Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

MM-

On się rozwodzi i zaczyna związek ze mną

Polecane posty

A wiesz że miałam telefony ..............tylkoże ona była ładny pare kilometrów od domu. Ja wiem że zalanie to nic strasznego ...............wkońcu to 8-me wtym mieskaniu w ciągu 5-lat jestem werteranka w tych sprawach ale nawet mnie dzisiaj poniosło dostało się facetą ze spóldzielni . Tylkoże to nie było takie standartowe zalanie możesz mi wierzyc wiem co mówię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Whim, ty to jesteś kobieta ze wszech miar doświadczona;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hi hi jestem .................wiesz jak to jest co nas nie zabije to nas wzmocni. A przy okazji moja corka dostanie łożko bo jej kanapa przypomina gąbke nasyconą ..................zakładam że nie uda jej sie osuszyć rozlezie się nie ma mocnych na to;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobranoc znikam teraz omen omen idę pod przysznic ...................jakoś niemogę dzisiaj bez wody sie obejść;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam z rana. Whim, współczuję - ja też to przeżyłam. Na szczescie szkód było niewiele, a i ubezpieczona jestem na takie okoliczności. Pozdrowienia z rana- czuję się o wiele lepiej(grzanie czy \"cóś\"? ;-) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
whim.... my dopiero teraz zgłaszalismy do pzu po odszkodowanie za zalanie z lipca- oszacowane mamy co do złotówki i tak juz to co wywalilismy przepadło... ale suma to 3300..... sasiedzi powyzej tez zalani- od lipca maja zatwierdzone ze dostaną odszkodowanie z pzu- ale nic nie widac:) tak wiec...masakra juz współczuję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Whim jak chcesz koniecznie popływac to zapraszam do mnie ;) , jutro w końcu jadę nad morze ;) A ty kochana przyjeżdżając do mnie zobaczysz góry i póżniej razem skoczymy do trójmiasta ;) - co ty na to????? Ja tam bym na twoim miejscu tą opcję wybrała, niz ponowne podtapianie prze sasiadów :O Yennka , a jak dzisiaj samopoczucie?? i katarek ???? Garni ;) ty będz dzielan i nie poddawaj sie, ale dręcz konsultanta w PZU, bo inaczej to o was zapomną, lub wg ich przepisów dojdzie do przedawnienia :O Ani ;) i jak dzisiaj się czujesz bez zęba??????? Ninke, pewnie w pracy ;) Oj dziewczyny ekscytuję się tym wyjazdem jak dziecko na pierwsze kolonie :D:D:D:D:D I jak dla mnie moze byc cały rok taki ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja dzis tak zawalona robotą ze nie mam czasu myśleć o katarkach itd. Ale ogólnie lepiej. dzieki Celi za propozycję rosołku i za pamięć

