Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Aneczka12121983

Szukam Fotografa na 2012

Polecane posty

Gość fotograf_wawa
Do osoby wyżej - z tymi fotografami co działają po kilkanaście lat w branży to raczej nietrafiony przykład. Od razu przychodzą mi na myśl zdjęcia studyjne wykonywane na sztuki, albo na "pozy" pół godziny po ceremonii ślubnej. Oczywiście zdjęcia przy kolumienkach czy innych tego typu kiczowatych "dodatkach". Czy te zdjęcia naprawdę są takie wspaniałe? Wątpię. Po drugie - ciągle tutaj czytam biadolenie, że fotografowie pokazują w portfolio tylko najlepsze zdjęcia. A co w tym dziwnego? Potfolio jest właśnie po to, żeby pokazywać w nim "perełki". Ale oczywiście pod warunkiem, że jednocześnie prowadzimy bloga, na którym prezentujemy reportaże składające się z wielu zdjęć z jednego, tego samego ślubu. I większość fotografów tak właśnie robi. Czyli - w portfolio na stronie głównej najlepsze zdjęcia z przygotowań/ceremonii/wesela/pleneru, a na blogu pełne reportaże. Po trzecie - co to za fotografowie, którzy zlecają obróbkę zdjęć zewnętrznej firmie? Ja takich nie znam i osobiście nie chciałbym żeby ktoś inny "grzebał" przy moich zdjęciach. Po trzecie -

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość FN
piszesz że się nie zgadzasz... a przecież to jest prawda, tylko ja nie wzięłam pod uwagę tego że fotograf może być oszustem....i czasem rzeczywiście jakość zdjęć wykonywanych tego za 5.000 może być równie dobrze równo warta z takim za 500 zl...ale dlatego właśnie napisałam,że mają pytać o pełne materiały różnych par i iść za głosem intuicji i swojej estetyki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do FN
Nareszczcie ktoś konkretny napisał prawdę o fotografii i fotografach. dziękuję :) jak chcecie kogoś kto polata wam z olimpusem i będzie przeszkadzał wszystkim a przede wszystkim państwu młodym to macie takie prawo, ale są tez osoby które wiedzą czego chcą i wiedzą że za jakość się płaci. Sprzęt to nie zabawka za 100 zł Dobry sprzęt kosztuje ładnych kiladziesiąt tysięcy, więc z czego takie zdziwienie, że dobry fotograf się ceni? Brawo FN!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polecam ten tekst
Praca fotografa jest lekka, łatwa i przyjemna, nie wymagająca dużej wiedzy ani zaangażowania. Kilka godzin biegania z aparatem w dniu ceremonii i wesela, naciskanie na spust w aparacie, zjedzone dania i ciasta na weselu, innego dnia kilka godzin spędzonych na plenerze. Później kilka-kilkanaście godzin spędzonych przed komputerem i po jakimś czasie oddany klientowi materiał fotograficzny i wystawiony rachunek na okrągłą sumę, na którą inni muszą niejednokrotnie pracować cały miesiąc w biurze czy zakładzie. Zawód marzenie! Tyle teorii widzianej okiem klienta, a jak wygląda to naprawdę... Praca fotografa rozpoczyna się już na dzień przed planowanym wydarzeniem, najczęściej w piątek. Trzeba przygotować sprzęt do pracy: naładować baterie do aparatu i lampy, sformatować wcześniej używane karty, wyczyścić obiektywy, sprawdzić czy wszystko funkcjonuje poprawnie, wykonać tak prozaiczne czynności jak prasowanie koszuli, spodni czy pastowanie butów. W dniu ceremonii pakowanie sprzętu, szykowanie się i w drogę. Przy zleceniach odległych o kilka km od miejsca zamieszkania sprawa jest prosta - chwila i fotograf jest na miejscu. Inaczej ma się to w przypadku odległych zleceń, do których trzeba dojechać 50, 100 czy 150 km w jedną stronę. Wtedy praca rozpoczyna się godzinę lub kilka przed ustaloną wcześniej z klientem. Wykonywanie zdjęć to nie bieganie z aparatem i naciskanie bez opamiętania spustu w aparacie. To baczne obserwowanie otaczającej rzeczywistości, wyłapywanie najciekawszych jej momentów i uwiecznianie ich w kadrze. Wymaga to pełnego skupienia i posiadania podzielnej uwagi, umiejętności przewidywania wydarzeń oraz kociego refleksu. Trzeba jednocześnie pamiętać o odpowiednim dostosowaniu parametrów ekspozycji w aparacie, operowaniu światłem lampy i przykładaniem uwagi do poprawności technicznej kadru. Sprzęt fotograficzny to nie pudełko zapałek i swoje waży. Body aparatu wraz z dodatkowym pojemnikiem na