 34dc? Teraz pierwszy cykl na clo wieć przechodzi mi mysl, że może zrobić mi sie torbiel. Ogarnia mnie smutek, wszytskiego mi się odechciewa a najgorsze, że zaczynam zadręczać, męczyć i wyrzywać się na męzu :( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość izkaaa1 Napisano Styczeń 3, 2010 Skąd ja to znam?U mnie jest to samo.Zżerają mnie te nerwy i wyżywam się na nie wiadomo czemu winnym mężu.Czasami nawet kiedy wiem,że warto próbować bo dni płodne są o krok dostaję takiej schizy,że szok.No i zamiast się przytulać ,bo jest szansa burczymy na siebie,a potem ryczę w poduszkę jak głupia.Ja mam tak,ze jak jestem w połowie cyklu dopada mnie coś na kształt zespołu napięcia przed miesiączkowego,jestem drażliwa jak cholera i mażę się po kątach.Nie wiem czemu się tak dzieje ale często tak mam.Staram zagryźć zęby i nad sobą panować ale niestety nie zawsze się to udaje. Zobaczymy czy u mnie bromergon przyniósł jakieś efekty,po niedzieli idę na badanie,no a w połowie miesiąca wizyta u lekarza,mam nadzieję,że powie mi coś konkretnego bo ja nie to zwariuję do reszty:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość izkaaa1 Napisano Styczeń 3, 2010 No i na dodatek ten Nowy Rok,wszyscy się cieszą,że nadszedł a ja myślę tylko o tym,że jestem coraz starsza a czasu coraz mniej:( Gdybym wiedziała,że będę miała takie problemy z zajściem w ciążę,to zaczęłaby te starania dużo wcześniej,a tak to....eh:( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 3, 2010 Dokładnie nowy rok i wszytsko przed nami ja oczywiście w świeta a potem w urodziny nasłuchałam się, życzeń potomka - myślałam, że oszaleję jakby wogóle cos ode mnie zależało !! Tracę nadzieję zaczynam 13 cykl starań, tyle co miałam urodziny a już muszę mówic, że mam 29lat, czas leci szybko. My z mężem też stwierdziliśmy ostanio, że moglismy się starać wcześniej. A Ty ile masz lat i jaki staż małżeński? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość izkaaa1 Napisano Styczeń 3, 2010 Ja więcej od Ciebie -za parę kilka dni 32,Boże jaka jestem stara,wprawdzie tak się nie czuję ani podobno nie wyglądam,jednak zegar biologiczny tyka,niestety nie ubłagalnie!Po ślubie jesteśmy już 8 lat,ale na początku przez długi czas nie myśleliśmy o dzieciach,czekaliśmy aż wyprowadzimy się do własnego m.Udało się,no ale potem zaczęły się schody.Dostałam jakiegoś cholernego zapalenia i latałam po lekarzach ponad 2 lata,jakoś pokonałam te wstrętne bakterie i mogliśmy zaczynać się starać.Niestety nic nie wychodziło,każdy kolejny cykl-porażka.U mnie niby ok,ale okazało się ,że u męża nie bardzo z plemnikami ,no i tak się zaczęło.No a teraz cały czas coś wyskakuje,koszmar:( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 4, 2010 Hej dziewczyny, Szczęśliwego Nowego Roku ! Parę dni do Was nie zaglądałam, nie miałam dostępu do internetu, ale już jestem :). Olka8138, Serdecznie Ci gratuluję i cieszę się z całego serca, że Ci się udało! izkaaa1, Ja też 7 stycznia powinnam dostać @, ciekawa jestem czy przyjdzie. Ja mam jeszcze trochę czasu na dziecko, mam 26 lat, więc gówniara jestem ;). Z M jesteśmy 8 lat, ale dopiero rok po ślubie. Dziewczyny ja podobnie jak Wy też miewam takie dni kiedy dopada mnie dół totalny i przestaje wierzyć w powodzenie poczęcia. Z drugiej strony myślę sobie, że musi się kiedyś udać. I tak na przemian się waham. Co do moich objawów to w czasie tych kilku dni zaczął pobolewać mnie lewy sutek i pierś z boku, czasami kuje prawy jajnik i zdarzyło mi się, że zemdliło mnie na zapach kawy. Poza tym kilka dni miałam jazdę na śledzie, a teraz na pomidory, no i od dwóch dni wieczorem chce mi się niesamowicie spać. Ale pewnie to tylko objawy przed @ :(. Oby nie przylazła ! Piszcie co u Was, macie jakieś objawy ? Pozdrawiam Was serdecznie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość izkaaa1 Napisano Styczeń 4, 2010 Hej Kobietki Ale sobie dziś pospałam,spałam jak borsuk i ledwo zwlokłam się z łóżka. Marchewa,więc czekamy razem na @,no i jeszcze Bardzonowa,bo