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zuzzzi... Poczytaj nasz topic wstecz, co i rusz przewijały sie przez niego podobne tematy o które teraz pytasz. Kochana, każda sytuacja jest inna. Jeśli czujesz się niepewnie to poprostu pytaj. Jeśli wybuchasz to też dobrze, bo wyrzucasz z siebie te toksyczne emocje jakie mogłyby cie tylko pogrąząc. Musisz byc szczera ze swoim facetem i tej samej szczerości wymagać od niego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No kobiety pracujące ;) , obiajcie się dzis... nawet nie mam czego sobie poczytać w przerwach między nauką... Ale rozumiem, rozumiem... praca wre... Wy pewnie bardzo zajęte jesteście. Pozdrawiam was i zmykam się uczyć, bo to bezproduktywnie i pusto :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witajcie dziewczyny poswiatecznie i posylwestrowo.Mam nadzieje,ze ten Nowy Rok bedzie dla nas wszystkich o niebo lepszy, niz poprzednie, nawet, jesli były wystarczajaco udane-czego i Wam i sobie zycze z całej duszy....Pozdrawiam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zuzzzi
dzięki :) poczytam jak tylko bedę miała trochę więcej czasu i pewnie odezwę się jeszcze do Was :) pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Szczęsliwa
Hej Net :) Dawno Cię nie czytałam :) Co tam u Ciebie?? W porządku wszystko?? Zuzzzi... badz dzielna :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i się pomyliłam w nicku... przeskoczył mi z jednaj nazwy wyskakującej w okienku na drugą... to wyżej to byłam ja :D No szczęśliwa :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No właśnie mocno czuję jego brak, a właściwie dwóch zębów.... masakra.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No dobra - nadrobiłąm czytanie waszych wpisów :) Celi, raz jeszcze powiem Ci - to fantastycznie :D Yenka, dziękuję za przepisy. Jurto mamy wizytę \"teściów\" i zamierzam dziś coś upiec wiec na pewno się przydadzą. Ani, cieszę się, że przeżyłaś :P Przeczytałam wspaniałe przejścia Whim w sylwestra no i musze opowiedzieć, że mieliśmy podobnie :o Od piątku dzielnie pracowaliśmy w mieszkanku, bo chcieliśmy je wymuskać jeszcze przed nowym rokiem, w niedzielę skończyliśmy malowanie ok.14 i oczywiście utytłani byliśmy jak nieboskie stworzonka. Nas miasto nadciągnęły chmury jakich dawno nie widziałam i słuchajcie była burza! Żartowałam, że to pierwsza wiosenna burza w tym noku. Za pół godziny nie było mi już jednak do śmiechu :o Wyłączyli prąd. Cała dzielnica pozbawiona była energii. Do pogotowia energetycznego nie można się było dodzwonić. Jakby tego było mało (chciałam wziąść prysznic przy świecach) okazało się, że nie ma wody! Pani w pogotowiu kanalizacyjnym powiedziała nam, że burza pozrywała trakcje i z braku prądu przepompownie też nie działają. No jak nie urok to sraczka normalnie :o My to jeszcze mały miś, bo jechałam do pracy w Sylwka i nie musiałam się jakos specjalnie pięknić, ale ludzie którzy planowali u siebie imprezę chyba się załamali. Najlepsze było jednak to, że powiedziano nam że może się uda naprawić awarię ok. 21 a jak nie to dopiero jutro będzie prąd (i woda) 😡 Więc stary rok kończył się nam kąpielą u rodziców J. :P Dzis pomału uwinęłam się z robotą, ale wolę się nie przyznawać bo zaraz znajdą mi coś nie cierpiącego \"trupa\" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Groszku, no cóż.... w sumie to będziesz się śmiała z tego po latach:P Uśmiecham się do Ciebie ciepło, czujesz????;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, ale takiego ciągu niefortunnych wypadków dawno nie czytałam :D Tak, jak pisze Ani... będzie z tego sporo śmiechu jeszcze, jak już nie jest :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No ale skąd burza w zimie?? To już jest wariactwo... Jeszcze troszke i będziemy mieli w Polsce tropiki... poważnie!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Groszku, ja kiedyś byłam zimą w Grecji, w okolicach Nowego Roku, przytrafiła się wówczas burza zimowa(okropna), po której przejściu też prąd padł. A wracając [przez Budapeszt była tam taka burza śnieżna, że myślałam, że już tam utknę do następnego dnia, ale dzielny LOT dał radę i w naszej stolicy przywitało mnie -13. Wszystko w ciągu jednego dnia:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Yeny, chyba się skusze na ciacho o nazwie kapuczino :) Zobaczymy jak mi wyjdzie :P Jak będzie dobre to może zacznę negocjacje handlowe z tatą Johnnego? Żeby mi go \"odstąpił\" za cotygodniową blachę ciasta ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Swoją drogą było straszno - śmiesznie. Ale nie byłoby wam tak zupełnie do śmiechu, gdybyście były spocone, oblepione farbą, z tłustymi włosami, w rozciągniętych ciuchach \"tylko do malowania\" i z wizją Sylwestra za 4 godziny :o Oj, czuję że to będzie rok inny niż wszystkie inne :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
witam powodziowo ................jest jak jest prad w kontaktach mam a w żyrandolach może w piatek przy załozeniu że mury zaczna schnąć. Narazie mam umyte okna bo wygladały fajnie całe zalane i staram się osuszyc dywany i podłogę .................marnie mi to idzie ale co tam. Szkode zgłosiłam jutro najpózniej ma byc pan od strat ..................zobaczymy . Ale mam fajnie bo moja kuchnia która brdzo lubie napuchła i wygląda bajecznie taka pulchna ...................................

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Whim, cieszę się, że nie mieszkam nad Tobą:P czytałaś @, jak ja zupełnie niczego nieświadoma zalałam sąsiada....cholerny \"oring węrzyka\"(bo tak napisał fachowiec wezwany do reklamacji) Trzymaj się, widzisz ty masz kuchnię spuchniętą, a ja twarz:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Witam was. Celi, poczta mi wariuje juz od dłuższego czasu, niestety. Groszku - ten placek to ulubiony mojego ksieciunia. Naprawdę jest niezłe, spróbuj zrobić - powinien sie udać - jest w sumie prosty w wykonaniu. wracam do papierków moich kochanych ;-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×