baterie, podpiętym obiektywem i lampą z bateriami to waga ok. 2,5 kg i więcej w zależności od rodzaju szkła i aparatu. Oprócz tego dodatkowe obiektywy noszone są w futerałach na pasie lub w torbie na ramieniu - wszystko po to by w błyskawiczny sposób móc sięgnąć po odpowiednie szkło i przykręcić je do aparatu. Jeśli fotograf używa jednocześnie do pracy dwóch body to waga się podwaja. Przeciętny czas wykonywania zdjęć z ceremonii i przyjęcia to 8-10 h w zależności od momentu rozpoczęcia pracy. Przez ten cały czas fotograf musi nosić cały sprzęt na swojej szyi, rękach czy pasie i jednocześnie być na tyle mobilnym by jego uwadze nie umknął żaden istotny szczegół z otoczenia które fotografuje. Praca kończy się ok. godz. 1:00-2:00 nad ranem, kiedy już nogi i ręce odmawiają posłuszeństwa i proszą o odpoczynek. Następny dzień to czas na odsypianie i powrót do stanu używalności fizycznej oraz zgrywania wykonanych zdjęć z karty na komputer. W przypadku gdy zaplanowany jest plener w inny dzień niż ceremonia sytuacja z przygotowaniem sprzętu się powtarza. Sama praca na plenerze to 3-4 albo i więcej godzin intensywnego fotografowania, pracy ze światłem, szukania pomysłów na ciekawy kadr, pracy z ludźmi, przejazdów w różne lokalizacje itp. W sumie na duże zlecenie potrzeba 11-14 h poświęconych na samo wykonywanie zdjęć, a to tylko malutki fragment.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polecam ten tekst
A jak to wygląda od strony technicznej i ile zajmuje czasu? Przez profesjonalnych fotografów zdjęcia zapisywane są w RAWach - bezstratnym formacie pozwalającym zachować najwyższą jakość oferowaną przez aparat i pozwalającym na późniejszą dogłębną obróbkę fotografii w postprocessingu. W odróżnieniu od skompresownych plików wynikowych JPG przekazywanych klientowi, format RAW są to dane zapisane w surowy sposób tak jak zostały zarejestrowane przez matrycę aparatu. Pozwala to na późniejszą dowolną poprawę interesujących nas parametrów, co w przypadku plików zapisanych w formacie JPG jest bardzo ograniczone. Najczęściej proces obróbki sprowadza się do korekty kadru, balansu bieli, korekty kontrastów, odszumiania zdjęcia, nakładaniu filtrów efektowych. Później dokonywany jest retusz skóry osób znajdujących się na zdjęciach. Średni czas poświęcony jednej fotografii od momentu rozpoczęcia z nią pracy do uzyskania finalnego w pełni skorygowanego zdjęcia to 5-7 min, co przy ilości 350-400 kadrów daje ogrom czasu jaki trzeba poświęcić na samą korektę. A to jeszcze nie wszystko. Ze zdjęć montowana jest prezentacja multimedialna - pokaz w którym wybrane zdjęcia zmieniają się w odpowiednio zsynchronizowany z muzyką sposób, tak by całość robiła jak najlepsze wrażenie na odbiorcy. Potrzeba na to kolejnych kilku godzin, a przy dużej ilości materiału nawet kilkunastu. Następnie wykonywana jest praca poligraficzna, czyli wykonywanie projektów płyt czy pudełek, ich drukowanie. Następnie cały obrobiony materiał foto nagrywany jest na płyty, nagrywane są płyty z prezentacją i... koniec pracy. Pod warunkiem że klient wybrał tylko opcję zdjęć na płytach. Jeśli natomiast zdecydował się dodatkowo na albumy czy fotoksięgi, to w grę wchodzi jeszcze przygotowanie plików do wywołania w labie, wysłanie ich do realizacji i po otrzymaniu odbitek żmudne ręczne wklejanie ich do albumu tradycyjnego lub w przypadku fotoksięgi wykonywanie projektów graficznych rozkładówek z wybranych zdjęć i wysyłanie ich do wykonania. Kolejne kilka-kilkanaście godzin spędzonych przy zdjęciach. Wszystkie te czynności sprawiają że jedno zlecenie fotograficzne pochłania kilkadziesiąt godzin z życia fotografa. W sumie czas potrzebny na wykonanie fotografii, ich obróbkę, wykonanie prezentacji, nagranie płyt i wykonanie albumów to kilka godzin biegania z ciężkim sprzętem oraz 2 tygodnie po kilka godzin dziennie spędzone przed monitorem komputera. I dopiero wtedy wystawiany jest rachunek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polecam ten tekst
Rachunek, czyli dlaczego tyle to kosztuje i czemu tyle? Najkrócej: bo musi. Koszt zakupu odpowiedniego sprzętu i wyposażenia idzie w dziesiątki tysięcy złotych. Do tego dochodzi kosz zakupu legalnego oprogramowania - kolejnych kilka tysięcy. Koszty zakupów materiałów eksploatacyjnych (płyt, pudełek, albumów itp.), amortyzacja sprzętu i wyposażenia, inwestycje w nowy, naprawa posiadanego, koszty przejazdów i najważniejsze - ZUS i podatki. To tylko wymierne i namacalne koszty jakie ponosi fotograf wykonując swój zawód. Niewymiernymi kosztami jest czas poświęcony na wykonanie zdjęć i ich obróbkę, ból mięśni i zmęczenie po każdym zleceniu oraz umęczone i wypalone od ciągłego patrzenia się w monitor i wizjer aparatu oczy. Ale przecież można prościej i taniej prawda? Można nie kupować drogiego sprzętu, bo wystarczy podstawowa lustrzanka z bazowym obiektywem. Można pracować na nielegalnym oprogramowaniu, bo przecież nikt tego nie sprawdzi, kupować chińskie albumy w Tesco zamiast ręcznie robione albumy najlepszych producentów, a płyty oddawać bez nadruków w białych kopertach albo luzem. Można w końcu nie rejestrować działalności, pracować nielegalnie i nie odprowadzać należnych podatków i składek. Dzięki temu idzie pozwolić sobie na wykonywanie usług po cenach o połowę niższych niż konkurencja, bo nie ponosi się tych wszystkich kosztów prowadzenia działalności. Otóż nie można. Każdy kto szanuje klienta i stawia na najwyższą jakość oferowanych usług nie może sobie pozwolić na pracę na byle jakim sprzęcie, bo mimo że to fotograf robi zdjęcia, a nie aparat to narzędzie jakim się pracuje ma tu kluczowe znaczenie. Nie może sobie pozwolić na pracę na nielegalnym oprogramowaniu, bo kary za jego posiadanie i użytkowanie do celów komercyjnych mogą przewyższyć wysokość rocznych dochodów. Jeśli fotograf stawia na jakość to nie może sobie również pozwolić na oddawanie zdjęć w byle jakich albumach, które po kilku lata czy nawet miesiącach rozpadną się po kolejnym otwarciu i płyt bez odpowiedniej poligrafii w eleganckim pudełku, bo ma to być pamiątka na całe życie do której chętnie się wraca. W końcu nie może sobie pozwolić na brak rejestracji działalności, bo to jest karalne przestępstwo i jeśli chce swoją pracę wykonywać profesjonalnie i na szeroką skalę i bez narażania się to musi ponieść te wszystkie koszta. Dlatego za pełen profesjonalny reportaż z ceremonii, wesela i pleneru stawki to nie 700 czy 1000 zł, a dużo więcej, bo chcąc zachować wysoki poziom usługi, co wpływa jej wielką czaso- i koszto-chłonność, musi to tyle kosztować. W przeciwnym wypadku trzeba by zrezygnować albo z jakości albo z legalności jej wykonywania, by opłacało się ją w ogóle świadczyć po tak niskich stawkach przy dbaniu o jej poziom wykonania. Każda oferta która jest cenowo super atrakcyjna powinna być traktowania z lekką podejrzliwością i dystansem, bo jeśli nie jej jakość i zawartość jest niska to legalność działalności fotografa może być wątpliwa. Dlatego pamiętaj by spytać fotografa o umowę i rachunek za usługę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość polecam ten tekst
Decyzja należy do Ciebie Szanowny Kliencie To jakiego fotografa wybierzesz do wykonania usługi zależy wyłącznie od Ciebie. Pamiętaj tylko o tym, że niczego nie da się powtórzyć, bo wszystko dzieje się tylko raz i nie ma drugiej szansy na takie zdjęcia. Jeśli zdecydujesz się na taniego fotografa, to licz się z tym że jakość usługi prawdopodobnie nie będzie najwyższych lotów, a co za tym idzie wartość pamiątki będzie niewielka. Jeśli zdecydujesz się na droższego fotografa - masz dużą pewność że to co od niego otrzymasz będzie wspaniałą pamiątką na całe życie, do której chętnie będziesz wracał. Nie ma opcji "dobrze i tanio", bo niskie koszty pociągają za sobą kompromisy w jakości usługi. Jak mawia jeden z bardziej znanych na świecie fotografów ślubnych Joe Buissink "Tort zjedzą goście, kwiaty zwiędną, suknia powędruje na strych, zostaną tylko zdjęcia". To od Twojej decyzji zależy czy będziesz miał co wspominać za 5, 10 czy 15 lat, czy będziesz miał co pokazać swoim dzieciom, rodzinie. Kieruj się głównie poczuciem estetyki i sercem, a nie ceną, bo to co się wydaje na początek tanie i bardzo atrakcyjne, potem może okazać się bardzo kosztowne w skutkach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość W ODPOWIEDZI NA - polecam ten
Ten poprzedni tekst mógł tylko napisać chory na głowę człowiek lub ktoś co gdzieś tam słyszał że ludzie mówili ale dokładnie nie wie o co w tym tak naprawdę chodzi. Podejrzewam że autor tekstu jest bardzo młody i zaczyna dopiero swoją przygodę z fotografią ślubną. W dosłownie kilku miejscach ma racje ale reszta to typowe ble, ble ble aby tylko jak najwięcej napisać. Rozbawił mnie podany czas obróbki jednego zdjęcia zapisany w rozszerzeniu RAW. Człowiek chyba nigdy plików RAW nie obrabiał lub jeszcze nie wie jak można sobie z ty tematem skutecznie i szybko poradzić. Nie wie też co to znaczy pojecie sprzęt profesjonalny którym posługuje się fotograf. Tak naprawdę rzadko zdarza się aby fotografowie ślubni posługiwali się profesjonalnym korpusem aparatu fotograficznego. Naprawdę jest to rzadkością aby ktoś posługiwał się Nikonem D3 lub np Canonem 1D mk III. Od biedy można uznać za profesjonalny sprzęt Nikona D700 lub Canona 5D z tym że te dwa aparaty w odniesieniu do wymienionych poprzednich aparatów dzieli przepaść. Tą przepaścią jest systemowe oprogramowanie aparatów. Podatki i ZUS w zasadzie bardzo rzadko wpływają na cenę usług i w większości powinny być pomijane. Można powiedzieć że 90% fotografów ślubnych to dwu zawodowcy mający jeden stały etat i dodatkową własną działalność gospodarczą. W takim wypadku z tytułu swojej działalności gospodarczej wynikającej z robienia zdjęć fotograf płaci zryczałtowany podatek troszkę większy niż 200 z. Czyli gdzie jest tu wpływ podatku na cenę zdjęć?. Ktoś wcześniej napisał z drwiną że aparaty Olympus to zabawki którymi nie powinno się robić zdjęć na ślubach. Czyli ja robie takim szmalcowym aparatem zdjęcia bo do tej pory posługiwałem się Olympusem E-4 a ten sezon już w użyciu jest E-5. Te modele to typowi zawodowcy Olympusa tak jak u Nikona D3 a teraz D4 i Canon 1D. Czyli znowu gdzieś ktoś cos słyszał ale nie dosłyszał. Ceny zdjęć ślubnych powinny zawierać się pomiędzy 1500 zł a 2000 zł. i w takich cenach sporo profesjonalnych fotografów ślubnych z bardzo długim doświadczeniem wykonuje swoja usługę. Czasami cena może dojść do 2500 zł ze względu na koszty użytych materiałów lub jak w wypadku mojego znajomego do ceny 7000 zł ale on robi trzy albumy w drukarni gdzie sam wkład materiałowy to około 5000 zł. Ceny zostały sztucznie nakręcone dzięki narzędziom takim jak Internet gdzie wręcz tworzono i tworzy się tzw. zdjęcia modne które muszą kosztować bo przecież moda zawsze kosztuje. Tworzy się w odpowiedni sposób strony internetowe i portfolia fotografów które manipulują szukającymi fotografa narzeczonymi. Tych fotografów robiących zdjęcia od 1500 do 2000 zł naprawdę jest sporo i w czasie gdy tak drastycznie spadła ilość ślubów oni nie narzekają na brak zleceń. W ich przypadku bardziej działa poczta pantoflowa niż reklama w Internecie czy magazynach ślubnych. Wiele razy widziałem zdjęcia tych drogich ,,sławnych fotografów ślubnych gdzie na widok ich zdjęć nie wiadomo czy płakać czy się śmiać. U nich ważne jest pojecie zdjęcia ,,artystycznego gdzie do zdjęcia jest tam gdzieś doczepiona młoda para. Nijak się to ma do dobrej fotografii pamiątkowej gdzie młoda para jest głównymi aktorami na zdjęciu. Dla wielu ,, ślubnych artystów na zdjęciu ślubnym ważniejszy jest, budynek, most czy widoczek niż sama młoda para. Ale mi poleciało nawet sam nie wiem kiedy taki długi tekst napisałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wkurzają mnie te teksty o cenach aparatów, rozliczeniu z ZUSem i płaceniem podatków. Kogo to obchodzi tak na dobrą sprawę? Każdy obywatel jest do tego zobowiązany, nie tylko fotografowie ślubni. Czuję się jakby ktoś tutaj brał kogoś na litość. Przy wyborze fotografa mam brać pod uwagę, że jego sprzęt był bardzo drogi i musi jeszcze biedak się z ZUSem rozliczyć? Paranoja. Widziałam kilka fajnych sesji ślubnych, które nie przekraczały 2500zł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotograf_wawa
Przeczytałem ten długi tekst powyżej i oczywiście wszystko to jest prawdą, tak właśnie wygląda praca fotografa ślubnego. To nie jest bułka z masłem, jak co niektórym się wydaje. Jeśli chodzi o ZUS i podatki, to wyobraźcie sobie, że są fotografowie, którzy nie mają pracy na etacie i żyją wyłącznie z fotografowania. Żeby działalność miała sens stawki za fotografowanie ślubów nie mogą być niższe niż 2000 zł. Oczywiście mówię tutaj o dobrych fotografach i działających legalnie. Oczywiście, że klienta nie musi obchodzić to, jakie fotograf ponosi koszty swojej działalności. Ale niech przynajmniej spróbuje zrozumieć dlaczego taka usługa nie może kosztować np. 1000 zł i mniej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Menszenmen
Ten długi teks jest prawdziwy, brakowało mi tylko konkretnych sum. ZUS i podatki klientów nie obchodzą ok, ale zawsze warto wiedzieć dlaczego się tyle płaci a nie inaczej, np ZUS i podstawowe podatki w roku to 20 tys zł, powiedzmy że wzięty fotograf jest w stanie zrobić rocznie średnio 25 ślubów, to każdego z nich musi sobie odjąć po 800 zł na zus i podatki, dalsze 500zł album (dobry nie chińszczyzna) co daje kwotę 1300zł. Jak bierze te 2500zł - 1300zł z tego idzie na same zusy, podatki i album. co daje kwotę 1200zł na rękę. Niby, bo gdzie reszta? 1200zł zysku x 25 ślubów to kwota rocznie 30000 / 12 miesięcy to 2500zł na miesiąc - ale to nie jest kwota do portfela. Gdzie oprogramowanie, naprawy sprzętu, dokupywanie innego, czynsze internety, telefony nie wspomnę o paliwie i tym podobnych, wielu innych wydatkach? Ile zostaje na życie? I dlatego działając legalnie cena niżej 2500 zł to abstrakcja, oczywiście za wyższa ceną powinna iść też odpowiednio wyższa jakość, co jak się patrzy na niektórych artystów co biorą po 7 tys i więcej nie jest już takie oczywiste. Wszystko poniżej 2500zł to szara strefa i tyle, albo młodzi amatorzy mieszkający z rodzicami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotograf_wawa
Poza tym, co warto podkreślić, praca fotografa ślubnego trwa tak naprawdę przez 6-7 miesięcy. Przez kolejne pół roku zleceń jest jak na lekarstwo, dlatego fotograf ślubny musi w tzw. sezonie zarobić tyle, żeby przynajmniej przez kolejne pół roku starczało na opłatę ZUSu. No chyba, że ktoś fotografuje dorywczo, a na co dzień pracuje gdzieś na etacie. Wtedy może brać mniej za usługę, ale też usługa ta będzie niższej jakości, bo nie wyobrażam sobie, żeby w sezonie ślubnym wykonywać na równym, wysokim poziomie dwie profesje jednocześnie - tzn. pracę fotografa i pracę na etacie. W sezonie ślubnym gdy mam średnio 2-3 zlecenia w miesiącu muszę codziennie noce zarywać siedząc nad obróbką zdjęć. Gdybym miał pracować jeszcze na etacie, to chyba w ogóle bym nie sypiał. Takie są realia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radekkk
Tutaj jest ciekawy artykuł na ten temat, jeśli ktoś ma ochotę, niech poczyta: www.zpfs.org.pl/artykuly/1/Cena-i-jakosc---czy-zawsze-ida-w-parze/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Menszenmen BZDURY PISZESZ
Chyba twoja głowa miała spotkanie pierwszego stopnia ze ścianą i poszło ci to na mózg. Jakie 800 zł ZUS i podatku od ślubu? Zawsze myślałem że ZUS i podatki opłaca się za miesiąc a nie od wykonanego zlecenia. Albumy po 500 zł?? to chyba ręcznie robione i pozłacane szczerym zlotem. Tak na marginesie najlepsze najbardziej ekskluzywne albumy ślubne są właśnie wykonywane w Chinach i Wietnamie. Który fotograf ślubny kupuje albumy w detalu chyba tylko amator robiący zdjęcia po 3500 zł. Zresztą wielu fotografów daje jak najtańsze albumy z folią aby do ostatniego momentu młoda para mogła wybierać i zamieniać zdjęcia. Takie albumy przez okres euforii w pokazywaniu zdjęć lepiej zabezpieczają zdjęcia niż albumy z wklejanymi zdjęciami. Młoda para płaci za zdjęcia a nie za wodotryski które tylko nabijają cenę. Z tego co napisałeś to wygląda że i ja jestem szarą strefą bo liczę za zdjęcia 1600/1800 zł. Widzisz jestem z usługami na legalu i od polowy kwietnia do prawie końca listopada mam wszystkie soboty, wiele niedziel i piątków już zarezerwowanych. Do tego dochodzą śluby cywilne w tygodniu. Sporo mam zleceń na plenery rocznicowe. W tym roku takich rocznicowych plenerów mam ponad 20 gdzie w zeszłym roku miąłem tylko 6 podpisanych umów. Co młode pary obchodzi ile fotograf płaci za oprogramowanie i sprzęt. Jak go na to nie stać aby w siebie inwestować niech nie bierze się za usługi. Ceny za zdjęcia ślubne powyżej 2000 są cenami chorymi i często wręcz nie zasługują na taką wycenę. Wczoraj widziałem zdjęcia artysty fotografa podobno z długoletnim doświadczeniem gdzie para młoda miała robione zdjęcia na tle zamku ślicznie oświetlonego zachodzącym słońcem. Młoda para siedziała w rogu zdjęcia tyłem do obiektywu. Tego typu zdjęć było sporo a kosztowały 4000 zł bo fotograf gdzieś tam w rankingach jest wysoko rozstawiany. Głównie robie zdjęcia w Warszawie i Łodzi czyli tam gdzie ceny przez samozwańczych niby kreatywnych, modnych fotografów zostały ponad wszelkie normy wywindowane do góry. Teraz rządzi internet , fora internetowe i manipulowanie młodymi parami. Zresztą wcale mi tych par nie jest szkoda. Dają się robić aby płacić zbyt duża kasę za usługę to niech płacą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Menszenmen
No, ale możesz sobie mówić, oni i tak wiedzą lepiej, a najlepiej ci to to znają tylko z teorii i to z jednej tylko strony - strony klienta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do ciebie Radekkk
Radekkk a kto stworzył ZPFS czy FPFS bo mi się wydaje że właśnie fotografowie ślubni. Wszystko co tam jest napisane to w czystej formie papka marketingowa która ma promować zrzeszonych tam ludzi. Przecież zleceniobiorca nie sprawdzi czy to co tam jest napisane jest prawdą czy nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotograf_wawa
Do kolegi wyżej - w takim razie pochwal się swoimi zdjęciami. A nóż są podobne do np. takich: http://www.fotoknyt.pl/galeria/plener-slubny Jeśli chodzi o albumy, to oczywiście chińska tandeta odpada. Osobiście zamawiam dla klientów tradycyjne albumy Barańskiego. Słyszałeś o kimś takim? Pewnie nie. Cena za album na 100 zdjęć (50 kart) to ok. 300 zł, do tego koszt odbitek (format 15x23) to dodatkowe ok. 200 zł. Czyli 500 zł to koszt zakupu albumu i odbitek. Czas pracy potrzebny na wyklejenie takiego albumu to co najmniej 5 godzin, wcześniej trzeba też oczywiście zdjęcia odpowiednio przygotować do wydruku. Oczywiście w tym przypadku mowa o dobrej jakości. Bo jeśli dla Ciebie to nie problem oddać klientom tandetny album z foliowymi wkładkami i wydrukować zdjęcia w byle markecie za 1 zł sztuka, to nie mamy o czym dyskutować. Jeśli chodzi o ZUS, to zgoda, tutaj masz rację. Nie płaci się ZUSu od ślubu, tylko raz w miesiącu. No ale koszt to i tak obecnie 900 zł. Jeśli mam średnio 2 zlecenia ślubne w sezonie za 2000 zł, to prawie 1000 zł to jest sam ZUS + podatek. Podatek to u mnie drobna kwestia, bo jestem na karcie podatkowej (płacę ok. 60 zł miesięcznie). Czyli. Zarobię 4000, z tego 1000 zł to ZUS i podatek = 3000. Koszt zakupu 2 albumów i odbitek = 1000 zł. Zostaje 2000 zł. Za te 2000 zł trzeba się utrzymać przez cały miesiąc. Oczywiście dochodzą inne koszty związane z prowadzeniem działalności, ale nie chce będę już o tym pisał.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Menszenmen
Ty od BZDUR - weźże chłopie przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem co napisałem, a jeśli nie zrozumiesz to skończ najpierw przerwane nauczanie na 6 klasie podstawówki. ZUS płaci się miesięcznie, nie od zlecenia, to żeś zdołał wydedukować, reszta już była dla ciebie za trudna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Radekkk
@ fotograf wawa Albumy Barańskiego to faktycznie super sprawa. I te 200-300 pln to wcale nie tak dużo jak na takiej jakości album. Popatrzcie na ceny dobrych fotoksiążek (takich z grubymi kartami, naświetlanych na papierze foto). Ceny od 250 do ponad 1000 pln za sam album! Ale kto widział dobrą fotoksiążkę ten wie że taka jakość wykonania musi kosztować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ALE MAM CZYTAJAC WAS ZABAWE
A może weźmiecie się do roboty zamiast pisać te wyssane z palca bzdury. Jeszcze trochę a super profesjonalista co to dwa śluby robi miesięcznie nie będzie miał ani jednego ślubu. Przekonujecie do chorych cen i pewnie się wam to uda zrobić. Tak na marginesie ja za album Barańskiego na 100 zdjęć place 110 zł choć korzystam z lepszych firm rodem z Chin płacąc po 160/200 zł od albumu. Co do fotoksiążek to jest największy badziew ale łatwo jest nim manipulować ludźmi którzy nie wiedzą jaka jest technologia tworzenia fotoksiązki. Często sama okładka jest droższa niż same ,,kartki" ze zdjęciami. Jest coraz więcej afer z fotoksiażkami a bo to kartki po kilku latach się rozklejają a to wychodzą na zdjęciach jakieś brunatne plamy. Pary młode kupując fotoksiążke powinny prosić o spisanie umowy gwarancyjnej na przynajmniej 5 lat ale nikt takiej umowy nie spisze. Klej syntetyczny którym sklejone ska normalne zdjęcia uwielbia wchodzić w reakcję z podłożem i emulsją zdjęcia. Co do cen to nie dziwie się ze jak ktoś robi dwa śluby miesięcznie to liczy sobie za usługę chore ceny. Za rok lub dwa lata już gdy będzie to tylko jeden ślub miesięcznie ceną poszybuje o 100% w górę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej fotograf_wawa
Co do kopiowania zdjęć to kopiuje je sam a nie w markecie. Co prawda w Warszawie znam miejsca i w marketach gdzie pracują naprawdę bardzo dobrzy laboranci i spod ich ręki wychodzą zdjęcia perełki. Musisz człowieku sporo się jeszcze nauczyć i nie chodzi mi wcale o wykonywanie zdjęć. Są też fotografowie w tym i ja że sprzedają zdjęcia na sztuki. Od młodej pary zależy ile wybierze zdjęć i ile ja zarobię. Czy ty byś młody gniewny zaryzykował taką formę sprzedaży? Myślę że w przyszłym roku już tylko tak będę sprzedawał zdjęcia. Jest to najbardziej uczciwa forma wykonania i sprzedania zlecenia. A jakie wychodzą za tak wykonaną usługę ceny to raczej się tego u mnie nie dowiesz. Roluj ile się da ludzi cenami za zdjęcia ustalanymi na zasadzie patrzenia ile much chodzi po suficie. Winne są same młode pary a raczej przyszłe panny młode że do takich cen doprowadziły.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam, jeżeli kogoś tutaj obraziłam. Ale wypowiadam się jako zwykły odbiorca Waszych usług. Uwierzcie mi! Na prawdę PM nie obchodzą koszta dodatkowe, ZUSy i podatki! To tak jakby wymagać od fotografów, aby nie proponowali tak wysokich cen, bo koszt całego wesela jest bardzo drogi... Ja kiedyś widziałam zdjęcia, które na prawdę mi się podobały (z resztą zostałam za to skrytykowana jako ukryta reklama...), ale cena, którą oferuje ten fotograf jest niebotyczna... Średni pakiet ok 5000zł. To chyba jednak przegięcie, prawda? W życiu bym tyle na fotografa nie wydała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotograf_wawa
"A może weźmiecie się do roboty zamiast pisać te wyssane z palca bzdury". A może Ty w końcu odniesiesz się sensownie do argumentacji fotografów, którzy pisali w tym wątku. Powyżej zostały przedstawione moim zdaniem mocne argumenty za tym, że ceny w fotografii ślubnej nie mogą być niskie. Poza tym pisz człowieku z jednego nicka, bo nie wiadomo, która odpowiedź jest Twoja. "Co do cen to nie dziwie się ze jak ktoś robi dwa śluby miesięcznie to liczy sobie za usługę chore ceny. Za rok lub dwa lata już gdy będzie to tylko jeden ślub miesięcznie ceną poszybuje o 100% w górę" Nie poszybuje w górę, bo niezależnie od tego czy robię dwa śluby w miesiącu, czy jeden, to cena jest taka sama. Poza tym jeśli do mnie pijesz, to nigdzie nie napisałem, że robię tylko dwa śluby w miesiącu, ale napisałem, że tyle mi średnio wychodzi. Są miesiące, gdy zleceń nie mam w ogóle, są takie, że mam jeden ślub, a są takie, gdzie każdy weekend zajęty. Teraz rozumiesz? "Tak na marginesie ja za album Barańskiego na 100 zdjęć place 110 zł choć korzystam z lepszych firm rodem z Chin płacąc po 160/200 zł od albumu. " Jakim cudem płacisz tak mało? Masz jakieś rabaty u Barańskiego? Album 33x33 cm kosztuje wraz z przesyłką kurierską ok. 300 zł. Napisz też proszę nazwy tych chińskich rewelacyjnych albumów, albo podaj adresy stron gdzie można je kupić. Z chęcią dowiem się co to za rewelacyjne produkty. Natomiast o fotoksiążkach się nie wypowiadam, bo nie mam ich w ofercie i nie wiem jak jest z ich trwałością. "Co do kopiowania zdjęć to kopiuje je sam a nie w markecie. Co prawda w Warszawie znam miejsca i w marketach gdzie pracują naprawdę bardzo dobrzy laboranci i spod ich ręki wychodzą zdjęcia perełki. Musisz człowieku sporo się jeszcze nauczyć i nie chodzi mi wcale o wykonywanie zdjęć." Ech "człowieku". Z mojego doświadczenia wynika, że robienie odbitek w marketach to loteria. Raz zdjęcia wyjdą nieźle, innym razem będą miały totalnie skopane kolory. Ja współpracuję z labem, który mi zdjęć nie spapra, bo wyniki za każdym razem są powtarzalne. Oczywiście podstawa to skalibrowany monitor. "Są też fotografowie w tym i ja że sprzedają zdjęcia na sztuki. Od młodej pary zależy ile wybierze zdjęć i ile ja zarobię. Czy ty byś młody gniewny zaryzykował taką formę sprzedaży?" Nie zaryzykowałbym, ponieważ wg. mnie mija się to z celem. Gdybym miał sprzedawać zdjęcia na sztuki (a może na pozy, co?), to prędzej bym klienta do siebie zraził, niż zachęcił. Coś takiego kojarzy mi się właśnie z rolowaniem klienta i tutaj właśnie fotograf ma pole do manipulacji. Tak samo jak np. oddawanie klientom tylko miniatur na płycie, a za "wywołanie" każąc sobie dodatkowo płacić. " Uwierzcie mi! Na prawdę PM nie obchodzą koszta dodatkowe, ZUSy i podatki!" Tak jak wspomniałem wcześniej, to nie musi par młodych obchodzić. Ale jeśli ktoś wrzeszczy, że fotografowie ślubni biorą zbyt dużo, to powinien dowiedzieć się, dlaczego to właśnie tyle kosztuje. Wyżej jest odpowiedź. "Ja kiedyś widziałam zdjęcia, które na prawdę mi się podobały (z resztą zostałam za to skrytykowana jako ukryta reklama...), ale cena, którą oferuje ten fotograf jest niebotyczna... Średni pakiet ok 5000zł. To chyba jednak przegięcie, prawda? W życiu bym tyle na fotografa nie wydała..." To wyobraź sobie, że są ludzie, którzy tyle zapłacą, bo widzą różnicę między zdjęciami za 5000 a za 1500 zł. Poza tym najlepsi fotografowie ślubni w Polsce mają jeszcze wyższe stawki. Przykład - White Smoke Studio (ceny od 7k w górę). Po prostu najlepsze zdjęcia muszą odpowiednio kosztować. Zapytaj takiego np. Tyszkę dlaczego nie bierze 200 zł za sesję, a co najmniej kilkanaście razy tyle :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale dajesz jakieś skrajne porównania... Fotograf ślubny i prawdziwy artysta pracujący na rynku międzynarodowym. To tak jakby porównać zwykłą salę weselną z przyjęciem w Mariocie. Jeżeli chodzi o ceny, to przeczytaj komentarze wyżej i zobaczysz w jaki sposób zostałam skrytykowana ;) I posądzona o ukrytą reklamę ;) Podałam link do fotografa, którego poleciłam i większość bardzo negatywnie wypowiedziała się na temat jego warsztatu. Może i mają rację. Ja nie wiem, nie znam się tak dobrze na zdjęciach... Podobały mi się i tyle. Ale w życiu nie zapłaciłabym tyle za fotografa. Na prawdę wierzę, że można znaleźć artystów za 2500

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotograf_wawa
No to napiszę Ci, że 2500-3500 to średni przedział cenowy za fotografa ślubnego w Warszawie. Oczywiście, że da się znaleźć dobrego fotografa za 2500 :) No ale poniżej 2000 to już jest loteria.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotograf_wawa
"Podałam link do fotografa, którego poleciłam i większość bardzo negatywnie wypowiedziała się na temat jego warsztatu. Może i mają rację. Ja nie wiem, nie znam się tak dobrze na zdjęciach... " Na tym forum taka krytyka to normalka. Pokażesz zdjęcia Jeffa Ascough'a, a zaraz któryś napisze, że są do kitu, a jego strona ma na celu manipulowanie odbiorców :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie orientuje się tak bardzo w tej tematyce, ale tak jak słyszę od różnych znajomych czy chociażby na tym forum, niewiele par płaci więcej niż 2500zł... Wy jesteście profesjonalistami, bardziej potraficie odróżnić zdjęcie lepsze od gorszego. A zwykli odbiorcy niekoniecznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fotograf_wawa
Podałem ceny warszawskie, bo na tym rynku pracuję. Tutaj 2500 za reportaż ślubny i plener w innym dniu to średnio mało. Ale w mniejszych miastach fotografowie ślubni pracują za mniejsze stawki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×