Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...
biedronka12

Czy uważacie, że takie alimenty będą sprawiedliwe ?

Polecane posty

Rozstałam się z ojcem mojego dziecka (nie był nigdy moim mężem) byłam z nim przez 15 lat, ale od dłuższego czasu po prostu między nami się nie układało i uznaliśmy, że po prostu będzie lepiej jak się rozstaniemy. Jako, że nie był moim mężem, a mamy razem 11-letnią córkę to jedyny problem jaki mamy to kwota alimentów. Ja zaproponowałam 2,5tys zł, tak wiem, że zaraz zostanę zjechana, ale fakt jest taki, że dla niego te 2tys zł to jest kwota, której on i tak jakoś zbytnio nie odczuje, to jest mniej, niż 10% jego zarobków, więc byłoby dziwne gdyby przy tak wysokich zarobkach miał płacić 500 czy 700zł, generalnie on od siebie proponuje 1,2tys zł czyli połowę tego co jest dziwne moim zdaniem, ponieważ jak byliśmy razem to on i tak wydawał na nią więcej, a bądź co bądź dziecko nie powinno odczuć konsekwencji naszego rozstania, po za tym dziwne to jest, że człowiek, który na głupoty wydaje zdecydowanie więcej teraz kłóci się o głupi 1tys zł. Niestety, ale z tego co widzę polubownie tego się nie da załatwić, bo mamy zupełnie inne zdania, będę musiała z tym iść do sądu. Czy naprawdę myślicie, że przy jego zarobkach kwota którą proponuje jest niesprawiedliwa ? O jaką kwotę wy byście wnosili gdyby wasz były facet tyle zarabiał i jednocześnie tyle wydawał na głupoty ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ty te 2 tys będziesz wydawać na ważne potrzeby(ortodontę, korepetycje, kursy językowe itp) dziecka czy na głupoty? 😉

A tak już całkiem poważnie uważam że rodzic żyjący na wysokim poziomie powinien taki sam poziom zapewnić swoim dzieciom. Mam znajomego który ma zasadzone niewielka kwotę alimentów ale też zabiera dziecko często do siebie, kupuje ubrania, zabiera na wakacje daje dziecku kieszonkowe. Można uznać ze to prezenty dla dziecka ale robi też inne rzeczy opłaca basen i wozi tam dziecko. Dokłada też się byłej kiedy robi dla dziecka większy zakup np rower czy trampolina na podwórze. Można się dogadać w ten sposób? Rozumiem że córka zostaje z tobą a jaki będzie jego wkład w opiekę nad nią?

Jeśli się jednak nie dogadacie zostaje sąd. Skoro jest tak jak mówisz i ma wysokie zarobki to sąd powinien się przychylić do proponowanej przez ciebie kwoty 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Idź i ureguluj to sądownie. Masz wyrok i będzie musiał dać tyle, ile zasądzi sąd. Znam przypadek, kiedy rodzice dziecka się dogadali odnośnie alimentów i przez jakiś czas było ok. Z czasem jemu przestało pasować płacić umówioną kwotę i płaci tyle, ile mu się podoba.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
16 minut temu, Annn2020 napisał:

A ty te 2 tys będziesz wydawać na ważne potrzeby(ortodontę, korepetycje, kursy językowe itp) dziecka czy na głupoty? 😉

A tak już całkiem poważnie uważam że rodzic żyjący na wysokim poziomie powinien taki sam poziom zapewnić swoim dzieciom. Mam znajomego który ma zasadzone niewielka kwotę alimentów ale też zabiera dziecko często do siebie, kupuje ubrania, zabiera na wakacje daje dziecku kieszonkowe. Można uznać ze to prezenty dla dziecka ale robi też inne rzeczy opłaca basen i wozi tam dziecko. Dokłada też się byłej kiedy robi dla dziecka większy zakup np rower czy trampolina na podwórze. Można się dogadać w ten sposób? Rozumiem że córka zostaje z tobą a jaki będzie jego wkład w opiekę nad nią?

Jeśli się jednak nie dogadacie zostaje sąd. Skoro jest tak jak mówisz i ma wysokie zarobki to sąd powinien się przychylić do proponowanej przez ciebie kwoty 

Twój znajomy stanowi wyjątek, bo większość rozstań to darcie ryja i robienie na złość byłemu ewentualnie byłej. Tu zostaje jedynie rozwiązanie sądowe ale więcej niż te 1200 raczej nie dostanie. Sąd obliczy koszty utrzymania dziecka i podzieli je między rodziców. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
9 minut temu, DANIEL napisał:

Twój znajomy stanowi wyjątek, bo większość rozstań to darcie ryja i robienie na złość byłemu ewentualnie byłej. Tu zostaje jedynie rozwiązanie sądowe ale więcej niż te 1200 raczej nie dostanie. Sąd obliczy koszty utrzymania dziecka i podzieli je między rodziców. 

Nie. Sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe ojca i na tej podstawie przyznaje alimenty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Annn2020 napisał:

A ty te 2 tys będziesz wydawać na ważne potrzeby(ortodontę, korepetycje, kursy językowe itp) dziecka czy na głupoty? 😉

 

Tak, wiem, że są stereotypy o matkach, które żyją z alimentów, oczywiście ja do takich osób należeć nie zamierzam, pieniądze w 100% będą wydawane na ważne potrzeby plus rozrywkę dla dziecka. 

 

1 godzinę temu, Annn2020 napisał:

A tak już całkiem poważnie uważam że rodzic żyjący na wysokim poziomie powinien taki sam poziom zapewnić swoim dzieciom.

No ja też tak uważam, dlatego nie sądzę, żebym alimenty, które proponowała były jakieś mega wysokie.

 

1 godzinę temu, Annn2020 napisał:

Rozumiem że córka zostaje z tobą a jaki będzie jego wkład w opiekę nad nią?

No myślę, że tak jak w większości rodzinach po rozwodzie, jako, że moja córka ma bardzo dobre relacje ze swoim ojcem to myślę, że sama będzie chciała przebywać u niego choćby na weekendy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Unlan napisał:

Idź i ureguluj to sądownie. Masz wyrok i będzie musiał dać tyle, ile zasądzi sąd. Znam przypadek, kiedy rodzice dziecka się dogadali odnośnie alimentów i przez jakiś czas było ok. Z czasem jemu przestało pasować płacić umówioną kwotę i płaci tyle, ile mu się podoba.

No też myślę, że bez sądu tutaj się nie obędzie, zwłaszcza, że nie zgadzamy się co do kwoty alimentów. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, DANIEL napisał:

Twój znajomy stanowi wyjątek, bo większość rozstań to darcie ryja i robienie na złość byłemu ewentualnie byłej. Tu zostaje jedynie rozwiązanie sądowe ale więcej niż te 1200 raczej nie dostanie. Sąd obliczy koszty utrzymania dziecka i podzieli je między rodziców. 

Tylko, że dla niego te 2-2,5tys zł to jest nic, on więcej wydaje na swoje ubrania. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autorko Sąd w takim razie pomoże ustalić kwotę alimentów i oby ojciec dziecka się stosował. Fakt lepiej mieć to na papierze ale to też nie gwarancja. Też mam zasadzone alimenty na dziecko a 2 lata ich na oczy nie widziałam. Ale pewnie ojciec twojego dziecka uczciwie pracuje 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy zarobki partnera są udokumentowane i czy odprowadza od nich podatek. W sądzie należy udokumentować zarobki. Może się okazać, że sąd zasądzi 500. I będzie bida.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Postaw się w odwrotnej sytuacji gdyby  to córka mieszkała z ojcem, a ty płaciłabyś 2-2,5 tyś alimentów. Czy całe pieniądze+jego wkład na utrzymanie przeznaczałby tylko na dziecko, to tak są sprawiedliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Gość 333 napisał:

Postaw się w odwrotnej sytuacji gdyby  to córka mieszkała z ojcem, a ty płaciłabyś 2-2,5 tyś alimentów.

Jakbym zarabiała  20 tyś miesięcznie jak mąż autorki to bez problemu bym tyle płaciła,  nawet więcej!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bimba napisał:

Jakbym zarabiała  20 tyś miesięcznie jak mąż autorki to bez problemu bym tyle płaciła,  nawet więcej!

nie o to mi chodziło, czy by płaciła czy nie, bo ta kwota przy tych zarobkach to nic, ale czy na pewno w całości te pieniądze będa przeznaczone na dziecko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Myślisz że tak trudno przy dzisiejszych cenach wydać 2 tyś na dziecko?

Czynsz, prąd, woda, gaz,  paliwo, jedzenie, ubrania, buty, dentysta, leki, książki, zabawki, wyjścia, dodatkowe zajęcia, wycieczki

Myślisz że dziecko je tylko chleb z pasztetową i bawi się patykiem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 minut temu, Bimba napisał:

Myślisz że tak trudno przy dzisiejszych cenach wydać 2 tyś na dziecko?

Czynsz, prąd, woda, gaz,  paliwo, jedzenie, ubrania, buty, dentysta, leki, książki, zabawki, wyjścia, dodatkowe zajęcia, wycieczki

Myślisz że dziecko je tylko chleb z pasztetową i bawi się patykiem?

A gdzie ja napisałam, że trudno wydać  2 tyś, albo, że autorka chce za wysokie alimenty? Ale widzę, że  szukasz zaczepki i próbujesz sprowokować, tak jak to masz tutaj w zwyczaju.

Już się nie rób taką  arystokratką. Poza tym są jeszcze pieniądze matki na utrzymanie dziecka,  tak więc to nie jest 2-2,5tyś.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co to jest 2000 zl na os w dzisiejszych  czasach? Jak facet zarabia 20 tys to tak powinien  placic duzo wiecej niz te 2 tys. Nawet jak matka nie wyda calej kwoty to moze odlozyc na pozniej. 

 

 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście autorka również będzie miała wkład w wysokości 2,5 tys (tak, tak wiem, nie dzilii się na pół). Sąd zasądza alimenty na uzasadnione potrzeby dziecka, co trzeba udokumentować. Mam nadzieję, że autorka ma potwierdzenie, że wydaje na utrzymanie dziecka 4-5 tys miesięcznie w zakresie uzasadnionych potrzeb. 

A co do wydawania pieniędzy przez faceta. Misiu kolorowy, jego kasa i wydaje ją na co chce, a Tobie nic do tego. Czyżby bolało, że skończyła się kasa faceta i trzeba będzie trochę obniżyć standard życia, pójść do pracy? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, Gość 333 napisał:

gdzie ja napisałam, że trudno wydać  2 tyś, albo, że autorka chce za wysokie alimenty? Ale widzę, że  szukasz zaczepki i próbujesz sprowokować, tak jak to masz tutaj w zwyczaju.

Już się nie rób taką  arystokratką. Poza tym są jeszcze pieniądze matki na utrzymanie dziecka,  tak więc to nie jest 2-2,5tyś

Ja Cię zaczepiam i prowokuję bo napisałam ile kosztuje utrzymanie dziecka?

W jaki sposób robię z siebie arystokratkę?

Bo nie chce żeby dziecko jadło byle co, wyglądało jak kocmołuch i nigdzie z domu po szkole nie wychodziło?

Matką też dokłada, a najwięcej swojego czasu w którym mogłaby no zarabiać  pieniądze. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jezeli ojciec duzo zarabia to mozesz wyjsc z takimi alimentami, ale sad przysadzi, ile przysadzi.  

Teraz na dziecko idzie wiecej pieniedzy poniewaz jednak wiekszosc rodzicow posyla dzieci na nauki jezykow, lekcje tanca, plywania, obozy sportowe itd.  Nie ma sie tez co oszukiwac, ale elektronika dla dzieci nastoletnich jest potrzebna i kosztuje.

Wyzej podany przyklad taty, ktory kupuje prezenty jest fajny o tyle, ze jest dzieckiem zainteresowany, ale powinien placic wiecej skoro moze tyle ekstra rzeczy oplacac.  Tatus nie powinine byc widziany jako osoba, ktora ma pieniedze i kupuje dziecku wszystko.  Te pieniadze powinny byc widziane przez dziecko jako wspolny wysilek rodzicow, a nie tatus-cudo, a mama nie ma.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Unlan napisał:

Nie. Sąd bierze pod uwagę możliwości zarobkowe ojca i na tej podstawie przyznaje alimenty.

Sąd bierze pod uwagę potrzeby dziecka, a później dzieli je między rodziców teoretycznie tak żeby ich wkład w wychowanie był podobny. Jeżeli chodzi o możliwości zarobkowe ojca to nie jest jedyne kryterium brane pod uwagę, a już na pewno nie przy tej wysokości zarobków. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mi się też wydaje, że te 2.5 tys to nie jest jakaś kosmiczna kwota. Przecież czynsz, gaz, woda i prąd też kosztują. Jakby autorka mieszkała sama to te koszty mogłyby być jednak mniejsze. Do tego jedzenie, rozrywka, dodatkowe zajęcia, książki, zabawki etc...Zresztą sama widzę ile miesięcznie wydaje na córkę i gdyby stało się tak, że to ja bym musiała płacić alimenty i zarabiałabym tyle kasy, to nie byłoby mi żal tych pieniędzy. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Bimba napisał:

Myślisz że tak trudno przy dzisiejszych cenach wydać 2 tyś na dziecko?

Czynsz, prąd, woda, gaz,  paliwo, jedzenie, ubrania, buty, dentysta, leki, książki, zabawki, wyjścia, dodatkowe zajęcia, wycieczki

Myślisz że dziecko je tylko chleb z pasztetową i bawi się patykiem?

Haha, w sumie napisałam poniżej to samo-nie zapoznałam się wcześniej że wszystkimi wpisami😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, Alutek napisał:

Czy zarobki partnera są udokumentowane i czy odprowadza od nich podatek. W sądzie należy udokumentować zarobki. Może się okazać, że sąd zasądzi 500. I będzie bida.

Tak są udokumentowane. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Gość 333 napisał:

Postaw się w odwrotnej sytuacji gdyby  to córka mieszkała z ojcem, a ty płaciłabyś 2-2,5 tyś alimentów. Czy całe pieniądze+jego wkład na utrzymanie przeznaczałby tylko na dziecko, to tak są sprawiedliwe.

Znaczy gdybym zarabiała tyle kasy i córka mieszkałaby z ojcem to oczywiście nie miałabym żadnego problemu, żeby tyle płacić, oczywiście musiałabym mieć pewność, że rzeczywiście cała kasa idzie na dziecko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Sansey napisał:

Mi się też wydaje, że te 2.5 tys to nie jest jakaś kosmiczna kwota. Przecież czynsz, gaz, woda i prąd też kosztują. Jakby autorka mieszkała sama to te koszty mogłyby być jednak mniejsze. Do tego jedzenie, rozrywka, dodatkowe zajęcia, książki, zabawki etc...Zresztą sama widzę ile miesięcznie wydaje na córkę i gdyby stało się tak, że to ja bym musiała płacić alimenty i zarabiałabym tyle kasy, to nie byłoby mi żal tych pieniędzy. 

Też uważam, że nie jest to jakaś mega wygórowana suma, ale jak będzie miał jakieś wątpliwości to oczywiście nie będę miała problemu z udowodnieniem na co ile wydaje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, biedronka12 napisał:

Znaczy gdybym zarabiała tyle kasy i córka mieszkałaby z ojcem to oczywiście nie miałabym żadnego problemu, żeby tyle płacić, oczywiście musiałabym mieć pewność, że rzeczywiście cała kasa idzie na dziecko. 

No to sama sobie odpowiedziałaś, będą sprawiedliwe. Zreszta ojciec dziecka przy takich zarobkach nawet tego nie odczuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mysle, ze przy takich zarobkach ojca wcale nie beda to wygorowane alimenty. Przypuszczam, ze w zwiazku z Waszym rozstaniem i przejeciem przez Ciebie opieki nad corka jej standard zycia sie obnizy. Sad bierze to pod uwage. Dlaczego dziecko ktore dotychczas zylo w wygodnym domu, chodzilo do swietnej prywatnej szkoly, na dodatkowe zajecia, ubierane bylo w rzeczy doskonalej jakosci, nagle ma to wszystko stracic bo rodzice juz sie nie kochaja? Z duzym prawdopodobienstwem sad uzna, ze nie ma powodu obnizac standardu zycia dziecka skoro rodzica ktory nie bedzie sprawowal glownej opieki nadal stac na utrzymanie dziecka na wysokim poziomie. Oczywiscie to tylko moje domysly, jednak mysle, ze masz szanse otrzymac alimenty tej wysokosci. Musisz jednak wylazac, iz takie pieniadze sa rzeczywiscie potrzebne by zapewnic corce zycie na poziomie jak przed rozstaniem z jej ojcem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Uważam, że jak najbardziej. Kumpel zarabiający 4-5 tysięcy dostał 2400 na dwoje dzieci, więc skoro twój eks zarabia grubo powyżej 20 tysięcy to 2,5 tys to nie jest żaden ewenement. Szkoła, wakacje, trochę zajęć dodatkowych, prywatna opieka dentystyczna czy lekarska - i już po kasie. 

Tyle, że pytasz na forum gdzie się uważa, że pensja rzędu 3 tysięcy jest wysoka, więc zaraz cię tu zjedzą. 

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.08.2020 o 11:30, biedronka12 napisał:

Rozstałam się z ojcem mojego dziecka (nie był nigdy moim mężem) byłam z nim przez 15 lat, ale od dłuższego czasu po prostu między nami się nie układało i uznaliśmy, że po prostu będzie lepiej jak się rozstaniemy. Jako, że nie był moim mężem, a mamy razem 11-letnią córkę to jedyny problem jaki mamy to kwota alimentów. Ja zaproponowałam 2,5tys zł, tak wiem, że zaraz zostanę zjechana, ale fakt jest taki, że dla niego te 2tys zł to jest kwota, której on i tak jakoś zbytnio nie odczuje, to jest mniej, niż 10% jego zarobków, więc byłoby dziwne gdyby przy tak wysokich zarobkach miał płacić 500 czy 700zł, generalnie on od siebie proponuje 1,2tys zł czyli połowę tego co jest dziwne moim zdaniem, ponieważ jak byliśmy razem to on i tak wydawał na nią więcej, a bądź co bądź dziecko nie powinno odczuć konsekwencji naszego rozstania, po za tym dziwne to jest, że człowiek, który na głupoty wydaje zdecydowanie więcej teraz kłóci się o głupi 1tys zł. Niestety, ale z tego co widzę polubownie tego się nie da załatwić, bo mamy zupełnie inne zdania, będę musiała z tym iść do sądu. Czy naprawdę myślicie, że przy jego zarobkach kwota którą proponuje jest niesprawiedliwa ? O jaką kwotę wy byście wnosili gdyby wasz były facet tyle zarabiał i jednocześnie tyle wydawał na głupoty ?

Powiedz w sądzie że mała chce nowego srajfona za 4 tyś zł bo to podniesie jej standard życia.Sąd na pewno weżmie to pod uwagę przy ustalaniu wysokości alimentów. Atak całkiem poważnie to żależy od kilku czynników. Po aktorach widać jak matki ich doją na alimenty. Po 10 koła miesięcznie bo gówniak musi mieć same najlepsze rzeczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja na twoim miejscu nie odchodziłabym od faceta który tyle zarabia, zacisnęłabym zęby i bym z nim dalej była. Co z tego że się między wami nie układa,bije cie,poniża? Zobaczysz że będziesz żałowała gdy twój poziom życia obniży się o 360 stopni.

  • Like 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×