ona też lada moment spodziewa się tego wstrętnego gościa. Ja póki co czuje się zwyczajnie i nic nie zapowiada sukcesu,jednak z tymi objawami to bywa różnie...jejku ile to razy ja już byłam w ciąży sądząc po swoich objawach?Więc póki co nie nakręcam się za bardzo.Czekam,obym się nie doczekała na @ Marchewa,może Tobie się pofarci,z tego co piszesz,możesz mieć duże szanse.Pisz na bieżąco a ja trzymam kciuki:) Dla mnie najgorsze jest właśnie tych kilka ostatnich dni,to oczekiwanie-udało się czy nie?Doszukiwanie się w swoim ciele,choćby malutkiego znaku,że tym razem szczęście się uśmiechnęło. Buziaki Laski:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 4, 2010 izkaaa1, Czuję dokładnie to samo co Ty - ostatnie dni przed @ to ciągłe nakręcanie się i doszukiwanie, wręcz oczekiwanie na symptom :). Ja jednak tak jak Ty nie chcę się nastawiać, dlatego moje wszystkie dotychczasowe "objawy" składam na zbliżającą się @ i przemęczenie pracą. Zawsze lepiej miło się zaskoczyć niż znów rozczarować. Ostatnio miałam sen, bardzo realistyczny: urodziłam córeczkę i karmiłam ją piersią, tą, która mnie pobolewa w rzeczywistość. Boże co za schizy już mam! Masakra. Najlepiej byłoby nie myśleć ale mimo wszelakich prób nie umiem zaprzątnąć sobie głowy czymś innym :). Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 4, 2010 Czesc dziewczyny to jesteśmy już trzy czekajace na @ a raczej nie czekajace na nią :) Każda z nas ma teraz ten czas dużej nadziei - obyśmy się tylko nie rozczarowały. ja już się nakrecam boję się zrobic test bo wiem, że lada dzien pewnie przyjdzie:( 30dc i nic ... nie obraże sie jak dotrze do mnie. Ciekawe czy po Bromergonie powinnam miec już reguralny @ czy moga być nadal jakieś wachania?? Dajcie znac jak wiecie cos tym temacie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 5, 2010 Cześć Dziewczyny :) U mnie dzisiaj "cisza" jeszcze jej nie ma :) a u Was jak tam? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 5, 2010 Cześć! U mnie też na razie cisza :). Ale zapewne to cisza przed burzą, mam dziś nieodparte przeczucie, że @ przyjdzie. Kupiłam wczoraj 2 testy ciążowe, ale też boje się zrobić :(. No coż, pozostaje nam tylko czekać. A macie jakieś objawy? U mnie jakby się wszystko uspokoiło. Wczoraj tylko pobolewał mnie jajnik a tak to nic się nie dzieje. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 5, 2010 Czesc Marchewa :) Az sie boję, bo dzisiaj też nic nie czuję:)ale żyję;) Wczoraj było mi trochę słabo ale byc może to wina przeziębienia i dziwny ból pleców jak przy @ ale to też mogła być wina pracy :) temperatura dzisiaj jeszcze nie zapowiadajaca @ Dobija to czekanie a z drugiej strony myslę, że może to jakiś torbiel... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 5, 2010 bardzonowa, Mnie też dobija to czekanie.Ja też mam małą zagwozdkę odnośnie torbieli :(. Ponieważ w tym cyklu ciągle pobolewają mnie jajniki, byłam w zeszłym tygodniu u ginki i babka powiedziała mi, że takie bóle to mogą się brać z różnych rzeczy (w tym ciąża), ale torbiel jest też możliwa. Dlatego też dostałam skierowanie na USG ginekologiczne, mam je mieć 8-go (piątek) - no oczywiście jak przyjdzie @ to termin przesunę. W każdym razie ginka powiedziała, że teoretycznie to USG rozwieje wszystkie moje wątpliwości. A zeszły tydzień to też zdecydowanie za wcześnie było, żeby ona mogła wykryć ciążę. Przyznam się, że jak się zaczynam tak głębiej zastanawiać, to boję się, że może coś faktycznie ze mną jest nie tak. Mam też problem z małą nadżerką, ale lekarka mówi, że ona nie jest niby w stanie do leczenia, tylko zaleca dzidzi. Cytologię mam dobrą, nie mam też żadnej infekcji. Nie mam niestety żadnych doświadczeń jeżeli chodzi o Bromergon. Ehh i kurcze powiedzcie dziewczyny, gdzie te "Wpadki" co się tak powszechnie zdarzają ... :). Ale co tam, trzymajmy za siebie wzajemnie kciuki :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
