Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

greta78

----LISTOPAD 2009----

Polecane posty

Witam poświątecznie... Muszę przyznać że święta mieliśmy całkiem udane, pogoda nawet nie była najgorsza, Emi humorek dopisywał więc miły weekend za nami. Byliśmy we trójkę w kościółku i Emi jak weszła do kościoła to na głos powiedziała "Mamusia ale tu fajnie jest" ludzie w kościele padali ze śmiechu ;) Przesłałam Wam wczoraj kilka fotek z naszych świąt, niewiele tego bo jakoś nie było czasu fotek pstrykać. Czekam teraz na Wasze zdjęcia :) My przez święta zaczęliśmy akcje odmleczanie nocne Emilki ;) pierwsza noc była straszna, darła się z przerwami wniebogłosy 2h że chce mleko...gdyby nie K to bym sie już złamała, ale wytrzymaliśmy, zasnęła wkońcu ze zmęczenia i spała do 6:30 i wtedy dałam jej dopiero mleko i spała do 8:30. Druga noc była troszkę lepsza bo płakała 40min o mleko i znów zasnęła i spała zaś do rana i wtedy dałam dopiero mleko. A dzisiaj była trzecia noc i mogę powiedzieć że spoko bo przespała jednym ciągiem do 5, obudziła sie bo tatuś wstawał do pracy, to i ja wstałam i dałam jej mleka i zaś obie się położyłyśmy i spałyśmy do 7:30, tak więc narazie jest ok :) może jednak się uda że mleka nocnego sie pozbędziemy :D narazie jeszcze się aż zanadto nie cieszę bo różnie to jest i pewnie jeszcze nie jedną noc Emilka nas sprawdzi czy nie pękniemy... thekasiu zdrówka dla Tomka !! Maadzix Emi też takiej kaszy nie lubi, kiedyś też jej zrobiłam i nie zjadła, jedynie wchodzą jej kaszki dziecięce z bobovity gawit u nas tez wiercenie i kręcenie przy stole jest typowe...jeszcze jak ma fotelik do karmienia w domu to jest ok, ale jak juz ma siedzieć normalnie przy stole to wydziwia strasznie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej hej, Witam poświątecznie :) U nas święta minęły miło. U dziadków w Kozienicach Krzysiek zachował się na medal. Pięknie się bawił i humor mu dopisywał, a jak przyjechały wszystkie siostrzyczki to w ogóle dziecka nie miałam :) Zauważyłam, że teraz Krzyś bardzo mocno chce się integrować z dziećmi, co mnie bardzo cieszy :) Dziewczynki się nim zajmowały a moja rola w sumie sprowadzała się do zaspokojenia głodu :) Przyznać muszę, że trochę odpoczęłam i mnie także humor się poprawił. Szkoda tylko, że kompletnie pogoda nie dopisała i siedzieliśmy w domu, ale Krzyś nie narzekał, a wręcz przeciwnie :) Wczoraj zaś spędziliśmy dzień u drugiej babci, no i tam z humorem było gorzej...no ale jakoś przetrwaliśmy. Za to pogoda się poprawiła i mały się wybiegał z piłką na placu ile wlezie :) Dziś mamy jeszcze tatusia na stanie ;) wieczorem wyjeżdża i mały maltretuje go widzę do granic możliwości :) NO i z ostatni news to taki, że dostałam prace :) Wydaje mi się, w tej chwili dla mnie idealną, bo w domu :) Koleżanka poleciła mnie znajomemu, który szukał osoby do pracy dorywczej dla swojej firmy, dziś gość do mnie przyjechał, bo nie miałam się jak wyrwać z domu z Krzysiem, no i z miejsca się zdecydowaliśmy na współpracę :) W tym co mam robić doświadczenie mam, więc połowa sukcesu, dostałam już materiały do pracy i od dziś zaczynam. Sama organizuje sobie czas pracy, ograniczają mnie tylko terminy oddawania pracy, ale myślę, że dam radę zrobić to nawet z Krzysiem na głowie. Cieszę się, bo zajmę głowę czymś sensownym, a bardzo mi tego brakuje odkąd nie pracuje, a poza tym zawsze to jakiś grosz wpadnie do kieszeni. Mam nadzieję, że ta współpraca dobrze się ułoży, gość wygląda na sensownego...no cóż, trzymajcie kciuki :) Lisku - dziękuję za fotki, piękne wiosenne :) Minki Emilki rozwalają :) Przepraszam, że tak pokrótce, ale teraz pewnie trochę mnie tu będzie mniej z racji nowych obowiązków... A teraz uciekam przygotować obiadek dla Krzysia, no i zabieram się do pracy :) Buziale

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka! I my witamy po świętach :) też jakoś mnie wymęczyły :( Z prezentów to Martysia dostała pieniążki za które tata kupił jej dziś rowerek biegowy (ja nie chciałam ;) ) i kask :D ale w sumie młoda zachwycona i super sobie na nim radzi! jestem w szoku, bo jakieś 2-3 tygodnie temu w ogóle nie umiała na nim jeździć! kupiliśmy ten rowerek w decathlonie i jest na prawdę fajny! no i ma różowy kolor i kask też różowy, więc młoda zachwycona ;) dostała jeszcze troszkę ubrań, ale takich typowo letnich :) Niestety nie wyślemy Wam fotek ze świąt, bo zostawiliśmy aparat u mojej babci na wsi :( także nasze świąteczne zdjęcia będą później :) Listku super z tym mleczkiem, ale faktycznie nie ma się co cieszyć ;) u nas Martysia już od jakiegoś czasu nie jadła w nocy, a od paru dni woła mleczka w nocy! o różnych godzinach! no i niestety daje jej, bo musze rano wstawać do pracy i nie mam siły męczyć się z drącą się Martyną :( najczęściej woła jeść między 3 a 6 :( czasem da się oszukać herbatą, ale zazwyczaj drze się strasznie i woła, że chce mleka :( A zdjęcia piękne! eh ale ta Wasza EMi jest śliczna :) jej włoski są cudne :) Agulinka i Wasze zdjęcia super :) Szymuś fajny chłopak :) Ejmi fajnie z tą pracą! oby Ci się udało pracować w domu, bo pamiętam jak ja skanowałam te książki w wydawnictwie (najpierw u nich w biurze, a potem w domu) to za cholerę nie umiałam się na pracy skupić ;) wymyślałam 1200 powodów, żeby tylko nie pracować ;) mieszkanie miałam zawsze wysprzątane ;) eh ja sie po prostu do pracy w domu nie nadaję i podziwiam ludzi, którzy umieją sobie tak pracę organizować ;) Madzialinska i jak udało się zrobić prześwietlenie? Eh no u nas rowerek się tak spodobał, że młoda jeszcze na nim jeździ ;) dobrze, że mieszkanie duże to ma gdzie ;) Buziaki i do sklikania :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka! I my witamy po świętach :) też jakoś mnie wymęczyły :( Z prezentów to Martysia dostała pieniążki za które tata kupił jej dziś rowerek biegowy (ja nie chciałam ;) ) i kask :D ale w sumie młoda zachwycona i super sobie na nim radzi! jestem w szoku, bo jakieś 2-3 tygodnie temu w ogóle nie umiała na nim jeździć! kupiliśmy ten rowerek w decathlonie i jest na prawdę fajny! no i ma różowy kolor i kask też różowy, więc młoda zachwycona ;) dostała jeszcze troszkę ubrań, ale takich typowo letnich :) Niestety nie wyślemy Wam fotek ze świąt, bo zostawiliśmy aparat u mojej babci na wsi :( także nasze świąteczne zdjęcia będą później :) Listku super z tym mleczkiem, ale faktycznie nie ma się co cieszyć ;) u nas Martysia już od jakiegoś czasu nie jadła w nocy, a od paru dni woła mleczka w nocy! o różnych godzinach! no i niestety daje jej, bo musze rano wstawać do pracy i nie mam siły męczyć się z drącą się Martyną :( najczęściej woła jeść między 3 a 6 :( czasem da się oszukać herbatą, ale zazwyczaj drze się strasznie i woła, że chce mleka :( A zdjęcia piękne! eh ale ta Wasza EMi jest śliczna :) jej włoski są cudne :) Agulinka i Wasze zdjęcia super :) Szymuś fajny chłopak :) Ejmi fajnie z tą pracą! oby Ci się udało pracować w domu, bo pamiętam jak ja skanowałam te książki w wydawnictwie (najpierw u nich w biurze, a potem w domu) to za cholerę nie umiałam się na pracy skupić ;) wymyślałam 1200 powodów, żeby tylko nie pracować ;) mieszkanie miałam zawsze wysprzątane ;) eh ja sie po prostu do pracy w domu nie nadaję i podziwiam ludzi, którzy umieją sobie tak pracę organizować ;) Madzialinska i jak udało się zrobić prześwietlenie? Eh no u nas rowerek się tak spodobał, że młoda jeszcze na nim jeździ ;) dobrze, że mieszkanie duże to ma gdzie ;) Buziaki i do sklikania :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! U nas dziś za oknem w końcu optymistycznie, bo słonecznie i ciepło :D Zuza nockę pięknie przespała bez jęknięcia i sensacji. Za to rano jak wstała to kaszel jak u starego gruźlika. Co prawda potniej już jej przeszło :O Nie wiem co to za cholerstwo tam w niej siedzi. Do lekarki się wczoraj nie dodzwoniłam, a prześwietlenia bez skierowania nam nie zrobią. Musze dziś próbować się do niej dodzwonić, żeby nam to skierowano wypisała. W żłobie odpukać też lepiej - rano idzie już bez płaczu. Wczoraj ponoć było kilka momentów gorszych ale sobie z panią Kasią pogadały i było lepiej. W ogóle to dzieciaki są rozwalające. Dzisiaj rano ponoć Zuzia spotkała jeszcze przed sala koleżankę z grupy i obie miały jakieś swoje zabawki z domu, na co Lenka do Zuzki wypaliła „Ale Twoja jest brzydka :O No ręce opadają. Dobrze, że Zuzka nie wzięła tego do siebie. Przynajmniej w tamtym momencie. Mam nadzieje, że tam dziś wszystko OK. No i już bym chciała, żeby był 20 kwietnia, bo u nas tego dnia wywieszą listy przyjęć do przedszkola. Ciągle mi tam w głowie siedzi pytanie czy się dostaniemy :O W ogóle jak byliśmy na święta w Łodzi to szwagier tak mi chlopa nakręcił na laptopa, że wczoraj nie było wyjścia i musieliśmy sprzęt kupić. Jakbyśmy kasy nie mieli, to byśmy nie kupili, ale ze była to już nie darował. W sumie to już kawał czasu się zbieraliśmy, ale zawsze wyskakiwały jakieś inne wydatki i odkładaliśmy. Gawit, fajnie że Tysia z rowerka zadowolona :) My tez dostaliśmy pieniążki właśnie na rowerek i teraz musimy jakiś Zuzi dopasować. Ale chodzi mi po głowie jeszcze hulajnoga na 3 kołach :D Ejmi, super że Krzysio się tak ładnie sprawił u dziadków :) I gratulacje zdobycia pracy. Trzymam kciuki, żebyś się w takiej robótce odnalazła i żeby współpraca dobrze się układała. Listku, oby tak dalej z walką z nocnym mleczkiem! Jednak nie ma to jak dwie osoby, które się wspierają. No to trzymajcie się cieplutko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, Witam i ja po swietach. U nas jak zwykle od rodziny do rodziny, meczace to troche szczegolnie dla Hanki, no ale coz inaczej bylaby obraza majestatu, wiec trzeba bylo o wszystkich zahaczyc. Listku, Agulinka dziekuje za zdjecia. Listek i Emi jak zwykle slicznie, slodkie z Was dziewczyny :) Agulinka i Szymus jak elegancko :) No i widze chlopakow na macie edukacyjnej - Adas jak widzi Hanke na macie to obowiazkowo musi sie obok niej polozyc :) Gawit u nas rowerek to tez jest hit, tyle ze Adas robi to juz zawodowo. Najlepiej jak jakas gorka sie trafi to podwija nogi do gory i smiga, na poczatku bylam troche przerazona ale teraz widze ze on juz ma taka wprawe ze o zadnym wypadku nie ma mowy. Dlatego to prawda ze taki rowerek swietnie cwiczy rownowage. Ejmi gratki, a zdradzisz tajemnice co bedziesz robic :) Ja powoli musze sie wybrac do swojej firmy i pogadac o tym ze po macierzynskim lub po macierzynskim i zaleglym urlopie (uzbiera sie ok 2 miesiecy) chcialabym wrocic do pracy ale pod warunkiem pracy z domu. Listku super ze powoli wychodzicie z butli. To napewno zdrowsze dla brzuszka i zabkow Emi. Swoja droga jak zobaczylam na swietach zeby bratanka T. ktory pil mleko z butli w nocy do 3lat to sie przerazilam, dlatego badz dzielna i napewno dasz rade. Madzia i jak przeswietlenie? No i glowa do gory! Kasia a Wy znowu rota?! Eh.. Madzix znam bol osemki - niestety u mnie lekiem na bol osemki bylo jej wyrwanie i wspominam to tragicznie. Teraz czasem czuje takie mrowienie w dziasle na gorze i wydaje mi sie ze kolejna bedzie szla. Na szczescie gorne wychodza lagodniej niz dolne. A co do szczepionki na ospe to ja zaszczepilam Adaske jak szedl do zlobka, bo nie wyobrazam sobie bysmy teraz przechodzili ospe - jak wytlumaczyc takiemu malemu ze ma sie nie drapac, chyba jedynie zwiazac rece. Zreszta znam chlopca ktory przechodzil ospe w przedszkolu i biedny ma bruzdy, dlatego wole zaoszczedzic tego dziecku. Niby sie mowi ze im mniejszy maluch tym lagodniej przechodzi ospe - ma mniej wykwitow, ale im mniejsze dziecko tym mniej dojrzaly uklad nerwowy na ktory moze miec wplyw wirus ospy. Ja generalnie jestem typem ktory jest wielkim zwolennikiem szczepien. Moj Adas jedynie na menigokoki nie jest zaszczepiony bo w Polsce wystepuja meningokoki typu B na ktore nie ma szczepionki. Zmykam bo Hanka juz sie kreci. Normalnie z Adaska to mialam tak ze jak zasnal w dzien to moglam na zakupy isc :) i wiedzialam ze sie nie obudzi - spal twardo i calkiem sporo a Hanka ucina sobie kilkunastominutowe drzemki, no ale za to w nocy spi :) Buzki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, Witam i ja po swietach. U nas jak zwykle od rodziny do rodziny, meczace to troche szczegolnie dla Hanki, no ale coz inaczej bylaby obraza majestatu, wiec trzeba bylo o wszystkich zahaczyc. Listku, Agulinka dziekuje za zdjecia. Listek i Emi jak zwykle slicznie, slodkie z Was dziewczyny :) Agulinka i Szymus jak elegancko :) No i widze chlopakow na macie edukacyjnej - Adas jak widzi Hanke na macie to obowiazkowo musi sie obok niej polozyc :) Gawit u nas rowerek to tez jest hit, tyle ze Adas robi to juz zawodowo. Najlepiej jak jakas gorka sie trafi to podwija nogi do gory i smiga, na poczatku bylam troche przerazona ale teraz widze ze on juz ma taka wprawe ze o zadnym wypadku nie ma mowy. Dlatego to prawda ze taki rowerek swietnie cwiczy rownowage. Ejmi gratki, a zdradzisz tajemnice co bedziesz robic :) Ja powoli musze sie wybrac do swojej firmy i pogadac o tym ze po macierzynskim lub po macierzynskim i zaleglym urlopie (uzbiera sie ok 2 miesiecy) chcialabym wrocic do pracy ale pod warunkiem pracy z domu. Listku super ze powoli wychodzicie z butli. To napewno zdrowsze dla brzuszka i zabkow Emi. Swoja droga jak zobaczylam na swietach zeby bratanka T. ktory pil mleko z butli w nocy do 3lat to sie przerazilam, dlatego badz dzielna i napewno dasz rade. Madzia i jak przeswietlenie? No i glowa do gory! Kasia a Wy znowu rota?! Eh.. Madzix znam bol osemki - niestety u mnie lekiem na bol osemki bylo jej wyrwanie i wspominam to tragicznie. Teraz czasem czuje takie mrowienie w dziasle na gorze i wydaje mi sie ze kolejna bedzie szla. Na szczescie gorne wychodza lagodniej niz dolne. A co do szczepionki na ospe to ja zaszczepilam Adaske jak szedl do zlobka, bo nie wyobrazam sobie bysmy teraz przechodzili ospe - jak wytlumaczyc takiemu malemu ze ma sie nie drapac, chyba jedynie zwiazac rece. Zreszta znam chlopca ktory przechodzil ospe w przedszkolu i biedny ma bruzdy, dlatego wole zaoszczedzic tego dziecku. Niby sie mowi ze im mniejszy maluch tym lagodniej przechodzi ospe - ma mniej wykwitow, ale im mniejsze dziecko tym mniej dojrzaly uklad nerwowy na ktory moze miec wplyw wirus ospy. Ja generalnie jestem typem ktory jest wielkim zwolennikiem szczepien. Moj Adas jedynie na menigokoki nie jest zaszczepiony bo w Polsce wystepuja meningokoki typu B na ktore nie ma szczepionki. Zmykam bo Hanka juz sie kreci. Normalnie z Adaska to mialam tak ze jak zasnal w dzien to moglam na zakupy isc :) i wiedzialam ze sie nie obudzi - spal twardo i calkiem sporo a Hanka ucina sobie kilkunastominutowe drzemki, no ale za to w nocy spi :) Buzki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam! U nas dziś za oknem w końcu optymistycznie, bo słonecznie i ciepło :D Zuza nockę pięknie przespała bez jęknięcia i sensacji. Za to rano jak wstała to kaszel jak u starego gruźlika. Co prawda potniej już jej przeszło :O Nie wiem co to za cholerstwo tam w niej siedzi. Do lekarki się wczoraj nie dodzwoniłam, a prześwietlenia bez skierowania nam nie zrobią. Musze dziś próbować się do niej dodzwonić, żeby nam to skierowano wypisała. W żłobie odpukać też lepiej - rano idzie już bez płaczu. Wczoraj ponoć było kilka momentów gorszych ale sobie z panią Kasią pogadały i było lepiej. W ogóle to dzieciaki są rozwalające. Dzisiaj rano ponoć Zuzia spotkała jeszcze przed sala koleżankę z grupy i obie miały jakieś swoje zabawki z domu, na co Lenka do Zuzki wypaliła „Ale Twoja jest brzydka :O No ręce opadają. Dobrze, że Zuzka nie wzięła tego do siebie. Przynajmniej w tamtym momencie. Mam nadzieje, że tam dziś wszystko OK. No i już bym chciała, żeby był 20 kwietnia, bo u nas tego dnia wywieszą listy przyjęć do przedszkola. Ciągle mi tam w głowie siedzi pytanie czy się dostaniemy :O W ogóle jak byliśmy na święta w Łodzi to szwagier tak mi chlopa nakręcił na laptopa, że wczoraj nie było wyjścia i musieliśmy sprzęt kupić. Jakbyśmy kasy nie mieli, to byśmy nie kupili, ale ze była to już nie darował. W sumie to już kawał czasu się zbieraliśmy, ale zawsze wyskakiwały jakieś inne wydatki i odkładaliśmy. Gawit, fajnie że Tysia z rowerka zadowolona :) My tez dostaliśmy pieniążki właśnie na rowerek i teraz musimy jakiś Zuzi dopasować. Ale chodzi mi po głowie jeszcze hulajnoga na 3 kołach :D Ejmi, super że Krzysio się tak ładnie sprawił u dziadków :) I gratulacje zdobycia pracy. Trzymam kciuki, żebyś się w takiej robótce odnalazła i żeby współpraca dobrze się układała. Listku, oby tak dalej z walką z nocnym mleczkiem! Jednak nie ma to jak dwie osoby, które się wspierają. No to trzymajcie się cieplutko!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, Witam i ja po swietach. U nas jak zwykle od rodziny do rodziny, meczace to troche szczegolnie dla Hanki, no ale coz inaczej bylaby obraza majestatu, wiec trzeba bylo o wszystkich zahaczyc. Listku, Agulinka dziekuje za zdjecia. Listek i Emi jak zwykle slicznie, slodkie z Was dziewczyny :) Agulinka i Szymus jak elegancko :) No i widze chlopakow na macie edukacyjnej - Adas jak widzi Hanke na macie to obowiazkowo musi sie obok niej polozyc :) Gawit u nas rowerek to tez jest hit, tyle ze Adas robi to juz zawodowo. Najlepiej jak jakas gorka sie trafi to podwija nogi do gory i smiga, na poczatku bylam troche przerazona ale teraz widze ze on juz ma taka wprawe ze o zadnym wypadku nie ma mowy. Dlatego to prawda ze taki rowerek swietnie cwiczy rownowage. Ejmi gratki, a zdradzisz tajemnice co bedziesz robic :) Ja powoli musze sie wybrac do swojej firmy i pogadac o tym ze po macierzynskim lub po macierzynskim i zaleglym urlopie (uzbiera sie ok 2 miesiecy) chcialabym wrocic do pracy ale pod warunkiem pracy z domu. Listku super ze powoli wychodzicie z butli. To napewno zdrowsze dla brzuszka i zabkow Emi. Swoja droga jak zobaczylam na swietach zeby bratanka T. ktory pil mleko z butli w nocy do 3lat to sie przerazilam, dlatego badz dzielna i napewno dasz rade. Madzia i jak przeswietlenie? No i glowa do gory! Kasia a Wy znowu rota?! Eh.. Madzix znam bol osemki - niestety u mnie lekiem na bol osemki bylo jej wyrwanie i wspominam to tragicznie. Teraz czasem czuje takie mrowienie w dziasle na gorze i wydaje mi sie ze kolejna bedzie szla. Na szczescie gorne wychodza lagodniej niz dolne. A co do szczepionki na ospe to ja zaszczepilam Adaske jak szedl do zlobka, bo nie wyobrazam sobie bysmy teraz przechodzili ospe - jak wytlumaczyc takiemu malemu ze ma sie nie drapac, chyba jedynie zwiazac rece. Zreszta znam chlopca ktory przechodzil ospe w przedszkolu i biedny ma bruzdy, dlatego wole zaoszczedzic tego dziecku. Niby sie mowi ze im mniejszy maluch tym lagodniej przechodzi ospe - ma mniej wykwitow, ale im mniejsze dziecko tym mniej dojrzaly uklad nerwowy na ktory moze miec wplyw wirus ospy. Ja generalnie jestem typem ktory jest wielkim zwolennikiem szczepien. Moj Adas jedynie na menigokoki nie jest zaszczepiony bo w Polsce wystepuja meningokoki typu B na ktore nie ma szczepionki. Zmykam bo Hanka juz sie kreci. Normalnie z Adaska to mialam tak ze jak zasnal w dzien to moglam na zakupy isc :) i wiedzialam ze sie nie obudzi - spal twardo i calkiem sporo a Hanka ucina sobie kilkunastominutowe drzemki, no ale za to w nocy spi :) Buzki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nasz przyjazd na zjazd stoi pod znakiem zapytania niestety :(...Mężu 30 kwietnia wyjeżdza, ale niewiadomo czy na weekend nie będzie musiał jechać na rozeznanie i to naszym autem, więc kicha na całego :( Powiem Wam że czasem mam ochotę krzyczeć z wściekłości...bo jeszcze cały czas mnie to przedszkole nurtuje i co ja z dzieckiem zrobię :( Jedyna miła rzecz to to że na cały czerwiec wybywam z Emilką do Irlandii do przyjaciółki :) mam nadzieję, że nas nie wywali po kilku dniach ;) hihi Odmlekowanie idzie spoko, co drugą noc sie budzi z wrzaskiem i próbuje wymusić mleko, ale nawet nie wstaję i chyba pomału mój mlekołak godzi się z tym że o 2 w nocy mama za żadne skarby świata nie wstaje i nie robi mleka :) Ejmi super że taką pracę dostałaś :) Napewno dasz radę sobie ze wszystkim, z tego co zawsze czytam o Tobie to należysz do osób zorganizowanych więc będzie ok madzialinska jak tam nowy laptop się sprawuje ? deseo ja cały czas myślę o tej ospie, szkoda że ta szczepionka nie jest refundowana :( a niewiesz na jak długo ta szczepionka wystarcza ? czy trzeba doszczepiać ? ja na meningokoki szczepiłam bo często jeździmy na wyspy madzialinska a nie robiłaś może badań u Zuzi w kierunku robaków ? tak pytam bo od mojej kuzynki córka też miała taki niewiadomego pochodzenia ciągły kaszel, ale właśnie taki że raz był a raz go nie było, po zrobieniu mnóstwa badań pod różnymi kątami wyszło że ma glistę ludzką, wyszło to z jakiś przeciwciał z krwi (właśnie glistę tak można wykryć), teraz ją odrobaczyli i zupełnie inne dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Czołem Dziewczęta! Alez cudny dziś dzień... leje i leje od rańca! TYlko spac, a gdzie obiad i spacer? Listku, no tak bywa... ale do zjazdu dużo czasu i może się coś na lepsze zmieni. U nas chyba nie wypali poranny piątkowy przyjazd i bedziemy pónym wieczorem lub noca,bo sucz jedna - szefowa znaczy się, zabrałą mojemu urlop i nie siedzimy w domu sielsko-anielsko. Niestety! A z rewelacji, to dostaliśmy się z odwołania do przedszkola. Ha! Warto próbować! wczoraj złozylismy pismo, a dziś rano były już wyniki. Cieszę się bardzo, choć to przedszkole do którego chcielismy już nam nie bardzo pasuje, bo jest na drugim koncu miasta, a jak mąż zacznie pracować w dyżurach, to nie bedzie komu Maliniasta zawieźć i odebrać. Ale cóż, to już mniejszy problem. Liczymy teraz na jakieś rezerwowoe miejsce w złobku. i mozna będzie zacząc szukać pracy. A co poza tym? Święta super, poza pogodą! Maliniasta szalała na swoim rowerku biegowym, nawet łapie o co tam chodzi. ale jaki ma kask zajebisty! :-) szaleństwo hihi. A i podjelismy próby przejscia z butli na kubek - przy porannym i wieczornym melku,ale nic z tego. Mój nalałą jej mleko w kubek i kazał wypiić, to się patrzyła na ten kubek jak na zamorskie zwierze i nic, mówie mu: daj jej rurkę, lubi pić przez rurke. dalismy, wzieła dwa łyki i koniec. siedzi i się patrzy na to mleko. Mówię do mojego, wlej je w butle i niech już wypije. Poszedł do kuchni, przelał i przychodzi z butla, a Malina okrzyk radosny: mleczko! i wskoczyła do łózka,by wypic i wypiła. CHyba kompletnie nie mogła pojąć jak mleko może być nie w butli. Może kupie jej w kartonikach takie mleka smakowe? no nie wiem.. coś trzeba pokombinować,bo szwagier już mi uwagę zwracał,ze czas wywalić butle. Ale siora najlepiej, po co daję modyfikowane, powinnam dać zwykłe. mówię jej,tak? no to ugotuj, daj i umyj garnek. Chce ci się? ,bo mi nie.. no bo co tu kryć wygoda z mm. A i kupilismy tę huśtawkę, używaną, Kindziula lubi w niej sobie siedzieć i się bujać. fajny zakup, mogę polecić :-) Gawit, jak tam? okres przyszedł? ;-) Dzieki z fotki z Wrocławia, taki super spacer po rynku. I pogoda idealna! Ejmi - gratulacje pracy! Deseo - a u nas swięta fajne, Kinga lubi się wozić i gościc, towarzyska z niej istota,ale dziadki ją nosili cały czas na rękach i teraz trzeba oduczać hihi Madzia rob prześwietlenie, a jak wyjdzie ok, to może faktycznie glistę sprawdz,ale z krwi, nie z kału. choć wąpię, by Zuza coś złapała, skoro tak krótko jest w złobie. Listku - hihi, no zobacz jakie to proste to pozbycie się mleka w nocy, szkoda,ze szybciej nie spróbowałaś! bylibyscie już po! :-) Super! Fajne fotki macie, Emi jak zwykle elegancja -Francja! Sukieneczki, spódniczki... :-) I mam pytanie.. w pt przed swiętami wysyłałam Wam fotki,ale poza toszi to nikt ich nie dostał. Dziwne. siostra też mówie,ze nie ma nic na poczcie. Dostałyście foty? Miłego dnia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agulinia ja dostałam Twoje foteczki i wysłałam Ci odpowiedź na nie, nie dostałaś ? Jeśli nie to napiszę tutaj, śliczne masz córeczki naprawdę !! ale niema co się dziwić za taką ładną mamusią :) Kinga ma śliczny uśmiech :) A Tobie fryzurka przepięknie pasuje :) Może ja też jakies pisemko spłodzę do przedszkola, choć u nas chyba niema szans bo dużo dzieci na liście rezerwowej... Ja już też próbowałam dawać mleko w szklance, ale w efekcie wypijała kilka łyków i reszty nie chciała, za to z butli potrafi za jednym zamachem 210ml wytrąbić... No szkoda szkoda że wcześniej nie spróbowałam, no ale K był w Niemczech a wiem że sama nie dałabym rady, bo bym się przy pierwszym wrzasku złamała...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hej! Dziewczyny doszłam do wniosku, że jestem podła franca ;) ostatnio nic mi nie pasuje :o z chłopem non stop się kłócę, warczę na niego :( , dziecku się obrywa, a wczoraj w pracy miałam ochotę jedną z koleżanek + paru pacjentów wystawić za drzwi, zamknąć je za nimi i nie wpuszczać póki nie będę szła do domu 😠 no i w dodatku pożarłam się z pupilką szefowej 😡 ale kuźwa za wieszacza firanek to ja tam robić nie będę, bo nie mam uprawnień do pracy na wysokościach! poza tym, ja w domu nie wieszam firanek, bo robi to Paweł, a mam to robić w jakimś pieprzonym zakładzie! i jutro są imieniny dyrektora i pupilka szefowej sobie wymyśliła, że przyjadę po nią i ją z kwiatami i prezentem zabiorę! aha! już się rozpędziłam! mieszka w drugim końcu miasta. powiedziałam, że nie ma takiej opcji, bo nie mam jutro samochodu, bo stoi na warsztacie! to wiecie co powiedziała ? że specjalnie auto na warsztat odstawiłam, bo wiedziałam, że są imieniny dyrektora! ( a auto na serio jest na warsztacie, tyle, że pożyczyłam sobie drugie od mamy, ale tego , po tym co mi powiedziała, jej nie powiedziałam ;) ) niech się tłucze z tymi kwiatami i prezentami tramwajem! jak się chce podlizywać szefowej i bierze się za kupowanie prezentów to trzeba też myśleć o tym, że jakoś te prezenty trzeba zawieźć do pracy! raz ją wiozłam i złamanego grosza za to nie dostałam, a auto na wodę czy siki nie jeździ! więc koniec z darmową taksówką! o! i teraz to już chciałabym być w ciąży, bo poszłabym na zwolnienie i chciałabym wtedy widzieć ich miny! a co do ciąży to nie wiem! bo @ nie ma, a wczoraj robiłam test na wieczór i wyszedł negatywny! niby termin @ mam na dziś/jutro, więc może ten test zrobiłam za wcześnie? a może po prostu w ciąży nie jestem , ale jak to nie ciąża, to jakiś psychiatra mi chyba potrzebny, bo jestem nieznośna! i jeszcze jakiś gastrolog by się przydał, bo mam cholerną zgagę i mdłości :( no i w związku z tym to ja nie wiem czy Wy aby na pewno chcecie mnie na tym zjeździe ;) bo ja jestem straszna sucz (jak to Agulinia na szefową męża napisała ;) ) i normalnie jak mi nie minie to aż sama boję się jechać ;) A Agulinia ja też dostałam Wasze fotki, tylko zapomniałam odpisać :( przepraszam :( A dziewczynki masz cudne! Karola taka poważna :) i ślicznie jej w tych włoskach! na prawdę! a Kingul - eh no po prostu ja też taką chcę ;) chłopa mi wypożycz, bo fajne dzieci robi hi hi (to żart oczywiście ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przypomniał mi się wczorajszy tekst Martyny :D na spacery nie zakładam jej już pieluchy, więc wyszłyśmy z domu (wysiusiała się tuż przed wyjściem) uszłyśmy jakieś 200-300 m , a Martyna woła "zejszcze się, zejszcze się" :D faktycznie chciała siku, ale skąd się jej to słowo wzięło? zawsze w domu woła "mama siku", a na ulicy gdzie tłum ludzi to "zejszcze się" :D i dziś w sklepie "poplosimy tubusia pleja" (poprosimy kubusia playa) :D dzietujemy pani, do idzenia :D czasem po prostu nie wiem skąd ona te teksty bierze :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć, dziewczyny. Pisałam do was wczoraj, tutaj, ale mój post przepadł i dopiero dziś to odkryłam. Wywaliło go bo link wkleiłam?? Pamiętacie jeszcze mnie i Iwę? Staram się zaglądać ale zawsze tyle jest wpisów i kontynuacji wątków że nie wiem jak się wtrącić do rozmowy. :( W skrócie o tym co u nas. Podanie do przedszkola złożone, siedzimy w pieluchach po uszy, Iwa nawet jak siada na nocnik, to wstrzymując żeby nic do niego nie trafiło, mówienie nieźle jej idzie, dostała niedawno pierwszy rowerek na dwóch kółkach, z bocznymi, chodzimy na rytmikę bo Iwa uwielbia dzieci i już tego przedszkola też nie może się doczekać (codziennie ma chęć sforsować ogrodzenie do przedszkola, które mamy przed domem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hello :) No i pogoda nam się dziś zkiepsciła, zrobiło się pochmurno i coś popaduje. Ale jest ciepło, więc nie najgorzej. Mała dziś znowu płacze rano urządzała, a było już tak dobrze ;) Najwyraźniej jeszcze będą upadki i wzloty w kwestii przedszkola. Prześwietlenia jeszcze nie robiliśmy. Jutro będziemy się widzieć z panią doktor i ona zdecyduje. Zresztą przesunięcie tego na jutro tez było jej decyzją. Uznała, że jeśli Zuza nie gorączkuje, nie kaszle non stop tylko po spaniu i od czasu do czasu to wstrzymamy się jeszcze te 2 dni. Jutro mamy się rano zgłosić i ja obejrzy, osłucha i najwyżej wyśle nas na prześwietlenie. Powiem Wam, że ten kaszel jest dla mnie dziwny. Bo w nocy pięknie śpi, nawet nie kaszlnie, przy zasypianiu tez spokój. W sumie pojawia się po drzemce (tak jakby jej tam pozasychało w gardle), jak wyje albo krzyczy, przy zmianie temperatury i jak wychodzimy na dwór :O A tak to w zasadzie kaszlu nie ma Dziwaczne to jest Może jakieś inhalacje by jej pomogły. Jutro muszę ta nasza panią doktor pomęczyć. Szczerze to już mam dosyć tego chorowania :( Ola, no nareszcie jakie słówko od Was :) Mylę, że link w poście nie ma nic do rzeczy, kafe ostatnio trochę wariuje i albo postów nie wysyła, albo wysyła po kilka razy ;) My tez jeszcze w pieluchach siedzimy i nie wiem kiedy z nich wyjdziemy, bo Zuzka nie chce na nocnik siadać :O Nie wiem czy w żłobku nie było jakiejś akcji z nocnikiem :O Gawit, każdy ma lepsze i gorsze okresy w życiu ;) Nie wymyślaj i przyjeżdżaj! Najwyżej jak nas mocno wkurzysz to Cie spakujemy i do domu wyślemy hihihih. A z tymi testami i ciąża to różnie bywa ;) Co do koleżanki z pracy to wszędzie się takie gwiazdy znajdzie, nie jesteś osamotniona w tej kwestii :D Teksty Martynki przednie! Ja tez się zastanawiam skąd dzieciaki czasem biorą to słownictwo. Agulinia, ja dostałam foty. Dziękowałam w tym moim dołującym poście ;) Dziewczyny są superowe! Co do Zuzki i prześwietlenia to jutro się okaże. Ja powoli głupieję w tej kwestii. Licze na zdrowy rozsądek i wiedzę lekarki ;) Super, że się dostaliście do przedszkola! My czekamy do 20 kwietnia na listy i się dowiemy na czym stoimy :) No i u nas mleko tez nie przejdzie inaczej niż w butli :O Choć ostatnimi dniami jakoś mniej go idzie. Listku, spokojnie. Jeszcze jest trochę czasu do zjazdu, może się wszystko ładnie poukłada i przyjedziecie :) Trzymam kciuki! Szczerze to jak moja panna dalej tak będzie chorować, to też nie wiem czy przyjedziemy, ale tylko w obawie o Was i resztę dzieciaczków. Wolałabym nie rozsiewać zarazy. Staram się być jednak dobrej myśli. Laptop jest super, tylko ten Windows 7 mnie momentami rozwala, ale stopniowo się do niego przyzwyczajam ;) I dzięki z podpowiedź z tymi robakami. Muszę podpytać jutro lekarki. Deseo, ale nam postów nawklejało ;) Szalona kafe. Super, że u Was wszystko OK.! No to miłego dzionka życzę i pogody!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Helou! Kinga korzysta z huśtawki - znaczy ja korzystam,bo mam ją z głowy hihi na chwilę,a mamusia wskoczyła na net. Ale dziś była afera w nocy, Maniusia się obudziła z wrzaskiem,ze ryba zjadła jej noge i pokazuje mi nawet która noge, ze jej niby nie ma. Szok,wrzasneła,ze myslałam,iż zawału dostane. W swięta oglądał mój ojciec boski film,jak lwy polowały na rózne bawoły, zyrafy i je zjadały. ona niby nie patrzyła,bo biegała z kuzynka,ale kto wie czy czy go nie podejrzała i może wołała,ze to lwy,a nie ryby,ale z tego zaspania to nie wiem już nic. I płacze jej straszne się lekko uspokoiły,ale nadal niestety beksiowata jest i sceny urządza z byle powodu. Zaś Kindziulek dziś konczy 3tyg. I taka się ostatnio kulka zrobiła. JUż całkiem przeszlismy na rozmiar 62. ale coś czuję,ze zaraz wskoczymy w 68, bo Karola też tak miała,rozmiar 56 ze 2- 2,5miesiąca nosiła, potem w 62 na 2 tyg wskoczyła i zaraz już 68. I wagowo idą podobnie, Kinga się troszkę większa urodziła i zawsze troszke więcej na podobnym etapie waży. Niby 5300 teraz jej wyliczyłam na domowej wadze,ale i tak zawsze mniej jest u lekarki. Na 26kwietnia mamy szczepienie drugie,ale chyba je przełozymy po weekendzie majowym,bo bez sensu zaraz po szczepieniu w trasę ruszać, niech jakaś gorączka się przypałeta,albo płacze i bedzie kicha. No i tatuś ma dziś imieniny, jakiś ciacho mu kupię,bo z prezentem nawaliłam i nie mamy nic. Biegłyśmy rano z Kindziulem do galerii (deszcz nas złąpała okrutny hihih),ale nic nie kupiłyśmy,bo nic nie było takiego ,by się skusić. no i plame damy, jak tato wróci z pracy. A rano mówię Karoli, powiedz tacie: tatuś, najlepszego z okazji imienin,a Karola popatrzyła i mówi: powiemy tacie pa,pa!? Ehh i tyle pożytku z dziecka! I dzieki za info i miłe słowa. naprawdę coś się pokiełbasiło z ta począ i czasem z kafe. Gawit! Nie bluźnij, twój materiał genetyczny się sprawdził w 200%- TYsiulkowa jest cudna! ,zatem mysle,ze mój tu już zbyteczny! I to nie TY jakaś taka wczoraj byłaś, tylko cisnienie i pogoda! ;-) A teksty to ma TYska cudne! nauczy inne dzieciaki na zlocie hihi I niestety szefowa mojego to sucz do potęgi! Ale o tym już Wam kiedyś chyba pisałam. jak facet o zdrowych zmysłąch moze wytrzymać w samym babińcu. no nie da się! Madzia - ano dopadło Was, strajk złobkowy. nic nowego tam nie ma, dzieci te same, panie też, no to po co Zuza ma tracić swój cenny czas na wizyty tam? hihi... I wybijcie sobie wszystkie z głowy,ze któraś nie przyjedzie! oj, było by kiepsko! jak bym dopadła taką! Najwyżej będzie Zuza przy Kindzi w maseczce chodziła i już! ;-) Zresztą Kingi już złobkowe wirusy nie ruszają hihih, uodporniona! A swoją droga to chyba zwykły kaszel Wam po przeziębieniu został - taki z tych co to do 6 tyg nawet moga sie utrzymywac. Serio. tak mi się wydaje i inhalacje z soli by pomogły na 100%. Nawet nie pytaj lekarki sama rób. Ola - TY bezczelnico! ;-) czytasz nas i jak ja pytania Tobie zadaje to nawet nie odpowiadasz? to łobuz mały! - jak mawia moje dziecko. Super, ze wszystko u Was dobrze. Zaglądaj częściej,a raczej pisz cześciej! i co tam robicie na tej rytmice? I tak sobie myslę,ze teraz to Iwa chce sforsować płot do przedszkola,ale niedługo to bedzie wisieć z drugiej strony hihi.. LIstku - nie dostałam @ (maila),ale dziękuję. Ja to lubię ojca zoastawić z nimi i potem wpadam robić im fotki,jak się męczą hihi..Mój połozył głowę na lezaczku i włączył wibracje,by mu się lepiej czytało hihi Wariat! I pisz to podanie. my wyszliśmy z założenia,ze lista rezerwowa długa - fakt tylko na 7 pozycji bylismy,ale duża cześć ludzi nie pisze odwołań ,bo się poddaje i zawsze choć 1% szansy jest. A TY nie oddawaj walkowerem,tylko zawalcz. Nic nie tracisz! nic! I dużo wypija Emi, Karola zatrzymała się na 150ml. ale ze szklanki nie ruszy i koniec! może na zlocie damy im z wieczora po kubku i niech piją - w grupie razniej hihi Zrobiłam ogórkową na obiad,bo mój sobie zamówi smierdzącą pizze z owocami morza,jak ja nie znosze tego zapachu. A jutro jak pogoda dopisze to do zwierzątek pojedziemy,bo już ze 3 miechy nas tam nie było. Czy któraz Was korzystała z takiego czegoś co się nazywa rolletic? tak się siada i masują takie kulki,czy co tam jest, pupke? nic się nie robi,tylko liczy na cud! :-) Dobra, umykam! Miłego!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Cześć Piątkowo ;) Dzisiaj trzynasty piątek, oby był dla wszystkich szczęśliwy :) U nas po woli się kręci, tzn co ja wypisuję....idzie kręcioła dostać ;) Mój grafik dnia ostatnio jest mocno napięty, ale jakoś daje radę. Ja chyba lepiej funkcjonuje jak mam ciąg zadaniowy, bo najgorzej na psyche działa na mnie nic nie robienie i rozleniwienie ;) Szkoda tylko, że pogoda nam się popsuła, bo Krzyś ostatnio wcale z dworu nie chce wracać, a dziś musiał się pocieszyć tylko pół godzinnym wyjściem, bo deszcz pada od rana :O W domu zabawki już nie istnieją, jest tylko piłka i plac zabaw i ganianie się z dzieciakami. W ogóle to muszę stwierdzić - o to nie tylko moje spostrzeżenia, że moje dziecko zajebiście rozwinęło się fizycznie. Wszystkie opcje na placu zabaw ma opanowane do perfekcji, włącznie z samodzielnym wchodzeniem na zjeżdżalnie po drabinkach. Żaden jego rówieśnik pod tym względem nie dorasta mu do pięt ;) Poza tym to cieszymy się, że dziś piątek i tatuś przyjeżdża. Przed nami weekend i dla mnie trochę odsapki, mam nadzieję ;) U nas w przedszkolu listy przyjęć będą wywieszone dopiero po 20-stym kwietnia, zatem jeszcze czekamy. Ale pani dyrektor mi zasugerowała, że raczej nie mam się czym martwić :) Agulinia - cieszę się, że dostaliście się do przedszkola z odwołania, widzisz, jednak cuda się zdarzają ;) Fotki dostałam dopiero przedwczoraj i dziękuję ślicznie :) tatuś obłożony dziewczynkami - słodki widok :) I w ogóle to najlepszego dla Przema! Niech mu się szczęści :) Chociaż myślałam, że Przemysława jest jakoś na jesieni.... Karola ma obrazoburcze sny nie ma co, oby jej tak nie zostało! I Kindziorek ma 3 miechy a nie 3 tygodnie, Matka jak Ty liczysz ;) Madzialińska - mam nadzieję, że ten Wasz kaszel to nic groźnego i jak Aga pisze, taki co się utrzymuje długo a na nic nie wpływa, oby tak było. Niestety żłobkowy skarb się Wam przyplątał :O Gawit - Kochana może faktycznie w ciąży jesteś skoro masz takie humory ostatnio ;) wiesz hormony wtedy buzują :) I nie chrzań z tym zjazdem!!! przyjeżdżaj nawet z humorami ;) Co do pracy w domu, ja nie mam z tym problemu, jak coś trzeba zrobić to to robię i koniec :) Lisku- mam nadzieję, że jednak wszystko się Wam poukłada z końcem kwietnia i dacie radę przyjechać. Bo jak nie, to grono będzie okrojone bardzo :O I w ogóle tak pomyślałam, że na zjeździe będzie tylko dwóch chłopców? Bo tylko Krzyś i Szymuś....a reszta to babiniec :) Ale fajnie, bo mój Krzyś bardzo lubi dziewczynki i widzę, że zaczyna konkretnie zabierać się do tematu i łapie wszystkie za tyłki ;) Teraz zmykam. Krzyś padł na drzemkę a ja muszę ogarnąć mieszkanko, pozmywać po obiadku no i niedługo jedziemy po tatusia na dworzec :) Spokojnego weekendu wszystkim życzę :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dzisiaj od rana zagoniona, byłam z Emi w przedszkolu pogadać jeszcze z dyrektorką, paru rzeczy się dowiedziałam a mianowicie że Emi z siódmego miejsca przeskoczyła na piąte na liście rezerwowych, tyle dobrze że choć się coś rusza...tak wiec czekamy na dalej, poza tym poszłam jeszcze do drugiego przedszkola zanieść podanie choć tam szans prawie wcale niema i poza tym przedszkole jest dalej od nas, ale co tam spróbować można. Emi tak patrzała na te dzieci jak się bawiły i tylko gadała Emi bawić chce mamusia plosie, a ja jej tam nie mogłam dać :( takie smutne biedactwo było aż mi jej żal :( Dzisiaj w nocy myślałam że wyjdę z siebie, Emi zrobiła dziś znów taki raban na mleko i wrzeszczała znów prawie 2h...miałam już dosyć, ale nie złamałam sie choć ciężko jest... gawit ehh ja mam podobnie, mnie też nic nie pasuje ciągle chodzę jakaś nabuzowana i wszystko mnie dookoła wkurza... haha a tekst zejszcze się rewelacja :) madzialinska mam nadzieję, że będziecie zdrowi i przyjedziecie na spotkanie, my jeszcze nic na 100% nie wiemy :( Agulinia nie dam się tak łatwo, będę im tam głowę truła w tym przedszkolu aż mi dziecko przyjmną bo niemam co zrobić od września... No Emi zaczęła dużo spijać teraz mleka, czasem jej się zdarzy że wychlapie to 210ml i jeszcze jej 60ml dorabiam i też w całości wydulda, ale za to inne potrawy cieżko wchodzą A ogórkową też mam dziś na obiad, Emi uwielbia :) Ejmi Emi jak widzi plac zabaw to jest afera i trzeba iść niema rady, a czasem to mi tak nie po drodze żeby tam zachodzić bo np. chcę zakupy zrobić na szybko, a Emi mnie tam ciągnie i mnóstwo czasu tam człowiek spędzi, no ale przynajmniej dziecko się wybiega, wyskacze i lepiej śpi ;) A lubi być Krzyś przytulany przez inne dzieci ? bo Emi uwielbia dzieci przytulać a one niekoniecznie chcą i potem jest afera

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Listku - to Krzyś dzieci przytula ale też nie chcą i jęczą :) może się z Emilką zgrają na zjeździe ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aguliniu kochana, bo ja się gubię w gąszczu tekstu. I nie krytykuj bo też będziesz miała kiedyś 35 lat. :D W każdym razie o cokolwiek chodziło, bardzo, bardzo przepraszam że przegapiłam i żałuję. Nawet nie śmiem prosić o powtórkę pytania ale jeśli byś zechciała i pamiętała o co chodziło, to bym się ucieszyła. A moja córa na taką okoliczność miała powiedzenie "O, ty, ma-ciu-ku!" (co chyba znaczyło "o, ty, maluchu!"). Tak było miesiąc temu, teraz mówi trochę wyraźniej. ("Maluchu" to nawet do mnie pasuje.) Z innej beczki. Moja córa zachowuje się żenująco, że tak napiszę wprost. Biega za starszymi chłopakami i naśladuje wszystko (nawet jak jakiś przykładowo wykrzyknie "ał!", to ona odezwie się identycznie.). Dziś pędziła za 7-latkiem aż pod jego dom a potem za nim płakała. Ponadto łamże u dorosłych spotkanych na placach zabaw o zabawki, o coś do picia i podobne. Zaczynam ją upominać i uczyć opanowania i kultury ale na razie idzie opornie a też nie chcę jej wprowadzać w przesadne onieśmielenie. Dodam że gdy się bawi na zewnątrz, to mnie mogłoby nie być.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A co robimy na rytmice? Fajne jest to że rodzic bawi się z dzieckiem. To jedna z nielicznych okazji gdy Iwa mimo obecności innych dzieci (ona szaleje za dziećmi, nawet jeśli nie są wspomnianymi, starszymi chłopcami) ma współdziałać i współdziała ze mną. Tańczymy, śpiewamy, wykonujemy ćwiczenia. Czasem też dzieci robią coś same np biegają z obręczami jako kierownicami samochodów i mają się zatrzymywać na sygnał. Ot, takie zabawy dla maluchów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gawit, ja kiedyś pisałam o przechodzeniu maluchów przez ospę. Iwa chorowała rok temu. Niestety na środku policzka ma dużą, głęboką dziurkę, i kilka na czole a wcale się nie drapała. Pamiętam też jak przechodziłam to ja sama czy moja siostra, obie w starszym wieku więc wiem że Iwa przechorowała to o wiele, wiele, wiele ciężej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Madzialińska... tak co do nocnika... To ja tak pozytywnie podchodziłam do sprawy i to zawsze. Bawiłam się z małą na różne sposoby z wykorzystaniem nocnika a i tak był taki okres gdy ryczała już na sam widok. Mam więc pewność że dziecko nie potrzebuje złych doświadczeń żeby nastawić się negatywnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
"Czy któraz Was korzystała z takiego czegoś co się nazywa rolletic?" Ja korzystałam. Opierając się całą masą masuje się poszczególne części ciała np podudzia, pośladki. Go cały cykl ćwiczeń trwający godzinę. Po takiej godzinie ma się wrażenie wymasowania aż do kości. To odprężające i podobno pobudza jakieś tam funkcje w organizmie. Mi się podobało ale bardziej bawi mnie siłownia, jest mniej zobowiązująca i chyba jednak łatwiej o efekty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam Wieki już do was nie zaglądałam. Jakos tak mijaja te dni szybki, ze czlowiek sie nie obejrzy , a tu kolejny weekend. Choc wiem,ze to zadne tlumaczenie , ze juz z wami nie pisze. U nas wszystko ok. Maly rozgadal sie jeszcze bardziej, od 2 tygodni ładnie mówi "r".Dialog z nim normalny mozna przeprowadzic:) Nocki od dluzszego czasu wreszcie przespane od 20 do 7 rano bez zadnej pobudki, Mleko w nocy sam przestal jesc jakies 4 miesiace temu i wreszcie moge spac bez pobudek . Luksus jak dla mnie ogromny ,bo ja straszny spioch jestem. Zapisalam patrysia do przedszkola, mam je po drugiej stonie ulicy, Powinnien sie dostac, bo dzieciaki z okolic zawsze maja pierwszenstwo, a my to okolica najblizsza:) Co do sikania na noc caly czas pampersa profilaktycznie zakladam,ale od ponad miesiaca juz zadnej wpadki nie bylo,wiec to moze juz pora na zaprzestanie, kupie podklad pod materac w razie wypadku i chyba tak bedzie najlepiej.Dzienne sikanie od listopada bez problemu zawola,ale to ulga dla portfela:) Odnosnie spotkania koncem kwietnia to nie jedziemy w kocnu nigdzie, bo robimy remont u nas w salonie,wiec odwolalismy rezerwacje i moj bedzie robil caly dlugi weekend, a ja mam wolne, wiec oczywiscie z wami sie spotkam.Przyjade w sobote, bo w piatek jestemy zaproszeni na urodziny.Szczegoly bede omawiac z Agulinka. To tyle pokrotce u nas. Pozdrawiam was wszystkie bardzo serdecznie i buziaki dla dzieciaczkow.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie drogie kolezanki! nie bylo mnie na forum... jakies dobre kilka miesiecy, wstyd sie przyznac az... przede wszystkich dziekuje Pani Prezes za wyciągniecie mnie z zaswiatów ...:) Dzieki Aga, glupio mi sie zrobilo ze tyle czasu nie pisalam, ale ciesze sie ze forum tetni zyciem i "namachalyscie" jakies 200 stron podczas mojej nieobecnosci:D rany nawet nie wiem co wam napisac bo nie wiem co ukogo slychac.Wiem tylko że Agulinia ma juz dwie cudne panny, widzialam na zdjeciach, Kinguś slodziak usmiechniety, a Karola to juz wielka panna ! wtelegraficznym skrócie co u Basi: miewa sie swietnia, odpukac w niemalowane nie choruje, mielismy przygodę z wirusem coxsackie ( jakes maly badziew który podobno popularny w tym roku bardzo wsrod dzieci), no i jeno podejrzenie zapalenia pluc, poza tym na szczescie nic. Basia odsmoczkowana w grudniu, odpieluchowana w styczniu, udalo nam sie pozbyc pieluch w ciagu 3 dni i o dziwo ani razu nie mielismy wpadki. teraz wozimy w samochodzie zaasowy nocnik i mamy problem z glowy nawet przy dalsyzch wyjazdach. Basiek do grudnia nie mowił wcale, ja juz sie obawialam ze jakis mruk z niej straszny, ale teraz nadrabia bo wszystko jest "a po co", "dlaczego", "co sie dzieje", "co sie stalo" itp. wszstko musi wiedziec i wszystko komentuje :) ulubione powiedzenie to "nie dziala", nie dziala mama jak sie nie che bawic, nie dziala tata jak nie slyszy ze Basia wola itp. poza tym mówi wszytsko, dosc niewyraznie, ale w sumie mozna ją zrozumiec wiec jest Ok. a tak ogolnie to jestesmy w trakcie zmiany mieszkania, ja zmienilam prace bo w poprzedniej wycisnęli mnie jak gąbkę :) choc teraz wcale nie jest latwiej hehe, ja osobiscie mialam trudni ostatnie kilka miesiecy ale to nie miejsce i czas zeby o tym pisac, Basia jest od wrzesnia zpaisana do przedszkola, a poki co jest z naszą nianią i juz sie stresuje co to bedzie we wrzesniu bo dziewczyny sa bardzo zzyte ze sobą i na pewno obie ciezko zniosą rozłąke. to tyle w ramach przypomnienia ze zyjemy:) obiecywalam sobie przez ostatnie kilka miesiecy ze wróce na forum i postaram sie skrobnąc czasem cos o nas, ale nie wychodzilo. tym razem nie obiecuje :) jak wysle tego posta to poczytam jak sie miewacie i co tam u maluchów formowych. tymczasem sciskamy was mocno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witajcie drogie kolezanki! nie bylo mnie na forum... jakies dobre kilka miesiecy, wstyd sie przyznac az... przede wszystkich dziekuje Pani Prezes za wyciągniecie mnie z zaswiatów ...:) Dzieki Aga, glupio mi sie zrobilo ze tyle czasu nie pisalam, ale ciesze sie ze forum tetni zyciem i "namachalyscie" jakies 200 stron podczas mojej nieobecnosci:D rany nawet nie wiem co wam napisac bo nie wiem co ukogo slychac.Wiem tylko że Agulinia ma juz dwie cudne panny, widzialam na zdjeciach, Kinguś slodziak usmiechniety, a Karola to juz wielka panna ! wtelegraficznym skrócie co u Basi: miewa sie swietnia, odpukac w niemalowane nie choruje, mielismy przygodę z wirusem coxsackie ( jakes maly badziew który podobno popularny w tym roku bardzo wsrod dzieci), no i jeno podejrzenie zapalenia pluc, poza tym na szczescie nic. Basia odsmoczkowana w grudniu, odpieluchowana w styczniu, udalo nam sie pozbyc pieluch w ciagu 3 dni i o dziwo ani razu nie mielismy wpadki. teraz wozimy w samochodzie zaasowy nocnik i mamy problem z glowy nawet przy dalsyzch wyjazdach. Basiek do grudnia nie mowił wcale, ja juz sie obawialam ze jakis mruk z niej straszny, ale teraz nadrabia bo wszystko jest "a po co", "dlaczego", "co sie dzieje", "co sie stalo" itp. wszstko musi wiedziec i wszystko komentuje :) ulubione powiedzenie to "nie dziala", nie dziala mama jak sie nie che bawic, nie dziala tata jak nie slyszy ze Basia wola itp. poza tym mówi wszytsko, dosc niewyraznie, ale w sumie mozna ją zrozumiec wiec jest Ok. a tak ogolnie to jestesmy w trakcie zmiany mieszkania, ja zmienilam prace bo w poprzedniej wycisnęli mnie jak gąbkę :) choc teraz wcale nie jest latwiej hehe, ja osobiscie mialam trudni ostatnie kilka miesiecy ale to nie miejsce i czas zeby o tym pisac, Basia jest od wrzesnia zpaisana do przedszkola, a poki co jest z naszą nianią i juz sie stresuje co to bedzie we wrzesniu bo dziewczyny sa bardzo zzyte ze sobą i na pewno obie ciezko zniosą rozłąke. to tyle w ramach przypomnienia ze zyjemy:) obiecywalam sobie przez ostatnie kilka miesiecy ze wróce na forum i postaram sie skrobnąc czasem cos o nas, ale nie wychodzilo. tym razem nie obiecuje :) jak wysle tego posta to poczytam jak sie miewacie i co tam u maluchów formowych. tymczasem sciskamy was mocno!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Młodamamuśko, ja też właśnie wróciłam (też wczoraj) po bardzo długim niepisaniu. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Hejka, No prosze kto to sie nam odezwal :) witajcie dziewczyny Mlodamamusko ja juz stracilam nadzieje ze kiedys do nas zawitasz :) - a gdzie tym razem bedziecie mieszkac? bo ostatnio chyba ursynow?! zapraszam na bialoleke :) Natalie Ciebie tez sporo nie bylo, no i u Was widze same sukcesy :) My tez juz zaprzestajemy zakladania pieluchy na noc bo od ponad miesiaca pampek jest suchutki Gawit normalnie dawno sie tak nie usmialam - zejszcze sie - tekst the best :) Ola czyli Iwi juz sie za chlopakami ugania :) prosze prosze. A po tej dziurze na policzku nie zaostal zaden slad? bo ja wlasnie balabym sie ze moga zostac jakies slady. Moj Adas to w stosunku do innych dzieci jest raczej nietykalski takze raczej z Krzysiem i Emi by sie nie zgral. On nawet za raczke z innymi dziecmi nie bardzo chce chodzic chyba ze ma to forme zabawy Listku badz dzielna a juz niedlugo bedziesz tylko wspominac pobudki nocne. Super ze Emi tak sie garnie do przedszkola :) choc pewnie jak przyjdzie co do czego to dopadnie ja kryzys Agulinia ja nawet nie slyszalam ze jest cos takiego jak roletic. Co do zdjec to dostalam i tu na forum za nie dziekowalam bo takie dziewczyny jak Wasza 3ka to cudny widok. Gratki z okazji 3mies, my tez juz smigamy w 62 lub mniejszym 68. Super ze hustawka daje rade :) No i zmykam bo Adas ciagnie mnie za nogawke - chce kluseczki - moje dziecko makaron mogloby jesc dniem i noca, nawet taki bez niczego. Milego weekendu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×