kasiulak 0 Napisano Styczeń 5, 2010 hej dziewczynki!Widzę, ze panuje lekkie zdenerwowanie, wcale sie nie dziwie...ja w sumie mam stresa z innego powodu: kolejny cykl staran i ten tydz jest dla mnie baaardzo ważny, jeżeli wszystko pójdzie dobrze to tak samo jak wy ja bede sie niedługo denerwowac...także życze Wam upragnionych 2 kreseczek i czekam na wieści... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 5, 2010 Własnie pisałam z moją ciężarną koleżanką, podałam jej moja dzisiejszą temperaturę i powiedziała, że to temperatura na przeziębienie i grypę a nie ciążę, chyba przestanę się łudzić bo potem bardzo przezyję ten @@ Wiem, że nie mam sznas na ciążę:(:( Marchewa to który dzisiaj Twój dzien cyklu? Kiedy robisz test? Mnie się już wszytskiego odechciało:( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 5, 2010 U mnie dzisiaj jest 30 dzień cyklu, cykle mam 31 dniowe, więc pomyślałam sobie, że test zrobię pojutrze jak @ nie przyjdzie. Ale czuję, że przyjdzie. Nie fizycznie, po prostu psychicznie czuję :(. Bardzonowa, a jaką masz tą temperaturę ? U jednej kobitki określona temperatura może nie zapowiadać ciąży, a u innej może. Każda z nas jest inna. Ja niestety nie prowadziłam obserwacji temperatury, więc nie wiem jak to jest u mnie, zmierzyłam sobie 2 razy tylko - w niedzielę rano, przed wstaniem i była 36,8 oraz wczoraj koło 17 i wtedy była 37,7 (w pochwie). Ale te wyniki są totalnie niemiarodajne i o niczym się świadczą. W każdym razie przeziębiona nie jestem. Od nowego cyklu zacznę mierzyć regularnie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 5, 2010 U mnie dzisiaj 31dc ale nie wiem jakie mam cykle i kiedy powinnam dostać @ bo jestem od 20.10 na bromergonie wieć nie wiem. Temperatura 36,63 w ustach z lewej strony ale baaardzo szybko się "nabiło" i zmierzyłam z parwej strony było 36,74 a potem z lewej 36,81 średnia wyszła 36,73 :):) nie zła jestem jeszcze średnie wyliczam:) Ja się nie skuszę na mierzenie tem. w nastepnym cyklu bo za duzo mnie to kosztuje nerwow. Nawet nie mam przeczucia, intuicji, że "tak, jestem w ciąży mimo wszystko" Myślę, że moja temp. jest też nie miarodajna przez moje przeziebienie, mysle, że nie mam gorączki tylko katar męczy :( Nawet nie mam kiedy iśc do lekarza, przyjmuje w pon. i śr a ja akurat cały miesiąc w te dni w pracy -oszzzz :( Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 5, 2010 Jeżeli masz katar, to faktycznie temperatura może nie być miarodajna. Trochę sobie poczytałam i znalazłam wypowiedź babeczki, która brała Bromergon a potem Clostillbegyt i błyskawicznie zaszła w ciążę. Nie chcę Ci tym oczywiście robić nadziei, ale nie załamuj się od razu. Jeżeli ostatnie cykle miałaś 34 i 31 dni to już jutro możesz sobie zrobić test. Chociaż domyślam się, że boisz się go zrobić tak samo jak ja :(. Ja się tak zastanawiam nad tym, czy warto jest bardzo często współżyć, czy lepiej co 2 - 3 dni w okresie płodnym. U mnie teraz było właśnie co 2-3 dni i nie wiem czy to nie za rzadko. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 5, 2010 marchewa oczywiście też czytałam na forum o kobietach, które stosując bromergon i clo zaszłay i tego się trzymałam, że może mnie też się uda tylko ta dzisiejsza temp. taka niska a własciwie to nawet nie jest miarodajna podczas przeziebienia :) Co do współzycia to powinno być co dwa dni żeby plemniki sie zregenerowały:);)a ja mojego męża męczyłam cały tydzień codziennie, kilka razy dziennie i wiem, ze to też nie jest dobre:) ale co przyjemnosci z tego to nasze :):););) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 5, 2010 testu boje sie panicznie, zrobiłam w 25dc i wyszedł negatywny wiem, że to było za wczesnie ale teraz też się boję tego rozcarowania Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 5, 2010 Ja też się boję, a jeszcze do tego zaczęło mnie podbrzusze boleć jak na @ i jeden jajnik mnie kłuje :((((. Czyli pewnie niebawem nadejdzie @ niestety. Ehh, no coż od nowego miesiąca nowe starania trzeba będzie zacząć. Teraz wespre się wiesiołkiem, może pozwoli mi lepiej poznać swój organizm. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Dorka55 0 Napisano Styczeń 5, 2010 Cześć dziewczyny :) ja juz po dołach i załamaniach @ była akurat w nowy rok więc nic nie zostaje mi jak tyllko planowac nowe starania ;) Marchewa pisałyśmy niedawno w takim wątku Oli o temperaturach, że jak jest niska rano a wysoka wieczorem to raczej nie wskazuje to na ciążę. Ja tak miałam jak Ty 36,75, 36,8 rano w wieczorem 37,7 i ciąży nie było. Ale jak pisałaś każdy organizm jest inny więc nie ma co się przejmować za bardzo, że nie ma się jak u kogoś innego. To samo dotyczy stosowania leków Bromegronu i Clo. Życzę pozytywnych testów Wam wszystkim ;) Bardzonowa co do żywotnośc plemników i częstości przytulanekto jest tyle opini na ten temat że się pogubiłam ;) Moj gin twierdził że warto próbowac po skoku temparatury, a z kolei w literaturze npr radzą przed skokiem...u mnie się nie udało i przed i po, co tu pisać. A najlepsze, mój mąż stwierdził ostatnio, że żeby była dzidzia to trzeba sie starac zaraz po okresie przez 2 tygodnie codziennie a nawet 2 razy dziennie....powiedział też że TERAZ zaczniemy się starać o dziecko...on sądzi, że te poprzednie 6 nieudanych cykli i 5 miesięcy to nie były starania....więc co w takim razie? rozrywka i więcej sexu niż zwykle ot tak sobie i to akurat w dni płodne??? zgłupiałam kompletnie i stwierdziłam, ze jak dla mnie to starania były, przeżywałam ogromne emocje w ich trakcie. NIestety mój małż tego nie zrozumie, tylko Wy wiecie co to znaczy się starać i jakie emocje się z tym wiążą...nie ma co dziewczynki po takim postawieniu sprawy mojego mężusia to się on napracuje nieźle, nie popuszczę ani jednego dnia ;) zaczynamy za parę dni :) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Gość bardzonowa Napisano Styczeń 5, 2010 wziełam sobie do serca opinię mojej koleżanki, że nie jestem w ciąży bo nie taka tempertura ale tak jak piszesz Dorka, że kazdy ma inny organizm i dopoki nie ma @ nadzieja jest :):) mimo wszystko... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Marchewa2009 0 Napisano Styczeń 5, 2010 Cześć Dorka :) Powiało dużą dozą optymizmu z Twojej strony i trochę mi się nastrój poprawił, bo pomyślałam sobie, że od nowego cyklu są przecież nowe szanse i że to nie koniec świata jak nie będzie dzidzi tym razem :). Co do mojej tempki, to też podejrzewam, że nie jest ona ciążowa, a poza tym czytałam, że w ciągu dnia zawsze rośnie i jest wysoka wieczorem. No i co najważniejsze, ja nie mierzę regularnie temperatury, więc nie wiem jak to się ma do całego mojego cyklu. Ale od nowego zaczynam :). Powodzenia w działaniach Ci życzę ! :) A co do częstości, to podejrzewam, że jest tak, jak ze wszystkim innym - co organizm to nasienie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
kasiulak 0 Napisano Styczeń 5, 2010 Dla pocieszenia powiem, ze objawy swiadczace o nadejsciu @ nie musza własnie wskazywac na to tylko na ciaze...ja tak mialam w sierpniu, nawet powiedzialam mezowi ze nasze starania znów sa bezowocne bo czuje , ze dostane @...typowe objawy a tu po 7 dniach 2 kreseczki...tylko jak juz wcześniej pisąłam, staramy sie nadal , bo tamta ciaze straciłam...dziewczyny, jak długie macie cykle i w kórym dniu cyklu sie staracie, co 2-3 dni czy czesciej...ja w grudniu starałam sie z mezem centralnie w dni płodne (przy 31 cyklach staranka w 9,11,14,18 dc powinny odniesc sukces, a tu nic) teraz jest mój 11 dc także zaczynamy dzialać...ale mams stresa, boje sie kolejnego rozczarowania...a macie jakies pragnienia odnośnie płci...bo mnie do parki przydałaby sie córcia...dlatego jak sobie policzyłam owulka moze wypaść nd, pn to chcemy zakończyc starania w pt...moze sie uda...a jak synus drugi bedzie to tez bede przeszczesliwa....buziaki Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
kasiulak 0 Napisano Styczeń 5, 2010 bardzonowa, Marchewka i izka-czekam na wieści od was...tzn na 2 kreseczki;-)powodzenia...Wy również trzymajcie za mnie kciuki... Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach